![]() |
|
Avengers: Endgame (2019) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54) +---- Wątek: Avengers: Endgame (2019) (/Thread-Avengers-Endgame-2019--4890) |
RE: Avengers: Endgame (2019) - Pelivaron - 24-04-2019 (24-04-2019, 23:26)nawrocki napisał(a): Moment, w którym po raz pierwszy i ostatni zaliczyłem opad szczęki na seansie: To było zacne, aczkolwiek Trzy najlepsze momenty filmu wg mnie :P RE: Avengers: Endgame (2019) - patyczak - 24-04-2019 A u mnie cała sala klaskała kiedy RE: Avengers: Endgame (2019) - nawrocki - 24-04-2019 Ogólnie w scenach/dialogach nawiązujących do poprzednich filmów Endgame dostarcza, szkoda tym bardziej, że to wszystko jest osadzone w średnio ciekawej, dosć przewidywalnej i chwilami wlokącej się fabule. RE: Avengers: Endgame (2019) - Pelivaron - 24-04-2019 (24-04-2019, 23:31)patyczak napisał(a): A u mnie cała sala klaskała kiedy A dobra, to też było dobre i także wywołało na mojej sali lekkie poruszenie :) RE: Avengers: Endgame (2019) - nawrocki - 24-04-2019 Aha, jedno co mnie trochę zaskoczyło in minus: RE: Avengers: Endgame (2019) - f.lamer - 24-04-2019 RE: Avengers: Endgame (2019) - Pelivaron - 24-04-2019 (24-04-2019, 23:36)nawrocki napisał(a): Aha, jedno co mnie trochę zaskoczyło in minus: RE: Avengers: Endgame (2019) - Gal Anonim - 24-04-2019 (24-04-2019, 10:39)zombie_sidekick napisał(a):Nie ma nad czym debatować. Ot, hołd.(24-04-2019, 10:05)Szaman napisał(a):(24-04-2019, 09:54)Badus napisał(a): CBR podał wczoraj, że nie ma żadnej sceny po napisach. (24-04-2019, 23:45)Pelivaron napisał(a):No to logiczne raczej:(24-04-2019, 23:36)nawrocki napisał(a): Aha, jedno co mnie trochę zaskoczyło in minus: RE: Avengers: Endgame (2019) - Paszczak - 25-04-2019 Film jest zaskakująco udany, zdecydowanie lepszy od IW... aż do nieuniknionego trzeciego aktu, który wygląda jak dzieło opóźnionego umysłowo 12-letniego fanboja (poza wiadomą sceną ze Starkiem, będącą jedynym jasnym punktem tej żenady). Aha, scena na Vormir to niezamierzone arcydzieło komedii. Co mi się najbardziej podobało: - najlepsza dotąd wersja Thora, - wreszcie wyeksponowany (ba, bodaj najbardziej z ekipy) i wymiatający Hawkeye, - poniżanie przy każdej okazji tej pizdy Quaila, - minimalna ilość najniższej formy życia na Ziemi - Brie Larson. 7/10 styknie. RE: Avengers: Endgame (2019) - Pelivaron - 25-04-2019 Tak sobie teraz pomyślałem apropo jednej postaci. RE: Avengers: Endgame (2019) - Craven - 25-04-2019 Trzygodzinny fanservice. Dla jednych będzie to moc tego filmu, dla innych może być jego przekleństwem. Ja chyba niestety jestem w drugiej grupie. Dla mnie Endgame nie ma startu do Infinity War Niby nie spoilery, ale czytasz na własną odpowiedzialność To wszystko było fajne, ale mam wrażenie, że oglądałem posklejane na siłę sekwencje. Niektóre genialne, inne po prostu fajne, ale nie było to w stanie zbytnio zaangażować mnie emocjonalnie. Nie ma to startu w porównaniu do tego jak płynął i jak doskonale skrojony był Infinity War. Jestem też okrutnie rozczarowany tym jak wypada tutaj Thanos. Smutne to. Ok to teraz spoilery Po Infinity War pewnie miałbym już bilety na drugi seans. A tu nie wiem, pewnie dobrze by zrobiła powtórka, ale na razie jakoś mnie nie ciągnie. RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - nawrocki - 25-04-2019 (24-04-2019, 23:57)Crov napisał(a):Niby racja, z drugiej strony(24-04-2019, 10:39)zombie_sidekick napisał(a):Nie ma nad czym debatować. Ot, hołd.(24-04-2019, 10:05)Szaman napisał(a):(24-04-2019, 09:54)Badus napisał(a): CBR podał wczoraj, że nie ma żadnej sceny po napisach. RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - Huntersky - 25-04-2019 Za wiele hołdów, za mało mięsa. Skyfall miało podobne ambicje, ale wyszło obronną ręką, dostarczając emocjonujący film. W Endgame bywa... różnie. Infinity War jest poza zasięgiem, bo tam zagrało wszystko. Na razie bez oceny, rozpiszę się jutro. RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - Gal Anonim - 25-04-2019 Swoją drogą, Jaimie Alexander musiała chyba kogoś wkurzyć w Marvelu. W Endgame wrócili NO CHYBA DOSŁOWNIE WSZYSCY tylko nie ona. :D (No i mamy też chyba pierwszy w dziejach crossover Marvel TV-MCU.) RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - Danus - 25-04-2019 Dla fana Marvela to jest film ostateczny. Co sie bede rozpisywal, jestem mocno zadowolony, jutro ide jeszcze raz, w tym filmie jest tyle zajebistych rzeczy i nie ma absolutnie zadnej, ale to zadnej zbednej sceny. Plusy bez spoilerow Thor wszystko zwiazane z Capem, miedzy innymi Heil Hydra Tony Stark Caly trzeci akt jest orgazmiczny:) W ogole motyw zbierania wiadomych rzeczy to jest cala masa swietnych scen, fantastycznego fan serviceu, zreszta czego tam nie bylo. Rocket Nie rozumiem niektorych osob co narzekaja, ze malo Thanosa. Thanosa jest tyle ile być powinno, IW bylo jego filmem, Endgame jest filmem o Avengers i zajebiscie, ze tak jest. Autentycznie sie wzruszylem, wiele scen mnie ruszylo ale zakonczenie jest niesamowicie emocjonalne i MCU juz nigdy nie będzie takie samo. 10/10 RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - Mierzwiak - 25-04-2019 UWAGA SPOILERY! Fajne, czasem nawet nostalgiczne wręcz podsumowanie MCU i rozczarowująca kontynuacja Infinity War - absolutnie nic w Endgame nie może się równać z tymi wszystkimi mocarnymi scenami w IW, pomysłami, emocjami, napięciem, stawką, scenami akcji, spektakularnością i rozmachem. W Endgame stawka gdzieś ulatuje. Z początku jeszcze jest poważnie i ponuro, autentycznie czuć konsekwencje pstryknięcia (wiadoma scena pierwszej konfrontacji z Thanosem pozostaje najlepszą z całego filmu), ale wraz z powrotem Langa z QR film wrzuca zaskakująco lekki, za bardzo komediowy ton a cała wyprawa w czasie to letnia wycieczka a nie poważna misja, od której tyle zależy! Tak popularne po trailerze "Whatever it takes" okazało się w sumie pustym sloganem. W Infinity War Thor był tak zajebiście zagrany i przedstawiony, że brak słów. Tutaj dostajemy ŻENADĘ w postaci spasionego Chrisa odstawiającego imitację Jacka Sparrowa, co to kurva było? Gdy w finale trójka idzie na spotkanie Thanosowi trudno brać to na poważnie widząc kałdun Thora pod komicznie rozepchaną zbroją. Jestem kurewsko zły na to co tu odjebano, Taika Waititi im to doradził? Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie działa to na poziomie scenariusza, gry Chrisa, na żadnym. Thanos z fenomenalnego czarnego charakteru stał się generycznym, jednowymiarowym złolem który chce zniszczyć wszechświat. Co za rozczarowanie. Poświęcenie Wdowy nie wzruszyło mnie tak jak powinno i tak jak bym chciał, bo to tylko o wiele gorsza kopia w zasadzie tej samej sceny z Infinity War. Szkoda. Wreszcie finał. Za dużo się tu dzieje i do pięt nie dorasta on starciu z Thanosem na Tytanie (czy już w Wakandzie, gdzie napięcie i desperacja sięgały zenitu) gdzie bohaterowie współpracowali ze sobą i błyszczeli, a cała sekwencja to inscenizacyjny mastersztyk. W Endgame dostajemy tak samo nieciekawą wizualnie, szaro burą, chaotyczną plątanino-zbieraninę WSZYSTKIEGO! I! WSZYSTKICH! co w... boję się to napisać... Ready Player One i chociaż niby każdy ma tu swoje pięć Wspaniałe "She's not alone" z bitwy w Wakandzie tutaj też dostaje swój niemalże niezamierzenie śmieszny odpowiednik. Sporo tego narzekania, ale o ile po Infinity War miałem jakieś mikro zarzuty, tutaj wiele rzeczy po prostu rozczarowuje, denerwuje, nie wypaliło lub zdaje się być nie wiadomo po co jak Hawkeye-Ronin czy nie wykracza poza to co było w trailerach jak Tony i Nebula dryfujący w kosmosie. Co najbardziej na plus? Rocket. Nebula. Natasza. Tony. Gamora i fajny potencjał jaki otwiera to przed GOTG3. Hail Hydra, Tilda i ogólnie cała sekwencja w Nowym Jorku. Trochę inna czołówka pierwszych GOTG. Nowa fryzura Marvelki. Daję 7/10. Niżej na pewno nie będzie, ale czy więcej? Mam wątlliwośc, niemniej film do powtórki na wielkim ekranie, już na spokojnie, bez oczekiwań i hajpu. RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - Badus - 25-04-2019 U was też sala ryczała na wiadomej scenie? W sumie to jak dla mnie to koniec MCU. Nie wiem co Feige by musiał wymyśleć, zeby to przebić. RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - Huntersky - 25-04-2019 Zgoda Mierzwiak. Może poza Thorem, ale muszę się jeszcze do niego ustosunkować. Zdecydowanie wolałbym go zobaczyć ponownie u szczytu formy, z ciekawszą misją do wykonania. Wysiłek jaki włożyli bohaterowie w IW był praktycznie namacalny. Tutaj... Poszlo im zbyt łatwo. Nawet uwzględniając końcówkę. RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - SonnyCrockett - 25-04-2019 Jestem po maratonie obydwu finałowych Avengerów i zostałem emocjonalnie rozbity ale i pijany fanbojstwem. Potrafię wskazać setki nielogiczności, tysiące głupot i miliony przesłodzonych momentów ale podczas seansu miałem to w dopiero, niosła mnie fala sympatii do tych postaci i pewnie gdyby dodali tam jeszcze z godzinę stuffu, oglądałbym. Pewnie z czasem zacznę mocniej zauważać te mielizny ale obecnie to czysty fun. Brawa za utrzymanie tego wszystkiego w tajemnicy (Thor! Camea!) ale też żal bo jest to raczej podsumowanie Złotej Ery MCU i wątpię abym jeszcze kiedyś miał tak długo ciary w trakcie jak i po seansie. 3000/10 ;) RE: Avengers: Endgame (2019) [wątek SPOILEROWY] - Juby - 25-04-2019 Po seansie i przespaniu się z wieloma myślami (a właściwie nieprzespaniu, bo oka nie mogłem zmrużyć). ![]() W kwestii tego, który film jest lepszy - Infinity War i to zdecydowanie. Poprzednia część była odważniejsza, miała lepszą strukturę, była bardziej zaskakująca, wzruszająca, po prostu bardziej emocjonująca i zwyczajnie dużo lepsza. Endgame zaczyna podobnie, zaskoczyło mnie nie raz, aby po jakimś czasie rozstawiać nogi we wszystkie strony aż za bardzo i na właściwy tor wrócić dopiero podczas finałowej naparzanki. Narracyjnie i strukturalnie to zupełnie inny - gorszy - film. Niemniej, biorąc pod uwagę co w nim zawarto, nazwałbym go (na spółkę z poprzednią częścią) Marvelem ostatecznym. Czego tu nie ma? Wydaje mi się, że jest praktycznie wszystko (czasami aż za dużo, jak gościnnych występów, z których część robiła w sumie jedynie za fanserwis). Wczorajszy seans będę wspominał jako pierwszy i być może jedyny w moim życiu, podczas którego ponad 300 osób na sali zaczęło bić brawo! Mowa o momencie, w którym :D W dodatku pięć minut później następuje scena, którą bez wahania mogę nazwać największą, najbardziej epicką sceną w historii kina! Większej już nie będzie. Russo przebili tutaj nawet bitwę na polach Pelennoru i "For Frodo" z Powrotu Króla. No i to tyle z chwalenia, więcej mógłbym ponarzekać. Poniżej największe problemy / wątpliwości jakie mam, choć pierwsza z nich może wynikać z mojego niezrozumienia. Po namyśle, 7+/10 i chyba jest to najsłabszy z czterech filmów Marvela wyreżyserowanych przez braci Russo. Satysfakcjonujące zamknięcie tej 11-letniej sagi, genialne na tle pojedynczych scen i pomysłów, ale całościowo zdecydowanie zbyt przekombinowane, nietrzymające się kupy, bardziej standardowe kino superhero od ich poprzednich dokonań w MCU. Zobaczymy jak wypadnie powtórka na Blu-ray za kilka miesięcy, ale przyznam że na razie nie odczuwam potrzeby szybkiego powrotu do tego filmu, jak miałem przed rokiem po seansie Infinity War. |