Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Riddick (reż. David Twohy) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Riddick (reż. David Twohy) (/Thread-Riddick-re%C5%BC-David-Twohy--3398)

Strony: 1 2 3 4


RE: Riddick (reż. David Twohy) - military - 01-01-2014

Mały film, który mógł. Zaskakująco dobra rzecz, która - gdybym obejrzał ją wcześniej - mogłaby zamieszać w moim top 5 na 2013 rok. Efekty nieraz cienkie, sceny akcji nieraz nieporadne, ale ogólnie ma to świetny klimat i tworzy wrażenie, że gdzieś tam jest cały świat, w którym żyją bohaterowie. Obejrzałem z przyjemnością. 8+/10


RE: Riddick (reż. David Twohy) - military - 04-01-2014

A może by ten wątek przenieść do serii?

Anyway...

Riddick mi się bardzo, bardzo podobał, Pitch Black to film więcej niż dobry, no i przypomniałem sobie gry z serii - które są jednymi z najlepszych z generacji. A potem popełniłem błąd, bo wziąłem się za oglądanie Kronik Riddicka.

Co za KOSZMARNY film! Po prostu ŻENADA, jeden z najgorszych filmów w historii kina, a już na pewno najgorszy sequel. Każda decyzja na etapie scenariusza i realizacji była ZŁA, najgorsza z możliwych. Tak jakby zebrali się producenci i reżyser i myśleli nad tym, jak tu spieprzyć ich nowy film. Czego absolutnie nie można zrobić z hard-sf thrillera o charyzmatycznym zabójcy? Komedii? Nieee, to mogłoby nawet zadziałać - Diesel sprawdza się w mniej poważnych filmach. Dramatu? Z taką postacią jak Riddick mogłoby się sprawdzić. Hmm, to może epic fantasy space opery w stylu LOTR? Tak! To tak durny pomysł, że aż trudno uwierzyć, że ktoś na niego wpadł! ZIELONE ŚWIATŁO!

Choćbym się zapił prawie na śmierć i wstrzyknął sobie kilogram heroiny prosto w mózg, nie pomyślałbym, że w uniwersum z Pitch Black może istnieć armia pół-martwych ludzi-orków, chodzących w zbrojach i naparzających się na topory. Że w tym świecie istnieją ludzie-wiatry i kolesie wyrywający dusze.

Film w stylistyce próbuje iść w gotyk - i chybia tak bardzo, że aż zacząłem podziwiać rozmiar tej klęski. Co ciekawe, w grach styl jest w pewnym sensie podobny, ale tam to działa, bo specyficzny futurystyczny gotyk tworzą elementy technologiczne. Brak broni palnej uzasadniają lokacje - czy to więzienie, czy koszary, w których żołnierze też przecież nie biegają z bronią. W filmie natomiast jest jakieś niedorobione średniowiecze z toporami, bo Twohy chciał topory. Wizualnie czy ogólnie stylistycznie to obrzydliwy kociokwik, a beznadziejne efekty cząsteczkowe sprawiają, że momentami całość wygląda jak tani serial SF z przełomu wieków.

I te dialogi, i ta BEZNADZIEJNA reżyseria, nadęty ton, brak klimatu... No po prostu nie da się tego opisać.

1/10 - bo choć nie obejrzałem do końca, to CHCĘ dokończyć później, żeby zobaczyć, co jeszcze spierdzielą. To jest film tak zły, że aż fascynujący.

Aaaale właśnie - nie widziałem go do końca, więc ktoś taki jak Des powinien teraz zabrać głos: "skąd wiesz, że Riddick nie zmienia się w największe arcydzieło s-f ostatniej dekady? Jego końcowy wydźwięk może cię zaskoczyć! Widziałeś tylko 1/3 filmu, nie wiesz, czy potem nie robi się znacznie, znacznie lepszy!". No więc, Des (lub człowieku o podobnej filozofii), powiedz mi: czy ten film, trzymający tak niski poziom przez 1/3 czasu trwania, potem robi się lepszy? Coś go ratuje? Drastycznie zmienia wydźwięk, przez co mój odbiór może być kompletnie inny?


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Mierzwiak - 04-01-2014

military, im dalej w las w Kronikach tym gorzej :)

Zastanawiam się jakim czekiem skuszono Judi Dench, że po przeczytaniu skryptu zamiast krzyknąć z przerażenia i czym prędzej spuścić to ścierwo w toalecie jednak przyjęła tę rolę.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Gieferg - 04-01-2014

Dla mnie Pitch Black to filmidło na raz, nowego Riddicka nawet nie zamierzam ruszać, ale Kroniki kiedyś widziałem i o ile pierwsza połowa to jakaś totalna chooojnia, którą z wielkim trudem przecierpiałem, tak po obejrzeniu do końca stwierdziłem, że to mimo wszystko chyba jednak ten lepszy film o Riddicku, z dwóch które widziałem. Co nadal nie znaczy że dobry i na pewno do niego nie wrócę.

No ale fakt faktem, jeśli chodzi o spójność serii i uniwersum, to Kroniki Riddicka robią coś podobnego jak Highlander 2 (a teraz coś z zupełnie innej beczki).


RE: Riddick (reż. David Twohy) - military - 04-01-2014

Cytat:Kroniki Riddicka robią coś podobnego jak Highlander 2

Drogi kolego, to jest, rzekłbym, perfekcyjne porównanie.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Gieferg - 04-01-2014

Po Kronikach nawet gdyby Riddick w kolejnym filmie trafił do Śródziemia, nie byłoby to już specjalnie zaskakujące.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Gal Anonim - 04-01-2014

Na szczęście Kroniki póki co okazują się być tylko wypadkiem przy pracy. Oby czwarta część kontynuowała Riddicka z PITCH BLACK i RIDDICKA, zamiast bawić się w jakieś epickie historie.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - SonnyCrockett - 04-01-2014

(04-01-2014, 13:11)Mierzwiak napisał(a): Zastanawiam się jakim czekiem skuszono Judi Dench, że po przeczytaniu skryptu zamiast krzyknąć z przerażenia i czym prędzej spuścić to ścierwo w toalecie jednak przyjęła tę rolę.

Internetowe ploty mówią że zagrała po namowach Vina który jest jej wielkim fanem. Odmówiłbyś ;)



RE: Riddick (reż. David Twohy) - Gal Anonim - 04-01-2014

Vin ponoć nauczył ją grać w DnD na planie. :)


RE: Riddick (reż. David Twohy) - military - 04-01-2014

Dokończyłem oglądanie Kronik i po prostu brak mi słów. Właściwie tylko trzy cisną się na usta. WHAT. THE. FUCK?

Co oni sobie myśleli?!?!? Kto to w ogóle...? Ale dlaczego...? Kto mógł...?

Jeden plus: scena z kubkiem była fajna. W ogóle sekwencja w więzieniu była znośna - wyglądała jak lipny, ale jednak sequel Pitch Black. Tylko że cała reszta - jakaś ukryta moc, jakaś babka przypominająca Riddickowi o pochodzeniu (kim ona była?!), wyrywanie dusz... Siedziałem z otwartymi ustami i oglądałem z zafascynowaniem, ponieważ jest to pierdolnik imponujących rozmiarów.

Kroniki Riddicka to takie połączenie LOTR, Diuny i Mortal Kombat Annihilation, wykonane z gracją Highlandera 2. Gdyby nie "Riddick", powiedziałbym że film bezlitośnie zabił obiecującą serię. Ale od 1/10 i tak nie ucieknie. Przy czym...

[Obrazek: Description.+MFW+someone+manages+to+clog...817236.jpg]


O KURKA WODNA, TEN FILM MÓGŁ BYĆ JESZCZE GORSZY!!!!!11

The original script involved Riddick fighting the hammerheaded creatures in the underground of a city planet for entertainment. He is captured by a merc named "Big Foe" (Who turns out, in the third act, to be Jack from Pitch Black) and brought back to the planet only to find that the creatures were sentient and wanted revenge on Riddick as dictated by the evil god they worshiped.

!


RE: Riddick (reż. David Twohy) - shamar - 05-01-2014

(04-01-2014, 21:36)military napisał(a): Kroniki Riddicka to takie połączenie LOTR, Diuny i Mortal Kombat Annihilation, wykonane z gracją Highlandera 2. Gdyby nie "Riddick", powiedziałbym że film bezlitośnie zabił obiecującą serię. Ale od 1/10 i tak nie ucieknie. Przy czym...

Ktoś tu chyba nie widział wersji reżyserskiej.

Ejjj. Widziałem to raz ale nie wierzę, że jest tak złe.




RE: Riddick (reż. David Twohy) - Grievous - 05-01-2014

"Kroniki Riddicka" to produkcja stojąca lata świetlne za "Pitch Black" oraz "Riddickiem", ale mimo wszystko to całkiem sympatyczne guilty pleasure, tak złe że aż dobre. Ba, na tyle fajnie mi się to ogląda że na Blu Ray kupiłem ;) Ale u mnie właściwie każde kosmiczne SF ma free pass, więc..


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Mierzwiak - 09-01-2014

Trailery nie kłamały!

Riddick to tandeta, która zamiast prosto na Blu-ray wylądowała w kinach. I w zasadzie na tym mógłbym skończyć, ale nie mogę nie wspomnieć, że jest to film totalnie o niczym. Wraz z pojawieniem się napisów kocowych wpatrywałem się osłupiały w telewizor zadając sobie dwa pytania: "No i co z tego?" oraz "Po co?". (prawdopodobnie "fani" będą wiedzieć o co chodzi z tą transcendencją, ja mam to gdzieś)

Choć to nie tak, że ten film nie mógł być fajny, bo dałbym naciągane 6 za tę część zaczynającą od przylotu ludzi na planetę a kończącą na przyjściu Riddicka na pogawędkę. Niestety najpierw trzeba przebrnąć przez 40 (słownie: czterdzieści!) minut pseudo survivalu, w którym Riddick napotyka kolejne odmiany kiepskiego CGI plus fatalnej! sceny przypominającej o istnieniu Kronik Riddicka, w której z jakiegoś powodu każdy gra jakby miał wielki, gruby kij w tyłku. (biedny Karl Urban) Katorga. No a później niestety wspomniana całkiem niezła część filmu idzie się walić, no bo przecież trzeba połączyć siły i walczyć z otaczającym nas CGI. Kolejna katorga.

Podobała mi się lasia, która z urody przypomina trochę Carrie Anne Moss, dobry jest też Johns. Oni i Riddick to jedyni z obsady, których charakteryzuje coś takiego jak osobowość czy charyzma. Najgorsza jest pierwsza grupa łowców głów; nie wiem jak ci goście utrzymują się w branży, ale to chyba była ich pierwsza robota. Dowodzi nimi totalna pizda, a w skład ekipy wchodzi dwóch imbecyli srających w gacie, jeden wielki mięśniak i chłopiec, który plan filmowy pomylił z castingiem do boysbandu.

Poza tym film wygląda jak wygląda; ładnie skomponowane kadry (naprawdę sporo tego) nie są w stanie zamaskować potwornej sztuczności i studyjności tego filmu. Oświetlenie planu tylko pogarsza sprawę i co z tego, że aktorzy chodzą po rozsypanym piachu i kamykach, obok stoi kilka atrap głazów, a sztuczne roślinki powiewają na wietrze, skoro za ich plecami rozpościera się green screen zastąpiony cyfrowym krajobrazem, który w żadnym wypadku nie jest w stanie udawać otwartej przestrzeni. Wspomniane oświetlenie skutecznie mu to uniemożliwia. (czy ktoś w to wierzy? w te chmury które zamiast być nie wiadomo ile kilometrów dalej wyglądają jakby były na wyciągnięcie ręki?) O CGI już wspominałem i zaskakujące jest, na jak dużo przy niewystarczającym budżecie pozwala sobie reżyser, oczywiście ze szkodą dla moich oczu.

Słabe 4/10. Oglądałem unrated director's cut.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Gieferg - 09-01-2014

Dzięki. Teraz już na 100% wiem, że szkoda czasu.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Azgaroth - 09-01-2014

(09-01-2014, 14:01)Mierzwiak napisał(a): Podobała mi się lasia, która z urody przypomina trochę Carrie Anne Moss

Nie pisze się lasia tylko Starbuck :)


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Gal Anonim - 09-01-2014

I nie pisze się "Podobała mi się lasia, która z urody przypomina troche Carrie Anne Moss" tylko "Podobała mi się lasia, ale jestem ślepy i gdybym przyrównał ją do jakiejś innej lasi to pewnie byłaby kompletnie nie podobna." :D


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Grievous - 29-01-2014

Universal zadzwonił do Diesela z informacją że "Riddick" sprzedaje się zajebiście na DVD/BD i chcą zrobić czwartą część :) Fuck yeah.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Mierzwiak - 29-01-2014

Nie, dziękuję.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Danus - 29-01-2014

Bardzo dobrze, seria trzyma poziom(nie liczę tego paździerza Kronik jako część serii), więc fajnie będzie zobaczyć Riddicka ponownie.


RE: Riddick (reż. David Twohy) - Gieferg - 29-01-2014

Cytat:Fuck yeah.

Fuck meh.