![]() |
|
Predestination (2014) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Predestination (2014) (/Thread-Predestination-2014--3805) |
RE: Predestination (2014) - Grievous - 29-09-2015 Ale w tym filmie nie ma za specjalnie tak wiele do analizowania. Jedynie motywy Robertsona oraz idei istnienia Temporal Bureau są nieco nie jasne. Bo skoro mamy jak łopatą w łeb przedstawioną pętlę czasową, to nie za bardzo ogarniam w jaki sposób oni tam operują, czy mają jakikolwiek wpływ na linię czasową i czy po prostu ich działania nie są wynikiem kolejnych pętli. Tutaj można się spierać czy poczynania Fizzle Bombera nie są ukartowane przez Robertsona, a te gazety które rzekomo miały pochodzić z alternatywnej przyszłości nie są przypadkiem wielkim fejkiem. No bo na kiego diabła koncept alternatywnych linii czasowych jak mamy tak nieźle przemyślaną pętlę? Teraz jedynie rodzi się pytanie... jaki w tym interes dla Robertsona? RE: Predestination (2014) - Bogdan - 29-08-2016 Absolutnie oczarował mnie koncept tak bardzo porąbanej pętli czasowej. Z każdą minutą siedziałem z coraz większym wytrzeszczem oczu, zafascynowany postępem akcji, i choć nie udało uniknąć się pewnej przewidywalności, to podane jest to w tak sprawny, angażujący sposób, tak fajnie zagrane i tak dynamiczne, że łyknąłem bez popity. Ciężko mówić o fabule nie spoilerując za bardzo, więc ograniczę się do prostego "8/10, polecam" i kończę. Super rozrywka. RE: Predestination (2014) - Mefisto - 05-12-2016 (03-12-2014, 03:32)Mental napisał(a): Snook świetnie zagrała sceny w barze, jak weszła, to przez chwilę myślałem, że młodego DiCaprio ściągnęli na plan ;) Ja myślałem, że to Furlong tak się postarzał :D A film jest, cóż, dziwny, ale w pozytywny sposób w sumie. Przede wszystkim wydawał mi się nierówny stylistycznie - gdyby pominąć wstęp i zacząć od rozmowy w barze całość byłaby bardziej spójna, bo tak ma się wrażenie kompletnie innej opowieści nagle, pewnego dysonansu. Zgodzę się też, że od pewnego momentu robi się przewidywalnie, a nawet i łopatologicznie pod koniec. Ale ogląda się to dobrze, minimalizm również na plus. No i Snook <3 dam 7 / 10 |