![]() |
|
Iron Man 3 (2013) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54) +---- Wątek: Iron Man 3 (2013) (/Thread-Iron-Man-3-2013--2883) |
RE: Iron Man 3 - Huntersky - 29-05-2013 Ja to sobie tłumaczę tym, że Stark poszedł w ilość a nie w jakość i uzył gorszych materiałów. Z drugiej strony extremiści rozgrzewają się do 3000 stopni Celsjusza, a temperatura topnienia tytanu to 1800 stopni. A właśnie - przy takim gorącu ubranie Pepper powinno wyparować. :( RE: Iron Man 3 - EL-Kal - 29-05-2013 Bzdura, Stark potrzebował w pierwszym "Iron Manie" kilku dni, aby zmienić Mark II na mocniejszy stop, tak samo jak i kilku godzin, aby Jarvis pomalował dla niego zbroję. Mam uwierzyć, że zrobił milion papierowych zbroi, bo nie miał czasu bądź sprzętu? RE: Iron Man 3 - Gieferg - 29-05-2013 Tu sobie nie ma co tłumaczyć. Po prostu jakakolwiek spójność w ramach serii przy okazji IM3 poszła się je*ać. RE: Iron Man 3 - Szaman - 29-05-2013 Rzeczywiście coś w tym jest. Wyżej wspominano, że Black jest dość przemądrzały, więc nie dziwię się, że przyszedł po Favreau i zrobił po swojemu. Studio przyklasnęło bo takie potraktowanie zbroi zakładało więcej efektownej rąbanki. RE: Iron Man 3 - Gieferg - 29-05-2013 Naprawdę mam nadzieję, że Black nie będzie miał już więcej do czynienia z MCU. Nigdy. RE: Iron Man 3 - Mierzwiak - 29-05-2013 Spójność, pod tym czy innym względem, można poświęcić, z tym nie mam problemu, ale z czym innym owszem. Mianowicie to, że mógł w ogóle nie powstać, bo kompletnie nic nie wnosi ani do postaci Starka, ani tym bardziej do uniwersum MCU. Spójrzcie na Kapitana Amerykę i Thora; to są bardzo dobre filmy o tych postaciach, a jednocześnie filmy popychające ogólną historię do przodu i to naprawdę wielkimi krokami. IM3 to nieistotne pierdnięcie, w którym nie ma niczego ciekawego. Phase Two rozpoczęto więc filmem, który ot, jest sobie i nic poza tym. Śmieszą mnie teksty typu "Ojej, a co to teraz będzie, przecież wycięli mu światełko z klaty!". No i co z tego? Nie jest to do niczego potrzebne, jak pokazał IM3, a nawet IM2 wcześniej, każdy może latać w zbroi. RE: Iron Man 3 - Lawrence - 29-05-2013 Uff, dobrze że nie jestem sam, gdyż już się po seansie bałem, czyżbym wyrósł z filmów z superbohaterami, ale dla mnie ten film po prostu był nudny i o niczym. I jeszcze dwie spoiler uwagi (naprawdę dalej musimy używać jeszcze spoilerów): Coraz bardziej zaczynam żałować, że poszedłem na ten film do kina i nie do końca rozumiem jego fenomenu w box office. RE: Iron Man 3 - Gieferg - 29-05-2013 Nie rozumiesz? Serio? Here's a hint: AVENGERS. RE: Iron Man 3 - Gal Anonim - 29-05-2013 (29-05-2013, 21:53)Lawrence napisał(a):I co, emocje cofnęły Cię w czasie i cała scena z samolotem przestała Cię bawić, bo na jej końcu było zaskoczenie? I te emocje, które przeżywałeś przez całą scene nagle już nie były prawdziwe? :D Cytat:W finałowej walce mierzą się z dziesiątkami zbroi i Tonym Starkiem. Żeby było jasne: wcześniej w filmie nie mierzyli się z dziesiątkami zbroi tylko zazwyczaj samym Tonym Starkiem. EL-kAL napisał(a):Bzdura, Stark potrzebował w pierwszym "Iron Manie" kilku dni, aby zmienić Mark II na mocniejszy stop, tak samo jak i kilku godzin, aby Jarvis pomalował dla niego zbroję. Mam uwierzyć, że zrobił milion papierowych zbroi, bo nie miał czasu bądź sprzętu?Jakich papierowych zbroi? Już w pierwszym jest pokazane, ze zbroja jest masywna itp. wiec po co w każdej kolejnej części to podkreślać dodatkowo, skoro duzo tego pokazywało się w pierwszej części? Czy sam fakt, ze wytrzymuje mega-przeciwników to za mało? Nie widzę tu żadnej niespójności. A że dawniej zajęło mu to kilka dni by przerobić zbroję to też nic dziwnego skoro od Irona pierwszego minęły z dwa lata i Stark wyraźnie zrobił produkcję zbroi bardziej efektywną. Nie ma tu ŻADNEJ niespójności. Mierzwiak napisał(a):IM3 to nieistotne pierdnięcie, w którym nie ma niczego ciekawego.No bzdura totalna. Pierdole juz rozpisywanie się, bo jestem glodny i ide coś zjeść, ale choćby w ogolnym kontekscie Iron Man 3 jest dokladnie o tym, o czym nas przekonywano: o tym kim w istocie jest Iron Man (że jest nie tylko zbroją, ale też przede wszystkim Starkiem) oraz przypomnienie, że choć jego świat bardzo się zmienił i to wciąż jest to "zwykły" (no genialny, ale z krwi i kośći) człowiek. W Avengers nie było na to zwyczajnie miejsca, a to pierwszy film o Ironie post-avengers. Zaskakuje mnie, ze tak dobry film otrzymuje tyle pustej krytyki wynikajacej zwykle albo z nieuważnego oglądania, albo braku pomyślunku. RE: Iron Man 3 - Mefisto - 30-05-2013 A mnie zaskakuje, że jesteś tak zaślepiony miłością do Shane'a, że nie przyjmujesz nic innego do wiadomości. RE: Iron Man 3 - Gal Anonim - 30-05-2013 Bo miłości nie oszukasz, Mefisto. Miłości nie oszukasz. Rozumiem, że komuś sie film nie podoba, ale gadanie farmazonów to inna sprawa. Rychu Peja nie byłby dumny. Wiecie co z tym zrobić. Wszystko na mój koszt. RE: Iron Man 3 - Mefisto - 30-05-2013 Dobra, dobra, nie zamydlisz nam oczu Peją i nie ukryjesz faktu, że ostatnio posucha z Urwanym :> RE: Iron Man 3 - Juby - 30-05-2013 Urwany upadł po krytyce Gran Torino. ;) A tymczasem HISHE powraca z wielkim ośmieszeniem słabiutkiego Iron Mana 3: http://www.howitshouldhaveended.com/videos (chciałem wkleić bezpośredni link, ale nie potrafię :P) RE: Iron Man 3 - Mierzwiak - 30-05-2013 (29-05-2013, 23:36)Crov napisał(a): Iron Man 3 jest dokladnie o tym, o czym nas przekonywano: o tym kim w istocie jest Iron Man (że jest nie tylko zbroją, ale też przede wszystkim Starkiem)Crov, ja nie mam 10 lat, żeby łykać bez popity takie banały. To są truizmy, do których nie potrzeba filmów, bo - choć nie czytałem - to dałbym sobie odciąć wszystkie kończyny, że to samo jest w komiksach. Iron Man to nie tylko zbroja? No shit... "I am Iron Man!" to takie samo pustosłowie, co bełkot Gordona na końcu TDK. Jakkolwiek uwielbiam Starka Downeya, tak średnio mnie interesują jego zmagania z samym sobą, zdecydowanie wolę ścieranie/docieranie się jego charakteru z innymi postaciami. Tarcia na linii Kapitan-Stark i kumpelskie Banner-Stark są miliard razy ciekawsze i lepiej napisane od tego crapu, który zaserwował Black. Poza tym, Ty mi tu o charakterze Starka, a ja o fabule całej serii. Nie rozumiemy się, czy jak? Powtarzam: Iron Man 3 nie wnosi NIC pod względem fabularnym, a to, co bohater sobie uświadomił nie ma żadnego znaczenia, bo i tak w kolejnych IM/Avengers będzie tym samym Starkiem. Zakład? RE: Iron Man 3 - Gal Anonim - 30-05-2013 Nie bardzo rozumiem tego czepialstwa. Tony na nowo odnajduje swoje miejsce w świecie. Prosta sprawa. Z punktu widzenia postaci to nie są truizmy, tak jak oczywisty nie jest ciężar zbroi, którą nosi Stark - dlatego nam to pokazano w pierwszej części. Dlatego ten film zwalnia w kontekscie uniwersum filmowego i skupia się na zachwianej pewności siebie i strachu Starka. Pewnie w Avengers będzie tym samym Starkiem, ale o to przecież chodzi, bo tutaj przestał być tym samym Starkiem. Tekst "I am Iron Man" nie jest pustosłowiem, bo jest podsumowaniem, a nie głównym elementem przesłania jak w TDK, gdzie monolog wykłada wszystko, czego film nie potrafił dostatecznie pokazać (?). Ale nie rozumiem tego czepialstwa głównie dlatego, że czego więcej oczekiwałes po tym filmie? W jaki sposób Tony miał się zmienić bardziej? Nie przypominam sobie, żeby ktoś czepiał się, że Indy w "Ostatniej Krucjacie" to wciąż taki Indy jak w dwóch poprzednich częściach, tylko z nowymi przeszkodami. RE: Iron Man 3 - Mierzwiak - 30-05-2013 (30-05-2013, 11:45)Crov napisał(a): czego więcej oczekiwałes po tym filmie? W jaki sposób Tony miał się zmienić bardziej?Niczego nie oczekiwałem, dla mnie ta postać nie musi się zmieniać. No, może gdyby Pepper zginęła, byłby to jakiś wstrząs, impuls, nie wiem, dostalibyśmy mroczniejszego, bardziej cynicznego Starka, który coraz bardziej zatraca się w swojej obsesji na punkcie zbroi, or whatever. To by było faktycznie coś ciekawego, co pchnęłoby jego postać w jakimś konkretnym kierunku, zmieniłoby go, jeśli już chcemy się trzymać tego, by coś z tą postacią robić. Zauważ jednak, że mimo mojej krytyki problemów Starka z samym sobą itd. w tym filmie, to najważniejsza pod tym względem część filmu (dzieciak) jest dla mnie najlepszą i jedyną, w której niczego bym nie zmienił (czytaj: nie wywalił z filmu jak całej reszty). RE: Iron Man 3 - Gieferg - 30-05-2013 IM3 to (teoretycznie przynajmniej) film akcji. Oglądam go dla akcji, w szczególności in-armor-action. A gdy film akcji niedomaga w zakresie akcji to jest lipton :P Stark z kolei ma być Starkiem, tak jak pisze Mierzwiak - jego "przemiana" do niczego nie prowadzi, całe przesłanie tego filmu jest jednym wielkim banałem. Dodatkowo tego filmu szwankuje i to mocno, a przeciwnicy są beznadziejni (to już w tej serii zrobił się standard). No i poziom komediowości w IM1 i 2 był całkowicie wystarczający, nie trzeba było go podnosić do kwadratu. Po TIH własnie pojawił się drugi wrzód na ciele MCU. RE: Iron Man 3 - Gieferg - 30-05-2013 Cytat:Gieferg, ale wiesz, że film może być dobry, nawet jeśli oczekiwałeś czegoś innego? Wiem, że może, ale ten nie jest. RE: Iron Man 3 - Gieferg - 30-05-2013 bo tempo kiepskie i miejscami wieje nudą bo za dużo kalkowania Batmanów bo przeciwnicy bezjajeczni i nieciekawi bo końcowa bitwa przekombinowana i nudna bo zbroje z papieru bo Rhodey zmarnowany bo Pepper na końcu bo nic nie wnosi do serii bo Maya nie wiadomo po co bo zbyt komediowo bo Skyfall Swoją drogą silenie się na twisty w trzecich częściach robi się już nudne - Transformers 3, TDKR, teraz Iron Man 3. RE: Iron Man 3 - Gal Anonim - 18-06-2013 Iron Man 3 to najlepszy film świata. |