![]() |
|
It's the little things - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: It's the little things (/Thread-It-s-the-little-things--3783) |
RE: It's the little things - Proteus - 15-12-2017 @ Mierzwiak A pierwszy akt Ci się nie podobał? Nie oglądałem tego filmu od dawna, ale z tego co pamiętam, poza poronioną końcówką i drugim aktem, to generalnie wszystkie sceny z pierwszej pół godziny, gdy Smith i jego pies żyli sobie w opuszczonym i zarośniętym Nowym Jorku, były bardzo fajne i miały specyficzny, melancholijny klimat osamotnienia. RE: It's the little things - Mierzwiak - 15-12-2017 Do spotkania babiszcza jest bardzo OK i chyba to samo pisałem dawno temu w temacie o filmie. IAL est na Netfliksie, już od jakiegoś czasu planuję powtórkę :) RE: It's the little things - zombie_sidekick - 18-12-2017 Willem Dafoe macha rączką. Obejrzałem "Pluton" dziecięciem będąc i choć starym koniem jestem, to wciąż - wiednie i bezwiednie - powtarzam ten gest, gdym rozwalon na kanapie podczas imprezy, a ktoś nowy przychodzi na party. RE: It's the little things - SonnyCrockett - 18-12-2017 Takie ryzykowne przywitanie. Bo nie wiadomo czy cieszysz się że mnie widzisz czy cieszycie się że mnie widzicie. ;) RE: It's the little things - simek - 09-05-2018 Nie wiem czy to dokładny tekst, ale w którymś odcinku Boardwalk Empire, Nucky Thompson leżąc na cipce Paz de la Huerty wzdycha: "It's the only place in the World where I can truly rest", zawsze, gdy go wspomnę, rozwala mnie prawdziwość tego zdania :p Tak w ogóle, to po niedawnej powtórce dochodzę do wniosku, że gdyby Boardwalk Empire powstał jakieś 20-30 lat wcześniej, to byłby klasykiem znanym całemu światu, a że zrobili go w złotej erze seriali, to jest po prostu jednym z wielu i poza fanami, mało kto pamięta. RE: It's the little things - Snuffer - 15-06-2018 David, glowny bohater Legionu walczy ze swoim przeciwnikiem. Rozwala mnie, jaki ladunek emocjonalny ma ta scena (oczywiscie wymagana do odczucia w pelni znajomosc 2 sezonu) no i do tego jak dobrze wybrnieto z malego budzetu. No i wiadomo, piosenka. Najlepsze jest ostatnie 40 sekund, a szczegolnie te kilka przed ekranem tytulowym. RE: It's the little things - Danus - 15-06-2018 Nie znam dlatego pytam to jest na potrzeby teledysku czy to z serialu? RE: It's the little things - Snuffer - 16-06-2018 Nie, nie, Danus, to poczatek 11 odcinka tego sezonu, bez zadnej manipulacji, tak to lecialo. RE: It's the little things - nawrocki - 16-06-2018 Jak już jesteśmy przy scenach teledyskowych: PS. "Southland Tales" to był z 8 lat temu jeden z moich ulubionych filmów, miałem go nawet na Filmwebie ocenionego na dziesiątkę. Oczywiście teraz już go tak wysoko nie cenię, ale sympatia pozostała. :) RE: It's the little things - Danus - 17-06-2018 (15-06-2018, 19:26)Danus napisał(a): Nie znam dlatego pytam to jest na potrzeby teledysku czy to z serialu? Dzieki za odpowiedz. Rozumiem ze komus moze sie to podobac, ale dzieki Tobie juz wiem, zeby tego serialu kijem przez szmate nie tykac. Dziekuje bo juz sie nad tym zastanawialem, a teraz mam oszczedzone kilka godzin zycia. :) RE: It's the little things - Snuffer - 17-06-2018 Prosze bardzo i tez w takim razie dziekuje, ze za Legion nie bedziesz sie zabieral :) RE: It's the little things - Vesper Lynd - 17-06-2018 Darcy i jej "Mje mje" w Thorach - kocham <3 Apropos rozmowy o "Jestem legendą", widziałam poprzednie wersje, ale strasznie trącą myszką, nie wymęczyłam do końca, dlatego jednak wygrywa u mnie wersja ze Smithem, planuję sobie powtórzyć, ale tylko do momentu spotkania babeczki. RE: It's the little things - f.lamer - 18-06-2018 Danus, legion to w zasadzie musical :p nawet jeśli nie zobaczyłbyś tego finału, to i tak odpadłbyś pewnie na 1 odcinku RE: It's the little things - Kluski - 26-06-2018 Najlepsze użycie ciszy w filmie? Nie wiem czy to spoiler, raczej nie, ale moim zdaniem w Hereditary najmocniejszy moment wiąże się właśnie ze sceną, w której ucięto muzykę i niemal wszystkie dźwięki. Nigdy nie czułem na sali kinowej takiej atmosfery napięcia. Z innych przykładów, w tym momencie przychodzi mi do głowy choćby motyw, z ucięciem motywu muzycznego w scenie otwarca do Grawitacji, genialny efekt. RE: It's the little things - nawrocki - 26-06-2018 Wiadomy moment ze Space Odyssey (1:37): RE: It's the little things - Mental - 19-07-2018 "I run shit here! You just live here!" RE: It's the little things - Mierzwiak - 19-07-2018 (26-06-2018, 23:06)Kluski napisał(a): Najlepsze użycie ciszy w filmie?Cube i scena w pomieszczeniu z pułapką aktywowaną dźwiękiem, ale to coś zupełnie innego niż twój przykład, nie wiem czy się łapie pod to o czym myślisz :) RE: It's the little things - Kluski - 19-09-2018 Nawiązując jeszcze do Hereditary i reakcji publiczności, to do dzisiaj pamiętam seans Mrocznego Rycerza w jednym z typowo małomiasteczkowych kin. Przez cały czas trwania filmu musiałem znosić wnikliwe komentarze grupki, która pomyliła wizytę w kinie z oglądaniem American Pie na zakrapianej imprezie. Do momentu tej sceny: Ta cisza, która zapadła po tekście Ledgera :) i ten moment, w którym nawet najwięksi ignoranci milkną pod wpływem magii kina, tak, że można usłyszeć dźwięk spadającej szpilki ;) RE: It's the little things - Krismeister - 19-09-2018 Ciekawe, czy reakcje Bale'a i Caine'a są prawdziwe. Na miejscu Nolana pierwszy raz puściłbym im to nagranie z Ledgerem, i powiedział, żeby po prostu oglądali. RE: It's the little things - Kluski - 20-10-2018 Nie wiem czemu ta prosta scena mnie tak uspakaja :)
|