Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+--- Wątek: The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy] (/Thread-The-Dark-Knight-Rises-2012-temat-spoilerowy--2747)



RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Arahan - 08-08-2012

@ Gieferg: Właśnie to sobie wyobraziłem :)

Co do wad filmu dorzucę jeszcze niektóre dialogi. Niesamowite jak w tym filmie mieszają się te naprawdę dobre z tymi, których słuchać się nie da bo są tandetne i ociekają kliszami.
Co nie zmienia faktu, że film ogląda się świetnie, ale kłuje to w uszy ;)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gieferg - 08-08-2012

Cytat:Co do wad filmu dorzucę jeszcze niektóre dialogi.

"you are pure evil"





RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gal Anonim - 08-08-2012

Bane: "Soł JU kajm bak tU dAj łif JO siti?"
Batman: "Hnoł, Aj khejm hhhir to sthaaap jhuuu!"

Batman i jego one-linery, ach!


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Cator - 08-08-2012

Tekst po pokonaniu Bane'a był niezły :)


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mefisto - 08-08-2012

(08-08-2012, 00:12)Arahan napisał(a): Nie Mefi, TDKR nie jest mega doskonałym filmem. Scenariusz ma mnóstwo dziur, których nie można zrzucić na komiksowość, jest za dużo postaci, które pojawiają się i znikają w tym te główne, wątki są urywane, albo źle kończone (Bane), ale mnie to nie przeszkadza ani trochę w cieszeniu się tym filmem.
(...)
ale przede wszystkim skupcie się na cieszeniu się tym filmem mimo, jego wad. Jeżeli każdy film tak analizujecie to jest to przykre bo odbieracie sobie radość z jego oglądania ;)

Już też o tym pisałem i niestety na TDK bawiłem się znacznie lepiej. TDKR jest dla mnie nudnawy, przewidywalny jak jasny chuj, naiwny w cholerę, przefilozofowany, ciutkę przegadany, przydługi i niestety rażą te jego babole, więc trudno tu o jakiejś wielkiej uciesze z seansu - w sumie nawet się zastanawiam czemu dałem aż 7/10, no ale to jest ocena do skonfrontowania kiedyś tam na blu. :)


(08-08-2012, 07:26)Mierzwiak napisał(a): Zatem o jakiej, komiksowej? Powtórzę się: umowność to umowność, rozgraniczanie jej nie ma sensu, tak samo jak używanie określeń megarealizm w stosunku do filmu, w którym jak sam przyznałeś, umowności nie brakuje, a są one niczym innym jak odejściem od realizmu przecież.

No ja zrozumiałem to tak (w sumie już za długo ta dyskusja trwa i sam nie wiem o co kaman w tej chwili :), że Ty piszesz o komiksowych chwytach i umownościach filmu, przez co nie może on być rzeczywisty. A mi chodzi o to, że Nolan tak prze na tą rzeczywistość, iż film sprawia wrażenie "możliwego", choć to dalej tylko film. Dokładnie tak jak Gorączka i Lista Schindlera to też tylko filmy, choć ten pierwszy jest 100% realistyczny, a drugi oparto o prawdziwe wydarzenia. Bo w każdym filmie są pewne umowności. Ergo głupotą wydaje mi się tłumaczyć głupotki i dziury nolanowskiej trylogii jego komiksowym rodowodem lub "komiksową umownością" ergo twierdzenie, że nie jest realistyczny, bo to Batman i takie rzeczy można/trzeba zlać. Uff... teraz mam nadzieję jasne wszystko.

I pieprzę, nie wchodzę już do tego tematu :P


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - shamar - 08-08-2012

(08-08-2012, 07:26)Mierzwiak napisał(a): Lina pełniła wyłącznie rolę asekuracji dla wspinających i była przyczepiona nie na samym górze studni, tak że umożliwiała wyjście (lol), tylko w jakiejś tam odległości od niego. Co zresztą widać nawet na trailerze...

Przy linie był asekurant. Asekurant spuszczał na dół tych, którym się nie udało.
Oczywiście twoje szerokie horyzontu myślowe odrzucają opcję, że asekurant, który uwalnia linę i spuszcza ludzi w dół, nie może jej podciągnąć, żeby uciekający złapał ten występ w skale?
No chyba, że rzeczywiście nie uważałem i lina była automatyczna- automatycznie opuszczała tych, którym się nie powiodło...

->

"Jeśli oglądałeś kinówkę, to nic dziwnego że takie bajki opowiadasz. Jeśli byłeś w kinie, to radzę przywiązywać większą uwagę do tego, co się ogląda. Myślenie na filmach, nawet zawierających sporo głupot, też nie boli."

Dobrze, że przynajmniej potrafisz być autoironiczny.


PS - uprzedzę głupie uwagi. Nawet jeśli nie byłoby możliwości rozhuśtania się na takiej linie i dosięgnięcia "najcięższego występu" czemu nikt nie próbował użyć drugiej liny? Zrobić kotwicę na końcu i próbować zarzucić ją na zewnątrz?




RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gieferg - 08-08-2012

Cytat:Oczywiście twoje szerokie horyzontu myślowe odrzucają opcję, że asekurant, który uwalnia linę i spuszcza ludzi w dół, nie może jej podciągnąć, żeby uciekający złapał ten występ w skale?

O czym ty bredzisz człowieku? Schemat ci trzeba narysować?


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mierzwiak - 08-08-2012

Powtarzam: lina pełniła rolę asekuracji przy wspinaczce (chyba logiczne, że ktoś stał na dole i ją trzymał?) a nie służyła wyjściu z więzienia. Miejsce w którym była zaczepiona na to nie pozwalało. Co tu jest trudnego do pojęcia?


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - shamar - 08-08-2012

(08-08-2012, 14:47)shamar napisał(a): PS - uprzedzę głupie uwagi...

Za późno.



RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mierzwiak - 08-08-2012

Dla niekumatych:

[Obrazek: snapshot20120808145448.jpg]

Jak koleś stojący na dole miałby pomóc uciekinierom w skoku, skoro lina zaczepiona jest PONIŻEJ poziomu półki skalnej? Apeluję po raz ostatni: myślimy na filmach i oglądamy je z otwartymi oczami. Koniec tematu.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - shamar - 08-08-2012

Koniec? Może dla Ciebie skoro masz tak ograniczoną wyobraźnię. To zabawne jak na kogoś wymądrzającego się w prawie każdym temacie.

Opcja 1 czyli rozhuśtanie się i dosięgnięcie półki po prawej raczej odpada bo wydaje się (choć z tego ujęcia nie widać) zbyt wysoko.

Opcja 2 - czyli zamocowanie haka no końcu liny (obojętnie którym) i zarzucenie jej na zewnątrz. Ostatnia półka wydaje się być wystarczająco wysoko wylotu na zewnątrz.

Opcja 3 - wciągnięcie pomostu np. z krat i połączenie obu półek skalnych. Czyli? Neutralizacja tego najtrudniejszego punktu.

Teraz jest koniec tematu. Prawie...



RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gamart - 08-08-2012

A jesli ktos wlazl juz na polke ''przed skokiem'', to nie mogl odwiazac sobie liny i sprobowac w jakis sposob zarzucic albo zahaczyc ja o ta polke ''nie do zdobycia, chyba, ze masz ponizej 12 lat''? Taka lina asekuracyjna to duzy plus w takiej sytuacji i mocno mnie dziwi, ze przez te dziesiatki lat nikt nie wykombinowal czegos ciekawego. To byl kawal dlugiej liny, a oni jednak mieli tam jakies rzeczy. Nie trzeba tu McGuyvera, zeby kilkunastu chlopow znalazlo sposob na ucieczke z tego miejsca. Jako filozoficzna koncepcja, wiezienie jest ok, nawet jesli lopatologiczne. Jako samo wiezienie? Juz nie bardzo.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - wujo444 - 08-08-2012

To by nawet przeszło w ramach konwencji, tylko wątek był strasznie łopatologiczny, nudny i pozbawiony sensu w kontekście całego filmu.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Arahan - 08-08-2012

Orientuje się ktoś może ile materiału wywalono podczas montażu? Ciekaw jestem czy dostaniemy jakąś reżyserkę w której zostanie dodane z 10 - 15 min. Jak było w przypadku poprzednich części?


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mierzwiak - 08-08-2012

Wersje reżyserskie filmów Nolana są w kinach.

Materiału wyleciało niewiele, jakieś pojedyncze momenty, najdłuższy to krótka scena rozmowy Tate i Foxa. Scenariusz jest w sieci, więc można samemu sprawdzić.


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gieferg - 08-08-2012

Cytat:Jak było w przypadku poprzednich części?

Zero opublikowanych scen wyciętych jeśli nie liczyć pojedynczych ujęć z trailerów i zero jakichkolwiek wzmianek o innych wersjach filmu. TDK miał co prawda dwie wersje, ale różnica polegała tylko i wyłącznie na kadrowaniu (wersja w 2.35:1 w zwykłych kinach i na DVD oraz wersja ze zmiennym aspect ratio w IMAXie i na blu-ray), tak samo pewnie będzie z TDKR (choć ten błąd montażowy ze scenami z Mirandą mogliby jednak poprawić).




RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Arahan - 08-08-2012

Dzięki za info. Liczyłem, że to jednak nie wszystko i wiele scen poległo w montażowni.
Mierzwiak jak możesz to zarzuć scenariuszem na priv (linkiem) bo nie chce mi się w google wpisywać i szukać :P
Właśnie oglądam sobie fragmentami BB i matko jak mi brakuje tego głosu Batmana w kolejnych częściach. Mówi niskim, spokojnym głosem i przede wszystkim nie charczy jak stary kombajn. Nie mogło tak zostać?


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Mierzwiak - 08-08-2012

W ramach ciekawostki gdyby kogoś interesowało:

- Cały obrazek - klatka w formacie IMAX.
- Czerwony - sceny IMAXowe na Blu-ray (1,78:1)
- Żółty - cyfrowy IMAX (1,9:1)
- Cyjan - tradycyjne kino/DVD/sceny nie kręcone IMAXem (2,4:1)

[Obrazek: tdkrimax.jpg]


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Lawrence - 08-08-2012

OK, można krytykować filmy pewne niedociągnięcia, dziury scenariuszowe, ale czepianie się liny to... to czepianie się.

Film oglądnięty po raz trzeci. Mimo widocznych wad, zabawa i emocje, dalej pierwsza klasa!

"You have my permission to rock"

[Obrazek: 4970015_700b.jpg]


RE: The Dark Knight Rises - wrażenia z seansu - Gamart - 08-08-2012

Cytat:OK, można krytykować filmy pewne niedociągnięcia, dziury scenariuszowe, ale czepianie się liny to... to czepianie się.
Ale dlaczego? Lubię zagłębiać się w świat przedstawiony filmu i fascynuje mnie sytuacja w której na przestrzeni kilkudziesięciu lat mamy studnię z której nikt nie umie uciec, chociaż są logiczne sposoby żeby to zrobić. I dodatkowo jedyną osobą która to zrobiła jest osoba o wzroście Goomby z Mario. Jasne, że mogę to zbyć konwencją i tym, że musiało jakoś funkcjonować jako element fabularny, ale czemu skoro to jest głupie, a lubie myśleć podczas seansu? ;P