Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
The Amazing Spider-Man (2012) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+--- Wątek: The Amazing Spider-Man (2012) (/Thread-The-Amazing-Spider-Man-2012--1660)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Hitch - 04-11-2012

Cytat:Garfield zjada Tobeya na śniadanie, a potem wydala.

Choć nie znoszę tych filmów, akurat Tobey był spoko. Miał twarz osoby, której nikt nie lubi w szkole, a także zachowanie takiego człowieczka, osobowość czy nawet fryzurę. Taki Butters. Niby normalny, ale nikt go nie trawi choć nikomu krzywdy nie zrobił. Garfield wygląda jak elo hipster i między innymi przez to wciąż tego filmu nie widziałem i już raczej nie zobaczę :)


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Jakuzzi - 04-11-2012

(04-11-2012, 20:55)Hitch napisał(a): Choć nie znoszę tych filmów, akurat Tobey był spoko. Miał twarz osoby

... niepełnosprawnej.




RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Hitch - 04-11-2012

Też. Nie raz nie dwa wszyscy śmialiśmy się w szkole z kogoś, kto miał aparycję przygłupa i to też w szczenięcych latach był dobry powód by takiej osoby nie lubić.


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Gal Anonim - 04-11-2012

Hitch, powiedz - tak między nami, kumplami - czy tym małym kimś... byłeś ty? ;)


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - military - 04-11-2012

A właśnie, o co chodziło z tymi stażami? 17-latka ma staż w super-hiper laboratorium, i to jako OPIEKUNKA I PRZEWODNICZKA INNYCH STAŻYSTÓW? Przez pół filmu nie wiedziałem, czy Peter i Gwen mają być studentami, czy uczniami liceum. W sumie nadal nie wiem. Wiem, że mieli 17 lat - na korytarzach szkoła wyglądała jak amerykański ogólniak, ale mieli kampus niczym studenci, no i te staże...


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Hitch - 04-11-2012

Cytat:czy tym małym kimś... byłeś ty?

Czy śmiałem się z innych? Niestety, tak. Mądrzeje się z wiekiem :)


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Perfik - 04-11-2012





Peter Parker was just attractive, intelligent, likeable, athletic, well dressed teenage loser :)


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Mefisto - 04-11-2012

(04-11-2012, 16:18)military napisał(a): Scena, w której rozmawia z Parkerem, rzucając mu zawoalowane groźby, jest subtelna jak zesranie się na stół.

OK, nie wiem co ostatnio macie z tą subtelnością, ale zrobił się z tego mega irytujący wątek w skali forum. Motywy na 50-lecie Bonda? Mało subtelne. Sceny w wielkim blockbusterze o Człowieku - PAJĄKU, który walczy z dużą JASZCZURKĄ? Mało subtelne. Nosz... Chyba za dużo kina europejskiego ostatnio trawicie. Co ciekawe, bo jakoś nikt nie narzeka na brak subtelności np. w Goodfellas czy Szczękach - a przecież zupełnie jej tam nie ma. Więc ORLY?

Cytat:Obracająca się kabina śmierci z pająkami to przecież coś, co nie przeszłoby w pierwszej serii Star Treka

A co w niej takiego mega złego?

Cytat:I po co w ogóle Parker musiał zaopatrywać się w naboje do wyrzutni sieci? W filmie nie grało to żadnej roli - myślałem, że w końcu mu się ta sieć skończy, że to będzie element dramaturgii, ale gdzie tam. Unlimited ammo i wątek prowadzący donikąd.

Ależ grało - we wspomnianej przez Ciebie scenie z dźwigami, które musiały mu pomóc, bo sieć nie sięgała. To u Raimiego Spider nie miał żadnych problemów z tym faktem - gdzie nie strzelił, zawsze się zaczepił. W ogóle nie wiem co macie do sceny z dźwigami - lekki patetyzm co prawda, ale bez flagi, jak u Raimiego i uwarunkowany zarówno fabularnie, jak i emocjonalnie.

(04-11-2012, 18:19)Corn napisał(a): Lizard to postać, która nie ma zbytnio racji bytu dzisiaj. Facet był żołnierzem, który stracił na wojnie rękę i od zawsze marzył o powrocie do zdrowia poprzez wyhodowanie sobie ręki. Dzisiaj kiedy medycyna jest w stanie wszczepić Ci nową rękę ta postać straciła sens.

Aha, czekaj powiem to pierwszej osobie na wózku jaką spotkam - nie masz pan racji bytu, gdyż mogą wszczepić ci nowe nogi! A potem zaczekam aż mnie zajebie wózkiem :D Równie dobrze mógłbyś napisać, że Star Trek nie jest już dziś tak fajny, jak kiedyś, bo teleportacja istnieje. I kij z tym, że jest mocno ograniczona do paru cząsteczek. Istnieje!


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Corn - 04-11-2012

Cytat:Aha, czekaj powiem to pierwszej osobie na wózku jaką spotkam - nie masz pan racji bytu, gdyż mogą wszczepić ci nowe nogi! A potem zaczekam aż mnie zajebie wózkiem :D Równie dobrze mógłbyś napisać, że Star Trek nie jest już dziś tak fajny, jak kiedyś, bo teleportacja istnieje. I kij z tym, że jest mocno ograniczona do paru cząsteczek. Istnieje!
Nie każdy ma dojścia to najnowszej medycyny i nie każdego na nią stać. Ale dobra, niech będzie że popełniłem gafę. W każdym razie za kilkadziesiąt lat postać straci rację bytu.

A Trek nie straci nic na wynalezieniu teleportacji. Wręcz zyska ;]



RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Mierzwiak - 04-11-2012

(04-11-2012, 23:26)Phil napisał(a): Naprawdę potrzebowałeś sceny, w której Connors nie może odkręcić słoika? To chyba normalne i dosyć ludzkie, że życie bez kończyny jest trudne.
To zrozumiałe PHilu, ale jest różnica między "chciałbym znowu być pełnosprawny" a "zamienię wszystkich w Nowym Jorku w gady!", nie uważasz?


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Gal Anonim - 05-11-2012

Miałem nie odpisywac tutaj, bo po co. O wszystkim już była mowa. Ale, ech, no logiczne jest i jest implikacja, że ześwirował. Inna sprawa, że to nie było tak "Muahaha, zmienie wszystkich w gady" tylko "Zmienię wszystkich w gady, bo czuję, że to najlepsze wyjście i ludzkość tylko na tym zyska". Co moim zdaniem jest fajnym elementem tej dość sztampowej postaci złoczyńcy.


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - shamar - 05-11-2012

(04-11-2012, 21:23)military napisał(a): A właśnie, o co chodziło z tymi stażami? 17-latka ma staż w super-hiper laboratorium, i to jako OPIEKUNKA I PRZEWODNICZKA INNYCH STAŻYSTÓW? Przez pół filmu nie wiedziałem, czy Peter i Gwen mają być studentami, czy uczniami liceum.

Widzem, żem nie jeden. Jak pierwszy raz ją pokazali - scena jak zjebała tego gostka, że wpierdolił Peter'owi to myślałem, że ona jest w tej szkole jakąś młodą nauczycielką (stażystką). Przełknąłem romans: uczeń-nauczycielka. Ale później okazuje się, że jest uczennicą... a jeszcze później, że jako nastolatka-stażystka oprowadza tych ludków.

Skomplikowany i zapewne bardzo wydajny system edukacji. Kariera już w czasach liceum.




RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Mierzwiak - 05-11-2012

(05-11-2012, 00:08)Crov napisał(a): to nie było tak "Muahaha, zmienie wszystkich w gady" tylko "Zmienię wszystkich w gady, bo czuję, że to najlepsze wyjście i ludzkość tylko na tym zyska". Co moim zdaniem jest fajnym elementem tej dość sztampowej postaci złoczyńcy.
Porównaj sobie plan zamienienia ludzi w mutantów z X-Men do planu zamienienia ludzi w gady z TASM. Motywacja, sens, cel. U Singera były, u Webba nie ma.

Heh, trochę czasu minęło odkąd zobaczyłem ten film i chociaż ogólnie mi zwisał, czuję pewne rozgoryczenie, bo Garfield, Stone i ciotka są tip top. Szkoda że reszta taka gówniana :(

A scena z dźwigami ssie na całego nie tylko ze względu na patos, ale dlatego, że nagle, cudownie, przez pół Manhattanu idealnie w linii prostej, akurat na drodze do tego budynku znajdują się potrzebne akurat w tym momencie dźwigi! Moim #1 "Jak nie pisać scenariuszy" jest sequel Silent Hill, ale scena z dźwigami ze Spidera też powinna być przykładem na zajęciach dla scenarzystów.


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Mefisto - 05-11-2012

(04-11-2012, 23:40)Corn napisał(a): Nie każdy ma dojścia to najnowszej medycyny i nie każdego na nią stać.

To jedna sprawa. Druga jest taka, że w filmie nie rozchodzi się o zwykłą protezę czy kawałek metalu z promu kosmicznego, który wstukają ci w nóżkę, jak w Forrest Gump, ale o możliwość wychodowania sobie prawdziwej, w pełni sprawnej ręki :) Jest różnica.


(05-11-2012, 00:46)Mierzwiak napisał(a): Porównaj sobie plan zamienienia ludzi w mutantów z X-Men do planu zamienienia ludzi w gady z TASM. Motywacja, sens, cel. U Singera były, u Webba nie ma.

Ale plan z X-menów był wynikiem odwrócenia koncepcji planowanej przez lata i wykonanej z premedytacją w imię zemsty. Natomiast plan z TASM nie ma sensu, bo Connors zwyczajnie ześwirował pod wpływem mutacji, co jest dość jasno powiedziane/pokazane w filmie.

Cytat:A scena z dźwigami ssie na całego nie tylko ze względu na patos, ale dlatego, że nagle, cudownie, przez pół Manhattanu idealnie w linii prostej, akurat na drodze do tego budynku znajdują się potrzebne akurat w tym momencie dźwigi!

No i? To film PRZYGODOWY z pogranicza science-FICTION, gdzie CZŁOWIEK-PAJĄK walczy z wielkim JASZCZUREM, a nie prawda objawiona i mega realistycza produkcja spod znaku von Triera. Ergo jest to scena z rodzaju: wyjąć kij z dupy i dać się ponieść. Jeez.


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Mierzwiak - 05-11-2012

(05-11-2012, 02:32)Mefisto napisał(a): Natomiast plan z TASM nie ma sensu, bo Connors zwyczajnie ześwirował pod wpływem mutacji, co jest dość jasno powiedziane/pokazane w filmie.
I właśnie to mi przeszkadza. Pod tym względem TASM sprawia wrażenie, jakby przez ostatnich 12 lat jego twórcy spali w jakiejś jaskini, nie oglądali żadnych filmów na podstawie komiksów, a co za tym idzie nie wyciągnęli z nich żadnych wniosków. Miałem nadzieję, że takie infantylne pierdoły mamy już za sobą, ale nie.

Cytat:No i? To film PRZYGODOWY z pogranicza science-FICTION, gdzie CZŁOWIEK-PAJĄK walczy z wielkim JASZCZUREM, a nie prawda objawiona i mega realistycza produkcja spod znaku von Triera. Ergo jest to scena z rodzaju: wyjąć kij z dupy i dać się ponieść. Jeez.
Bardzo podoba mi się, że w temacie o TDKR odrzucałeś takie argumenty i pisałeś o zaślepieniu, a sam jesteś jego przykładem w przypadku tego filmu :) Whatever. I skończ z tym kijem w tyłku, ten desperacki "argument" stosowany ilekroć przychodzi do obrony rzeczy nie do obronienia jest już naprawdę nudny.




RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Mefisto - 05-11-2012

(05-11-2012, 13:06)Mierzwiak napisał(a): Miałem nadzieję, że takie infantylne pierdoły mamy już za sobą, ale nie.

Aha, czyli tylko dlatego, że 007 reboot na "poważnie" i Batman na "megapoważnie" (ukryta ironia), to teraz każdy film na podstawie komiksu musi być "poważny" i absolutnie nie może mieć scenek, gdzie warto zawiesić niewiarę? Super.

Cytat:Bardzo podoba mi się, że w temacie o TDKR odrzucałeś takie argumenty i pisałeś o zaślepieniu, a sam jesteś jego przykładem w przypadku tego filmu :)

Nie ptysiu :) A powód jest prosty: TASM niczego nie udaje - to dalej luzacka historia nastolatka, który ma zwykłe nastolatkowe problemy i przy okazji super moc. Natomiast TDKR jest tak kurewsko napuszony i porywa się na tak cholernie dorosłe i poważne tematy, że cały ten komiksowy fun rozbija się o to, jak o mur. Tam naprawdę nie ma miejsca na pierdoły pokroju dźwigów (a przy tym film ma też masę logicznych błędów pokroju dzień-noc), natomiast przy okazji Człowieka-spidera może i można się na czymś takim skrzywić, ale bez przesady - nie sprawia to, że film jest z miejsca gorszy.

Cytat:I skończ z tym kijem w tyłku, ten desperacki "argument" stosowany ilekroć przychodzi do obrony rzeczy nie do obronienia jest już naprawdę nudny.

A to czemu? Mi się ta scena totalnie na luzaku podobała, a Wy próbujecie ją dosłownie ukrzyżować, więc chyba jednak coś z tym kijem jest :)

Zresztą, skoro już bezpodstawnie zarzuciłeś mi zaślepienie (z tego co pamiętam ońgiś napisałem jedynie, że film był spoko, ale bez jakiegoś szaleństwa - w każdym razie bardziej zjadliwy od Raimiego), to może porozmawiamy o Batman Returns, gdzie też masz w chuj głupotek, komiksowego przedobrzenia i scen conajmniej umownych? Ale tam Ci one jakoś, nie wiedzieć czemu, nie przeszkadzają :) I tylko nie ratuj się jakością samego filmu, bo to tu akurat nie ma wiele do rzeczy :)

Naprawdę nie wiem o co kaman, ale ostatnio cholernie modne się na forum zrobiło jechanie po danym filmie, jak po łysej kobyle, tylko dlatego, że akurat nam się nie spodobał.
Nudziłem się na 007, więc film jest totalnie do dupy, bo latarka!
Taki sobie ten Spider, zawiodłem się, więc teraz na siłę udowodnię, że scena z dźwigami jest retarted i powoduje, iż całości nie da się oglądać!
Nie rozumiem szału na punkcie Avengers i dlatego obalę go teorią o latającym jebadle!

Nosz kurwa! Zapiszcie się może na siłkę jakąś albo coś...


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - military - 05-11-2012

Bronisz ten film naprawdę słabymi metodami.


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Mefisto - 05-11-2012

czekaj, zara wstawię wykres o nazwie: "jak odbierać blockbustery amerykańskie" :)


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Gieferg - 05-11-2012

Cytat:ale ostatnio cholernie modne się na forum zrobiło jechanie po danym filmie, jak po łysej kobyle, tylko dlatego, że akurat nam się nie spodobał.
Znasz jakiś lepszy powód do jechania po filmie niż ten, że nam się akurat nie spodobał?


RE: Spider-Man-restart serii (Marc Webb, 2012) - Mefisto - 05-11-2012

Już napisałem, nie tylko ja zresztą, w temacie o Skyfall: nie podobał się, ok - napisz opinię i porzuć temat, ew. wdaj się w konstruktywną krytykę, a nie wchodź co chwila i pisz, jak to nie możesz spać przez ten film i nie próbuj na siłę udowadniać jego nędznęj jakości :>