Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas (/Thread-Star-Wars-Episode-III-Revenge-of-the-Sith-2005-re%C5%BC-George-Lucas--22)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - al_jarid - 25-04-2025

Upadek Anakina wcale nie jest taki wiarygodny. To znaczy,, do pewnego momentu jest to dobrze prowadzone, ale potem, po całej tej akcji z Palpatinem i Windu, następuje zbyt nagły przeskok od "O nie, co ja uczyniłem?!" do "Bądź moim miszczem, zły lordzie Sithów, idem mordować dzieci". Nigdy mi to jakoś nie grało - nawet na pierwszym seansie w kinie te dwie dekady temu, kiedy nie byłem jeszcze taki czepialski w stosunku do filmów Duży uśmiech

Ale oczywiście ten mankament (z mojego punktu widzenia) nie przekreśla tego, że film ogólnie dobry. Moje ulubione kawałki:
- pierwsze ujęcie na ten wielki statek kosmiczny, po którym rzucamy się w wir bitwy nad Courrusant (nie chce mi się sprawdzać, czy tak się to pisze)
- Anakin gapiący się w okno przy zachodzie słońca, przeżywający wewętrzne rozterki, wiedząc, że Windu właśnie teraz idzie po Palpatina i właśnie ulatnia się ostatnia szansa na ratunek dla Padme
- rozkaz 66 - ciary za każdym razem


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Dr Strangelove - 25-04-2025

(25-04-2025, 08:25)al_jarid napisał(a): Upadek Anakina wcale nie jest taki wiarygodny. To znaczy,, do pewnego momentu jest to dobrze prowadzone, ale potem, po całej tej akcji z Palpatinem i Windu, następuje zbyt nagły przeskok od "O nie, co ja uczyniłem?!" do "Bądź moim miszczem, zły lordzie Sithów, idem mordować dzieci". Nigdy mi to jakoś nie grało - nawet na pierwszym seansie w kinie te dwie dekady temu, kiedy nie byłem jeszcze taki czepialski w stosunku do filmów Duży uśmiech
Pan się nie obawiaj, nie zwariowałeś pan Uśmiech
Przemiana Anakina z miłego chłopca targanego wątpliwościami w zimnego mordercę dzieci była chujowa, jest chujowa i chujowa pozostanie.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - marsgrey21 - 25-04-2025

Nie jest chujowa, Anakin to impulsywny, przestraszony, straumatyzowany dzieciak, który łatwo ulega ciemnej stronie, Palpatine od dziecka nim manipulował, budował w nim poczucie niesprawiedliwości, izolacji i samotności. Więc gdy przychodzi do tego, że musi wybrać pomiędzy kimś, kto oferuje mu uratowanie Padme i był mu jak ojciec, a kimś, kto nigdy mu nie ufał i symbolizował odtrącenie go przez Jedi, wybiera Palpatine'a. Stracił matkę w okropny sposób, teraz miałby stracić jeszcze żonę i dziecko.

Anakin już raz pod wpływem złości i żalu wyrżnął całą wioskę i zawsze był kimś, kto uważał, że porządek trzeba utrzymywać, nawet siłą. W takiej sytuacji gdy miał w sobie tyle emocji, próbował zachować spokój i racjonalizować, że to nie jego wina, że to wszystko przez Jedi, bo mu nie ufali, bo mu nie pomogli, a stąd już prosta droga do ciemnej strony i kompletnego odcięcia od tego co robi, co nie znaczy, że nie widać było jakiejś wewnętrznej walki albo świadomości tego co się dzieje jak gdy płakał na Mustafar.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Wolfman - 25-04-2025

Chyba sam Lucas uznał, że przemiana Anakina jest niedopracowana, skoro nakręcił cały animowany serial TCW (którego nie oglądałem ;d) celem uzupełnienia postaci "wybrańca", szerszego ukazania jak balansuje na granicy ciemnej strony, pokazania sytuacji w zakonie Jedi, interakcji tej postaci z radą, swoją uczennicą i tak dalej.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - marsgrey21 - 25-04-2025

Nie pamiętam, by coś takiego przyznawał, Clone Wars to był sam w sobie materiał na dłuższą historię, więc wątpię by głównym powodem była chęć rozwinięcia postaci Anakina, szczególnie, że tam większość odcinków to także historie zupełnie niezwiązane z nim, ja nie oglądałem Clone Wars, więc opieram się wyłącznie na filmach i to, co w nich pokazano, mi w zupełności wystarczy.

Mamy zarys psychologiczny i emocjonalny, postać przestraszona, impulsywna, problemy z zaufaniem, relacjami, ktoś, kto doświadczył niewolnictwa, straty i czuje ciągły strach przed kolejną traumą.

Czy potrzeba np. całego prequelowego filmu o Smeagolu, by zrozumieć, dlaczego był gotów zabić Deagola? Nie, pierścień, symbol zła ciągnie go w ciemność, to samo tyczy się Anakina i ciemnej strony, w momencie gdy staje pod ścianą, oddaje się zupełnie ciemnej stronie, by nie czuć żalu, strachu i wątpliwości, najlepiej to widać w scenie z Padme gdy ją dusi, otwiera szeroko oczy, jakby sam nie wiedział, co robi, kompletne opętanie i odrzucenie odpowiedzialności.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Dr Strangelove - 25-04-2025

(25-04-2025, 08:55)marsgrey21 napisał(a): Nie jest chujowa,
Jest.
Cały jego wątek w trzech filmach jest w ogóle kiepski. Poczynając od wątku matki.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - marsgrey21 - 25-04-2025




RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Rozgdz - 25-04-2025

Ja już przecież kiedyś tłumaczyłem przemianę Anakina od A do Z, dokładnie to co jest w filmach. Clone Wars są zupełnie o czym innym i absolutnie do niczego nie są potrzebne jeśli chodzi o Prequele i postać Anakina. W filmach wszystko jest.

Lukas "przystał" na takie tłumaczenie dla cymbałów którzy nie zrozumieli filmów bo z jakichś powodów nie chciał tłumaczyć tego widzowi poza filmem jak idiocie. Ale to samo tyczy się wielu reżyserów którzy tworzą takie bardziej przemyślane konstrukcje "dla uważnych". Burton, Schumacher czy Snyder, daleko nie szukając.

Jak coś, mogę wytłumaczyć ponownie jakiś aspekt, czy cuś :p


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Dr Strangelove - 25-04-2025

(25-04-2025, 09:15)Rozgdz napisał(a): Jak coś, mogę wytłumaczyć ponownie jakiś aspekt, czy cuś :p
Ale co chcesz tłumaczyć? Całość jest po prostu chujowo pokazana, co tu analizować?
Zaczynając od tego, że potężny przedstawiciel galaktycznej ubecji (copyright Grzegorz Braun) nie może zabrać dzieciaka z matką? Bo nie ma 100 dodatkowych kredytów, albo nie może tego garbatonosego Żydka postraszyć - dawaj matkę z dzieckiem bo inaczej zaraz tu wparuje skarbówka?

Ja rozumiem, że sequele są chujowe, ale zachowajmy rozum i godność człowieka i nie róbmy z prequeli jakiegoś arcydzieła.
Ogólna, polityczna konstrukcja intrygi Palpatine`a jest w tych filmach genialna w swojej prostocie, ale wątek przemiany Anakina ssie po całości.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Krismeister - 25-04-2025

Mars bardzo dobrze prawi. Ten wasz miły chłopak Anakin wyrżnął kobiety i dzieci już w Ataku Klonów xd

Jego życie to było pasmo tragedii i odtrącenia, Padme była jedynym światłem w jego ciemnym i mrocznym żywocie. Gdy tylko usłyszał, że dawny Lord Sithów umiał ratować ludzi przed śmiercią, ten od razu wytężył gały i się zainteresował.

Ponadto, zawsze był arogancki, a jego ambicja sięgała już poza to co oferował mu Zakon Jedi.

Plus to co powiedział Palpatine. Gdy Zakon dowie się co się tu stało, zabiją nas i wszystkich senatorów. Anakin wiedział, że przez jego impuls nie ma już odwrotu.

Plus, jego arogancja i ambicja praktycznie od razu wyjebały już poza skalę, bo lada moment myślał już o tym jak obalić Palpatine’a. Także o tej jego lojalności do nowego mistrza to nie ma co pisać nawet, bo jej nie było.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Dr Strangelove - 25-04-2025

(25-04-2025, 09:28)Krismeister napisał(a): Mars bardzo dobrze prawi. Ten wasz miły chłopak Anakin wyrżnął kobiety i dzieci już w Ataku Klonów xd
Co samo w sobie jest xd, patrz wyżej.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Krismeister - 25-04-2025

(25-04-2025, 09:27)Dr Strangelove napisał(a):
(25-04-2025, 09:15)Rozgdz napisał(a): Jak coś, mogę wytłumaczyć ponownie jakiś aspekt, czy cuś :p
Ale co chcesz tłumaczyć? Całość jest po prostu chujowo pokazana, co tu analizować?
Zaczynając od tego, że potężny przedstawiciel galaktycznej ubecji (copyright Grzegorz Braun) nie może zabrać dzieciaka z matką? Bo nie ma 100 dodatkowych kredytów, albo nie może tego garbatonosego Żydka postraszyć - dawaj matkę z dzieckiem bo inaczej zaraz tu wparuje skarbówka?

Po pierwsze, straszenie skarbówką to nie jest droga Jedi. Zwłaszcza, że Qui-Gon był ultra pacyfistą, który bardziej wierzył w moc niż w zasady Jedi.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - OGPUEE - 25-04-2025

(25-04-2025, 09:27)Dr Strangelove napisał(a): Ja rozumiem, że sequele są chujowe, ale zachowajmy rozum i godność człowieka i nie róbmy z prequeli jakiegoś arcydzieła. 
Nie wiesz, że od 2015 r. to obowiązujący dogmat i właśnie go naruszyłeś Uśmiech?


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Dr Strangelove - 25-04-2025

(25-04-2025, 09:31)Krismeister napisał(a): Po pierwsze, straszenie skarbówką to nie jest droga Jedi. Zwłaszcza, że Qui-Gon był ultra pacyfistą, który bardziej wierzył w moc niż w zasady Jedi.

Pieniędzy też nie miał bo nie wierzył w kapitalizm Uśmiech
W ogóle Jedi w tych filmach to są potężne ułomy, które nic nie kumają i zachowują się jakby ich wzięli z "Nagiej broni".

(25-04-2025, 09:34)OGPUEE napisał(a):
(25-04-2025, 09:27)Dr Strangelove napisał(a): Ja rozumiem, że sequele są chujowe, ale zachowajmy rozum i godność człowieka i nie róbmy z prequeli jakiegoś arcydzieła. 
Nie wiesz, że od 2015 r. to obowiązujący dogmat i właśnie go naruszyłeś Uśmiech?
Ja akurat lubię "Zemstę", to zdecydowanie najlepszy film z tej trylogii, ale to takie naciągane 7/10 góra. I to mocno naciągane ze względu na sentyment do tej serii.
Pozostałe dwa to już mocna padaka z nielicznymi, fajnymi fragmentami.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Rozgdz - 25-04-2025

Obalenie Mistrza wpisuje się w drogę Ciemnej Mocy -patrząc na filmy, tak właśnie się rozwijają Sithowie :p

Wszystko jest wytłumaczone w Mrocznym Widmie , w monologu Yody który przechodzi od miłości do matki do upadku w Ciemną Stronę.

Dlatego Anakin wyrżnął obóz Tuskenów. Z rozpaczy po śmierci matki.

Dlatego Jedi nie mogą kochać - o czym jest mowa w Ataku Klonów i Mrocznym Widmie.

Anakin przechodzi na Ciemną Stronę tylko z jednego powodu - ponieważ kochał Padme . I to jest absolutnie jedyny powód w filmach.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Dr Strangelove - 25-04-2025

(25-04-2025, 09:36)Rozgdz napisał(a): Dlatego Anakin wyrżnął obóz Tuskenów. Z rozpaczy po śmierci matki.
Potrzeba tutaj więcej takich przełomowych analiz.
No teraz wszystkie części łamigłówki trafiły na swoje miejsce.
DZIĘKI!!!


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Rozgdz - 25-04-2025

Spox ^^


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Huntersky - 25-04-2025

Gdzieś czytałem, że Lucas w trakcie produkcji Ep3 przepisał na kolanie całą przemianę Anakina, która oryginalnie nie była spowodowana strachem o Padme, tylko głębszą indoktrynacją przez Palpatine'a.


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - simek - 25-04-2025

Aha i niby w jakich okolicznościach Padme umiera w tej wersji? Nagle w wypadku samochodowym, że Anakin nie ma okazji się o nią martwić?


RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Dr Strangelove - 25-04-2025

Chciała usunąć ciążę, bo jest nowoczesną kobietą, ale jej nie pozwolili i kazali urodzić. Ona umarła podczas komplikacji przy porodzie. Potem był wielki marsz "Nigdy nie będziesz szła sama" i tak dalej i tak dalej.