![]() |
|
Co jeszcze oprócz Holiłud zeżre politykal korektnes? - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Co jeszcze oprócz Holiłud zeżre politykal korektnes? (/Thread-Co-jeszcze-opr%C3%B3cz-Holi%C5%82ud-ze%C5%BCre-politykal-korektnes--1529) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
|
RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Negatywny - 14-07-2016 And...? RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Mierzwiak - 14-07-2016 @Protus: Widzę że nie załapałeś mojego przykładu z Malcolmem X, więc spieszę z wyjaśnieniami, ale po kolei. Pisanie o konwencjach i wizjach (puste terminy, które mówią wszystko i nic zarazem) w 2016 roku, w kontekście związanych z rasą decyzji castingowych, uważam za wysoce niepoważne. Od jakiegoś czasu otwarcie mówi się i protestuje wobec tego, że czarni stanowią zbyt mały procent obsady filmów. Że jest ich za mało w Akademii Filmowej. Że jest ich zbyt mało wśród nominowanych, a co za tym idzie nagradzanych. Ten głos jest, niestety, słyszany i brany pod uwagę, przez co Akademia Filmowa poszerza swe grono min. o czarnych właśnie (wśród nich tak znamienite postaci jak will.i.am z Black Eyed Peas), a studia i producenci otwarcie mówią o tym, że będą celowo obsadzać więcej czarnych. Dlatego przepraszam bardzo, ale jeśli będące dotychczas no-brainerem obsadzenie w danej roli białego aktora (takim przypadkiem jest omawiany tu Piotr, mój imiennik skądinąd) nie ma miejsca i ogłasza się, że rolę zagra czarny aktor, to na słowa wizja i konwencja nie ma tu za bardzo miejsca. Polityczna poprawność? Tak. Kalkulacja producentów? Tak. Próba przypodobania się czarnej społeczności? Tak. Wizja i konwencja? NIE. Przykład Malcolma X służył pokazaniu tego, że twoje wizja i konwencja działają tylko w jedną stronę. Czarny może zastąpić każdego (czasami faktycznie kryje się za tym jakiś tam artystyczny zamysł, jak chociażby czarny Jezus w klipie do "Like a Prayer" Madonny, choć tam w 90% chodziło bardziej o wywołanie skandalu i mniejsze jednak znaczenie miał sam jego kolor skóry, a bardziej typowe dla M łączenie religii i seksu, patrz: tekst piosenki), ale białym nie możesz zastąpić czarnego. Nie i już. Wiesz co by się działo gdyby ogłoszono film z białym w roili Malcolma X? Obstawiam spuszczenie projektu w toalecie najpóźniej dzień po jego ogłoszeniu i groźby śmierci dla twórców i aktora. Zakłamywanie historii Ameryki, odbieranie czarnym ich zasług. Rasizm w najczystszej postaci. Internet chyba by eksplodował. Kerev pisał o whitewashingu, ale już dla przeciwnego zjawiska nie znajdziesz stosownego terminu, ponieważ byłby on zapewne niepoprawny i rasistowski. Tak, Malcolm X to konkretna postać, w przypadku której kolor skóry jest nierozerwalnie związany z, krótko mówiąc, wszystkim co go dotyczy, ale dlaczego miałbym uznać Piotra za postać mniej konkretną? Bo jego kolor skóry nie ma historycznie aż takiego znaczenia? Ale wiemy w jakich czasach żył i w jakim rejonie i nie istnieje dokładnie ŻADEN powód, by uczynić go czarnym. Gdyby CAŁA OBSADA była czarna, wtedy uznałbym, że twórcy mają jakąś wizję, chcą coś przekazać, uwydatnić uniwersalizm fabuły poprzez pokazanie, że kolor skóry nie ma znaczenia, bo liczą się emocje, historia, LUDZIE. Paradoksalnie coś takiego byłoby mniej rażące, ba, może nawet w ogóle, aniżeli jeden aktor ewidentnie wciśnięty na siłę w konkretnym celu. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - OGPUEE - 14-07-2016 (14-07-2016, 21:02)Mierzwiak napisał(a): jak chociażby czarny Jezus w klipie do "Like a Prayer" Madonny, choć tam w 90% chodziło bardziej o wywołanie skandaluWepchnę między wódkę a zakąskę i powiem dla ścisłości, iż czarny święty w "Like a Prayer" był inspirowany św. Martinem de Porresem. Notabene w Afryce i Ameryce Pd. Jezus jest przedstawiany jako czarny i znany jest tam m.in. jako Cristo Negro: Za moment gniew shamara :)... (14-07-2016, 20:34)Negatywny napisał(a): And...? Cytat: W wydaniu XII dzieła Linneusza wydawca J.F. Gmelin zamieścił podział na 5 odmian nawiązujący do barwy skóry Czyli wg XVIII-cznych standardów brązowi to odrębna rasa :). RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Kerev - 14-07-2016 (14-07-2016, 20:12)Cator napisał(a):Uznaje się, że potomkami starożytnych Egipcjan są Koptowie, którzy mają ciemniejsza skórę od typowego Polaka(ale nie czarną jak Murzyni), ale ich rysy twarzy są kaukaskie. Chodzi mi o ukształtowanie czaszki, tak przecież określa się rasę. Czarny albinos wciąż wygląda jak czarny.(14-07-2016, 19:54)Kerev napisał(a): Egipcjanie należeli do rasy białej. Egipskie mumie mają rysy twarzy białych ludzi, a nawet znaleziono mumie rude i piegowate. Owszem w Egipcie żyło wielu czarnych(byli nawet czarni faraonowie), ale byli zdecydowaną mniejszością podobnie jak typowo biali ludzie tam mieszkający. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Mierzwiak - 14-07-2016 (14-07-2016, 21:24)OGPUEE napisał(a): czarny święty w "Like a Prayer" był inspirowany św. Martinem de Porresem.Heh, całe życie myślałem że to Dżizas był :) RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Proteus - 14-07-2016 @Mierzwiak. Zajarzyłem o co Ci chodzi za pierwszym razem, tylko to o czym Ty piszesz (czyli, że w dzisiejszym klimacie politycznym pewne rzeczy działają tylko w jedną stronę i że to "co wolno wojewodzie (czarnemu), to nie tobie smrodzie"), to jest tylko kwestia reakcji szerokiej publiczności. A jakie to ma znaczenia dla dyskusji o tym co "naprawdę" należy a co nie należy? Od kiedy opinia i pieprzenie ludzi z mózgami wypranymi przez PC mają dla nas jakiekolwiek znaczenie? Punkt mojego poprzedniego posta do którego się odniosłeś z przykładem Malcolma X, nie był o tym co"wypada, a co nie wypada" danej czy innej rasie, albo co praktycznie można czy czego nie można pokazać w dzisiejszym klimacie politycznym, tylko co jest "obiektywnie" (tak wiem, to określenie średnio tu pasuje, but you know what I mean) ok. A ok powinno być praktycznie wszystko jeżeli twórca ma taki własny kaprys, niezależnie jakie stoją za tym powody. Pytasz czy wiem co by się działo gdyby ogłoszono film z białym w roili Malcolma X? A jakie to ma znaczenie? Ja wiem doskonale, ze byłby shitstorm niesamowity, ale ja tu oceniam według własnego poglądu, a nie według poglądu szerokiej publiczności. A według mnie nie ma żadnych "świętości" i można pokazać wszystko. Gdyby ten film o Malcolmie był fajny, to ja bym ten shitstorm tak samo wyśmiał. Ja wszystko pisałem tylko i wyłącznie z perspektywy naszego teoretyzowania co jest głupie a co nie, a nie gadania co praktycznie można/wypada. Zwłaszcza, że takie dyskusje czasami niebezpiecznie zahaczają o logikę: "jak oni marudzą, to i my pomarudzimy", gdzie człowiek zamiast opowiedzieć sie za tym co mądre, używa takich samych głupot jak druga strona (patrz post Kereva, do którego się zaraz odniosę). Cytat:Tak, Malcolm X to konkretna postać, w przypadku której kolor skóry jest nierozerwalnie związany z, krótko mówiąc, wszystkim co go dotyczy, ale dlaczego miałbym uznać Piotra za postać mniej konkretną? Bo jego kolor skóry nie ma historycznie aż takiego znaczenia? Ale wiemy w jakich czasach żył i w jakim rejonie i nie istnieje dokładnie ŻADEN powód, by uczynić go czarnym. Tu nie chodzi o "konkretność" postaci. Różnica jest taka, ze skóra Malcolma i jego relacja z przedstawicielami odmiennej rasy jest sednem tego filmu i jego motywacji. Sednem Malcolma X jest podział na jego i na "innych". Dlatego pewne rozróżnienie powinno tutaj być (ale na upratego dałoby się to pokazać nawet z obsadą w całości złożonej z Albinosów). Dlatego pisałem, że jest to trochę inna sytuacja niż z Piotrem, którego kolor skóry nie jest związany z jego motywacją i relacją z fabułą i innymi postaciami. Cytat:Pisanie o konwencjach i wizjach (puste terminy, które mówią wszystko i nic zarazem) w 2016 roku, w kontekście związanych z rasą decyzji castingowych, uważam za wysoce niepoważne. Ale ja pisałem, że całkiem możliwe, że reżyser uznał, że w obecnym "niesprawiedliwym" świecie fajnie by było gdyby jeden z aktorów był czarny. Mi po prostu chodzi o to, że teoretycznie nie musi być w tym nic złego, zwłaszcza że Chiwajtel to super aktor. Juz pisałem wczesniej (jak i przy okazji innych dyskusji zahaczających o white/black washing) dlaczego zamiana etniczności aktorów względem "oryginału" często nie ma żadnego większego wpływu, nie ważne czy mówimy o drastycznych zmianach, czy o małych zmianach. O czarnym Heimdallu, o białym Ramzesie, o Bondzie z blond włosami zamiast klasycznego bruneta i czy mówimy o fantasy czy o filmach "historycznych". I o ile ktoś nie przymusił reżysera jakimś pierdoleniem o tokenizmie, tylko sam z tym wyszedł, to nie widzę powodów by drzeć szaty. I jakby co, tutaj wcale nie potrzeba jakiejś specyficznej konwencji czy wielkiej, pastiszowej stylistyki. Film może mieć podmienionych aktorów "bo tak" (tak samo jako Hollywood przez lata podmieniało postaci na rzecz białych) i nie musi to mieć żadnego wpływu na film. In the end, powinien się liczyć jedynie świat przedstawiony jako swój własny twór. No i tak jak pisałem - jeżeli mogę sobie spokojnie wyobrazić Szekspira w wykonaniu Chińskiej trupy teatralnej, to spokojnie mogę oglądać aktora, który gra nie swoją etniczności. Ważne by miało to sens wewnątrz świata przedstawionego w filmie. Jebać zewnętrze czynniki. @Kerev Sorry Kerev, ale wszystko co napisałeś to słowo w słowo, dokładnie taki sam poziom co SJW czy reprezentanci różnych stowarzyszeń na rzecz takiej czy innej mniejszości, marudzący publicznie, że dany film "nie pokazuje konkretnej grupy w odpowiednim świetle", lub że nie spełnia wystarczajaco pozytywnych funkcji dydaktycznych. Zobacz jakich Ty słów używasz. "Deprecjonowanie ich historii". "Brak szacunku". "Propaganda służąca ogłupianiu ludzi". Przecież to jest słowo w słowo takie samie pierdolenie jak publiczne zawodzenie PC oszołomów o to, że Hollywood nie okazuje mniejszościom należytego szacunku nie obsadzając ich w rolach, które im się niby "należą", czy innych cieciów marudzących, że Zoe Saldana jest za mało czarna by reprezentować w filmie jakąś grupę. REPRESENTATION KURVA! Rozmawiamy o filmach jako o sztuce/rozrywce czy jako o politycznych laurkach ku pamięci grup etnicznych? Ludzie mają własne mózgi. Jak ktoś obejrzy film, w którym apostoł jest czarny i wyniesie z tego wniosek, że Żydzi byli częściowo czarni, to znaczy, że jest debilem i to tylko i wyłącznie jego sprawa. Film nie żadnego obowiązku spełniać jakichś jebanych warunków i sposobów przedstawiania takiej czy innej grupy i może być niczym więcej jak własną, zamkniętą wizją. ![]() A skoro tak bardzo zależy Ci na wiernej "reprezentacji" i "oddawaniu szacunku", to ponawiam pytanie - gdzie było to wielkie oburzenie, gdy Hollywood od początków swego istnienie lało ciepłym sikiem na prawdę historyczną i wierną reprezentację? Fuck that noise. To jest dokładnie taka sama głupota, tylko, że idąca na ludzi z przeciwnej barykady. I trochę krzywi mnie gdy ludzie zamiast skupić się na konkretnych przykładach, wyskakują zaraz z jakimiś szerokimi, dalekoidącymi wnioskami o przemyśle i politycznym klimacie. Tak, poprawność polityczna i SJW mają się w sile i panują w mainstreamie. Tak, istnieją czarni którzy przypisują sobie zasługi innych. Tak, mainstream stara się "wciskać" mniejszości gdzie się da, Wszyscy o tym tutaj wiedzą. Ale pisanie, że zamiana jednego apostoła na bardzo konkretnego, bardzo charakterystycznego aktora o innym kolorze skóry, to od razu świadoma "propaganda" twórców i celowa chęć"ogłupienia ludzi" i sfałszowania historii, to juz jest poziom wciągania wniosków i włażenia ludziom do głów (znów podobnego do tego co robią SJW), którego wolę nie tykać. @Negatywny Cytat:się dokonuje obiektywnie chujowego obsadzenia roli. Cytat:nie zmienia faktu, jak zły Hi, hi. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Mierzwiak - 14-07-2016 @Proteus, odpiszę krótko bo już się na telefon przesiadłem: Rzecz w tym że pieprzenie ludzi o mózgach wypranych przez PC ma dzisiaj taką moc sprawczą, że kształtuje obsady filmów i, tak po prostu, rzeczywistość. Możemy sobie obiektywnie powiedzieć, że można wszystko - bo można, tylko że w tym momencie nie ma już miejsca na dyskusję, bo stwierdzenie to jest jak najbardziej słuszne, a przy tym ostateczne. No można i tyle. Ale co można a czego nie w kinie w 2016 roku? Co wypada a czego nie? Oto jest pytanie i dlatego uważam, że nie należy odcinać się od klimatu panującego w Hollywood i kwestii rasowych, bo tego typu decyzje właśnie z nim są związane, przy czym nie pokusiłbym się w przypadku czarnego Piotrusia (hihi) o pisanie o celowym fałszowaniu historii. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - shamar - 14-07-2016 (14-07-2016, 19:16)Proteus napisał(a): Shamar pierdolisz. Sorry, ale takie zabawy "komu bliżej..." to jest takie żałosne odwracanie kota ogonem, że głowa boli. Albo filmy muszą pokazywać ABSOLUTNĄ PRAAAAAAAWDĘ HISTORYCZNĄ LEMINGI, albo nie muszą. Nie ma niczego pośredniego, inaczej te twoje zasady... Nie jest. Ty zestawiasz ekstrema w postaci błękitnookich blondynów grających Egipcjan. A ja jedynie sugeruję, że OPALONY BIAŁY może grać Żyda, Araba, Egipcjanina ale już MURZYN nie może grać BIAŁEGO NORWEGA. Widzisz tu jakieś nieścisłości? Patrz - co za jepany rasizm - polski białas udaje Egipcjanina... Ba, jeszcze po polsku mówi z... polskim akcentem Tu masz jeszcze jedno - czy zajeżdża ci fałszem gdybyś nie wiedział, ze to "biały Polak"?
RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Negatywny - 14-07-2016 (14-07-2016, 21:55)Proteus napisał(a): Dlatego pisałem, że jest to trochę inna sytuacja niż z Piotrem, którego kolor skóry nie jest związany z jego motywacją i relacją z fabułą i innymi postaciami. Ale kumasz, że w tej historii istotne jest to, że był żydem, żyjącym w konkretnych realiach? :D Tak samo to, że był Rzymianinem, a nie myśliwym z Kongo. (14-07-2016, 21:55)Proteus napisał(a): Film nie żadnego obowiązku spełniać jakichś jebanych warunków i sposobów przedstawiania takiej czy innej grupy i może być niczym więcej jak własną, zamkniętą wizją. Ale wizją czego, dowiem się w końcu? Żydów - murzynów antyku? Jeszcze kurwa, niech czarny gra Arystotelesa, bo grecy byli opaleni, a reżyser lubi murzynów :D RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - shamar - 14-07-2016 (14-07-2016, 19:16)Proteus napisał(a): A tak na marginesie, o tym już chyba była dyskusja wcześniej, ale jak już chcesz sie babrać w "komu bliżej", to czarnoskóremu aktorowi, lub mulatowi, pod wieloma względami bliżej wizualnie do starożytnego Egipcjanina, niż blondaskowi z Danii, który wygląda jak sen Hitlera. Już udowodniłem, ze nie. Bo czarnoskórzy oprócz niektórych plemion mają zupełnie INNE RYSY TWARZY niż rasa biała a do takiej zalicza się semitów. Egipcjanie też MIELI RYSY TWARZY bardziej pod białego człowieka niż murzyna - POPATRZ SOBIE na popiersia, rysunki itd. To jest wg. ciebie murzyńska twarz? ![]() (14-07-2016, 19:16)Proteus napisał(a): A jesteś to w stanie w jakiś sensowny sposób uargumentować? Przecież akcent to taki sam zewnętrzny element prezencji aktora, co jego wygląd. Jakby mi w filmie Kunta Kinte napierdalał z akcentem rosyjskiego gangestera, to chyba też nie byłoby historycznie poprawnie? W dosyć prosty - czepiasz się, że Egipcjanin gadający w filmie po angielsku ma... szkocki akcent? AHAAAAA Choć mogę przyznac tu trochę racji bo wkurzał mnie akcent Gemmy w "Prince of Persia". RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Negatywny - 14-07-2016 (14-07-2016, 22:20)shamar napisał(a): Choć mogę przyznac tu trochę racji bo wkurzał mnie akcent Gemmy w "Prince of Persia". Ale że co, brytyjscy aktorzy grający persów, mają mówić po angielsku z perskim akcentem? :) RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - shamar - 14-07-2016 Chodzi o to, że jej akcent był NACHALNY ;) I jakoś to nie współgra z "perską księżniczką" kiedy słyszysz niunię, która mówi głosem guwernantki popijającej herbatkę z koleżankami, w wiktoriańskich czasach. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Kerev - 14-07-2016 Cytat:Zobacz jakich Ty słów używasz. "Deprecjonowanie ich historii". "Brak szacunku". "Propaganda służąca ogłupianiu ludzi". Przecież to jest słowo w słowo takie samie pierdolenie jak publiczne zawodzenie PC oszołomów o to, że Hollywood nie okazuje mniejszościom należytego szacunku nie obsadzając ich w rolach, które im się niby "należą", czy innych cieciów marudzących, że Zoe Saldana jest za mało czarna by reprezentować w filmie jakąś grupę. REPRESENTATION KURVA!Owszem, pierdolenie, ale ktoś musi aby równowaga w przyrodzie została zachowana, a nie widzę SJWs krytykujących obsadzenie czarnego aktora.;) Hipokryzja lewicowych środowisk jest oczywista i należy im to wytykać choćby w taki sposób. Co prawda nie jesteś jednym z nich, ale może jacyś czytają to forum.:) Uważasz, że można pokazać wszystko. Ja też, ale obecnie mamy taki polityczny klimat, w którym na takie zagrywki pozwala się tylko niektórym grupom, więc póki PC-pierdolec nie wygaśnie uważam, że sprzeciw ma sens. Chodzi o równe traktowanie, a milcząco przyzwalając na wszystko co sobie zażyczą SJWs nie sprzyjamy mu. I na pewno wciskanie równej reprezentacji do każdego filmu nie poprawi jakości kina. Na przykład chciałbym jeszcze kiedyś obejrzeć film historyczny, który nie będzie wypaczał realiów tylko po to aby kogoś dowartościować. Chodzi o jakieś poczucie realizmu, a w pewnych realiach multi-kulti jest nie do uwierzenia, świat przedstawiony w filmie staje się zbyt umowny i sztuczny. Cytat:Rozmawiamy o filmach jako o sztuce/rozrywce czy jako o politycznych laurkach ku pamięci grup etnicznych?Niestety PC i jej wpływ na filmy to sprawa polityczna. PC hołubi pewne grupy i tworzy im laurki, a ja to po prostu krytykuję. Ja jestem po prostu za trzymaniem się w miarę możliwości realiów, bo dla mnie to plus filmów. Cytat:Ludzie mają własne mózgi. Jak ktoś obejrzy film, w którym apostoł jest czarny i wyniesie z tego wniosek, że Żydzi byli częściowo czarni, to znaczy, że jest debilem i to tylko i wyłącznie jego sprawa. Film nie żadnego obowiązku spełniać jakichś jebanych warunków i sposobów przedstawiania takiej czy innej grupy i może być niczym więcej jak własną, zamkniętą wizją. Jasne, ale filmy najbardziej kształtują umysły i poglądy ludzi ze wszystkich sztuk. Warto znać konsekwencje takich przekłamań, a czarni historyczni rewizjoniści istnieją naprawdę. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Proteus - 14-07-2016 Szamar, co chwilę piszesz mi, że posługuje się ekstremami (chociaż nie wyciągnąłem ich z tyłka, bo przecież blondasek z Danii byl juz w holly), a sam cały czas rozbijasz swój argument względem Egipcjan, o jakiegoś teoretycznego, mega czarnego, arcy-Negro z Kongo. Gdy odnosiłem się do przykładu z awanturą wokół filmu Scotta, to przecież w tamtym shitstormie wcale nie chodziło o to by obsadę zastąpić stricte czarnymi aktorami. Jest mnóstwo aktorów egipskich czy "względnie brązowych", którzy według tych ludzi bardziej by pasowali. Ludzie nawoływali do tego by to był ktokolwiek inny niż dwóch rodowitych Walijczyków, którzy oprócz maskary na oczach, nie robili nic by maskować swoje pochodzenie. Było oczywiście wprawdzie kilka ignoranckich głosów na twitterze, że Egipcjanie = Afrykańscy czarni, ale generalnie nawoływanie było po prostu o kogoś innego niż typowych, hollywoodzkich białasów. Nie było masowego nawoływania by wszystkich wymienić na Willa Smitha czy Terry'ego Crewesa. A już na pewno nie ode mnie. Ale tu nawet nie chodzi o to, kto bardziej pasuje. Bo nawet jeżeli na moment, na potrzeby tej dyskusji mielibyśmy uznać, że Joel Edgerton niby bardziej pasuje na egipcjanina od Adewale Akinnuoye-Agbaje (a i to jest dyskusyjne, zważywszy genetyczną mieszaninę starożytnego Egiptu), to co z tego skoro level jego autentyczności jako Egipcjanina i tak był zerowy? Rasowy suspention of disbelief i tak idzie się totalnie jebać w momencie gdy koleś z Walii próbuje udawać Faraona, poprzez nałożenie maskary na gały. To zalatywało fałszem jak cholera. Ja jako widz ani przez moment nie widziałem w nim obrazu starożytnego Egipcjanina, podobnie jak zapodani przez Ciebie Polacy nie przekonują mnie swoją sztuczną opalenizną i generalnie całość zalatuje teatralnością. Tyle, że mi to nie przeszkadza, bo to nie powinno mieć większego znaczenia. Ja jako widz, wiem że oglądając hollwoodzką kreację, zawsze oglądam jakąś pantomimę, jakąś umowność w kreowaniu rzeczywistości. Ja wiem, że Bale i Edgerton nie pasują z wyglądu jak huj, ale mnie obchodzi ich kreacja, ich energia, ich charyzma, to co wprowadzają do roli. Wchodząc do kina wiem, że tu jest pewne "just deal with it" przypisane do ich wystąpienia, podobnie jak w większości hollywoodzkich produkcji, i ja to "deal with it" akceptuję. I w teorii z tego samego powodu nie miałbym większego problemu z Żydem, który jest czarny "just becouse", jeżeli aktor jest dobry w roli. Tak samo w tym przykładzie z Chińskim teatrem, jak energia i kreacja są fajne, to huj mnie obchodzi, że jest rasowo "niekanoniczne". A dodatkowo tak nietypowy wybór jak Chiwaitel może właśnie owocować czymś nietuzinkowym, o przykladach aktorów, którzy za huja nie pasowali do kanonicznych opisów odgrywanych przez nich postaci, a którzy i tak zyskali kultowy status, na tym forum chyba nie trzeba nikomu opowiadać. I gdyby np. zamiast Edgertona, Faraona grał ktoś czarny jak węgiel, i też niepasowałby właśnie przez tą swoją "czarność", to już dla mnie nie ma znaczenia czy nie pasuje bardziej, skoro już sam Edgerton nie pasował jak cholera. Liczy się kreacja. Oczywiście też dobre byłoby podejście APOCALYPTO, gdzie autentyczność obsadowa to świętość, ale to nie musi być koniecznie lepsze podejscie przy kazdym filmie, bo again - nie każdy film historyczny rości sobie pretensje do bycia wiernym odzwierciedleniem realiów. Czasami twórcy lubią po prostu pobawić się pewnymi historiami, na swój własny sposób. Zresztą gdyby ktoś przed premierą Exodusu zapytałby mnie czy wolałbym oglądać Bale'a i Edgertona (których bardzo lubię) w roli "umownych" Egipcjan, czy może zamiast tego jakichś "brązowych nołnejmów", bo coś tam, coś tam historyczna poprawność, to chyba i tak wybrałbym Christiana i Joela, bo chcę ich oglądać. Chiwajtela też lubię. Cytat:To jest wg. ciebie murzyńska twarz? "Murzyńska" as in Morgan Freeman czy Samuel L. Jackson? Niekoniecznie. Ale z karnacji i rysów twarzy, ta jak i wiele innych artystycznych przedstawień Egipcjan z tamtego okresu, zdecydowanie bliższa jest mulatom i róznym "brązowym", niż rdzennym mieszkańcom wysp Brytyjskich. Cytat:W dosyć prosty - czepiasz się, że Egipcjanin gadający w filmie po angielsku ma... szkocki akcent? AHAAAAA Tłumacz dlaczego akcent nie ma znaczenia. A potem tłumacz dlaczego akcent jednak ma znaczenie. Cytat: Egipcjanina ale już MURZYN nie może grać BIAŁEGO NORWEGA. O tym dlaczego w teorii takiego filmu też bym nie skreślał, już pisałem, chociażby w przykładzie z Chińczykami. Ale tak na marginesie - Heimdall się nie liczy, bo to nie był w Marvelu ani Norweg, ani bóg, ani człowiek. Cytat: Ale kumasz, że w tej historii istotne jest to, że był żydem, żyjącym w konkretnych realiach? :D Ale kumasz, że to co innego niż cała historia i motywacja Malcolma X oparta na konflikcie rasowym? Cytat:Ale wizją czego, dowiem się w końcu? Ale wiesz, ze ja nie oglądałem tego filmu? Jak chcesz sie czepiać słówek, to zamień sobie "zamkniętą wizją", na "zamkniętą całością". Już pisałem dalczego reżyser nie musi usprawiedliwiać swojego wyboru jakimiś wielkimi wizjami, powodami czy konwencjami (choc oczywiscie moze). @Kerev Czyli argument jest taki, że jak jedni zachowują się jak debile, to my też powiiniśmy by był porządek w przyrodzie? :) Trochę to słabe nie sądzisz? Jakbyś podobnego posta strzelił jako ripostę dla jakiegoś SJW, aby zagiąć go tym, że jest hipokrytą wobec swoich własnych zasad, to może nawet bym się z Tobą uśmiechnął, ale dla nas nie widzę potrzeby by się tutaj babrać w ich własnej logice. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Mierzwiak - 15-07-2016 Przecież ten przykład z chińskim teatrem jest totalnie chybiony. Tzn wiem co chcesz przekazać, ale raz że teatr to totalnie inne medium, a dwa - CHIŃSKI teatr ma to do siebie, że jest, no cóż, chiński. Hermetyczny, ograniczony miejscem i kulturą. Nie jest czymś co powstaje by oglądał go cały świat, nie kosztuje też milionów dolarów. Kino, które nie zna takich ograniczeń, paradoksalnie bywa ograniczone, czy też raczej sterowane, podatne właśnie na wpływy polityczne, społeczne itp. W chińskim teatrze nie będzie skandalu, że cesarza gra czarny, ponieważ na jakieś 99,99999% nikt taki nie pojawi się tam nawet na widowni, o obsadzie nie wspominając. Druga sprawa, nawet gdyby chiński teatr adaptował Szekspira, to nie będzie to żadna wizja / konwencja / fanaberia reżysera, tylko wynik tego, że brytyjska literatura zostaje wystawiona w Chinach, innym miejscu i kulturze. Z dyktowaną PC rasową żonglerką w filmach powstających w USA ma to tyle wspólnego, co nic. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - shamar - 15-07-2016 (14-07-2016, 23:53)Proteus napisał(a): Szamar, co chwilę piszesz mi, że posługuje się ekstremami (chociaż nie wyciągnąłem ich z tyłka, ... Ekstrement =/= eksterma. Anyway... Zerknąłem na komentarze w hollywoodreporter: Ani jednego sprzeciwu, że Piotra zagra czarny za to... przypie*dalają się do... Rooney Mary jako Marii Magdaleny (i oczywiście Joaquina) bo... przecież zbyt biała. Oni są skończeni :) RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Proteus - 15-07-2016 Mierzwiak, już o tym pisałem, gdy Negatywny się tego czepił. Mi nie chodzi o kwestię praktycznych powodów i realiów, tylko sam fakt tego, że sztukę rasowo "niekanoniczną" też można spokojnie oglądać, jeżeli podejdzie sie do niej na zasadzie akceptacji tego "deal with it" o którym pisałem, a skoro można w sztuce teatralnej, to można i w filmie, bo niektóre filmy też jadą na umowności. Sztuka nie wazne czy teatr, czy tv, czy film to mimo wszystko jakaś pantomima i umowność i tak nie miałbym nic przeciwko, gdyby np. Samuel L Jackson i Ken Watanabe usiedli w studio i zaczeli odgrywać scenke z restauracji w Heat :) That actually sounds quite fucking awesome. No i znowu, Ty ciągle piszesz o skandalach i o tym jakby ludzie zareagowali, a ja mam to w dupie :) Mi tylko chodzi o to, że wyłazi film, w którym role białego gra czarny i że nie widzę w tym jakiegoś zasadniczego problemu, nie tylko na tle tego jak hollywood przez dekady robiło kurwę z rasowej i historycznej poprawności, ale też dlatego, że in the end liczy się kreacja. Cytat:Ekstrement =/= eksterma. No wiem przecież. "Pun" o wyciąganiu z tyłka, był przypadkowy. :) Cytat:Ani jednego sprzeciwu, że Piotra zagra czarny za to... przypie*dalają się do... Rooney Mary jako Marii Magdaleny (i oczywiście Joaquina) bo... przecież zbyt biała. No i sztama! Tu możemy się zgodzić, że to jest zdrowo popierdolone :) RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - shamar - 15-07-2016 Przecie się nie kłócimy :) Jedynie wymieniamy poglądy . Tymczasem w Germanistanie za krytykowanie "polityki uchodźczej" już wsadzają białych ludzi do więzień. :) (14-07-2016, 23:53)Proteus napisał(a): .... a sam cały czas rozbijasz swój argument względem Egipcjan, o jakiegoś teoretycznego, mega czarnego, arcy-Negro z Kongo. PRZECIEŻ TO TY bronisz obsadzenia murzyna w roli Żyda. Nie wiesz jak wyglądają murzyni? Ktoś tu przytaczał przykład murzynów-albinosów. Czy oni mają rysy twarzy białych choć mają białą skórę? Myśl zanim coś napiszesz. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Proteus - 15-07-2016 Ale murzyn jako żyd to swoją drogą. Przykład z Eskodusem odnosił się do ogólnego niepodnoszenia draki przez niektórych na forum, gdy hollywood ma w dupie realia historyczne, na rzecz białych. Gdy napisałem, że nie podnosiłeś draki o EXODUS, to chodziło mi o poprzednią (bardzo podobną) dyskusję jaką prowadziłeś na tym forum, przy okazji tamtego filmu. W wtedy ani ja, ani inni, też nic nie mówili o stricte Afrykańskich aktorach (czy stereotypowo afro-amerykańskich or whateva), a jedynie o tym, że jak już się czepiać accuracy (czego ja nie robiłem, bo powtarzam - mam to w dupie, w zależności od filmu), to przecież jest dużo ludzkich "namaszczeń", które pasowałyby do tych ról nieporównywalnie lepiej od Edgertona czy Bale'a, a mimo tego Ty i tak wyskakiwałeś wtedy z ekstremalnym przykładem "murzynów z kongo" choć nikt o nich nie pisał i wrzucałeś dokładnie ten sam obrazek egipskiego popiersia. RE: Czy politykal korektnes zeżre holiłud? - Negatywny - 15-07-2016 (15-07-2016, 00:35)Proteus napisał(a): Ale murzyn jako żyd to swoją drogą. Przykład z Eskodusem odnosił się do ogólnego niepodnoszenia draki przez niektórych na forum, gdy hollywood ma w dupie realia historyczne, na rzecz białych. Ale co to jest za argument, że niektórzy nie podnosili draki? Jacy niektórzy? Kogo oni obchodzą? Mnie tak samo bawiła obsada filmu scotta jak bawi teraz czarny Paweł. Tak samo bawi mnie czarny Lancelot i nie wiem już co tam było po drodze, czarny krzyżowiec w jakimś robin hoodzie. Nawet krytyka Zoe Saladny mi się wydała częściowo uzasadniona, bo to też słaby wybór, żeby babę wyrwaną prosto z plantacji grała nubijska piękność, którą tylko kolor skóry różni od białych kobiet. Tak samo uzasadniona jest dla mnie krytyka Leosia w roli arabskiego poety. Przecież te wszystkie wybory tylko jeszcze bardziej upokarzają czarnych :) Mamy za mało czarnych aktorów, szybko, trzeba ich obsadzić! Ale szefie, nie mamy żadnych historii, które w jakikolwiek sposób uzasadniałyby czarnych aktorów, aktualnie nie kręcimy żadnego filmu o lepieniu chat z gówna czy wojnach gangów. Nic nie szkodzi, obsadzajcie ich w roli historycznych białych postaci, nikt się nie zorientuje. |