![]() |
|
Thor: Love and Thunder (2021) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54) +---- Wątek: Thor: Love and Thunder (2021) (/Thread-Thor-Love-and-Thunder-2021--5244) |
RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Krismeister - 07-03-2020 Christian Bale złoczyńcą No i zajebiście. Z ogromną przyjemnością obejrzę Christiana w letnim filmie. Ciekawe czy znowu przypakuje. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - kordian_slowackiego - 04-04-2020 Nowa data premiery to 18 lutego 2022! RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Wyatt Earp - 12-07-2020 Ke? https://gizmoblaze.com/2020/07/10/chris-hemsworth-not-happy-with-natalie-portman-after-he-is-being-replaced-as-thor-by-her/ RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Gieferg - 12-07-2020 Mam nieodparte wrażenie, że MCU zostanie zaorane na przestrzeni najbliższych lat w sposób, który sprawi, że nie będę chciał mieć z tym wszystkim więcej do czynienia. I w sumie jakoś tak coraz bardziej mie to wszysko yebie. Przy czym wegotthiscovered często dają newsy z tyłka. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Krismeister - 12-07-2020 Kocham Natalie ale sprowadzenie na drugi plan chodzącej charyzmy, ultrachada, ostatniego z oryginalnych Avengersów to pomysł tak głupi, że aż jestem w stanie w to uwierzyć. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - simek - 12-07-2020 (12-07-2020, 14:43)Gieferg napisał(a): Mam nieodparte wrażenie, że MCU zostanie zaorane na przestrzeni najbliższych lat w sposób, który sprawi, że nie będę chciał mieć z tym wszystkim więcej do czynienia.Endgame było tak oczywistym zakończeniem całości, że ciężko mi się jarać czymkolwiek nowym z tego uniwersum, Czarną wdowę jeszcze zobaczę dla Scarlett, ale co do reszty to nawet nie wiem co oni tam dokładnie mają w planach, bo nie mam zamiaru tracić na to czasu. Pytanie ile osób na całym świecie myśli podobnie. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - SonnyCrockett - 12-07-2020 Ja po Endgame nie mam już ochoty na kolejne filmy. Ostatnio obejrzałem drugiego Pająka i wynudziłem się. Łubudu bez charyzmy. Trailery dokładnie tak samo reklamują spóźnioną Black Widow. Dodając do tego raka poprawności który toczy blockbustery i wychodzi totalny MEH dla pozostałości MCU. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - marsgrey21 - 12-07-2020 Black Widow wygląda jak popłuczyny po Winter Soldier. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Kuba - 12-07-2020 (12-07-2020, 16:23)simek napisał(a): Pytanie ile osób na całym świecie myśli podobnie. Poza tym forum? Garstka która nijak nie wpłynie na pozycje MCU a widzowie i tak będą chodzić i nabijać miliardy. News wydaje się ostro z dupy. Po pierwsze, kobiecy Thor funkcjonować moze spokojnie obok normalnego a Portman za cholere nie zaangażuje się w te filmy tak aby być pierwszoplanowym graczem uniwersum. Po drugi...filmy skoncentrowane na kobietach? Zapowiedziano na razie takie rzeczy jak Shang-Chi, Blade, Moon Knight, BP 2, Hawkeye, Loki, Falcon, DS2 + projekty gdzie kobiety będą jedynie "częścią" pierwszego planu - Eternals, Wanda&Vision, Thor 4. Jeśli dla tych informatorów 2 seriale i dwa filmy to już stawianie na kobiety a nie mężczyzn to ja wysiadam. Ja wiem, że wyścig o tytuł gościa którego najbardziej nie interesuje MCU na forum KMF jest zaciekły o walce z "polityczną poprawnością" nie wspominając, ale serio trzeba sięgać po brukowe gówno newsy? Btw od razu żeby się wszyscy przygotowali - Marvel chce Żyda do roli Moon Knighta. Czy to znak, że ci zatruli nawet MCU? :/ RE: Thor: Love and Thunder (2021) - SonnyCrockett - 12-07-2020 Nie powinni Monn Knight powinien być co najmniej Arabem a najlepiej Egipcjaninem. :) RE: Thor: Love and Thunder (2021) - OGPUEE - 12-07-2020 (12-07-2020, 19:53)Kuba napisał(a):Oj, zdziwiłbyś się. Moja progresywna znajoma, która na pewno by się tu kłóciła z połową tutejszego forum powiedziała wprost, że MCU ma już dawno w d. i nawet olała kinowy seans Endgame. I kilku moich innych znajomych ma zdanie, że MCU po Endgame właściwie jest bezcelowe. Sam do tej pory nie widziałem Spider-Man: Far from Home (Homecomingu też nie) i jakoś nie mam chęci, by nadrobić.(12-07-2020, 16:23)simek napisał(a): Pytanie ile osób na całym świecie myśli podobnie. Więc stawiam, że widownia na MCU będzie naturalnie malała. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Grievous - 12-07-2020 Pierwsza faza MCU fascynowała pierwszym na taką skalę crossoverem kilku franczyz. Druga i trzecia funkcjonowaniem tego wielowątkowego świata, Kamieniami Nieskończoności i nieuchronnej konfrontacji z Thanosem. A Endgame był podbudowany i działał jako zakończenie serii. 4 i następne ma zapowiedzianych pierdyliard projektów o których jedyne co się mówi, to że będzie dajwersity i geje. A filmem który to rozpoczyna to midquel który powinien powstać z 5 lat temu. Ciężko się tym jarać. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Kuba - 12-07-2020 "Dajwersity" i "geje"? Może, jak jedyne co sie czyta to naEkranie. @OGUPEE okej, poczekajmy jednak chociaż na pierwsze filmy żeby zobaczyć czy ci co mieli w dupie i tak nie pojda. Widow pewnie będzie jakimś sukcesem, Eternals to niewiadoma, ale juz Shang Chi myśle bedzie sukcesem komerycjnym na miare BP. Potem się jeszcze okaze ze te filmy i seriale są po prostu dobre i skończy się zlowróżenie :) Ofc może tak nie będzie. Może macie racje. Ale ja bym jednak zaufał ekipie która od ponad dekady udowadnia, że wie co robi i konsekwentnie realizuje wizje, dostarczając z grubsza to co obiecuje. Przy czym jeszcze nieco śmieszy mnie fakt, że zapowiedziane projekty 4 Fazy zbierają tyle batów mimo, że w teorii zapowiadają sporo nowości i świeżości. Coś co normalnie byłoby witane gorąco, ale z jakiegoś powodu przy MCU wszyscy marudzą i są zmianom przeciwni :) dość interesujące. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Grievous - 12-07-2020 Cytat:Może, jak jedyne co sie czyta to naEkranie. No to przytocz mi jakąś oficjalną wypowiedź, która by mówiła do czego kolejne fazy mają dążyć, bez wodolejstwa lub wymęczonych formułek o tym jak istotne jest dla nich diversity w przyszłości. Na chwilę obecną to wygląda jak wypełnianie quota Disneya na produkcje które można wrzucić na streaming, niczym Netflix 2.0. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Kuba - 13-07-2020 No konkretnych linków to wygrzebywać nie będe. Feige nigdy nie był wylewny i zazwyczaj opisywał ogólnie konkretny plan. O "Eternals" w mediach typu naEkranie się bębni bo HOMOSEKSUALNY pocałunek - większość wypowiedzi twórców skupia się raczej na skali, fakcie ze film ma eksplorować nieznane zakątki kosmosu i łączyć nietypowych bohaterów. Feige ja jednym Master Classie więcej gadał o tym jak inspiruje ich Kirby niż jaki film jest progresywny politycznie. Nie ruszyła bezpośrednia kampania żadnego filmu, ale jakby zebrać wszystkie podrzucane konkrety to lista jest calkiem spora: - więcej różnorodnych tematycznie projektów (stąd Shang Chi który zapewne będzie w Azji megahitem) - ostatnia wypowiedź reżyser "Black Widow" o tym, że film wprowadza Yelene aby przekazać jej pałeczke po Nataszy, nie tylko aby zrobić w końcu film o Nataszy - potwierdzone prace nad wprowadzeniem Czwórki oraz Novy - seriale jako kluczowy punkt rozwoju, integralny element całości - więcej gościnnych występów bohaterów pomiędzy filmami i serialami - multiwersum jako kolejny moment ewolucji MCU (dosłowny cytat z Feiga) którą zapoczątkuje DS - mają zaplanowany kolejny event, podobnie jak nową odsłone Avengersów, ale będziemy musieli poczekać na obie rzeczy jak całkowicie opadnie kurz po "Endgame" - Gunn na Insta potwierdził, że GOTG 3 to definitywnie koniec historii tej konkretnej drużyny z jego udziałem, ale już wiele razy sugerowano przebudowanie składu w przyszłości, do czego może dojść. Dla mnie to proste, klarowne zarysowanie planów. Konkretne tytuły, konkretne postaci, twórców - wszystko znamy. Co mają niby zrobić? Streszczenie historii na dekade do przodu? Przy tym gadanina o reprezentacjach jest totalnie marginalna. Feige jedynie zapowiedział, że takowe się pojawią dla LGBT i bedą starać się o dużą różnorodność etniczną. To chyba dobrze, nie? Zwłaszcza, że 3 Fazy MCU z małymi wyjątkami to przeważnie biali mężczyźni. Nie widzę powodu aby popadać w paranoje jak autor powyższego "newsa". Produkcje na streaming...co powoduje, że jakikolwiek z zapowiedzianych Marveli (poza Widow) nadaje się bardziej do zrzucenia na streaming niż dowolny (poza Avengersamu) film jakieś wcześniejszej Fazy? Tak jak sam nadal uważam, że 3/4 rzeczy MCU to w gruncie rzeczy niska pólka schematycznej rozrywki tak teraz czekam na kolejne projekty właśnie dlatego, że zapowiadają się na coś potencjalnie świeżego, z nowymi bohaterami (Starkiem rzygałem, arc Capa się dopełnił, Thor zostaje i git bo od Ragnarok jest najlepszym Avengerem) i faktycznie różnorodnie. I absolutnie nie przeraża mnie wizja jednego geja, jednej lesbijki i dwóch czarnoskórych bohaterów więcej. Zaznacze, że jednak w pełni rozumiem podejście "Endgame idealnie zamyka historie, ja wysiadam" - taki był też cel tego filmu. No, ale po co próbować to tłumaczyć wyszukanymi zarzutami? RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Pelivaron - 11-12-2020 No to oficjalnie, Bale zagra Gorra. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - raven.second - 11-12-2020 Wybornie, Gorr i cała ta historia szalenie mi się podobała, podobnie jak zabawa czasem i przeskakiwanie chronologiczne ukazując co on naprawdę zrobił. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - Krismeister - 12-12-2020 Lepiej późno niż wcale. https://www.filmweb.pl/news/Lady+Sif+powr%C3%B3ci+w+%22Thor%3A+Love+And+Thunder%22-140578 RE: Thor: Love and Thunder (2021) - marsgrey21 - 12-12-2020 Ciekaw jak wyjaśnią jej całkowite zniknięcie w Ragnarok i czy w ogóle wspomną waleczną trójkę której śmierć praktycznie spłynęła po Thorze. RE: Thor: Love and Thunder (2021) - simek - 12-12-2020 Przecież to chyba oczywiste, że w ogóle nie wyjaśnią, bo niby po co? Nie pierwszy to i nie ostatni raz w przypadku takich franczyz, gdy twórcy mają w dupie konsekwencje i spójność i po prostu wrzucają i wyciągają postaci z tego świata w zależności od tego jak się dogadają z aktorami. Tego rodzaju kwestie w Hollywood są mniej ważne niż co będzie do jedzenia na planie. |