Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Spectre (2015) reż. Sam Mendes - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: JAMES BOND (https://forumkmf.pl/Forum-JAMES-BOND--57)
+---- Wątek: Spectre (2015) reż. Sam Mendes (/Thread-Spectre-2015-re%C5%BC-Sam-Mendes--3607)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52


RE: Spectre (2015) - Gieferg - 05-11-2015

A co, jeszcze nudniejszy i głupszy od poprzednika?

Cytat:który jest chyba rozczarowaniem roku jak dla mnie

Dla mnie raczej pozostanie nim Fast & Furious 7 gdzie oczekiwałem rozrywki na poziomie dwóch poprzednich części a w kinie się zwyczajnie męczyłem, (no chyba że jeszcze Star Warsy zawiodą...) po Spectre nie spodziewałem się niczego powyżej 4-5/10, nawet jak wyjdzie z tego coś na 2/10 to nie będę specjalnie zdziwiony.


RE: Spectre (2015) - und3r - 06-11-2015

(05-11-2015, 22:10)Juby napisał(a): jak spieprzono ten film, który jest chyba rozczarowaniem roku

Hmm żeby aż "rozczarowaniem roku" coś nazwać to zawiedzione musiałyby zostać jednak wysokie oczekiwania, a tych to raczej po Skyfall nie było... Zwłaszcza od momentu pojawienia się pierwszego trailera było wiadomo, że będzie kiepsko. Zawsze jest kiepsko jak nawet trailera porządnego nie da się zmontować. Potem doszła piosenka i to było potwierdzeniem porażki. Szkoda tylko Craiga.


RE: Spectre (2015) - shamar - 06-11-2015

Mówiłem, że mówiłem, że powinni skończyć tę serię?

Wydymali już wszystko, co się dało - teraz prequelo-rebooty. To już koniec - niech dadzą serii zdechnąć (i tak jakieś 10 (niechronologicznie) filmów za późno)


RE: Spectre (2015) - Juby - 06-11-2015

SPOILER ALERT! NIE UKRYWAM SPOILERÓW!!


[Obrazek: 478304.jpg]

Pamiętacie poważnego, realistycznego Bonda, którego można było zranić, który po akcji na lotnisku w Miami miał rany na twarzy, a po walce w hotelu Casino Royale był cały we krwi i musiał się opatrywać przed lustrem? Bonda, który o mały włos nie zginął otruty, którego losem mogliśmy się przejmować, bo był człowiekiem w realistycznym świecie, uwikłanym w intrygę, w którą można było uwierzyć? Tego Bonda już nie ma i nie powróci. Był jeszcze przez chwilę w QoS, było go odrobinę kiedy raniono go w Skyfall. W Spectre (nie rozumiem nieprzetłumaczenia tytułu i nazwy organizacji w samym filmie!) Bonda cofnięto o 45-50 lat, odgrzewając stare schematy i kopiując elementy z naiwnych i przestarzałych Bondów z Connerym, które mógłbym puścić sobie na blu-ray, gdybym chciał oglądać kolejny raz to samo. Znowu ci sami wrogowie i tajne bazy ukryte na całym świecie.

Bond w Spectre skacze, biega, lata, walczy i sypie żartami jak niegdyś Roger Moore. Może spaść z walącego się budynku, rozbić się samolotem, samochodem, a i tak nic mu nie jest. To samo z jego przeciwnikami. Ile by nie bił Batisty, podpalał go, rozbijał na nim wazony, ten nie ma na sobie ani kropli krwi. Blofeld (o boże, co za zbędny twist i niepotrzebny powrót do tego przereklamowanego przeciwnika Bonda) potrafi przeżyć wybuch granatu obok siebie, a także wybuch całej swojej bazy (jak on to przeżył?) z zaledwie jedną blizną, której oczywiście nie opatrzy i dzień później chodzi z nią like-a-boss, bo producenci uznali, że będzie wyglądać "cool"! Pamiętacie jak Q w poprzednim filmie powiedział Bondowi, że w MI6 nie bawią się już w wybuchowe długopisy? Tutaj się bawią w wybuchowe zegarki i supersamochody! Tak więc mamy starego, efekciarskiego Bonda lat 60. i 70. w XXI wieku z dzisiejszymi efektami. Nie takiego Bonda z Craigiem chciałem oglądać! Po co wracać do początków i znowu grać to samo? A powiązanie rodzinne Bonda z Blofeldem to tak słaby zabieg rodem z opery mydlanej, że zacząłem się zastanawiać czy to ten sam świat, w którym toczyło się Casino Royale, czy może Szybcy i wściekli 6?

Lubię klasycznego Bonda, bo był niezłą rozrywką. Ale ten film nią nie jest, bo jak na kino akcji bywa strasznie nudny, jest ewidentnie za długi, a same sceny akcji są bardzo słabe. Otwarcie w Meksyku, które efekciarsko zaczyna się jednym długim ujęciem (po co?) jest niespecjalne, a Mendes powinien się zdecydować czy chciał pokazywać akcję w helikopterze, czy zebrany tłum statystów na meksykańskim placu! Ostatnie dwie minuty, kiedy pojawia się muzyka trochę nadrabiają. Na kolejną akcję trzeba czekać z pół godziny i jest słabiutka. Mowa o pościgu w Rzymie, który przeplata się z rozmową z Moneypenny i jest wypchany gagami po brzegi. Totalny meh. To samo pościg samolotem za samochodami w Alpach. Jedynie walka w pociągu się broni (choć nie wiem jak Batista ich w nim znalazł?), ale popsuto ją durnym gagiem na koniec i następną sceną (kiedy Bond i Swann poszli się bzykać walnąłem ogromnego facepalma). Ucieczka z bazy Blofelda to śmiech na sali. Najpierw zegarek (przewidywalne), potem Blofeld pozwolił blondynce podejść do Bonda (serio?), metalowe węzły na OO7 same się rozpięły żeby miał łatwiej uciec, a potem wybiegł i rozwalił wszystkich bez zadrapania! Na żenujący finał szkoda mi komentarza. Był jeszcze gorszy niż przeładowany finał w Furious 7 i totalnie nie wiem po co Blofeld przylatywał do tego Londynu (chyba tylko po to żeby dać się złapać).

Scenariuszowo jest przeciętnie. Fajnie, że postacie M, Moneypenny i Q nie siedzą tylko w swoich pokojach, tylko odgrywali jakieś role. Gorzej, że ich perypetie i przewidywalny wątek C strasznie spowalniały film. No i romans z doktor Swann. Gościnny występ Bellucci łatwo przegapić, główną kobietą Bonda jest Léa Seydoux i... zaśmiałem się kiedy powiedziała do Craiga "Kocham cię". Słabiutko napisany wątek miłosny, w ogóle nie zwróciłem uwagi kiedy się niby w sobie zakochali? Przez to zakończenie było strasznie nieprzekonywujące.

Film bezpośrednio kontynuuje Skyfall (choć jest od niego słabszy pod każdym względem), ale kiepsko wraca do CR i QoS. Nie wyjaśniono czemu Quantum to teraz Spectre, Mr White nie jest bezwzględnym mordercą wyśmiewającym MI6, tylko tatusiem, który chce odkupić swe winy, a wspomnień o Vesper, Greenie i Silvie mogłoby nie być (aczkolwiek fajnie wypadły na niezłej czołówce). No i wszystko to jest naciągane jak guma w gaciach grubasa: Bond przez 3 filmy spotykał osoby, która jak się okazało były powiązane z człowiekiem, który był kiedyś "bratem" Bonda - co za telenowela!

Całość trochę wybrania obsada, humor i kilka momentów. Za to 4/10 i miejsce w czołówce najgorszych filmów o agencie OO7.

PS To będzie pierwszy Bond z Craigiem, którego na blu-ray na pewno nie kupię! Oglądanie jego trzech poprzedników to przyjemność i w przypadku Skyfall prawdziwa uczta dla oczu, a Spectre nawet wizualnie nie daje rady. Zdjęcia są przeciętne i strasznie szaro-bure.


Cytat:A co, jeszcze nudniejszy i głupszy od poprzednika?

Jeśli Skyfall oceniasz na 3, to ten dostanie od ciebie 2/10 wyłącznie za Craiga.


RE: Spectre (2015) - und3r - 06-11-2015

Cytat:Bond przez 3 filmy spotykał osoby, która jak się okazało były powiązane z człowiekiem, który był kiedyś "bratem" Bonda
0_____o
Przedpremierowo pisałem, że do kina na pewno nie idę - teraz nie wiem czy chcę to oglądać jak będzie na jedynce, kosztem MasterChefa na TVN


RE: Spectre (2015) - Mierzwiak - 06-11-2015

Po zapoznaniu się ze spoilerami dotyczącymi tego, w jaki sposób ze Spectre powiązano CR i QoS ten film ma u mnie na starcie 1/10. Na ile ocena wzrośnie zależy od tego, czy będzie w tym filmie w ogóle coś ciekawego. Na wydanie na to pieniędzy nie ma najmniejszych szans, a i MasterChef jest chyba bardziej kuszącą propozycją.


RE: Spectre (2015) - Gieferg - 06-11-2015

Hej, Mendes, możesz na słówko:


[Obrazek: Just-When-I-Think-You-Couldnt-Possibly-B...Dumber.gif]


No dobra, to może przesada ale nie mogłem się oprzeć użyciu tego gifa Oczko
W każdym razie dobrze że nie posłuchałem Jubego, bo film, mimo kilku mniejszych i większych wad jest całkiem spoko a Skajfala przeżuł, przełknął i wysrał. Tak po prostu.
Początkowa scena akcji na plus, sekwencja pod piosenkę super, piosenka do dupy (wymienię ją na coś innego), dalej ogląda się nieźle, choć zdarzają się niepotrzebnie przeciągane ujęcia/sceny (zwłaszcza na pogrzebie i potem na zebraniu Spectre), pościg w sumie ok, choć do tego z QoS nie ma startu, ale psują go niepotrzebne "elementy humorystyczne" - humor w wykonaniu Q z początku mnie irytował, po czym, niespodziewanie, "zaskoczył" i potem już do końca nie miałem z tą postacią żadnego problemu. Henchman na plus, pojedynek z nim to chyba najlepsza akcja w filmie, szkoda, że
.

Do tej pory nie wiem czemu Bond & lasencja
, potem z Blofelda robi się co prawda trochę taki dr.Evil, a jego
podobnie zresztą jak "My name is Khan!", ale to są po prostu irytujące elementy, przy których zgrzytnąłem raz i drugi zębami, ale potem po prostu oglądałem dalej bo nie jest to nic, co kompletnie kładzie fabułą jak to miało miejsce co 5 minut w wiadomym filmie. Waltz w sumie spoko.

Kolejna rzecz- nawiązania do poprzednich filmów - na plus White, ale z resztą przesadzali, zwłaszcza te porozwieszane zdjęcia... srsly?
No i finał - serio? Przy ogólnie mętnym i niezbyt wyrazistym wyglądzie całego filmu serwować finałową akcję w nocy? Nie dośc, że wygląda to  nieciekawie, to jeszcze brak jakiejkolwiek dynamiki (tę znaleźc mozna głównie w... muzyce, która niezbyt przystaje do tego co widać na ekranie - ot Bond idzie przez pusty budynek, a muzyka dowala, jakby co dwa kroki kogoś rozwalał...  a on po prostu idzie. I tyle. No, ale wcześniejsze sceny akcji są ok, choć dupy nie urywają i widać, że Mendes zdecydowanie powinien się zająć innego rodzaju filmami, bo kina akcji zwyczajnie nie czuje, ale doceniam postępy jakie zrobił od czasu Skyfall i za to duzy plus.

Ogólnie pozytywne zaskoczenie, chciałem dać 7, finał trochę zachwiał moje przekonanie co do tej oceny. Poczekam na powtórkę, ocenię replay value i się zobaczy. Fakt, że scenarzyści poszli po najmniejszej linii oporu, zaserwowali zjechane klisze, niepotrzebne i nic nie wnoszące twisty, oraz lipne nawiązania, ale całośc mimo to jakoś się broni, nie jest nawet w połowie tak debilna jak wiadomo co i ogląda się w miarę nieźle.

Tak więc póki co 6-7/10 (bliżej 6, ale mam opory żeby tak ocenić). Nawet nabrałem ochoty na obejrzenie starszych Bondów, może faktycznie dam szansę Daltonowi.

Casino Royale >> Quantum of Solace > Spectre >>> Skyfall


btw, Skyfall pozuje na coś znacznie mądrzejszego od Spectre, a jest od tego ostatniego znacznie głupszy. Nudniejszy również. Nie ma nawet porównania.
Spectre nie udaje, jedzie z klasycznym Bondem i tyle, nigdy go nie lubiłem co prawda, ale z Craigiem na taką przejażdżkę mogę się wybrać. Daniel, zagraj jeszcze ze dwa razy, co? Albo trzy? Pretty please :>

Cytat:PS To będzie pierwszy Bond z Craigiem, którego na blu-ray na pewno nie kupię!

A ja na pewno kupię i będzie to prawdopodobnie najważniejszy powód by się nie pozbywać tego poprzedniego knota o czym już myslałem przy ostatnim seansie.


RE: Spectre (2015) - zombie001 - 06-11-2015

(06-11-2015, 17:46)Jub napisał(a):
Cytat:A co, jeszcze nudniejszy i głupszy od poprzednika?

Jeśli Skyfall oceniasz na 3, to ten dostanie od ciebie 2/10 wyłącznie za Craiga.

(06-11-2015, 21:57)Gieferg napisał(a): Tak więc póki co 6-7/10.

Hmm.. To pierwsza oznaka nadchodzącego końca świata. Mówię wam to ^^


Wracając do tej waszej wcześniejszej gadki, że wolelibyście Nolana od Mendesa... ROFL Uśmiech Chyba nie wierzycie w to co piszecie. Przecież, przy obecnym poziomie jego 3 ostatnich filmów, to by była kompletna paździerzówa. Film najprawdopodobniej z takim samym Bondem, jak u Mendesa - z tą różnicą, że Nolan na 100% sam (albo z braciszkiem) pisał by scenariusz = ekspozycja, drętwe dialogi (chociaż czy to jeszcze dialogi?), ekspozycja, kartonowe postacie, ekspozycja + co najmniej jeden bonusowy bohater stworzony tylko po to, by tłumaczyć fabułę... NOPE. Dziękuje za takie coś.

Jeśli WB przejmie prawa do dystrybucji, trzeba pisać jakąś petycję o Campbella i 5 Bonda z Craigiem =/


RE: Spectre (2015) - Juby - 06-11-2015

@Gieferg, przeczytałem całą recenzję i do tej pory nie mogę uwierzyć, że jest twoja. Miałeś bardzo niskie wymagania, spodziewałeś się gniota i oto efekt. Przy powtórkach przejrzysz na oczy.

Cytat:Tak więc póki co 6-7/10.

Po kinie Skyfall oceniałeś na 5. Język

Cytat:Nawet nabrałem ochoty na obejrzenie starszych Bondów, może faktycznie dam szansę Daltonowi.

Dlatony, GoldenEye i większość Bondów sprzed ery Craiga >>> Spectre


RE: Spectre (2015) - Gieferg - 06-11-2015

Cytat:iałeś bardzo niskie wymagania, spodziewałeś się gniota i oto efekt. Przy powtórkach przejrzysz na oczy.

Możliwe (choć tobie powtórki Skyfall jakoś nie mogą pomóc Język). Powtórka zadecyduje, póki co zarówno ja, żona, jak i brat, z którymi byłem w kinie, byliśmy zgodni co do tego, że ten film zmiata Skyfall z powierzchni ziemi. Zobaczymy co mi będzie przeszkadzało przy powtórce, ale bez siarczystych facepalmów się obyło, więc nagle się nie pojawią, skoro już dokładnie wiem, czego się po filmie spodziewać, a to znaczy, że film poniżej Skyfall nie spadnie na pewno. po prostu nie jest tak męczący, nie nudzi mnie, więc na niektóre głupotki zwyczajnie machnąłem ręką. Fakt, że to naprawdę słabe, co zrobili z relacją James-Blofeld, ale to nie kładzie logiki przedstawionych wydarzeń, poza tym wiedziałem o tym wcześniej, więc już nie miało możliwości mi zepsuć seansu.

Cytat:Po kinie Skyfall oceniałeś na 5. Język

No to spadł o 2 punkty, Spectre mogłoby analogicznie zejść do 5, ale... wątpię. Przekonamy się pewnie na wiosnę.




RE: Spectre (2015) - Juby - 07-11-2015

Film zarobił $5,25 mln z pokazów przedpremierowych, a cały piątek szacuje się na razie na nieco ponad $28 milionów (czyli trochę mniej niż Skyfall). W weekend powinien przekroczyć $80 mln, ale poprzednika nie pobije.


RE: Spectre (2015) - Huntersky - 07-11-2015

Pierwsza połowa jest cholernie dobra, drugą kładzie najbardziej debilny plot twist nie tylko w historii filmów z Craigiem, ale chyba wszystkich Bondów.
Czołówka dobra, gunbarrel fajny (choć dziwne, że odbicia nie są animowane), o dziwo nawet piosenka nie wypadła źle, do tego stopnia, że ciągle siedzi mi w głowie. Nieco zmarnowany Batista, który mógłby się częściej odzywać. Muzyka robi swoje, choć jest to totalna kalka ze Skyfall.

Chwilowo 7/10, muszę się jeszcze przespać z tym filmem. Dobra reaktywacja Connerowskiego Bonda z domieszką Moore'owskiego humoru, którą kładzie ten pieprzony plot twist. Smutny


RE: Spectre (2015) - szopman - 07-11-2015

SPECTRE w końcu za mną i musze przyznać, że jestem naprawde mega, mega pozytywnie zaskoczony. W końcu seria wrócila na właściwy tor ! Oczko
Już pod koniec Skyfalla miałem nadzieje, że następna część będzie bardziej w stylu starych Bondów. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam Casino Royale, ale James Bond to powinien być James Bond.
Na plus: w końcu gunbarrel rozpoczyna film. Nareszczie ! Bardzo podobały mi się pierwsze momenty na tym karnawale w Meksyku. Piosenka Smitha jest ok, ale już ta cała sekwencja jest średnia w zastawieniu z tymi z CR, QoS i Skyfall. Mega mi się podobała ta cała masa nawiązań, mniejszych lub większych, do innych filmów. [spoiler] i ten Aston na końcu ! [/quote]. Byłem ciekaw jak wypadnie Bautista i także nie zawiodłem się. Typowy bondowy oprych a scena w pociągu świetna (mimo, że faktycznie bez sensu jest fakt, że skąd on się tam wziął). Generalnie mniej realizmu, więcej bondowości, czyli to na co czekałem od wyjścia z seansu "Skyfall". Rozumiem, że nie każdemu się to spodoba, ale to są filmy o 007 i one takie powinny być.

Cytat: Pamiętacie poważnego, realistycznego Bonda, którego można było zranić, który po akcji na lotnisku w Miami miał rany na twarzy, a po walce w hotelu Casino Royale był cały we krwi i musiał się opatrywać przed lustrem? Bonda, który o mały włos nie zginął otruty, którego losem mogliśmy się przejmować, bo był człowiekiem w realistycznym świecie, uwikłanym w intrygę, w którą można było uwierzyć? Tego Bonda już nie ma i nie powróci.
Ja od początku rozumiałem to tak, że CR pokaże nam coś innego, początki Bonda, realizm etc. ale z koejnymi filmami stopniowo będą pokazywać jak Bond z CR stał się tym prawdziwym Bondem ze starych filmów Oczko Więc zadanie spełnione Oczko

Cytat:powrót do tego przereklamowanego przeciwnika Bonda
Co??? Przecież Blofeld to nemesis Bonda ! To tak jakby w serii o Batmanie zabrakło Jokera, albo w filmach z eSem nie pokazali Luthora. Po tylu latach, świetnie było zobaczyć Enrsta na ekranie.

Cytat:zaśmiałem się kiedy powiedziała do Craiga "Kocham cię". Słabiutko napisany wątek miłosny, w ogóle nie zwróciłem uwagi kiedy się niby w sobie zakochali? Przez to zakończenie było strasznie nieprzekonywujące.
Tutaj się akurat zgadzam Oczko


RE: Spectre (2015) - Juby - 07-11-2015

(07-11-2015, 12:35)szopman napisał(a): Ja od początku rozumiałem to tak, że CR pokaże nam coś innego, początki Bonda, realizm etc. ale z koejnymi filmami stopniowo będą pokazywać jak Bond z CR stał się tym prawdziwym Bondem ze starych filmów Oczko Więc zadanie spełnione Oczko

Bond po kraksie Astona w Casino - nieprzytomny, we krwi, bez sił.

Bond po rozbiciu samolotu w pościgu w Alpach:
[Obrazek: SPECTRE-1-1200x675.jpg]

Taka zmiana konwencji mi nie odpowiada. Gdyby to był nowy Bond (kolejny aktor, inne podejście) to co innego, ale to jest bezpośrednia kontynuacja Casino Royale, a powtarzam - pod względem realizmu scenariusza Spectre jest bliżej do Szybkich i wściekłych 6 niż do Casino Royale, mimo mniej przegiętych akcji. Taka sama telenowela, tam amnezja Letty, tutaj... eh, szkoda gadać.

(07-11-2015, 12:35)szopman napisał(a): Co??? Przecież Blofeld to nemesis Bonda ! To tak jakby w serii o Batmanie zabrakło Jokera, albo w filmach z eSem nie pokazali Luthora. Po tylu latach, świetnie było zobaczyć Enrsta na ekranie.

Blofeld w każdym filmie był zerowym przeciwnikiem dla Bonda (może jedynie w OHMSS), w większości był śmieszny. OO7 ma dużo lepszych przeciwników.

Luthora w filmowych Supermanach mogłoby nie być, tym bardziej, że od lat wychodzi on beznadziejnie.

Joker to zupełnie inna, wyższa liga, oraz postać która do tej pory miała niezwykłe szczęście do obsadzanych aktorów. Ale też, po tylu wcieleniach, mogliby dać mu odpocząć i pokazać nowych, lub odświeżyć kiepsko pokazanych, innych przeciwników.


RE: Spectre (2015) - szopman - 07-11-2015

Co do Jokera. tak. masy racje, ale największym arcywrogiem Bonda był Blofeld, więc fajnie, że po tylu latach wrócili do tej postaci Uśmiech

Co do realizmu, rozumiem o co Ci chodzi. Ale ja od samego początku ukazanie Bonda od początku rozumiałem w taki sposób, że stopniowo, wraz z nowymi filmami, Bond wróci na stare tory. I wrócił. Taka kolej rzeczy. Wiem, że wielu widzą się to nie spodoba. Ale nie można podchodzić do tego tak, że każdy film o Jamesie po CR musi być jak CR - maksimum realizmu, jak najmniej elementów z Bonda. Nie. Było fajnie, wręcz rewelacyjnie, ale od początku trzeba było się nastawić, że wraz z dalszymi losami świeżo upieczonego 007 wrócimy do prawdziwej bondowskiej konwencji. A po "Skyfall" było to niemal pewne. Gdyby Craig już nie wystąpił jako James, to ten film byłby świetnym pożegnaniem z aktorem Uśmiech


RE: Spectre (2015) - Juby - 07-11-2015

Ale można było napisać scenariusz wracający do konwencji serii i zawierający więcej elementów "bondowych", nie powtarzając tego co już było w latach 60-tych i nie odbierając Bondowi realizmu aż w takim stopniu. W Spectre Bond ma
Język


RE: Spectre (2015) - szopman - 07-11-2015

I chyba właśnie tak to wyglądało w filmach z Connerym czyż nie ? Chociaż, ok. Wiercenie w czaszce było przegięte. Ale i tak nie pamiętam kiedy ostatnio przesiedziałem 2h30min wpatrzony w ekran, bez zerkania na zegarek. Ba, nie pamiętam kiedy wyszedłem z kina zadowolony ;/

Szkoda, że nie zrobili motywu z amnezją, że Bond faktycznie by nie poznawał ludzi (coś podobnego było w książkach). Wtedy fajnie by się to wpasowała w wydarzenia ze starych Bondów, ale no cóż. Jest co jest a efekt końcowy i tak mi się mega podoba Duży uśmiech


RE: Spectre (2015) - Juby - 08-11-2015

Jeszcze jedna sprawa. Zakończenie. Spectre zostawia Bonda w bardzo słabym punkcie

Podobno Craig dostał $40 mln za udział w swoim czwartym Bondzie (to spory wzrost w porównaniu z $16-17 mln za Skyfall). Budżet produkcji filmu wyniósł $245 mln.

Mendes potwierdził, że na pewno nie powróci na stołek reżysera przy kolejnym filmie! Całe szczęście.


RE: Spectre (2015) - jarod - 08-11-2015

Ostatnio też tak twierdził.


RE: Spectre (2015) - shamar - 08-11-2015

(07-11-2015, 12:35)szopman napisał(a): SPECTRE w końcu za mną i musze przyznać, że jestem naprawde mega, mega pozytywnie zaskoczony. W końcu seria wrócila na właściwy tor ! Oczko

Oho... Czyli to będzie moja "ulubiona" część Oczko