Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77)



- Predator895 - 02-02-2008

Mierzwiak napisał(a):Coś mam takie przeczucie że w pewnym momencie serial dotrze do momentu w którym wydarzenia z flashforwardów staną się serialowym "teraz" i zobaczymy co będzie dalej.

Pewnie zorganizują ekipę i powrócą na wyspę i zaczynamy magię od początku. :)


- Mierzwiak - 02-02-2008

Oj lepiej nie, zresztą termin zakończenia serialu (czy raczej ilość odcinków która została do końca) jest już ustalony więc spoko, ale chciałbym zobaczyć co z tymi osobami które zostały na wyspie.

PS. 4x01 oglądało 16,1 mln widzów. Bardzo ładnie, obawiałem się że po tej długiej przerwie widzów ubędzie, ale nie. <ok>


- Khet - 02-02-2008

Kampania reklamowa była wyjątkowo duża (gry, billboardy Oceanica, ch*je muje), poza tym finał 3 sezonu pokazał, że serial w dalszym ciągu ma klasę.


- Predator895 - 02-02-2008

Mierzwiak napisał(a):Bardzo ładnie, obawiałem się że po tej długiej przerwie widzów ubędzie, ale nie. <ok>

No sporo czasu minęło aż do tego stopnia że musiałem sobie wstrzyknąć ogólny przypominacz całej historii Lostów. :P


- Akaki - 02-02-2008

W którym sezonie będzie już wiadomo o co chodzi? :)


- Mierzwiak - 02-02-2008

Twórcy LOST nie znają się na robieniu ekstra super zarąbistego serialu. Na końcu pierwszego sezonu wszyscy powinni uciec z wyspy, w drugim rozproszyliby się po USA ścigani przez Innych i Dymek, i taki np. Jack chodziłby przez 24 odcinki w czapeczce z daszkiem mówiąc tajemniczym szeptem, a Sawyer prezentował umięśniony tors spod rozpiętej koszuli :lol:

--

Wracając do samego odcinka: czytałem interesującą teorię, że pojawił się w nim Dynek. Kto zgadnie w której scenie? :)


- Khet - 02-02-2008

SPOILER

Mierzwiak napisał(a):Wracając do samego odcinka: czytałem interesującą teorię, że pojawił się w nim Dynek. Kto zgadnie w której scenie? :)

W szpitalu psychiatrycznym, pod postacią murzyna (jak mu tam było?) ? :P


- Mierzwiak - 02-02-2008

No :D I bardzo mi się ta teoria podoba i nie zdziwię się jak okaże się prawdą.


- Gal Anonim - 03-02-2008

Oglądaliście "Lost: Missing Pieces"? Ja właśnie obejrzałem wszystkie trzynaście odcinków i w większości nie są jakieś wybitne i rewolucyjne, ale dobrze je się ogląda. Trochę żal Jina po grze w golfa.

Uwagę przykuwa przede wszystkim ostatni, trzynasty, odcinek, "So it begins" w którym... Sami zobaczcie:
[KLIK!]


- Guzeppe - 03-02-2008

IMHO w 4x01 za dużo płakania i cierpiętniczych min. Szczególnie przeszkadza mi to w scenie kiedy Hugo mówi Claire, że Charlie nie żyje. Scena zbudowana tak: Hugo krzywi się i płacze [cięcie], Claire krzywi się i płacze [cięcie] Desmond krzywi się [cięcie] Sawyer krzywi się [cięcie] Locke krzywi się [cięcie] Jin się krzywi [cięcie]. Nachalne i gówniane cięcia, każdy bohater musi pokazać grymas w osobnym ujęciu i widzę 6 albo więcej grymasów, które na Oscara niestety nie zasługują. Nie mogliby pokazać Hugo'a [cięcie] Claire [cięcie] i całej reszty zmartwionej [cięcie]? Mniej cięć, które pokazują trudności aktorów w wykrzywianiu twarzy w grymas bólu. Jedyna postać, która mnie w tej scenie nie drażniła to Locke, bo on jak krzywi mordę to jakoś tak umiejętnie. Ogólnie rzecz biorąc za ckliwie.

Dramatycznie to było w pierwszym sezonie kiedy Shannon dowiadywała się o śmierci Boone'a. Leciała delikatna muzyka, a dźwięki otoczenia były wyciszone, Shannon z Sayidem wracali ucieszeni i wtedy Jack mówił im, co się stało. Nie słyszymy szlochów, tylko widzimy żal na twarzy bohaterów w akompaniamencie muzyki- jakoś bardziej dramatycznie i mniej tandetnie a'la brazylijska telenowela.
Odnoszę takie dziwne wrażenie, że zniknęły gdzieś właśnie pomysły na dobre, filmowe ujęcia. Mamy za to proste ujęcia amerykańskie, zbliżenia albo półzbliżenia bez jakiś prób eksperymentów, zadziałania na emocje widza za pomocą zmiany kąta kamery, wykorzystania jakiegoś detalu tła (w pierwszym odcinku LOST pokazano np. but na drzewie, kiedy Jack się obudził i zaczął biec w stronę plaży). Powykrzywiane miny to trochę za mało i zaczyna się z tego robić widowisko na poziomie technicznym zbliżonym do któregokolwiek polskiego serialu ze słowem miłość w tytule.


- Mierzwiak - 03-02-2008

Guzeppe napisał(a):Powykrzywiane miny to trochę za mało i zaczyna się z tego robić widowisko na poziomie technicznym zbliżonym do któregokolwiek polskiego serialu ze słowem miłość w tytule.
Wnioskujesz to na podstawie jednej sceny? Wow.

I jaki to niby detal miałby być wykorzystany w scenie z Claire? Charlie nie żyje. Bam! Najazd kamery na leżący na ziemi patyk?


- Guzeppe - 03-02-2008

Mierzwiak, aż tyle potrafisz z siebie wykrzesać? Myślisz, że się tekstem o patyku popisałeś swoją inteligencją albo wybornym humorem? Wysil się czasami i napisz coś konstruktywnego, bo zamieniasz się w trola.
Ja nie jestem twórcą i mi ne płacą za kręcenie tego. Jak łykasz wszsytko, co Ci dają to świetnie. Mnie przyzwyczaili, że dostaję coś więcej niż telenowelę i dlatego dalej oglądam ten serial. Jakby mi płacili to bym to jakoś inaczej nakręcił, postarał się dać kopa tej scenie, a nie statyczna kamera z półzbliżenia. To oni mają sie wykazać i stworzyć coś co mnie ściśnie za gardło, że będę się pytać co za debil pisze te scenariusze, czemu wszyscy nie mogą żyć długo i szczęśliwie. Reżyser i operator mają zadbać żeby dobrze mi sprzedać tę historyjkę. A tak dostajemy Big Brothera zza oceanu.


- Mierzwiak - 03-02-2008

Guzeppe napisał(a):Mierzwiak, aż tyle potrafisz z siebie wykrzesać? Myślisz, że się tekstem o patyku popisałeś swoją inteligencją albo wybornym humorem? Wysil się czasami i napisz coś konstruktywnego, bo zamieniasz się w trola.
Nie mogłeś po prostu ograniczyć się do odpowiedzi na pytanie? Dzięki, na przyszłość zapamiętam żeby nigdy nie odpowiadać na twoje posty.


- Guzeppe - 03-02-2008

Chętnie poczytam Twoje wypowiedzi, bo czasami rzeczywiście piszesz rzeczowo. Jednakże czasami lubisz palnąć ot tak, żeby był post i żeby pokazać, że ktoś jest burakiem. Argumentuj, dyskutuj i rób to inteligentnie, bo inaczej szkoda klawiatury. Inczej będzie drugi onet.


- MOLQ - 11-02-2008

Oo z Lostow tez wywalilo sporo postow .

Tak na rozluznienie :D




- Khet - 15-02-2008

4x03

Zaczęło się deczko ospale, ale końcówka wgniata w fotel. Powoli zaczynam się bać oglądać :P


- Predator895 - 15-02-2008

Nom odcinek nieco stonowany z mega przebłyskami. Jeśli to był odcinek tzw "spowalniacz" to jestem mile zaskoczony :). Szkoda tylko że przez ten cholerny strajk scenarzystów 4 seria nie będzie dokończona w terminie :twisted:


- Khet - 15-02-2008

Cytat: szkoda tylko że przez ten cholerny strajk scenarzystów 4 seria nie będzie dokończona w terminie

No nie do końca - 4 sezon będzie mieć AŻ 13 odcinków, ale po 7 odcinku nastąpi 1,5 miesięczna przerwa :) Podobno mają "przebudować" lekko scenariusz i finał będzie wcześniej.


- Ronaldinho - 16-02-2008

Odcinek 4x03 sam w sobie bardzo dobry, zresztą jak każdy odcinek "Lost" i do tego ta miażdżąca końcówka. A że ten murzyn, co był u Hurley'a to bujna fantazja fanów, w tym serialu takie coś nie mogłoby mieć miejsca, to czuć, że to nie w jego stylu.


- Mierzwiak - 16-02-2008

MIAZGA!!! :shock:

Zakończenie tego odcinka jak i ogólnie sceny Sayida pokazują, że to co twórcy zrobili na końcu 3 sezonu było GENIALNYM posunięciem dającym mnóstwo pola do popisu dla scenarzystów, i wykorzystują to chyba najlepiej jak się da. Geez, kocham ten serial jeszcze bardziej.

PS. Narastające konflikty między rozbitkami zaczynają mnie niepokoić.