Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Godzilla - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Godzilla (/Thread-Godzilla--704)



RE: Godzilla - Azgaroth - 28-08-2011

(28-08-2011, 19:20)Ash napisał(a): a nawet gdyby obejrzał Gwiezdne Wojny, to i tak pewnie z miejsca jak to ma w swym zwyczaju wystawił by im ocenę 0/10. ;)

Byłoby jak z Avatarem, pierwszy wpis 10/10, po godzinie 1/10 :D



RE: Godzilla - Mefisto - 29-08-2011

(28-08-2011, 16:47)Gieferg napisał(a): Jak ci się bardzo nudzi idż się lepiej dopieprzyć do Mentala, że nie oglądał Star Warsów (a przynajmniej kiedyś tak twierdził, może już nadrobił).

Tylko, że jest różnica pomiędzy nieoglądaniem paru filmów, które Mental wie, że znienawidzi od początku, a ignorancją względem całych dekad, bo filmy są czarno-białe, albo facet biega w gumowym kostiumie. I jeszcze byłbym w stanie to zrozumieć, gdybyś choć próbował jakiemuś z tych znienawidzonych przez Ciebie (cholera wie za co) okresów/gatunków kina jakąkolwiek szansę i zasiadł do obejrzenia choć jednego tytułu, ale nie - Ty wiecznie biadolisz, żeby biadolić.


RE: Godzilla - MauZ - 29-08-2011

oj Gieferg, Gieferg. postawiłeś kloca i to wyjątkowo cuchnącego, a teraz starasz się zatrzeć smród.
swojego ostatniego posta, w którym się tłumaczysz, zmieniłeś chyba 5 razy i całkowicie nie przypomina on tego co napisałeś najpierw. doskonale zdajesz sobie sprawę, że palnąłeś głupotę, bo wiadomo kto się tłumaczy.


RE: Godzilla - Gieferg - 29-08-2011

Z niczego się nie tłumaczę tylko cię uświadamiam, ale widzę że mam do czynienia z ciężkim przypadkiem - to raz.
Nie odwracaj kota ogonem. Pod wszystkim co napisałem w tym temacie się podpisuję i ani słowa nie cofam, nawet w sygnaturkę sobie wstawię jak ktoś w to wątpi :P - to dwa.
Post był nie tyle zmieniany co rozbudowywany - to trzy.


Mefisto napisał(a):jeszcze byłbym w stanie to zrozumieć, gdybyś choć próbował jakiemuś z tych znienawidzonych przez Ciebie (cholera wie za co) okresów/gatunków kina jakąkolwiek szansę i zasiadł do obejrzenia choć jednego tytułu,
Aż zacytuję Bale'a:
What don't you f*king understand? :)

Ile razy trzeba powtórzyć, że widziałem w całości kilka Godzilli (Vs Hedorah, Vs Mechagodzilla, Vs Megalon) + próbowałem oglądać kilka innych (głównie z lat 90-tych) ale nie dałem rady zanim to skreśliłem? To samo się tyczy anime, to samo się tyczy azjatyckich kopanek, to samo się tyczy WSZYSTKIEGO innego co "skreśliłem", tytuły też wymieniałem więc zacznij czytać ze zrozumieniem zamiast czepiać się dla samego czepiania.




RE: Godzilla - Gwahlur - 29-08-2011

(29-08-2011, 02:02)MauZ napisał(a): doskonale zdajesz sobie sprawę, że palnąłeś głupotę, bo wiadomo kto się tłumaczy

Mój Boże, co za populizm, tylko winny sie tłumaczy!
Gwałt? Jak suka nie da, to pies nie weźmie!

Kurwa, MauZ, po takich jak ty, to mój dziadek na konie wchodził. Chamie:)

Gieferg obejrzal troche Godzilli, obejrzal troche azjatyckiego kina kopanego i uznal ze to absurdlanie nie dla niego. Co w tym nadzywczajnego? Wy lubicie wszystkie gatunki muzyczne, filmowe wszelkie kraje produkcji?

To jest absolutnie normalne ze ludzie pewne rodzaje ludzkiej twórczości filmowej lubia i ogladaja czesto, a innych nie lubia i nie ogladaja. To sie nazywa gust. Ja widzialem kilka/kilkanascie Godzilli w mlodosci i to jest "kiła i mogiła", wiec nie dosc ze czepiacie sie goscia bo ma jakikolwiek gust i preferencje, to na dodatek czepiacie sie w ich ramach, ze cos slabego nazwał... słabym.


RE: Godzilla - Ash - 29-08-2011

Cytat:Tylko, że jest różnica pomiędzy nieoglądaniem paru filmów, które Mental wie, że znienawidzi od początku,
I to ma być usprawiedliwienia dla Mentala?!
Poza tym zgadzam się Gwahlurem - odfakajcie się do Gieferga!


RE: Godzilla - military - 29-08-2011

W przypadku Gieferga nie chodzi o to, że on nie lubi Godzilli - jego sprawa. Chodzi o to:

Cytat:Zapewne pierwszy film się wyróżnia, podejrzewam że na plus (poza tym w latach 50-tych gostek w gumowym wdzianku rozwalający tekturowe makiety jest rzeczą zrozumiałą), nie wiem, nie widziałem, oglądać nie mam ochoty, ale gdyby na nim poprzestali pewnie nie byłaby teraz godzilla takim pośmiewiskiem jakim jest. Swoją drogą, od 2004 roku nie było kolejnych japońskich filmów z Godzillą, czyżby się w końcu opamiętali? A może ktoś im uświadomił, że to jeden wielki "lolol" ?

Jakby kto nie rozumiał, wyjaśniam:

1. Gieferg nie widział pierwszej Godzilli, ale ocenia ją - i to przez pryzmat odległych w czasie sequeli. To tak jakby obejrzeć Batmana i Robina i pisać, że pierwszego burtonowskiego Batmana się nie widziało i nie chce się widzieć, ale nawet jeśli jest lepszy, to i tak jest pośmiewiskiem ze względu na BiR, a cała seria to wielki lololololol.

2. Gieferg podsumowuje krótkim lololem najdłuższą serię w historii kina, ciągniętą przez równo 60 lat, mającą trzy "sezony", z których każdy jest w niepodobny do kolejnego - czy to jeszcze ignorancja, czy już głupota? Analogicznie: Star Trek? Jakieś pedalskie szpiczaste uszy i tandetne efekty, seria to lololol i pośmiewisko. Co prawda widziałem tylko Insurrection i Enterprise, a s-f nienawidzę z zasady, ale co tam. Drodzy państwo, to jest trolling i tyle.

3. Gieferg uznaje, że seria jest pośmiewiskiem - co nie ma nic wspólnego z osobistymi odczuciami wobec niej, nie jest jej oceną. Jest to stwierdzenie rzekomego faktu. To, że mnie nie podoba się film o człowieku-nietoperzu walczącym z człowiekiem-pingwinem, i że uważam sam pomysł za skrajnie absurdalny, nie oznacza że Batmany są pośmiewiskiem. Gieferg chce nam wmówić że seria o Godzilli jest powszechnie uważana za żenująco słabą, co jest zwykłym kłamstwem wynikającym najwyraźniej z ignorancji.


RE: Godzilla - Gieferg - 29-08-2011

[Obrazek: godzilla-facepalm-godzilla-facepalm-face...844351.jpg]

Cytat:Gieferg nie widział pierwszej Godzilli, ale ocenia ją

hmmm...no cóż, nie wiem w którym miejscu, ale niech ci będzie:
Godzilla (1954) i każda inna - 1/10 - teraz możesz mnie nazwać ignorantem i spać spokojnie.

I tyle w temacie.



RE: Godzilla - military - 29-08-2011

Cytat:Ciekawe w którym miejscu.
Cytat:pewnie nie byłaby teraz godzilla takim pośmiewiskiem jakim jest. Swoją drogą, od 2004 roku nie było kolejnych japońskich filmów z Godzillą, czyżby się w końcu opamiętali? A może ktoś im uświadomił, że to jeden wielki "lolol" ?

Kiedy to pierwsza Godzilla przestała być częścią serii? Oceniasz od razu całą serię - jako pośmiewisko. Tak samo jak ja oceniałbym Batmany po obejrzeniu BF i B&R - żałosne, cała seria to pośmiewisko, nawet jeśli jedynka być może się wyróżnia na tle pozostałych.

Pierdoły pociskasz, ciskając gromy na zasłużoną serię tylko dlatego, że to nie twój styl, a teraz się zachowawczo wycofujesz z dyskusji, skarżąc się że ludzie cię nie rozumieją. Przypomina to niektóre posty Hitcha, który jechał po naprawdę dobrych filmach s-f, bo... to filmy s-f. A s-f jest głupie. Nie rozumiecie albo nie lubicie tego stylu czy gatunku - powiedzcie tyle i shut the fuck up. Ale jeśli chcecie dyskredytować te filmy w dłuższej dyskusji, próbując tworzyć jakieś "fakty" z własnych opinii, bądźcie gotowi na baty. Kropka.


RE: Godzilla - Gieferg - 29-08-2011

To co zacytowałeś to nie ocena pierwszego filmu tylko Godzilli jako postaci, której reputację przynajmniej w moich oczach zaje**ły właśnie te wszystkie filmu z cyklu Godzilla Vs coś tam.

Cytat:Nie rozumiecie albo nie lubicie tego stylu czy gatunku powiedzcie tyle i shut the fuck up

No to wyobraź sobie, że zajrzałem do tego tematu przedwczoraj by skomentować Godzillę Emmericha, przy czym dodałem że japońskiej nie tykam kijem i przez szmatę, co w wolnym tłumaczeniu znaczy ni mniej ni więcej, a tyle że "nie rozumiem, albo nie lubię tego stylu" i ani słowa więcej nie miałem zamiaru pisać, na co wyskoczył jeden troll z komentarzem "No to żeś zabłysnął, lololol" i tu mój błąd, że zamiast go zwyczajnie olać odpisałem mu postem w jego stylu.

I w związku z tym się teraz wycofuję, bo już i tak wystarczająco długo pływałem w tym szambie w jakie się zamienił ten temat.


RE: Godzilla - military - 29-08-2011

No to niezbyt fortunnie dobrałeś słowa.

Widmo.


RE: Godzilla - Hitch - 29-08-2011

Cytat:Przypomina to niektóre posty Hitcha, który jechał po naprawdę dobrych filmach s-f, bo... to filmy s-f. A s-f jest głupie.
Wskaż mi te posty, gdzie nie doceniam dobrego. Fakt, nie lubię tandety w s-f, ale tak samo jej nie cierpię w innych gatunkach :)


RE: Godzilla - military - 29-08-2011

Jak się gdzieś natknę na taki twój post, to pewnie wskażę, ale nie myśl że będę ich specjalnie szukał.:) A Star Wars jest tandetne? (stara trylogia)


RE: Godzilla - Hitch - 29-08-2011

Star Wars to fantasy, bejbe :)


RE: Godzilla - military - 29-08-2011

No ale nie lubisz tandety w żadnym gatunku. SW jest tandetne?


RE: Godzilla - Gwahlur - 29-08-2011

(29-08-2011, 10:15)military napisał(a): 1. Gieferg nie widział pierwszej Godzilli, ale ocenia ją
Nieprawda. Napisał: "Zapewne pierwszy film się wyróżnia, podejrzewam że na plus"
(29-08-2011, 10:15)military napisał(a): To tak jakby obejrzeć Batmana i Robina i pisać, że pierwszego burtonowskiego Batmana się nie widziało i nie chce się widzieć, ale nawet jeśli jest lepszy, to i tak jest pośmiewiskiem ze względu na BiR, a cała seria to wielki lololololol
Jesli seria Godzilli sklada sie z bardzo dobrego filmu nr.1 i kupowatych kilkudziesieciu innych filmow to seria "Godzilla" ssie...
(29-08-2011, 10:15)military napisał(a): 2. Gieferg podsumowuje krótkim lololem najdłuższą serię w historii kina, ciągniętą przez równo 60 lat
To ze cos dlugo leci nie oznacza ze jest dobre. To moze rownie dobrze oznaczac ze sporo ludzi ma sentyment do badziewia.
(29-08-2011, 10:15)military napisał(a): 3. Gieferg uznaje, że seria jest pośmiewiskiem - co nie ma nic wspólnego z osobistymi odczuciami wobec niej, nie jest jej oceną. Jest to stwierdzenie rzekomego faktu
W sumie jest ona smieszna i tez myslalem ze za taka jest uwazana. Takie sie wrazenie w sposob oczywisty nasuwa. Mozna zwrocic uwage i nie robic histerii. Wystarczy powiedziec: "Gieferg mimo w oczywisty sposob nasuwajacego sie wniosku ze seria Godzilla to powszechne posmiewisko, nie jest nim". Czy jestes jednak w stanie dowiesc ze Gieferg mowi w tej kwestii nieprawde ?
(29-08-2011, 10:15)military napisał(a): To, że mnie nie podoba się film o człowieku-nietoperzu walczącym z człowiekiem-pingwinem, i że uważam sam pomysł za skrajnie absurdalny, nie oznacza że Batmany są pośmiewiskiem
Giegergowi nie podoba sie nie pomysl by Godzilla niszczyla miasta, tylko by facet w bezczelnie gumowym wdzianku niszczyl bezczelnie tekturowe pudełka. To tak jakby nakrecili nowego Batmana w ktorym glowny bohater jest plastikowa zabawka krecona na tle tekturowych miniatur Gotham i poruszany jest za pomoca zwisajacych z góry sznurkow, albo po prostu ręka w czarnej rekawiczce. Gieferg mowi na to: tandeta, na to przylatuje wzburzony military i krzyczy: przeciez nowy Batman to film o plastikowej zabawce poruszanej bezczelnei widocznymi sznurkami badz ręką!



RE: Godzilla - Hitch - 29-08-2011

Cytat:SW jest tandetne?
Jest jak cholera. Ale to wynika z przynależności do SW, nie gatunku :)


RE: Godzilla - Ash - 29-08-2011

To prawie jak Godzilla! :]

Ale nie musisz cytować posta, który jest tuż nad twoim :)

ok. ;)


RE: Godzilla - Gieferg - 29-08-2011

Cytat:tylko by facet w bezczelnie gumowym wdzianku niszczyl bezczelnie tekturowe pudełka.

Szczególnie w filmach które powstały w okolicach 2000 roku jest to dobijające (i tak mam pełną świadomość tego że Japończycy tak to kręcą bo to już praktycznie ich narodowa tradycja).


RE: Godzilla - military - 30-08-2011

Czemu dobijające? Przecież to jest zarąbiste. Jako dziecko nigdy nie chciałeś znaleźć się wśród takich makiet i spuścić im porządny wpierd*l?:) To spełnienie dziecięcych marzeń.:) Części od Godzilla vs Mothra to w zasadzie filmy dla dzieci, więc nastawianie się na poważne, wysokobudżetowe kino katastroficzne jest błędem. Co prawda niektóre części nawet jak dla mnie są za bardzo facepalmowe (Syn Godzilli, wspomniana oryginalna GvsM), ale przy większości świetnie się bawię, zwłaszcza jeśli pod ręką jest piwo i chipsy.