Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Masters of the Air (2024) Apple TV+ (/Thread-Masters-of-the-Air-2024-Apple-TV--6582)

Strony: 1 2 3 4


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Debryk - 18-02-2024

Part Five

Jakieś ch*jowe decyzje kreatywne zapadły w tym Apple i coś czuję że Spielberg ani Hanks nie dopilnowali produkcji. Początek serialu to trzy odcinki niby wypełnione akcją ale bez backgroundu i mamy plastikowe postacie, brak życia i odniesienia co do sytuacji. Nic nie działa jak powinno, a sama jatka jest totalnie bezpłciowa z marnym CGI. Czwarty odcinek nagle występuje z szeregu i się zaczyna życie. A piąty to inna, lepsza liga! Part Five to coś, co porównałbym do BoB. Gra tutaj dosłownie każdy milimetr taśmy. Montaż, aktorstwo, reżyseria. Są emocje, walka jest zaj3bista, a nawet slo-mo w jednej chwili zwala z nóg. Da się? Da, tylko dlaczego TAK późno!


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - raven.second - 18-02-2024

Cytat:niby wypełnione akcją ale bez backgroundu i mamy plastikowe postacie, brak życia i odniesienia co do sytuacji.
To też odcinek, w którym bombowce są czymś innym niż pustą, bezosobową "fortecą", czy "fortem", mają własne nazwy :) jak piloci i załoga rozmawiają, mówiąc o takiej czy takiej maszynie, a potem jest przejazd kamerą po pasie startowym i ukazanie wymalowanej panienki i napisu na kadłubie... no, to działa. Detal, drobiazg, szczegół, ale fajny. Jak pisałem, im dalej, tym lepiej.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Rozgdz - 24-02-2024

To tylko moje odczucia ale.. kufa, ależ ten szósty odcinek jest dobry mimo że akcji mało.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - raven.second - 24-02-2024

Mało akcji (w sumie tylko ucieczka przed Niemcami i lincz), emocji dużo. Bałem się, gdy zaczęli skakać między trzema miejscami i wątkami, ale dali radę. Jakaż to jest różnica jakościowa między pierwszymi odcinkami!


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Debryk - 24-02-2024

jest to coraz lepsze. Mega już wkręca, reżyser w tym odcinku się popisał, a montaż niemal doskonały. Trzy wątki a wszystko sklejone wspaniale i aż czuć te kontrasty serwowane z dwóch granic. Teraz ten serial zyskał bardzo znacząco!


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Rozgdz - 25-02-2024

Moim zdaniem siła odcinka polega na tym że każdy wątek był budowany już od jakiegoś czasu więc mieliśmy czas w niego "wejść" i każdy porusza inny wojenny temat. Wychodzi to świetnie ^^


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Scheckley - 25-02-2024

Powtórzyłem sobie dwa pierwsze odcinki i obejrzałem na raz z następnymi trzema, tak więc jestem po piątym. Kurczę jednak serial po dwóch tylko „dobrych” odcinkach skręca w rejony „bardzo dobrych”. Początkowo epizody miały taki wprowadzająco-dokumentalny charakter: o zobaczcie to nasi bohaterowie, tak latają i bombardują i niestety czasami giną. Niemniej gdzieś od końcówki trzeciego odcinka zagryzło i przyznam, że zżyłem się bohaterami. Jak dla mnie to najlepsza premiera Apple’a od czasu „Rozdzielenia”. Epizod czwarty całkiem udatnie wprowadza historię na nowe i bardziej poważne tory. Amerykanie jawią się początkowo jako nieco naiwne chłopaczki, które nie znają życia – i tak jest w istocie. Każda postać europejska postać – czy to ci angielscy lotnicy, czy to belgijski ruch oporu całkiem słusznie trzepią ich za to po uszach. Joanna Kulig w roli Pauliny to według mnie kobieta żywcem przeniesiona z prozy Szczepana Twardocha – zrezygnowana i bez złudzeń co tego co niesie wojna (a przy tym niezła dupa) i jej dialogi z Eganem dobrze odzierają tego ostatniego ze złudzeń co do tego co się dookoła dzieje (nie wspominając o tym, że nieco szczurkowaty Callum Turner w roli Egana to strzał w dziesiątkę, jedna z najlepiej obsadzonych postaci).

Kurczę aż szkoda, że serial ma tylko 9 odcinków, „Pacyfik” i „Kompania braci” miały po 10, ale to już chyba kwestia budżetu, bo same odcinki trwają też najdłużej około 45 minut (bez napisów i nieco przydługiego intro).

BTW nie wiedziałem, że wybrankę Bucky’ego gra Isabela May z „1883”, w sumie to mogłaby robić narrację do odcinków :P



RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Debryk - 26-02-2024

Panienka May to raczej jak cameo :p

Co się zaś tyczy Calluma to przez te trzy pierwsze odcinki miscast to był. Tak przynajmniej uważałem, ale I was wrong :p W kolejnych odcinkach zaczyna błyszczeć, będąc jednocześnie solidnym punktem fabuły. Najs!


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Salto - 26-02-2024

Nie miałem specjalnych oczekiwań co do tego serialu, a ogląda się naprawdę przyjemnie. Jest budżet, jest akceptowalna ilość amerykańskiego patosu i są bohaterowie, których da się lubić. Oby utrzymał poziom do końca.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Scheckley - 02-03-2024

Part Six.

Kurczę dobrze się to ogląda. Te dwa pierwsze pełne akci w powietrzu odcinku nieco zmyliły oczekiwania widzów, bo scenarzystom udało się stworzyć interesujące postacie, których losy ogląda się z zaangażowaniem, coś tak niewspółczesnego w zalewie kolejnych streamingowych produkcji, że to głowa mała. Najlepsza produkcja Spielberga jako producenta od lat (hehe nawet synka wsadził do jednej z głównych ról, ale o dziwo Spielberg Jr. daję radę). Buck i Bucky, Crosby, Rosenthal i świętej pamięci Biddick wyróżniają się na tle innych postaci, a sama "krawa setka" też jest zbiorowym bohaterem. Miłe zaskoczenie od Apple'a.



RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - raven.second - 02-03-2024

W sumie jedyna wada najnowszego odcinka to jego czas trwania. Za krótki był :)



RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Debryk - 02-03-2024

Odcinek dowalony emocjonalnie. Ogólnie po tych 7 epizodach całościowo przeskakuje ten serial serię Pacyfik, więc na tę chwilę BoB > MoA >Pacyfic i z całą pewnością wyląduje na mojej półce. W całej radości i rozwoju wątków twórcom należy się KarnyKaktus za wątek Francji. Bo nagle dowiadujemy się "somehow, he returned". Chyba że coś przeoczyłem, ale akcja uciekiniera urwała się w pociągu?!!! a teraz wpada narracja z offu, że wrócił do bazy i leci do domu. 'fk this shit.

Mimo karnego kaktusa za porzucenie/zlikwidowanie wątku uciekinierów, Part Seven jest pełnokrwistym odcinkiem, seria znów zyskuje i przyznam przed samym sobą, że poziom produkcji mnie kompletnie zaskoczył. Oczekiwania wiadomka był, a trzy pierwsze odcinki raczej skreślały tę serię, ale to już historia. Serio zajebista produkcja!

W tym odcinku w końcu coś tam Zimmer zrobił z muzyką. Wcześniej była raczej wymuszona i pełna patosu ale też nie jakoś angażująca. W nalocie na Berlin słychać wyraźną zmianę i skok jakości. Też fajnie.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - slepy51 - 02-03-2024

Debryk napisał(a):z całą pewnością wyląduje na mojej półce

Apple niestety póki co swoich seriali na nośnikach nie wydaje.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Scheckley - 02-03-2024

Part Seven.

Z każdym odcinkiem ocena tego serialu u mnie rośnie. Czuć po prostu zmiany zachodzące w bohaterach pod wpływem wydarzeń, których doświadczają. Porównajcie Bucka i Bucky'ego z pierwszego a z siódmego odcinka. Decyzja Rosenthala do przewidzenia, ale scena gdy Jack oświadcza grupie o podwyższeniu liczby misji i meltdown jednego z lotników przednia. W ogóle gdy padły te słowa o podwyższeniu liczby z 25 do 30 wylatanych misji to aż zakląłem pod nosem :P

Akcja Stalagu bardzo dobra, bez zbytniego efekciarstwa i daje nam inną perspektywę tej wojny i bohaterów. Wiadomo, że obcięli wątek uciekinierów z poprzednego odcinka, ale śledzenie ich przygód przez okupowaną Europę nie współgrałoby z tematyką odcinką - szkoda tylko, że nie dostali jakiejś większej sceny dialogowej.

Razi nieco CGI w tej scenie, ale też uświadomiła mi ona ile samolotów było zaangażowanych w te misję po obydwu stronach.



Póki co czekam na następny odcinek.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - raven.second - 08-03-2024

Z jednej strony fenomenalny, choć skandalicznie krótki wątek Crosby'ego, napędzanego kawą i lekami (bo D-Day się zbliża) oraz rosnące napięcie w obozie (bo SS się pojawiło), z drugiej czarnoskórzy piloci z Tuskegee i w sumie powtórka z początkowych odcinków serialu. Trochę lipa, że dopiero teraz ich wprowadzono, bo w sumie dwie misje na szybkiego widzieliśmy i elo, przejmuj się widzu gromadką pospiesznie wrzuconych pilotów.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Scheckley - 08-03-2024

No właśnie chyba sporo scen z nimi wyleciało z poprzednich odcinków, ale w sumie tak się zastanawiam czy ich nie wcinsęli trochę na siłę i przez to nieco to im zaczęło naruszać płynność narracji i musieli zrezygnować z wcześnijszego ich wprowadzenia.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - simek - 16-03-2024

Jestem po piątym odcinku (z czego pierwszy oglądałem dwukrotnie) i patrząc również na wasze opinie co do kolejnych, to chyba możemy już oficjalnie stwierdzić, że zawodu nie ma, a jak na dzisiejsze parszywe czasy, to wyszło zaskakująco dobrze. Gdybym nie oglądał z kumplem po dwa odcinki w tygodniu, to miałbym konkretną ochotę odpalić kolejny odcinek, bo zwyczajnie ciekawi mnie to, co będzie dalej i chcę zobaczyć kolejne misje, na dobrą sprawę już czuję niedosyt, że jeszcze cztery odcinki i koniec.
O dziwo podoba mi się wykonanie: aktorzy, muzyka, reżyseria są bardzo fajne, a nawet na efekty specjalne nie mam zamiaru narzekać, bo na przykład przy scenach w bazie w Norfolk nie jestem w stanie stwierdzić w których momentach prawdziwe samoloty zastępowane są CGI, a w powietrzu też jest ok, nie pamiętam ani jednego ujęcia, żeby pomyślał sobie o boże jakie żenujące efekty, kto na to zaakceptował?
Fabularnie też mi pasuje, wydaje mi się że jesteście zbyt wymagający wobec tego, żeby już w pierwszych odcinkach widz mógł zapałać wielką sympatią do kilkunastu bohaterów. Nie wiem czy nie idealizujecie też w tym względzie BoB: teraz postaci i aktorzy z tamtego serialu są już kultowi, ale ja z tego co pamiętam, to po pierwszym i drugim odcinku nie potrafiłem wymienić nikogo charakterystycznego. Nie mówiąc o Pacyfiku, z którego pamiętam tylko Leckiego, no ale Pacyfik oglądałem tylko raz.
W połowie serialu śmiało mogę stwierdzić, że to świetnie, że Władcy przestworzy ostatecznie powstali.


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Scheckley - 16-03-2024

No to simek witaj w klubie, faktycznie na serial przed emisją poleciało tutaj trochę nieuzasadnionej krytyki przed premierą, a bo to amerykański patos, a bo to CGI złe. Jednak po tych kilku odcinkach (jestem już po ósmym i niedługo odpalę finał) to było to całkiem nieuzasadnione. W moim osobistym rankingu produkcji z ostatnich czterech lat to ścisła topka seriali obok "Severance" i "Andora" (no w sumie to tylke te trzy mi się spodobały z całego mrowia streamingowych produkcji). W ogóle dobre filmy i seriale wciąż powstają np. "Godzill Minus One" czy "Diuna". Wiadomo prawo Sturgeona wciąż aktualne i "90% wszystkiego to gówno" ale te 10% wciąż jest świetne.

W serialu bardzo wyważyli wątek czarnych pilotów - nie ma jakiegoś ich promowania na siłę, plus wszystko zgodnie z faktami i całkiem zgrabnie wplecione w losy głównych bohaterów. Co mnie zdziwiło to to jak często serial odwraca oczekiwania związane z losami postaci - ot chociażby wątek ucieczki z obozu itp. i jak jest to w sumie naturalne.

Kawał dobrego kina na małym ekranie.


Masters of the Air (2024) Apple TV+ - Nemo - 17-03-2024

Moja uwaga co do patosu: w końcu to serial o amerykańskiej historii i o amerykańskim wkładzie do 2 Wojny Światowej z amerykańskiej perspektywy. Niby trywialna uwaga, ale warta przypomnienia. Oglądałem dużo kina wojennego i każda nacja ma swoją wersję wspólnej części historii.

Napisane dla was na moim RMX3363 przy użyciu Tapatalk


RE: Masters of the Air (2024) Apple TV+ - raven.second - 17-03-2024

Cytat:W serialu bardzo wyważyli wątek czarnych pilotów - nie ma jakiegoś ich promowania na siłę, plus wszystko zgodnie z faktami i całkiem zgrabnie wplecione w losy głównych bohaterów.
Tak, ale wprowadzili ich trochę koślawo, mogli wcześniej już coś dorzucić, bo nagle pojawia się zupełnie nowa ekipa z historią (setki misji, własne problemy, zwyczaje, itd.), ale to drobnostka. A finałowy odcinek naprawdę dobry!