![]() |
|
Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas (/Thread-Star-Wars-Episode-III-Revenge-of-the-Sith-2005-re%C5%BC-George-Lucas--22) |
RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Rozgdz - 25-04-2025 (25-04-2025, 10:21)srebrnik napisał(a): Bardzo w naszym świecie brakuje takich uwag. Banały wypada nazywać banałami, nawet jak ktoś robi z nich wypracowanie. Zawsze warto przypomnieć, zwłaszcza że sytuacja z matką to w zasadzie to samo co sytuacja z Padme (plus wstęp do niej). I o ile sytuację z matką wszyscy "ogarniają'"to w "Zemście" z interpretacją już cuda się dzieją :p Ni mam pojęcia jak ludzie mieszają w to manipulacje Palpatine'a (których nie ma) czy jakieś inne kwestie :p (25-04-2025, 11:11)Wolfman napisał(a): Nie wiem jaki był poprzedni koncept śmierci Padme (jeśli jakikolwiek w ogóle był), niemniej śmierć OUT OF SADNESS/z braku dalszej chęci do życia (kurła, ty właśnie urodziłaś dwójkę dzieci, wtf kobieto) to pomysł godny tego co widzieliśmy ogólnie w Prequelach. Rozmowa Luke'a z Leią z RoTJ niestety przestaje mieć sens (hardcore prequel fani mogą tutaj wstawić milion teorii jak to Leia wyczuwała stany emocjonalne, uczucia matki [a nawet jej wygląd!] będąc w łonie), no ale Lucasowi generalnie nigdy nie przeszkadzała ingerencja w oryginalne filmy, skoro wrzucał coraz bardziej idiotyczne edity, ze słynnym n00000000000 Vadera z RoTJ na czele, jebiąc fanów OT w tyłek po raz enty i uniemożliwiając obejrzenie filmów w oryginale po dziś dzień ;d Jeśli wziąć pod uwagę Sequele i możliwe konsultacje z Lucasem przy ich tworzeniu, to w Sequelach jest wyjaśnienie. Kylo i Rey jako para są zresztą generalnie wzorowani na Anakinie/Padme właśnie. Padme urodziła ale w zasadzie jest zdrowa, Anakin podtrzymuje się przy życiu Mocą ale powinien umrzeć, nie ma już sił życiowych. Tymczasem Anakinowi udaje się przeżyć a Padme umiera. To samo jest przecież w finale Sequeli tylko na odwrót i "wytłumaczone" widzowi - Kylo, który jest perfekcyjnie zdrowy umiera a martwa Rey ożywa :p Czy jest to rozwinięcie pomysłu czy oryginalny pomysł Lucasa to nie wiem, ale wyraźnie to jest rozwinięcie i wytłumaczenie tej kwestii z Prequeli :p Lucas wybrał śmierć dzieci aby pokazać że "Dark Side" jest naprawdę dark. Natomiast Anakin wcale nie odbierał dzieci Tuskenów jako dzicz. W rozmowie z Padme podkreślił że zabił nawet kobiety i dzieci. Wiedział że to co zrobił jest złe jeśli chodzi o Tuskenów i wiedział że to co robi jest złe w Świątyni Jedi. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - simek - 25-04-2025 (25-04-2025, 16:30)Rozgdz napisał(a): Czy jest to rozwinięcie pomysłu czy oryginalny pomysł Lucasa to nie wiem, ale wyrażnie to jest rowinięcie i wytłumacznie tej kwestii z Prequeli :pYyyyyy, nie. Nie jest. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Rozgdz - 25-04-2025 Znowu w finale kolejnej Trylogii mamy zakochaną parę. To które powinno umrzeć przeżywa, to które powinno przeżyć -ginie. Trochę duża zbieżność jak na przypadek, zwłaszcza ze Sequele głównie tylko przerabiają na nowo kwestie ze Starej Trylogii i Prequeli
RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - shamar - 25-04-2025 Zapominacie, że Leia pamiętała matkę. Ja nie pamietam jakiego fikoła zrobili, żeby to odkręcic. W sensie czytalem ale zapomnialem RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Żółte Krzesło - 25-04-2025 (25-04-2025, 10:45)al_jarid napisał(a):(25-04-2025, 09:55)simek napisał(a): Aha i niby w jakich okolicznościach Padme umiera w tej wersji? Nagle w wypadku samochodowym, że Anakin nie ma okazji się o nią martwić? Usunięty monolog Obi-Wana z "Powrotu Jedi" sugeruje, że pierwotne Padme żyła jeszcze jakiś czas po przejściu Anakina na Ciemną Stronę i mieszkała z Leią na planecie Alderaan. Cytat:Obi-Wan Kenobi: „To be a Jedi, Luke, you must confront and then go beyond the dark side - the side your father couldn't get past. Impatience is the easiest door - for you, like your father. Only, your father was seduced by what he found on the other side of the door, and you have held firm. You’re no longer so reckless now, Luke. You are strong and patient. And now, you must face Darth Vader again!“ Źródło: https://www.movie-censorship.com/report.php?ID=17858 RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Wolfman - 25-04-2025 Ale Anakin w przypływie emocji przyznał, że są jak zwierzęta. Zabił ich w afekcie, w ramach zemsty, potem nawet żałował że wymordował wszystkich, niemniej tego nie można przyrównać w stosunku 1:1 do zabicia z zimną krwią dzieci ze świątyni Jedi dla których Skywalker był przecież autorytetem i które niczym mu nigdy nie zawiniły. Jego przemiana jest po prostu naciągana. Zostaje namaszczony przez Imperatora Vaderem zaraz po tym jak urąbał łapę Windu, mając przecież ciągle rozterki, nie wykazując oznak gniewu czy innych atrybutów ciemnej strony (ewentualnie strach przed tym co zrobił), a mimo to leci posłusznie zrobić w świątyni school shooting na pełnej Yodzie
RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Rozgdz - 25-04-2025 W stosunku 1: 1 to nie, ale on tą świadomość ma. Zwłaszcza że w tej samej części tłumaczy Padme jak to jest z Jedi i miłością i że "Jedi powinni kochać wszystkich" czyli.. też Tuskenów. Natomiast Anakin to że doprowadził do śmieci Windu uznaje za granicę która przekroczył i "oddaje się " w służbę Palpatine'a zwłaszcza ze wierzy że ten jest w stanie mu pomóc ocalić Padme. No i jako uczeń wykonuje polecenia przez co robi różne rzeczy ale - jak sam zauważyłeś - Lucas pokazuje że on nie jest w tym "beznamiętnie". Więc generalnie - Anakin nie jest po Ciemnej Stronie "z przekonania" tylko z konieczności. Na zasadzie "zrobię wszystko, popełnię najgorsze zbrodnie, byle tylko ocalić Padme". i w tym momencie gdy dochodzi do konfrontacji Anakin/Padme/Obi sytaucja wygląda w zasadzie zupełni inaczej niż sporo ludzi to postrzega. Tragizm Anakina polega na tym że chociaż robi różne rzeczy do końca nie jest złym gościem. To nie jest "historia człowieka który staje się zły" jak to często jest przedstawiane. To jest historia gościa który próbuje chronić to co kocha i wszystko mu się "rozlatuje w rękach". Często przez decyzje innych osób. I na końcu zostaje z niczym. Jak na taką "filmową" historię to uważam że wcale nie jest to źle pomyślane i przedstawione. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Krismeister - 25-04-2025 Bez kitu, piszecie tak jakby on zabijał te dzieci z uśmiechem na twarzy. Gość nie chciał tego zrobić, musiał. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Wolfman - 25-04-2025 Musiał bo uwierzył na słowo typowi (rzekomo jego father figure, co IMO też niedostatecznie ukazano w Prequelach) który okazał się Sithem szukanym przez Jedi przez x lat, który zabił Windu na jego oczach, morda zmieniła mu się na szatańską i chciał wybić zakon którego członkiem był Anakin przez kilkanaście lat (posługując się właśnie nim) budując na jego gruzach galaktyczne imperium. Damn, wybraniec nie umie w czerwone flagi ;D Jeśli wy kupujecie przemianę Anakina, to jak poprowadzono postać "wybrańca" przez Prequele oraz interakcje głównych bohaterów to spoko, ale dla mnie to są jedne z wielu bolączek które sprawiają, że nie wracam do tych filmów. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Rozgdz - 25-04-2025 Palpatine powiedział ze był tylko jeden taki Sith, Darth Plegueis, który potrafił takie rzeczy. Przyznał że sam tego nie potrafi ale wspólnym wysiłkiem z Anakinem powinno im się udać tą moc opanować. Natomiast jest to moc Ciemnej Strony. Nie obiecał mu "łatwego rozwiązania", nie brzmi to jak kłamstwo. Tym bardziej że opowiedział tez jak mu się mimo to udało pokonać własnego Mistrza :p Choć tego że to historia o nim i jego Mistrzu chyba nie przyznał wprost. Generalnie, sposób w jaki to przedstawił plus to jak to zagrał McDiarmid sugerują że Palpatine był z nim szczery :p RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - szopman - 30-04-2025 Ja ogólnie uważam, że pierwszym epizodem powinien być "Atak Klonów", a wątki z "Zemsty Sithów" i wojny klonów powinny zostać rozbite na dwa min. dwugodzinne filmy. Wtedy cała ta przemiana Anakina wypadłaby lepiej na ekranie + zobaczylibyśmy legendarne wojny klonów w wydaniu live action. Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - srebrnik - 30-04-2025 Nie no, motyw Anakina jako dzieciaka jest sam w sobie mocny. Pominięcie tego byłoby stratą sla serii i całej opowieści RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Rozgdz - 30-04-2025 Można by tak było zrobić ale wtedy by nie było tego całego procesu zdobywania władzy przez Palpatine'a i przemiany Republiki w dyktaturę..No i dość przewrotnej końcówki :p Wszystko kończy się niby dobrze, Sith ginie, złe plany są pokrzyżowane, Anakin zostaje Jedi.. i dzięki tym wszystkim wydarzeniom jakże sympatyczny senator Palpatine zostaje kanclerzem Republiki. Dobro zwycięża, zło przegrywa. Jak w bajce :p RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Mefisto - 30-04-2025 Przyjmijmy jednak, że epizody I-III są w ogóle zbędne i zawsze były zbędne, bo jedyne co tak naprawdę zrobiły, to z owianego aurą tajemnicy ultra badassa Vadera płaczliwego dzieciucha a następnie wkurzającego, narwanego nastolatka, któremu ktoś puknął mamę. Meh jak stąd na Tatooine. Lucas mógł jakkolwiek rozwinąć ten świat, w którąkolwiek stronę, a wybrał prequelozę, którą zresztą Disney do dzisiaj stosuje (całe to Rogue 1 i Andor są zbędne jak drugi odbyt na czole). RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - szopman - 30-04-2025 (30-04-2025, 17:43)Mefisto napisał(a): Przyjmijmy jednak, że epizody I-III są w ogóle zbędne i zawsze były zbędne, bo jedyne co tak naprawdę zrobiły, to z owianego aurą tajemnicy ultra badassa Vadera płaczliwego dzieciucha a następnie wkurzającego, narwanego nastolatka, któremu ktoś puknął mamę. Meh jak stąd na Tatooine. Lucas mógł jakkolwiek rozwinąć ten świat, w którąkolwiek stronę, a wybrał prequelozę, którą zresztą Disney do dzisiaj stosuje (całe to Rogue 1 i Andor są zbędne jak drugi odbyt na czole). Tzn. w zamierzeniu to miała być bardziej szekspirowska tragedia ale wszyscy wiemy jak wyszło. Co do Epizodu I, ja prawie od zawsze uważam, że ten film to taki filler. Większość tego co wniósł do uniwersum można było spokojnie przemycić w dialogach w "Ataku Klonów", ewentualnie jakieś wizje/retrospekcje etc. I tak, teoretycznie epizodu 1-3 mogłyby nigdy nie powstać, ale skoro już istniały 4-6, to wypadało jednak nakręcić pierwszą połowę sagi. Też inna rzecz, która trochę "kuleje" w gwiezndowojennym uniwersum to zbyt duże poleganie na expanded universe. Za równo PT jak i ST potrzebowały dodatkowych, poza filmowych, spin-offow żeby dopowiedzieć to, co powinno zostać wyjaśnione w filmach. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - simek - 30-04-2025 (30-04-2025, 17:16)szopman napisał(a): Ja ogólnie uważam, że pierwszym epizodem powinien być "Atak Klonów", a wątki z "Zemsty Sithów" i wojny klonów powinny zostać rozbite na dwa min. dwugodzinne filmy.Ogólnie w Zemście Sithów jest takie poczucie, że Lucas miał tam zbyt wiele rzeczy do pokazania i są odhaczone, bo muszą być wszystkie na czym cierpi tempo, bo wg mnie jest zbyt szybkie, zbyt wiele się tam dzieje, wolałbym żeby film był dłuży o jakiś kwadrans, żeby było więcej miejsca na jakiś oddech. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Mefisto - 30-04-2025 (30-04-2025, 18:24)szopman napisał(a): ale skoro już istniały 4-6, to wypadało jednak nakręcić pierwszą połowę sagi. Bzdury. Raz, że SW startowały bez numerków i dopiero potem Lucas się zapędził w kozi róg. A dwa, że nawet te numerki nie obligują do niczego. Stare epizody sprawdzają się bardzo dobrze bez dopowiedzeń wszystkiego, co było wcześniej - wszystkie potrzebne widzowi informacje tam są, a reszta pobudza wyobraźnię i działa dobrze na klimat, który w późniejszych filmach zmacdonaldyzowano jak wszystko inne w kinie. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - OGPUEE - 30-04-2025 (30-04-2025, 18:59)Mefisto napisał(a):(30-04-2025, 18:24)szopman napisał(a): ale skoro już istniały 4-6, to wypadało jednak nakręcić pierwszą połowę sagi. Bez numerka startował jedynie Epizod IV jako "Gwiezdne wojny". A Imperium szło od razu jako epizod V i przy okazji repremiery w 1981 r. "Gwiezdne wojny" stały "Nową nadzieją". Stąd też dowcip w Kosmicznych jajach (rocznik 1987) w intrze, że mamy do czynienia z Rozdziałem 11. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Mefisto - 30-04-2025 (30-04-2025, 19:37)OGPUEE napisał(a): Bez numerka startował jedynie Epizod IV jako "Gwiezdne wojny". No shit. RE: Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas - Spoilerowo - 03-08-2025 nie byłem na tym w kinie ale sekwencja otwierająca film zaraz po napisach nadal robi wrażenie, muzyka, tempo |