![]() |
|
Transformers (2007) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: TRANSFORMERS UNIVERSE (https://forumkmf.pl/Forum-TRANSFORMERS-UNIVERSE--68) +---- Wątek: Transformers (2007) (/Thread-Transformers-2007--330) |
- Anonymous - 29-03-2007 Cytat:roboty nie mogą się naparzać na złomowisku? kwaśny deszcz nie może padać,może, ale potraktowałem te dwa elemenmty tylko jako reprezentację większej całości którą tu postulujesz. Zresztą co tam, i tak wiadomo co będzie > błyszczące, wypolerowane, pełne wystajacych na wszystkei strony, drobnych części, przebajerowane jak tylko się da roboty których nie było ani w komiksach ani w kreskówkach , a jedyne co mają z nimi wspólnego to imię i w paru przypadkach kolor (opik jeszcze głowę) i tyle. - Mental - 29-03-2007 a więc wychodzi na to, że obydwaj będziemy niezadowoleni :) przy czym ja podwójnie: nie dość, że zaserwują mi kolejną wakacyjną przygodę, to jeszcze na dodatek niewolniczo (albo prawie niewolniczo) naśladującą komiks. - Anonymous - 29-03-2007 Cytat: to jeszcze na dodatek niewolniczo (albo prawie niewolniczo) naśladującą komiks.No ciekawe, bo własnei w tym filmie od cholery pozmieniano w stosunku do komiksu i własnie zmian tych jak dla mnie jest ZBYT DUŻO, co mnie zasadniczo wkurza. - Mierzwiak - 29-03-2007 Gieferg, jako fan Batmanów Burtona powinieneś doceniać odejście od komiksu. Ja ogólnie mam w dupie czy coś jest wierne komiksowi, czy nie. Film ma mi się podobać i tyle. Poza tym zbytnia wierność raz wychodzi na dobre (Sin City), a czasem nie wychodzi na dobre (300). PS. Mental, Twoja wizja jest zajebista. - Mental - 29-03-2007 ja komiksu nie czytałem, więc się nie wypowiadam - wychowałem się na kreskówkach. a zatem będzie tak: ja będę niezadowolony z jakości (krzepiąca historyjka na wakacje), a ty - z nonszalancji w traktowaniu materiału źródłowego :) Mierzwiak napisał(a):Mental, Twoja wizja jest zajebista. Dzięki, Mierzwiak. Pamiętaj tylko, że chciałbym przed śmiercią poznać twoje zdanie na temat innej wizji, jeśli wiesz, o czym mówię :) - Mierzwiak - 29-03-2007 Wiem, sorry ale nie mogłem się zebrać. Dostaniesz recenzję jutro razem z kawałkiem mojego. Wracając do Twojej wizji, widzę mroczną planetę, pokrytą dziwnymi, gigantycznymi metalowymi konstrukcjami. Wszystko pokrywa rdza, widać że jest to bardzo, bardzo stare. - Mental - 29-03-2007 ja widzę to samo :) był taki motyw w Transformerach The Movie, ale tam jechało dziecinadą na kilometr. ale klimat złomowiska to jest to... aż mnie ciary przechodzą jak o tym myślę :) można by na tej podstawie stworzyć na potrzeby filmowe całkowicie nową historię... ps. wiecie, jakim kawałkiem okrasiłbym pojedynek Prime'a z Megatronem? początek "Kingdom of Heaven" directors cut i OVERTURE otwierająca film. to byłoby kurwa niesamowite :) - Mierzwiak - 29-03-2007 Bardzo ciekawi mnie, jaki wpływ na otoczenie będą mieć pojedynki robotów. W trailerze widać kawałek rozróby na autostradzie i w mieście. Tylko czy będzie to prawdziwa rozwałka? Osobiście widzę sceny, w których jeden robot rzuca drugim w biurowiec, w którym akurat przebywa masa ludzi. I większość z nich ginie. Nie trzeba tego pokazywać, ale wystarczy sugestia, świadomość że oni zginęli. - Mental - 29-03-2007 z pewnością nie będzie drastycznych scen, przedstawiających zakrwawione zwłoki - ot, zawali się frontowa ściana budynku i tyle. mając w pamięci perfekcyjnie bezkrwawą Wojnę światów, niczego innego nie należy się spodziewać. - Mierzwiak - 29-03-2007 No ale w Wojnie mimo wszystko sugestywnych obrazów nie brakowało - rozsypujący się w popiół ludzie cały czas robią na mnie wrażenie, jest w tym coś przerażającego i nie trzeba tu wcale krwi. Cały czas zastanawia mnie, skąd wzięło się R dla Transformersów. Na pewno nie język, nie krew, więc pewnie sugestywna przemoc. Tylko wobec kogo? Robot bijący robota? A może faktycznie są tam jakieś sceny w których roboty w niezbyt miły sposób rozprawiają się z homo sapiensami. - Anonymous - 29-03-2007 Mierzwiak napisał(a):Gieferg, jako fan Batmanów Burtona powinieneś doceniać odejście od komiksuOd wakacji 2005 jestem bardziej fanem Batman Begins niż Burtonowskiego. Cytat:ja komiksu nie czytałem, więc się nie wypowiadam - wychowałem się na kreskówkach.Ja się wychowałem na komiksie i TF:TM, serial obejrzałem dopiero w zeszłym roku i do komiksu mu cholernie daleko (po prostu miał target w niższym przedziale wiekowym , tak przynajmniej wnioskuję po porównaniu jednego z drugim). Akurat TF:TM trzymał poziom bardziej zblizony do komiksów niż serialu (choćby te wszystkie zgony pozytywnych bohaterów). - Mental - 29-03-2007 Do Mierzwiaka: z tym popiołem to masz rację - w ogole cały film jest bardzo konceptualny. wracając do mojej propozycji :) ja widzę to tak: na tle sino-czerwonego nieba odcinają się kontury statku. otwiera się klapa umieszczona pod kadłubem i z wnętrza pojazdu wysypuje się kawalkada odpadków, która następnie ląduje na powierzchni planety na jakimś upiornym złomowisku. pojazd zatacza kółko i znika w chmurach. schodzimy na ziemię - widać śmietnisko, pokryte siecią fabryk i kompleksów przerabiających złom na jakies tam surowce. w kompleksach fabrycznych pracują maszyny przystosowane do tego typu roboty (a zatem pojazdy, buldożery, autoboty właśnie). Na skutek nieporozumień w społeczności maszyn, tworzą się dwie frakcje. W pewnym momencie dochodzi do buntu - walka toczy się o władzę, o to, kto pracuje, a kto pracę dawkuje. Na czele jednej frakcji staje Optimus - na czele drugiej Megatron. Pierwszy został wytypowany głosem ogółu. Drugi - sięgnąłby po władzę przemocą. Wszystko po to, żeby już na starcie odseparować od siebie "dobrych" i "złych" (bardzo chciałbym, aby historia miała klasyczne korzenie; wówczas ewentualny wstrząs w zakończeniu byłby murowany). Nowe jednostki powstawałby w fabrykach rękami robotów z elementów zużytej maszynerii, zalegającej na wielkich polach (widzę te scenę przed oczami: w strugach kwaśnego deszczu roboty przeczesują rozległe śmietnisko w poszukiwaniu części do swoich projektów). aby całość zyskała tragicznego wydźwięku :) roboty podlegałby procesowi "starzenia się". tak chciałbym poprowadzić intrygę, żeby na końcu stanęli naprzeciw siebie dwaj "umierający" przeciwnicy i stoczyli patetyczny ostatni bój, rozstrzygający o wszystkim. jak powiedziałem, overture z "Kingdom ofHeaven" byłaby idealnym akompaniamentem dla końcowego pojedynku. nie wiem, co o tym sądzicie, ale według mnie takie postawienie kwestii maszyn byłoby w kinie czymś najzupełniej świeżym. literatura sci-fi dostarcza wielu znamienitych przykładów, wystarczyłoby stosownie "uszczegółowić" tę opowieść i mamy naprawdę fajną historię - brudną, mroczną, samowystarczalną, bez ratowania ludzkości i amerykańskiego heroizmu. aha, jeszcze coś tytułem wyjaśnienia: akcja toczyłaby się wyłącznie na złomowisku (pokrywającym całą powierzchnie planety). niesprzyjające warunki pogodowe, spore wahania temperatur etc. nie wiadomo, kto dostarcza śmieci, kto umieścił na tej planecie maszyny do ich obróbki i segregacji. planeta stanowiłaby jeden z wielu punktów rozsianych we wszechświecie, do którego zwoziłoby się odpadki i toksyczne motywy. kurde. przypomnijcie sobie początek A3 i te dźwigi porastające zbocze. To jest To. - Mierzwiak - 29-03-2007 Bardzo ładnie, widzę to tak samo. Co to za różnica, czy bohaterami takiej historii są ludzie, czy roboty? Liczy się efekt finalny. Poza tym dlaczego roboty miałyby być zarezerwowane do infantylnych bajeczek? To mógłby być kapitalny film. Myślę że podobne ujęcia jak te z Alien 3 byłyby wskazane: ![]()
- Mental - 29-03-2007 Miwerzwiak, orgazm :) Pierdolę - zaczynam pisać historię. Najpierw ogólny zarys, a następnie systematyczne wzbogacanie fabuły i charakterystyka maszyn. Przypomne sobie trochę Dicka i Asimova, zobaczymy, co sie urodzi. Bez odbioru :) Kurde, jeszcze jedna scena :) Optimus w odosobnieniu przygotowuje się do walki (montuje broń, sprawdza, czy wszystkie przekładnie funkcjonują należycie) Jest upozowany na wielkiego wodza, wygląda niczym kruszejący monolit. Pada deszcz. Strugi wody spływają po jego metalowym korpusie. Dużo w tym posągowości, ale o to mi chodzi - patos wymieszany z przygnębiającą atmosferą filmu dawałby niesamowity efekt. Zresztą byłaby to dość pokrętna podniosłość. Wszystko niszczejące, zardzewiałe, osamotniona planeta-złomowisko, na której garstka robotów toczy anonimową walkę. - Mierzwiak - 29-03-2007 TAK!!! Genialne. Widzę też taką oto scenę: pada deszcz. Na tle nieba widzimy wysokie wzniesienie złożone z żelastwa. Błysk rozświetla otoczenie - dopiero teraz dostrzegamy, że na szczycie siedzi Optimus. Sam, jak posąg, wpatruje się w horyzont. W tle, za nim, niebo przecina błyskawica. Widzimy go z bliska. Żadnej muzyki, tylko deszcz uderzający o jego zardzewiałe cielsko. - Anonymous - 29-03-2007 Cytat:Wszystko niszczejące, zardzewiałe, osamotniona planeta-złomowisko, na której garstka robotów toczy anonimową walkę. Walczą nie wiadomo o co i po co i c**j wie czemu zmieniają się w ziemskie pojazdy z ciężarówką w amerykańskich barwach narodowych na czele. faktycznie genialne :? . To już lepiej olać TFy, Optimusa, megatrona itd. i wymyślić sobie od podstaw film o zardzewiałych robotach :P - Mierzwiak - 29-03-2007 Gieferg napisał(a):c**j wie czemu zmieniają się w ziemskie pojazdyA to jest dobre pytanie odnośnie komiksu. Wyjaśni mi to ktoś? - Mental - 29-03-2007 Gieferg napisał(a):Walczą nie wiadomo o co i po co i c**j wie czemu zmieniają się w ziemskie pojazdy z ciężarówką w amerykańskich barwach narodowych na czele. faktycznie genialne wiadomo, o co walczą. wiadomo, czemu się zmieniają - bo zostały wybudowane przez ludzi i umieszczone na planecie przez ludzi. tylko że o ludziach w tej "alternatywnej" historii nie będzie mowy. ani słowem. statki dostawcze to jedyny sygnał "z zewnątrz", choć równie dobrze mogą to być zdalnie sterowane pojazdy. ciężarówka w amerykańskich barwach narodowych - co ty, Gieferg, pitolisz? :) wysil troche mózgownice i wyobraź sobie Prime'a w innym kolorze :) zresztą w tej mojej koncepcji maszyny nie bedą miały żadnych "nazwisk", bo niby skąd? jak? po co? a tak w ogóle to planuje usunąć wszelkie partie dialogowe. trzeba będzie obmyślić jakiś nowy sposób komunikacji, pozawerbalny of koz. Komputer pokładowy albo zwiadowca wysłany w przeszłość to co innego, ale maszyny przeznaczone do segregacji odpadków, mówiące po angielsku? :) Śmiech na sali. - Anonymous - 29-03-2007 Cytat:A to jest dobre pytanie odnośnie komiksu. Wyjaśni mi to ktoś?Jesli potrzeba ci wyjasnienia w tej kwestii wnioskuję ż nie masz bladego pojęcia o transformers. Am i right ? and the answer is: Ponieważ główny komputer ich statku po rozbicu się na ziemi uznał że maszyny to tutejsze formy życia (bo z czyms takiem jak organiczne formy życia wcześniej się nie spotkał) i przystosował TFy do przyjmowania ich form dla niepoznaki. Mental napisał(a):bo zostały wybudowane przez ludziTy mówisz o TF czy raczej o Robot Jox ? :? równie dobrze mógłbyś wymyślić, że Alieny zostały wychodowane przez ludzi i umieszczone przez ludzi na LV426. Cytat:wysil troche mózgownice i wyobraź sobie Prime'a w innym kolorze :)Prime wybudowany przez ludzi i w dodatku w innym kolorze to taki sam Prime jak Batman powstały na skutek ukąszenia przez radioaktywnego nietoperza :lol: mniej więcej taki charakter mają twoje majaczenia odnośnie TF, weź usiądź i wymyśl se jakiś własny materiał do dlaszego snucia swoich wizji i najlepiej założ o nim jakiś oddzielny temat :twisted: Cytat:statki dostawcze to jedyny sygnał "z zewnątrz",chyba ci Alien 3 totalnie padł na mózg. - Mental - 29-03-2007 ok, wyobraź sobie, że nie ma Pime'a i nie ma Megatrona. zadowolony? teraz możesz się jarać komiksem do woli. Cytat:Ty mówisz o TF czy raczej o Robot Jox ? mówię o maszynach, zdolnych do przekształceń w pojazdy. Innymi słowy, maszynach, zdolnych do przeprowadzania transformacji. |