Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Weeds - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Weeds (/Thread-Weeds--880)

Strony: 1 2 3 4 5


- elilhrairrah - 02-08-2009

Artemis napisał(a):Mary-Louise kończy dzisiaj 45 lat. Czy tylko mi trudno w to uwierzyć?

Niespodziewałem się zupełnie, szok :) Świetnie się trzyma. A ile ona ma w serialu lat?
Tak dalej patrze, Elizabeth Perkins (Celia) ma 49 lat. W sumie, jeśli Shane ma z ~15 lat a Silas ~19(?) to chyba trzeba było oczekiwać, że Mary może (w serialu) przekroczyć 40stke.


- Artemis - 03-08-2009

Silas miał w pierwszym sezonie piętnaście albo szesnaście lat, więc musi być już po dwudziestce...


- Mierzwiak - 03-08-2009

Artemis napisał(a):Mary-Louise kończy dzisiaj 45 lat.
No. Fucking. Way. Dałbym jej maks 36.


- Artemis - 03-08-2009

W Smażonych była już po dwudziestce...
Ona się generalnie mało zmienia. Przy czym w Weeds ma wyjątkową okazję się zaprezentować jako kobieta... zgrabna, giętka, gibka. Na maskach samochodów. Biurkach. W wannach. Rozumiecie.


- Azgaroth - 09-09-2009

Obejrzałem pierwszy sezon. Przyjemny serial, fajnie się ogląda, choć szału wielkiego nie ma. Największa zaleta to oczywiście główna bohaterka i świetnie napisane dialogi. Czasem niestety lekko przynudza.

Snuffer napisał(a):Końcówki niektórych odcinków są prawie tak emocjonujące jak te z Lostów, czy z pierwszego sezonu Prison Breaka

Przesada, ani razu nie poczułem "emocjonującej końcówki" tak, żeby od razu sięgać po następny odcinek.


- Artemis - 09-09-2009

Emocjonujące to są końcówki sezonów:)

Sezony 2 i 3 są znacznie lepsze, w jedynce Nancy dopiero się rozkręca:)


- Snuffer - 09-09-2009

Az napisał(a):Przesada, ani razu nie poczułem "emocjonującej końcówki" tak, żeby od razu sięgać po następny odcinek.

Jak skończysz drugi sezon to zacytuje to z dopiskiem 'hahaha' : )


- Azgaroth - 15-09-2009

Możesz dopisywać to "hahaha" :P Sezon drugi jest świetny, lepszy humor więcej się dzieje i pojawia się Zooey. O zakończeniu nawet nie piszę tylko idę oglądać 3 sezon :)


- Snuffer - 15-09-2009

Az napisał(a):Przesada, ani razu nie poczułem "emocjonującej końcówki" tak, żeby od razu sięgać po następny odcinek.

Hahaha :)

No. Jak dla mnie 3 sezon lekko obniżył loty, ideałem w temacie Weeds pozostaje nr 2. Ogląda ktoś jeszcze 5?


- elilhrairrah - 15-09-2009

Ogląda. To już nie to samo, ale kończy się mocnym uderzeniem :)


- Tyler Durden - 15-09-2009

Po średnim sezonie czwartym (w którym najlepszy był w zasadzie finał), specjalnie mi się nie spieszyło do piątego. Ale jakoś tak zainspirowany dyskusją z Artemis podczas ENH postanowiłem jednak nie zwlekać z tym tygodniami. No i jest zdecydowanie lepiej, wciąż nie ma wielkiego WOW, ale na pewno lepiej się to ogląda od poprzedniego sezonu, fabuła jest ciekawsza, a czasem to i nawet zdarza mi się roześmiać, a to już coś :)


- Mush Room - 16-09-2009

to na Weeds można się roześmiać? :)


- Tyler Durden - 16-09-2009

Owszem, przy odpowiednim nastawieniu psychicznym :)


- Azgaroth - 16-09-2009

Mush Room napisał(a):to na Weeds można się roześmiać? :)

W drugim sezonie jak najbardziej tak :)


- Albertino - 17-09-2009

Jasne. W scenie, gdzie Andy przez parę minut opowiada Shane'owi o masturbacji to nawet się popłakałem ze śmiechu. Chyba moja ulubiona scena spośród wszystkich sezonów.


- Artemis - 18-09-2009

To znaczy, że nie widziałeś wykładu Nancy na temat kompleksu Edypa w 4 sezonie:)


- Albertino - 18-09-2009

Widziałem ;)


- Azgaroth - 24-09-2009

Trzeci sezon tylko minimalnie gorszy od drugiego, a zakończenie równie dobre. Czwarty sezon zaczyna się ciekawie, mam nadzieję, że nie skończyły się twórcą pomysły. Najlepsza postać serial (oprócz Nancy oczywiście) to Doug Wilson :)


- BezcelowyAlbatros - 28-02-2010

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=8Et3LmoqnzI[/youtube]

Konkret! :)


- Perfik - 06-05-2010

Elizabeth Perkins odchodzi z serialu :cry:

Co do samego serialu, pierwsze 2-3 sezony były znakomite, ale to co twórcy zaserwowali w w trzech następnych woła o pomstę do nieba. Udała im się wielka sztuka, czyniąc z Nancy, jednej z moich ulubionych serialowych postaci, jedną z najbardziej znienawidzonych. Momentami miałem ochotę po prostu wyjebać jej w ryj za jej debilne zachowanie. Uczucie jakie towarzyszyło mi podczas oglądania tych sezonów można opisać jednym słowem - wkurwienie.

Nie wiem czy jeszcze wrócę do tego badziewia, bo to co mnie przy nim trzymało to Doug, Andy i Celia.