![]() |
|
Mad Max (1979-2024) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Mad Max (1979-2024) (/Thread-Mad-Max-1979-2024--197) |
RE: Mad Max - simek - 23-05-2015 Dokładnie - wstęp Maxa z offu można było w ogóle wywalić. RE: Mad Max - desjudi - 23-05-2015 (23-05-2015, 00:58)Predator895 napisał(a): A ja się mega zawiodłem... 5/10 nie rozumiem, jakiego typu kina oczekiwałeś? Elokwentnego Maxa? Inteligentnych, bystrych złych? Twoja krytyka brzmi jak słowa kogoś, kto nie wie, na jaki film szedł, jaki świat miał oglądać (pomijając już bezzasadność niektórych przytyków do scenariusza). To jest Mad Max - konkretny świat, konkretni bohaterowie. Czepiasz się Gwiezdnych Wojen że mają za mało science przy fiction? Przeszkadza ci, że w Man of Steel rozpierdalają pół metropolii? :) RE: Mad Max - Snappik - 23-05-2015 My name is Max. My world is fire and blood. - to by wystarczyło :) RE: Mad Max - Craven - 23-05-2015 OK przyjmijmy, że dla nie znających tematu warto było dać tekst, że świat stał się jałową pustynią a ludziom odwaliło. IMO jest to bardzo uczciwe ostrzeżenie dla widza, bo później oglądamy przez dwie godziny tych szajbusów i ich wyczyny, więc jakby to ująć - towar zgodny z opisem (o i już zdanie do recki jest :D ) RE: Mad Max - Albertino - 23-05-2015 Przed premierą sporo osób mówiło, że słaba eRka i pewnie celowali w PG-13. No tak... niby nie ma żadnych przekleństwo (co nie boli, bo w ogóle bardzo mało mówią) i z krwią są oszczędni, ale jednak... uważam, że od początku nie było opcji, aby wcisnęli to w niższą kategorię i twórcy musieli o tym wiedzieć. Przede wszystkim ciężkość tematyczna dyskwalifikuje ten film (m.in. zabicie ciężarnej), z krwią niby są oszczędni i nie ma jej wszędzie gdzie mogła by być (rozjechania, wbicie szpikulca w rękę Maxa), ale jednak od czasu do czasu się pojawia (drobne ranki, krew na twarzy bohaterów, a przede wszystkim krótkie ujęcie ze zdarciem maski Immortal Joe), poza tym jest sporo nagości - nie jakiejś nahalnej, ale sutki prześwitujące przez ciuchy (albo i w króciutkich ujęciach bez nich) są na porządku dziennym. W porównaniu z "Prometeuszem", to jest jednak eRka mocniejsza. Taka, rzeczywiście, dziwna eRka, ale nie odczuwa się ułagodzenia wizji czy zdziecinnienia, i to się bardzo chwali. Wreszcie ktoś zrozumiał, że wciskanie filmów dla dorosłych dzieciakom nie sprawi, że odniosą większy sukces. RE: Mad Max - Predator895 - 23-05-2015 (23-05-2015, 13:48)desjudi napisał(a): nie rozumiem, jakiego typu kina oczekiwałeś? Elokwentnego Maxa? Inteligentnych, bystrych złych? Czepiasz się Gwiezdnych Wojen że mają za mało science przy fiction? Przeszkadza ci, że w Man of Steel rozpierdalają pół metropolii? :) Nie czepiam się rozwałki, bo ta akurat jest na plus , czepiam się zbytecznego dodawania przerysowanych złych. Mowa o kolesiu z krainy amunicji i paliwa. Są mega idiotami nie pasującymi mi do całości. Zaliczyłem też wielki meh jak Max Rozumiem , że świat jest mega popierdolony sam wstęp do filmu zajebiście mi się podobał , chociaż mogliby dać jakieś 10 min Maxa w samotności , a nie jaszczur kraksa i koniec. No ale akceptuje to i do napisu Mad Max Fury Road byłem w niebo wzięty. Jednak wstawki z bzdurami zaburzały mi całość np. niepotrzebne wątki miłosne Nuxa z Rudą bleh. Na scenie z Theron idąca na bok aby się wykrzyczeć brakowało komentarza z offa Rona Perlmana - "Must be a chick thing". No i te babcie z shotgunem wkurwiały mnie niemiłosiernie. Teraz trochę ochłonąłem i poukładałem sobie kilka rzeczy i daję 6+/10 RE: Mad Max - simek - 23-05-2015 Spoko, poukładaj jeszcze przez chwilę, wystaw co najmniej 8/10 i wszyscy możemy wrócić do radosnego fapowania ;) RE: Mad Max - Craven - 23-05-2015 Film zrecenzowany: http://weglowy.blogspot.com/2015/05/mad-max-fury-road.html RE: Mad Max - Crash - 23-05-2015 Piękny film w swym szaleństwie i wynaturzeniu. Nie chcę powtarzać tego, co już zostało powiedziane i napisane. Hardy jest całkiem innym Maxem od Gibsona. Więcej w nim wściekłego psa, któremu trzeba założyć kaganiec (dosłownie!), ale i czułości ("together... you know, redemption"). Theron równie wspaniała - już dawno nie było tak silnej i wyrazistej heroiny w kinie akcji. Żonki niczego sobie, Albinoska jest i moją faworytą;) Fabuła sprowadzona jest właściwie do jednego epickiego pościgu, ale świat jest wykreowany w każdym najmniejszym detalu. Osobiście byłem zachwycony tym, że do pościgu dołącza... księgowy, który podlicza straty;) Miller pokazuje, jak się kręci kino akcji wszystkim Bayom, Whedonom, Linom, których filmy nagle wydają się sztuczne i proste. Proste w realizacji - oglądając nowego "Mad Maxa" nie potrafię sobie wyobrazić, jak musiał wyglądać plan filmowy, aby to wszystko ogarnąć i zrealizować. Ale jest to też nauka dla Spielbergów i Lucasów, jak się wraca po latach do stworzonych przez siebie serii. Dychy jeszcze nie dam, może po drugim seansie. RE: Mad Max - Craven - 23-05-2015 Nawiasem mówiąc chętnie bym poczytał opinie Tarantino, Camerona, Whedona i całej ferajny na temat nowego Maxa. RE: Mad Max - Mierzwiak - 23-05-2015 GENIALNY... pierwszy akt. Miller popełnił w tym filmie krytyczny dla mnie błąd i wszystkie karty odkrył w pierwszej, długaśnej, mocarnie nakręconej, zainscenizowanej i zmontowanej sekwencji pościgu za uciekinierami. W zasadzie w tym momencie można wyjść z kina, no, ewentualnie po bardzo fajnym pojedynku Max vs Furiosa, bo reszta to już tylko znacznie słabsza powtórka z rozrywki, w sporej części gorsza wizualnie (tandetny niebieski filtr w scenach nocnych) i z wątpliwej jakości scenami dialogowymi. Wątek nawróconego Trepa (the Power of Boner!) do wywalenia, modelki beznadziejne, a wstawki z córką Maxa wyłącznie godne politowania. Czy tylko mnie kompletnie nie obchodził los bohaterów tego filmu? Znowu tytułowy bohater nie jest tym głównym (to film o postaci Theron), ale za to Miller w końcu nauczył się, że bad guy powinien mieć satysfakcjonującą śmierć. Lepiej późno niż wcale. 7/10 RE: Mad Max - Gieferg - 23-05-2015 Cytat:Czy tylko mnie kompletnie nie obchodził los bohaterów tego filmu? Pewnie tak. Ciekawe ile ci zajmie dojście do 9-10/10. Rok? Dwa? :) Ale co do scen nocnych - pełna zgoda wyglądały sztucznie i po prostu fatalnie. RE: Mad Max - Mefisto - 23-05-2015 (23-05-2015, 16:04)Craven napisał(a): Film zrecenzowany: http://weglowy.blogspot.com/2015/05/mad-max-fury-road.html Album również: http://muzykafilmowa.pl/recenzja,1191,mad-max-fury-road-–-deluxe-version.html ;) RE: Mad Max - desjudi - 23-05-2015 (23-05-2015, 16:56)Mierzwiak napisał(a): bo reszta to już tylko znacznie słabsza powtórka z rozrywki, w sporej części gorsza wizualnie (tandetny niebieski filtr w scenach nocnych) i z wątpliwej jakości scenami dialogowymi. także scena powrotu? z tymi kolesiami na tyczkach? :) no i sceny dialogowe? te zdawkowe, pojedyncze zdania, które owszem, nie były po mistrzowsku rozegrane i nie były dialogowym ping-pongiem, ale idealnie odzwierciedlały to, kim są bohaterowie (mocno karykaturalni, wyraziści). Sam film zresztą to jednak jakaś tam postapokaliptyczna klisza, podrasowana w każdym elemencie. No zajebisty film, cholernie przyjemny, intensywny, maksymalne replay value. RE: Mad Max - Mush Room - 23-05-2015 Jeny, przecież scena powrotu jest najlepsza chyba z całego filmu! Zresztą, dżizas, ten film obfituje w same sceny perełki, jest jedną piękną integralną całością, nie udaje niczego innego, niż w istocie jest, czyli odjechaną, dziką, intensywną jazdą bez trzymanki. Zachwycająca rzecz, kino akcji czekało na ten film już dobrych kilka(naście) lat. RE: Mad Max - PropJoe - 23-05-2015 Wow. Film spełnił duże oczekiwania. Robię się powoli za stary na wszelkiego rodzaju blockustery, ale na Maxie bawiłem się zajebiście. W filmach tego typu często niesamowicie nudzą mnie wszelkiego rodzaju "bitwy", które sprowadzają się do banalnego i mega przewidywalnego rzucania kolejnych oddziałów wroga. Tym większy szacun dla Millera, że potrafił zrobić film, który jest właściwie jedną wielką "bitwą" a trzyma w napięciu i nie nudzi ani przez moment. No i samo wykonanie! W scenach akcji, nawet jak nie nudzą, nie lubię sztuczności. A tutaj jest to tak zainscenizowane, sfilmowane i zmontowane, że przy całym szaleństwie i przegięciu, wszystko wygląda realistycznie i płynnie. Pewnie zasługa kaskaderki i praktycznych efektów. Zazgrzytało mi na poważnie chyba tylko raz - jak burza porywa samochody i rozrzuca ekipę. Plus nawet obecność niby-przegiętego gitarzysty jest logicznie uzasadniona i fajnie wykorzystana. Zgadzam się z Mierzwiakiem, film trochę pada ofiarą własnej zajebistości. Od początku wchodzi na wysokie obroty i później już raczej nie zaskakuje. Z jednej strony to imponujące, że poziom nieosiągalny dla konkurentów jest w Mad Maxie utrzymywany tak długo i tak konsekwentnie. Z drugiej, trochę brakuje wejścia jeszcze na wyższy poziom, choćby na chwilę. Z małych minusów też, mimo wszystko Max. Trochę taki mamroczący retard z niego. Waham się między 8 a 9 a to i tak zdecydowanie najlepszy film tego rodzaju jaki pamiętam. Po prostu to nie w 100% moje kino i dycha chyba nigdy nie wchodziła w grę. Nokautuje wszystkie Pacific Rimy, Godzille i innych Guardianów razem wzięte. Nie twierdze, że niemożliwe jest zrobienie takiego filmu lepiej, ale nie wierzę, żeby komuś się to udało w najbliższym czasie. O jakiej scenie perfidnie pod 3D mówicie? Edit: kogo ja oszukuje, dychy nie dam, ale 9 musi być. RE: Mad Max - Gieferg - 23-05-2015 Dla mnie tak wyglądało takie jedno ujęcie z gitarą :) Cytat:Nokautuje wszystkie Pacific Rimy, Godzille i innych Guardianów razem wziętych. Nie sposób zaprzeczyć. Cytat: Z jednej strony to imponujące, że poziom nieosiągalny dla konkurentów jest w Mad Maxie utrzymywany tak długo i tak konsekwentnie. Z drugiej, trochę brakuje wejścia jeszcze na wyższy poziom, choćby na chwilę. A ja się nie zgodzę, bo jednak finał był dla mnie właśnie tym wejściem na wyższy poziom. Niewiele wyższy co prawda, ale jednak. Jeśli nawet jest to "padanie ofiarą własnej zajebistości" to poproszę tego więcej. Natomiast zabrakło mi tego, by W pewnym momencie sądziłem, że tak będzie, a tu dupa. RE: Mad Max - PropJoe - 23-05-2015 Ja jednak czekałem na moment, w którym mógłbym pomyśleć "WOW, jednak można przebić to, co dotychczas widziałem". Może to kwestia jakościowego szoku na samym początku i stopniowego oswajania się z zajebistością filmu. Z drugiej strony, tak na chłodno, to po wprowadzeniu w pierwszym akcie najważniejszych postaci, gadżetów i lokacji, później mamy już "tylko" więcej tego samego. Jakaś kozacka miejscówa w drugiej połowie by nie zaszkodziła. Z postaci później wjeżdżają babcie no i powiedzmy People Eater i Bullet Farmer, czyli raczej bez szału. Akcentów na design, charakteryzację i gadżety też najwięcej jest na samym początku. Czy to po prostu kwestia opatrzenia się? Co do spoilera to... Ale to wszystko to niewielkie rysy, na które przynajmniej przy pierwszym seansie nie zwróciłem specjalnie uwagi. Bo nie było czasu. No może poza niewielkim rozczarowaniem postacią Maxa. I może niebieskim filtrem w nocy. RE: Mad Max - Gieferg - 23-05-2015 Goście na tyczkach (w nocy w bajorze) to sie chyba z Dark Crystal urwali:
RE: Mad Max - Snappik - 23-05-2015 1. Tego chyba nie było w filmie (tzn. samo ujęcie było ale bez ręki?): ![]() 2. Eksplozja ciężarówki w teaserze z 2014 roku: ![]() 3. Eksplozja ciężarówki w wersji AD 2015 :) ![]() I przy okazji - nasz kultowiec z gitarą :)
|