![]() |
|
Pitch Black (wielkie zaskoczenie) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Pitch Black (wielkie zaskoczenie) (/Thread-Pitch-Black-wielkie-zaskoczenie--480) |
- military - 07-08-2007 Ale w Kronikach nie ma "przestrzeni dziejów", a w Rosji, Afganistanie czy Korei wszyscy strzelają z kałacha. :) Który jest bardzo podobny w budowie do np. M-16. Aż takich róznic nie ma. Spójrz na mundury - żadne państwo nie ma oddziału antyterrorystycznego w znacznie różniących się ochraniaczach. - Oconnel - 07-08-2007 Hmm. Jeżeli akurat chodzi o nekrosów, to nie mam nic do zarzucenia im pod względem wyglądu. Tym bardziej, iż ich zbroje, urządzenia i statki zostały zbudowane w podwszechświecie. Muszą się więc znacząco różnić. Jeżeli chodzi o resztę... to twardy, minimalistyczny styl jest jednak zachowany np. na statku Toombsa i na całej Krematorii. Ten styl wziął początek od Alien-a. Imho w Alienie jest to pokazane tak, jak to powinno wyglądać, wzorzec na którym można się wzorować. Twohy wziął z tego może z 50%, ale dobre i to. - military - 07-08-2007 Ale mnie też się koncepcja Nekrosów podoba, tylko jej zestawienie z - jak sam mówisz - wyglądem inspirowanym Alienem pasuje jak pięść do nosa. Wrzuć Nostromo na Coruscant - myślisz że będzie tam pasowało? Albo starcie Colonial Marines ze szturmowcami - przecież to śmieszne połączenie. - Oconnel - 07-08-2007 Te zestawienie styli było raczej celowe. Dla mnie, osobiście... to się sprawdza. To jest pięść w nos, ale taki efekt jest zamierzony. Marshall przylatuję ze swoją Armadą żeby niszczyć, kropka. Z resztą, kostiumy to akurat naprawdę mocny element tego filmu, każdy detal jest wykonany z dużą starannością. W Concept Arty włożono sporo potu i wysiłku. - D'mooN - 07-08-2007 military napisał(a):Ale w Kronikach nie ma "przestrzeni dziejów". Nie. Jest tylko licząca sobie setki (tysiące?) lat armia, która obróciła w perzynę Bóg wie ile światów, międzyplanetarni najemnicy i planeta będąca ekstrapolacją dzisiejszych państw arabskich. Wszyscy powinni nosić się w ten sam sposób i korzystać z tych samych rozwiązań technicznych? - military - 07-08-2007 Powtórzę dwunasty raz: też uważam że kostiumy są świetne... ale ich zestawienie nie. Miałem wrażenie, że Twohy chciał zrobić wielką kosmiczną epopeję według własnego pomysłu, ale studio nie chciało mu dać pieniędzy, więc wymyślił że to będzie kontynuacja jego dobrego filmu - i pieniądze się znalazły. Wcisnął więc Riddicka na siłę, choć już nawet jego widzenie w ciemnościach nie ma tutaj znaczenia, i zrobił zupełnie inny film. Kroniki byłyby dużo lepsze jako osobny film, z Dieselem grającym głównego bohatera - powiedzmy o nazwisku Smith. Nic a nic by się nie zmieniło, bo poprzednia część nie ma w Kronikach najmniejszego znaczenia, a przynajmniej zachowano by osobny styl PB. - military - 07-08-2007 D'mooN napisał(a):Nie. Jest tylko licząca sobie setki (tysiące?) lat armia, która obróciła w perzynę Bóg wie ile światów, międzyplanetarni najemnicy i planeta będąca ekstrapolacją dzisiejszych państw arabskich. Wszyscy powinni nosić się w ten sam sposób i korzystać z tych samych rozwiązań technicznych? Ale to jest film. :) Film, który powinien trzymać się pewnego stylu. W Star Wars nie znajdziesz nigdzie Colonial Marines - ciekawe czemu, czy nie mogła się rozwinąć rasa technologiczna na takim poziomie? A może dlatego, że to po prostu nie pasuje do stylistyki filmu? - Oconnel - 07-08-2007 Dajesz jako przykład SW, ale tam w porównaniu do kronik jest już totalny galimatias i misz masz wszystkich stylów jakie mogą tylko przyjść mi do głowy. Masz tam zestawienia takiego kiczu że głowa mała. Proszę jednak nie odnieść wrażenia że nie lubię SW. Kocham SW hehe, jednak widzę też ten kicz, i to że film jest robiony dla średniej wieku 10-12 lat. Czy wygląd Vader-a i Stormtrooperów na planecie Wookich to jest mniejszy kontrast niż planeta Helion Prime oblegana przez Armade Marshalla? Moim zdaniem nie. - military - 07-08-2007 A moim zdaniem to dużo mniejszy kontrast. :) Wszystko w SW jest plastikowe i tandetne - pytałem czemu nie ma tam prawdziwych żołnierzy rodem z Aliens i nikt nie odpowiedział. Brudnych, spoconych, klnących, strzelających ostrą amunicją a nie laserami, ubranych w moro i porysowane kamizelki. To po prostu nie ten styl - star wars to czysty plastik. Nie powinno się łączyć stylów, uzasadniając że "w kosmosie mogła wyrosnąć sobie taka rasa". Na tej zasadzie można zrobić remake Dnia niepodległości, w którym statki kosmitów mają przypadkowo kształt różowych słoników, a strzelają - w wyniku przypadków ewolucji - stokrotkami. Mogło się tak zdarzyć, jasne. Tyle, że to trochę... nie pasuje. - Oconnel - 07-08-2007 Jak dla mnie cała ekipa Toombsa i wszyscy powiązani z Krematorią, to brudni, spoceni i klnący kolesie. Helion Prime to mekka, planeta jak wiele innych, z własnym Państwem, z własnym "wojskiem/gwardią" (badziewnym no ale i takie są - np. Watykan). A już normalnej "ziemskiej" amunicji w filmie sci-fi nie powiązanym z naszą planetą nie dopuszczam nawet do myśli. - Mefisto - 07-08-2007 kij - nie chce mi się czytać całej dyskusji, bo zapewne jest o CGI :twisted: powiem tylko na temat filmów. Pitch Black to już dzisiaj może nie tyle kult, co lekki klasyk i bardzo dobry film s-f. Natomiast Chrinicles to całkiem niezły film s-f i ogląda się go naprawdę dobrze, ale niewiele ma wspólnego z oryginałem i tyle. Osobno oba są super, ale łącząc to razem już nie jest tak fajnie - za dużo tu sprzeczności (poza samym Riddickiem) - Wawrzyniec - 18-11-2007 Na całe szczęście najpierw wziąłem się za Pitch Black (w czasach, kiedy jeszcze leciał na HBO, albo Canal +, nie pamiętam). Film zrobił na mnie niesamowite wrażenie, chociaż na początku nie wiedziałem za bardzo z czym mam do czynienia. Podjarałem się tym bardziej, że w sumie aż tak stary nie byłem, a wiadomo, że im człowiek młodszy, tym większy szajs jest w stanie przełknąć i nawet się później oblizać. A że pierwszy film z Riddickiem jest dodatkowo dobry, no to ciężko było nie gadać o nim później z bratem cały dzień. Gdy go oglądam teraz, wydaje się conajmniej równie dobry, co te kilka lat wcześniej. Może to sentyment, a może obraz rzeczywiście coś sobą reprezentuje, nie wiem. Tak, czy inaczej według mnie jest bardzo okej. Z kolei Kroniki Riddicka to, moim zdaniem, film pozbawiony iskry. Okej, kostiumy, scenografia, głowny "bohater", wszystko wydaje się być w porządku. Ale wszysko jest pozbawione jaj. Sceny, które rzeczywiście mi się podobają, to wszystkie rozgrywające się w Butcher's Bay. Jest i klimat, i dobre teksty ("A co? Zabijesz mnie kubkiem z kawą?", "...Z herbatą", "Co?", "Zabiję cię kubkiem z herbatą", czy jakoś tak ;)), i wcześniej wspomniana iskra. Zdaję sobie sprawę, że to ostatnie jest dosyć subiektywne, i nie każdy się z tym zgodzi ;). Rzekłem. - Mierzwiak - 18-11-2007 Wawrzyniec napisał(a):kostiumy, scenografia (...) wszystko wydaje się być w porządku.No tu się nie zgodzę. Kostiumy moim zdaniem koszmarne, ale scenografia to dopiero kloaczna robota. Nie pamiętam innego tak studyjnie wyglądającego filmu. Scenografia wygląda tragicznie, zwłaszcza w jakimś tym pałacu czy co to tam było, nie wiem, już dawno wyparłem ten film z pamięci. - Wawrzyniec - 18-11-2007 Cytat:nie wiem, już dawno wyparłem ten film z pamięci. Good for you. No tutaj raczej nie dojdziemy do porozumienia, bo Tobie to się nie podoba, według mnie jest znośnie, i tyle. Własnego pojęcia estetyki wymianą zdań na forum nie zmienimy. Co do scenografii, to też nie pamiętam (wiem, że nie biła mnie po oczach), ale jeśli o kostiumy chodzi, to nie masz racji ;). - Mierzwiak - 18-11-2007 Stwierdzenie "koszmarne kostiumy" jest oczywiście ogólne i mówię tu o każdym jednym ubraniu jakie widzimy w filmie. Na poparacie mojego zdania (przy okazji przypomniałem sobie jak okropnie to wyglądało) trzy fotki-rzygi: ![]() ![]()
- military - 18-11-2007 Całkiem fajne jak na fantasy. Chyra z metalowym nocnikiem na łbie rządzi. :) A scenografia robi wrażenie, nie wiem czego się tu czepiać. Może trochę wszystkiego za dużo poupychali, ale to tak jakby narzekać, że w Lotrze jest za dużo zdobień. - Wawrzyniec - 18-11-2007 Tak, teraz to widzę - nie jest tak źle ;). Widziało się większy shit, nie ma co (nie zapomnę badziewnych widoków, jakie zaserwował mi badziewny MK:A). - Mierzwiak - 18-11-2007 Wawrzyniec napisał(a):nie zapomnę badziewnych widoków, jakie zaserwował mi badziewny MK:ATylko że Riddick kosztował ponad 100 milionów dolarów. Po takim budżecie oczekuję czegoś więcej niż od jakiegoś ścierwa nakręconego za grosze. - Wawrzyniec - 18-11-2007 Pewnie twórcy stwierdzili, że "nie samym tłem człowiek żyje" i przeznaczyli na nie tyle, by było znośnie (i jest ;)). Większość funduszy pewnie poszła na animację mięśni i ruchów Riddicka, bo on jest taki miodzio, że tylko komputer jest w stanie to w pełni przedstawić :P. Nie musisz cytować treści danego posta, jeśli odpowiadasz tuż pod nim. RE: Pitch Black (wielkie zaskoczenie) - Mefisto - 06-03-2012 Odświeżyłem sobie właśnie Kroniki Riddicka i... kurde, podobało mi się znacznie bardziej jak kiedyś. To po prostu bardzo fajne patrzydło, którego głównym problemem jest zbytnie skomplikowanie historii. Po latach znacznie bardziej spodobała mi się jednak stylistyka - tak napompowana i rozbuchana do granic i tak inna od Pitch black, ale kurczę, świetnie to wszystko wygląda. Kostiumy, scenografia, efekty - czuć w tym wszystkim epickość i dostojność, która pasuje, szczególnie do bad guyów. Akcja też spoko - film ponad 2 godziny, a w ogóle się nie nudziłem. Fakt, parę rzeczy gryzie w oczy (np cholernie sztuczne zwierzęta) i jest parę scen, w których twórcy zdają się gubić, a i nawet jak na dane universum Riddick ma chwile, w których nadmiernie szarżuje i wydaje się praktycznie nieśmiertelny. Ale co z tego, skoro to klawy bohater z klawymi one-linerami, którego kolejne potyczki klawo się ogląda. Patrząc zresztą na ten film dziś stwierdzam, że jest unikatowy do granic, bo mało kto odważyłby się coś takiego nakręcić obecnie (John Carter nadchodzi, ale to zupełnie inna para kaloszy). Bardzo się cieszę, że kontynuacja już na ukończeniu - oby Twohy nas jeszcze czymś zaskoczył. 8 / 10 |