![]() |
|
Knives Out (2019) reż. Rian Johnson - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Knives Out (2019) reż. Rian Johnson (/Thread-Knives-Out-2019-re%C5%BC-Rian-Johnson--5057) |
RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - marsgrey21 - 09-09-2019 Będę pisał to co myślę, jak ci się to nie podoba, to nie czytaj. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Kuba - 10-09-2019 https://www.indiewire.com/2019/09/knives-out-sequel-rian-johnson-daniel-craig-1202172165/ Rian nie odrzuca opcji zrobienia sequela, w duchu opowieści Christie oczywiście. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - PropJoe - 10-09-2019 (09-09-2019, 11:52)Szaman napisał(a): Dzięki za trochę takie otrzeźwienie, bo sami się tutaj nakręcamy. Nie ma za co. :P Ale może niepotrzebnie otrzeźwiam i Johnson jest chujem jednak. Albo się nim stał, bo bronić go na siłę nie będę, ale jednak wzięcie się za SW to pewnie spore obciążenie psychiczne. Nawet gdyby odbiór filmu był lepszy, nawet jeśli nie wszystko to jego wina w przypadku takiej marki. A dodatkowo jest chyba dosyć aktywny w mediach społecznościowych, więc pewnie nietrudno o wdanie się w pyskówki z niezadowolonymi fanami. Nie zapominajmy, że reżyser to w sumie zawód jak każdy inny i tak skrajnie negatywne reakcje fanów a jednocześnie nieodcięcie się kompletnie od nich na pewno tak po ludzku sprzyja narastaniu frustracji, agresji i okopywaniu się w swoim obozie. No, ale trochę się powtarzam. Recenzje widzę nadal niezłe. Ja tam nawet chętnie to zobaczę. Jak nie dla Johnsona to dla obsady. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Grievous - 10-09-2019 Nie śledzę twittera, bo to zwykle rak, ale ten z poprzedniej strony mnie nawet rozbawił. Jeżeli to jest ten przykład "ataków" Johnsona na "tru star wars fans", to jest to kolejny dowód na to, że ten fandom to niedojebane emocjonalnie pizdy od 1999 (a może zawsze taki był?). A sam film to raczej średnio mmie jara. W zasadzie to poza The Last Jedi (bardzo dobry z niemałymi problemami) to reszta filmografii Johnsona raczej po mnie spłynęła. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Kuba - 10-09-2019 Swietna jest ta ekipa. Chyba najbardziej jednak cieszy mnie obecność Armas (bo po Blade Runnerze musi otrzymywać więcej fajnych ról, po prostu musi!) oraz Johnsona który jest świetny a mam wrażenie, że zmarnował wiele najlepszych lat. Teraz przynajmniej dzięki Zahlerowi oraz roli u Riana oraz w "Watchmenach" będzie może o nim głośno znowu. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Lawrence - 11-09-2019 (09-09-2019, 11:01)Szaman napisał(a): Od lat obserwuję Johnsona i moim zdaniem jest on dziwnie ciągnięty za uszy, w moich oczach to mega przeciętny reżyser (Brick 5/10, Bracia Bloom 7/10, Looper 6/10, Last Jedi 6/10), zwykle reaguję na takie zjawiska lekką alergią, tak jak choćby w przypadku Ryana Cooglera czy Davida O. Russella. Niestety też za często udziela mi się owczy pęd obecny na tym forum do pewnych osób, wylosowanych akurat na wszelkie zło Hollywoodu. @Szaman bardzo podoba mi się Twoje podejście w tym temacie. Szczególnie te oceny filmów Riana Johnsona, gdyż ja jego fenomenu nigdy nie rozumiałem. Jak pisałem, na Loopera szedłem, gdyż tematyka i trailer mnie zaciekawiły. Sam film okazał się średni, ale już przed premierą słyszałem opinie, także tu na forum. "O film od Riana Johnsona to musi być dobre." , O to Rian Johnson!". I ja wtedy sobie myślę "Kim jest ten cały Rian Johnsona że nagle takie poruszenie?". I potem podobne poruszenie przy The Last Jedi. Niektórzy nawet mnie pocieszali "Spokojnie w przeciwieństwie do Abramsa Rian Johnsona to dobry reżyser." "Rian Johnson da radę!" itd. Potem się dowiedziałem, że część tego kultowego statusu wynika z tego, że wyreżyserował nie jeden a dwa odcinki Breaking Bad. No cóż ani George Lucas, ani Christopher Nolan, Alfonso Cusrin, czy James Cameron i Steven Spielberg nie wyreżyserowali dwóch odcinków Breaking Bad, a więc nie miałem nic do gadania. Z czasem nadrobiłem te inne filmy i nie widzę tam nic specjalnego, czy też jakiegoś własnego stylu. Ba,bardziej widzę, nie zawsze dobre wzorowanie się na innych. A co do "ataków" na Riana Johnsona i jego "ataków" na fanów to powiem tak: Zbiera zasłużone żniwo tego co zasilał. Gdyż cały jego film oparty jest na trollingu. Zresztą jeszcze przed premierą pamięta ktoś to żenujące zdjęcie z kartką "Your Snoke Theory Sucks". Nakręcił film oparty na trollingu, to logicznym było, że wyniknie z tego shitstorm. Jakim jest osobiście człowiekiem to nie wiem. Ale z Twittera, udzielanych wypowiedzi, głupiego śmiechu niestety ma coś, że ma się ochotę przyłożyć mu w twarz, albo zrobić z niego ludzką stonogę z użyciem jeszcze Benioffa i Weissa. Ale to już wiadomo mroczne rozmyślania fanboja ze złamanym sercem. Ale wyłączając emocje i podchodząc na chłodnie dalej nie ogarniam fenomenu Riana Johnsona, jako reżysera i scenarzysty. I szczerze wątpię aby Knives Out było aż tak dobre. Chyba, że do trailera wybrali rzeczywiście najgorsze sceny z Chrisem Evansem robiącym z siebie idioty i rzucającym wulgaryzmami równie naturalnie co w filmach Patryka Vegi. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Kryst_007 - 11-09-2019 Co do mojej opini o Johnsonie jako człowieku... cóż, nie znam go osobiście, nie piłem z nim piwa, może poza internetem potrafii być taką kutasiną, może nie. Z drugiej strony - wiadomo, że fandom SW to jeden z najwredniejszych i najbardziej nieobliczalnych na świecie i jeśli ktoś kręci część sagi, która nie podchodzi temu fandomowi, to ta osoba będzie przez niego gorzej prześladowana, jak chrześcijanin za czasów Nerona. Tak więc - z Johnsona może i był sympatyczny nerd, tak jak w swojej pamięci maluje go PropJoe, tyle że przez ten masowy hejt tak bardzo zbucowiał. W sumie się bym mu nie dziwił, bo też byłbym tak negatywnie nastawiony na wszystko, gdyby miliony psychofanbojów robiły ze mnie nieudacznika. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Kuba - 11-09-2019 Jest dokładnie tak jak piszesz Krys. Kurde, przecież to działa w każdej formie grupy/społeczności - nawet najmilsze i najbardziej ułożone osoby kiedy sa akurat atakowane przez większośc zaczynają rozpaczliwie się bronić i gadać bzdury. Wiem, że to forum pełne samców alfa, ale w rzeczywistości nie ma wielu ludzi na świecie którzy lekceważą krytyke i potrafią się zdystansować od agresji ze strony innych. A nienawiść jaka wylała sie na Riana jest nieporównywalna do niczego innego w ciągu ostatnich lat w kinie. No, nie licząc Dedeków. Nawet Snyder tak nie zebrał za BvS. Możecie powiedzieć z całą pewnością, że na miejscu Johnsona nie staralibyście się odpowiedziec atakiem? Gośc po dzis dzień musi się z tym męczyć, z czego teraz to już jest faktycznie czysta złośliwość i pastawienie sie. Przy całej sympatii do Lawrenca, ale to jak on (miedzy innymi) przeżywa wszystko o SW i jak ciągle sie pastwi nad TLJ średnio raz na tydzień wrzucajac kolejną analize scenariuszowego spierdolenia..jezus, nie nudzi wam się? No też śmiałem sie z GoT jakoś przez miesiąc po finale. Ale nawet mi szkoda byłoby życia, a gadanie o popkulturze to jego kluczowa część, by tyle czasu poświęcać na okazywanie swojej nienawiści wobec jakiegoś serialu/filmu. I wiem, że teraz robie cos zbliżonego bo staram się bronić Riana jak się da (mimo, ze sam mam wiele do zarzucenia TLJ) i jestem monotematyczny, ale no kurde, wyluzujcie. To jak z Nolanem i jego antyfanami którzy niczym ludzie z misją od Boga muszą każdy news/trailer/film skomentowac po naście razy aby się upewnić czy każdy zrozumiał jak są znudzeni Nolanem, gardzą jego filmami i wgl beka z typa i jego pseudo ambitnych fanów. Masochizm którego nigdy nie pojme... RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - marsgrey21 - 11-09-2019 A tobie nie nudzi się bronienie Johnsona? Może jednak jesteś masochistą? Nasza krytyka chociaż wynika z pasji do Star Wars, a twoja obrona z czego? Przecież prasa sprzyja Johnsonowi, to dlaczego płaczesz? Johnson dobrze wiedział co robi i gdybyś zagłębił się w historię powstawania The Last Jedi to byś wiedział, że spore grono osób pracujących przy tym filmie ostrzegało go przed tym co ma zamiar zrobić, a on i tak w to poszedł, bo był przekonany, że ma pełne prawo robić co mu się żywnie podoba z dziedzictwem popkultury jakim jest Star Wars. Snyder zebrał równie mocną krytykę, jak nie większą, różnica polegała na tym, że przyjął ją na klatę i nie dyskutował z tym, w przeciwieństwie do Johnsona który nie tyle bronił swojego filmu co próbował podtrzymać wszelkimi kosztami mit, że The Last Jedi to najlepszy film tej serii od czasów Empire Strikes Back i że jest równie ważny i przełomowy co on. Johnson nie jest tutaj ofiarą tylko agresorem który z wielką przyjemnością dolewał oliwy do ognia zbędnymi komentarzami. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Szaman - 11-09-2019 Nie będę robił z siebie upartego osła, przekonaliście mnie w sprawie Johnsona i zejdę z niego. Zwłaszcza, że mojego świata nie zawalił. Może nawet drugi zwiastun Knives Out bardziej mnie przekona. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Kuba - 11-09-2019 (11-09-2019, 17:40)marsgrey21 napisał(a): A tobie nie nudzi się bronienie Johnsona? Może jednak jesteś masochistą? Ojej, biednyś. Oczywiście, ze ma pełne prawo robic z tym co chciał. Dostał kolejny film i pełna kontrole i MIAŁ PEŁNE PRAWO robić co mu się żywnie podobało. Cieszy mnie, że wyrażasz swoją pasje do SW przez biadolenie po necie, szanuje w pełni. Jeśli Snyder według ciebie nie dyskutował (na swój sposób) to mocnarne XD, lepiej tego skomentować się nie. Nie trudź się odpisywaniem. Czas otworzyć liste ignorowanych. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Wyatt Earp - 11-09-2019 Lubie filmy Riana (poza SW, of kors) i nie chce zaczynac tutaj politycznej gownoburzy, ale ptaszki cwierkaja, ze Knives Out to nic innego jak SJW, anty-biala, anty-trumpiszkowa propaganda: https://twitter.com/uhrer_f/status/1171731948781416450/photo/1 Nie wiem ile w tym prawdy, ale te cztery zrzuty wyjasnialaby te wszystkie zachwyty nad filmem, ktory wyglada jak piatkowy, tasmowy kryminal prosto z Hallmarka. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Szaman - 11-09-2019 Johnson od dawna mocno wychodził do ludzi, więc gdy pierwszy raz nerdy nie były po jego stronie mogliśmy z bliska zaobserwować jak ludzie z Hollywoodu przeżywają porażki. Śmiejąc się z dziur fabularnych, niedoróbek efektów, słabych cyferek na Mojo itd często zapominamy, że to dwa lata czyjejś pracy,a temu komuś zostało wrócić do domu i pić ze wstydu lub płakać w poduszkę. Albo iść w zaparte aby nie pić ze wstydu i nie płakać w poduszkę. Co do forsowania swoich pomysłów tak właśnie zachowują się więksi i bardziej znani od Johnsona. Tak właśnie przebija się ze swoją wizją w tym bałaganie. A kto ma wierzyć w docenienie po latach Last Jedi jeśli nie on sam. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Dirk - 11-09-2019 (11-09-2019, 17:40)marsgrey21 napisał(a): Johnson dobrze wiedział co robi i gdybyś zagłębił się w historię powstawania The Last Jedi to byś wiedział, że spore grono osób pracujących przy tym filmie ostrzegało go przed tym co ma zamiar zrobić, a on i tak w to poszedł, bo był przekonany, że ma pełne prawo robić co mu się żywnie podoba z dziedzictwem popkultury jakim jest Star Wars. Mógłbyś to rozwinąć? Trochę się tym interesowałem, a kojarzę tylko Hamilla, któremu nie podobał się kierunek w jakim reżyser popchnął jego postać. Były jakieś inne osoby? RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - marsgrey21 - 11-09-2019 Czytałem o tym ponad pół roku temu więc nie pamiętam dokładnie i nie podam źródeł, ale generalnie chodzi tutaj o np. projektantów ubrań, scenografów, całą sytuację związaną z Canto Bight, którzy mówili, że to co chce wprowadzić Johnson stylistycznie nie pasuje do Star Wars. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Lawrence - 11-09-2019 (11-09-2019, 18:08)Szaman napisał(a): Co do forsowania swoich pomysłów tak właśnie zachowują się więksi i bardziej znani od Johnsona. Tak właśnie przebija się ze swoją wizją w tym bałaganie. Tylko właśnie też dlatego są więksi. Albo też są przypadki młodszych, którym się udało i stali się wielcy, ale po drugiej stronie mamy własnie Riana Johnsona. Ten specyficzny przypadek, gdzie pełna swoboda twórcza okazała się przekleństwem. "Hej, Rian, ale ten manewr Holdo to raczej nie przejdzie w tym świecie". Tego brakowało, gdzie kolejny zarzut należy kierować do Lucasfilm Star Wars Story Group. Ale dobra to już jest offtop. Rian Johnson miał ten rzadki zaszczyt, że miał swobodę twórczą przy filmie za wielkie pieniądze. Miał wszystko do dyspozycji, na każde jego zachcianki. Łącznie z tym, że helikopterem transportowali jego kosmiczną krowę z wielkimi sutkami, gdyż inaczej się nie dało. Mia do dyspozycji jednych z najlepszych z branży, od efektów, kostiumy, scenografie, itd. na muzyce kończąc, gdzie miał samego Johna Williamsa, któremu władował najpierw temptrack, jak podrzędnemu kompozytorowi, aby wiedział jaką muzykę podłożyć w serii, do której tworzy od 1977 roku. A i olał też spotting session, gdyż Rian Johnson nie będzie marnował czasu dla jakiegoś Williamsa. Mieć to wszystko do dyspozycji i stworzyć przy tym taki film, to trzeba być rzeczywiście zdolnym inaczej. I mówię, że to jest większy wyczyn od filmografii Eda Wooda, czy innych filmów uważanych za najgorsze. Tylko znowu w tej całej obronie Riana Johnsona dalej pomijacie, to o czym już wspomniałem: To przecież Rian Johnson sam to sprowokował. Wiem, wiem, że wina jest po stronie J.J. Abramsa i jego głupiego Mystery Box, które i tak jest puste. Ale mimo wszystko czy to było poważne zachowanie i czy ono jeszcze bardziej nie podsycało całej atmosfery: ![]() Wiadomo nikt, nie lubi krytyki i sam też jestem dość wrażliwy. Ale Rian Johnson cały czas prowokował i prowokuje do tej pory sytuację. Tak jak napisałem, The Last Jedi jest filmowym trollingiem, a on jest reżyserem-trollem. On chce prowokacji, polaryzacji itd. Chociaż niektórzy mogą to nazywać SUBVERTING EXPECTATIONS. Ja to nazywam trollingiem, albo nieudalnym scenopisarstwem. I według mnie nieudolni filmowcy, którzy nie są w stanie stworzyć nic ciekawego, logicznego, a wolą się bawić w tanie sztuczki, twisty, dla zasady samego zaskoczenia, jak Johnson, Benioff, czy Weiss, powinni być za to krytykowani. Takie tworzenie filmów powinno być krytykowane z naszej strony, jako odbiorców. Gdyż nie wiem czy ktoś lubi być robiony w konia na poziomie podstawówi. I znowu znam przykłady innych filmowców, którzy byli mocno krytykowani i znosili to z pokorą. Ba, a co się stało z Georgem Lucasem? Gdzie wtedy byli Ci oburzeni, kiedy śpiewano "George Lucas raped my childhood". Wtedy płynęło się na fali, na której unosili się "krytycy filmowi" z YouTube'a, którzy zrobili karierę na jechaniu po prequelach, a potem chwalili i ślinili się do TFA i TLJ. I kolejna rzecz, którą poruszyłem, na którą nie otrzymałem odpowiedzi: Skąd wziął się ten fenomen Riana Johnsona? I chodzi mi przed The Last Jedi, gdzie nagle w Internetach wszyscy się podniecali, czy też jak pisałem jeszcze przed Looperem było poruszenie, gdyż nowy film Riana Johnsona. Skąd nagle takie poruszenie, wokół filmowca, którego filmografia pomijając The Last Jedi, ani nie wygląda jakoś źle, ani też jakoś imponująco, tylko tak normalne. Czy to przez tą stworzoną personę nerda, czy te odcinki Breaking Bad? Dalej nie wiem. I na koniec aby odpowiedzieć na pytanie o masochizm, to w moim przypadku to jest bardziej katharsis. Wiem, to takie moje zboczenie, ale raczej tak mi jest łatwiej odreagowywać. Przy nie zaznaczam, że to jest dobra terapia, czy też moje zachowanie jest zdrowe i normalne. Tego nie zaprzeczam i nie zamierzam się w tej kwestii spierać i jestem gotowy z pokorą przyjąć krytykę. :) RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Szaman - 11-09-2019 Fenomen Johnsona wziął się z Brick, cieszył się on małym kultem w latach dwutysięcznych, teraz jest raczej zapomniany. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Lawrence - 11-09-2019 @Szaman Dziękuję bardzo za wytłumaczenie. Tego akurat nie widziałem, choć teraz czytam, że główna postać była inspirowana Cowboyem Beebopem. Ja bardziej kojarze od "Loopera" i "Niesamowitych braciach Bloom". Bracia Bloom OK, a Looper trochę jak Elysium im więcej się o tym filmie myśli tym mniej mi się podoba. RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Corn - 12-09-2019 Cytat:I kolejna rzecz, którą poruszyłem, na którą nie otrzymałem odpowiedzi: Skąd wziął się ten fenomen Riana Johnsona? I chodzi mi przed The Last Jedi, gdzie nagle w Internetach wszyscy się podniecali, czy też jak pisałem jeszcze przed Looperem było poruszenie, gdyż nowy film Riana Johnsona. Skąd nagle takie poruszenie, wokół filmowca, którego filmografia pomijając The Last Jedi, ani nie wygląda jakoś źle, ani też jakoś imponująco, tylko tak normalne. Czy to przez tą stworzoną personę nerda, czy te odcinki Breaking Bad? Dalej nie wiem.Jako swego czasu największy fanboj Johnsona mogę ci odpowiedzieć. Jak zobaczyłem Bricka koło premiery to mi szczena opadła - o to klasyk noir zmieszany z licelną high school drama - fantastyczne dialogi, muzyka, klimat a to wszystko zrobione za mikroskopijny budżet i z aktorami grającymi za darmo. Później przyszli Bracia Bloom, czyli lepszy Wes Anderson bo pozbawiony cringe'u i cukrzycy jaka kojarzy mi się z Wesem ze świetnym duetem Brody - Ruffallo, galerią fajnych oryginalnych postaci i intrygą, która wciąga od początku do końca. Ładny film, pokazałem go wielu ludziom, wszystkim się podobał. Trzeci był Looper - jako osoba która uwielbia filmy o podróżach w czasie byłem oczywiście zajarany jak 150. Wreszcie ktoś zrobił fajny time-travel-akcyjniak, bardzo oryginalny a mało tego, ktoś wtłoczył życie w martwego jak myślałem aktora, czyli Willisa. Dalej uważam, że film jest świetny i oryginalny. 3 filmy - 3 razy byłem mega zadowolny. Oczywiście u Riana najbardziej kula zawsze 3 akt, ale całość nadrabia pomysłowością i klimatem. Widziałem reżysera, który się rozwija, którego karierę śledzę od początku, który ma ogromny potencjał. Dla porównania nie rozumiałem fenomenu Nolana, który tworzy kino mdłe, nudne, rozwleczone, szaro-bure i okropnie pretensjonalne. No i o to Johnson, reżyser z nikąd dostaje po 3 śwetnych filmach szansę naprawienia Star Warsów po Abramsie. Pamiętam że zapłonąłem wręcz z podjarki tym faktem. Mówiłem wszystkim - poczekajcie, będzie najlepszy film od czasu Powrotu Jedi. No, ale potem zobaczyłem ten film i sam już nie wiem czy moja początkowa podjarka Johnsonem uleciała na zawsze czy po prostu facet musi kręcić skromne filmy z ograniczonym budżetem, bo tylko wtedy jest najbardziej kreatywny. Zobaczymy. Knives Out to będzie wóz albo przewóz ;) RE: "Knives Out" (2019) reż. Rian Johnson - Lawrence - 16-09-2019 @Corn Tak to chyba rzeczywiście byłeś Ty! :) Pamiętam jak po The Force Awakens wszedłem w moją pierwszą fazę hejtowania Disney' Star Wars i pamiętam jak mnie pocieszałeś słowami, że "spokojnie Rian Johnson to dobry reżyser." Jakby co nie zamierzam się teraz śmiać, czy wypominać Ci teraz tego. Gdyż w przeciwieństwie do wielu osób, które jeszcze dawniej wystawiały TFA 10/10 i zachowały stworzony las, a potem nagle o 180 stopni zmieniły swoją opinię i nie wracają do wcześniejszych opinii, tak Ty stoisz do swojego słowa. Szanuję to, nawet bardzo. I ciekawe, że przywołałeś Nolana, gdyż ja widzę w początkach kariery parę podobieństw z Johnsonem. A potem widzę jak stali się całkowitymi swoimi przeciwieństwami. Oboje zaczynali od małych projektów, za niewielkie pieniądze, które okazały się rewolucyjne i nowe w swej formie. A potem oboje otrzymali możliwość nakręcenia wielkiego blockbustera, należącego do słynnej marki zachowując przy tym swobodę twórczą. Christopher Nolan odrodził Batmana i stał się dla wielu bożyszczem geeków i fanbojów jak ja. Zaś Rian Johnson... no cóż chyba zarżnął Gwiezdne wojny i zjednał sobie gniew fanbojów i to prequeli i oryginalnej trylogii. Z jednej strony Christopher Nolan, typowy angielski dżentelmen, ważący wypowiadane słowa, przykład kultury i dobrego smaku. Z drugiej strony Rian Wydający się w przepychanki na Twitterze, prowokator, trolll i śmiejący się do tego strasznie irytującym śmiechem. Proszę jak różnie mogą potoczyć się tak podobnie zdawać by się mogło kariery. Zobaczymy co będzie z tym Knives Out i czy jest w tym coś więcej niż krytyka Ameryki Donalda Trumpa. Gdyż jeżeli Rian Naprawdę uwierzył, że za krytyką TLJ stoją rosyjskie trolle, szowiniści, wyborcy Trumpa i stał się ofiarą, Chrystusem, który bierze na siebie wszystkie grzechy, to nie wiem czy na takiej narracji daleko zajedzie? Chociaż podobno w Hollywood upada się do góry, a więc kto wie?... |