![]() |
|
BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Strona KMF (https://forumkmf.pl/Forum-Strona-KMF--10) +--- Wątek: BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF (/Thread-B%C5%81%C4%98DY-liter%C3%B3wki-omskni%C4%99cia-potkni%C4%99cia-na-stronie-KMF--192) |
- nexus - 28-02-2010 W Krabach 2001 widać bordery tabelki; nie wiem może czegoś jeszcze brakuje ale zbędne obramowanie najbardziej się rzuca w oczy http://www.film.org.pl/prace/nagrody2001/n2001.html EDIT problem dotyczy Firefoxa i Opery. W IE jest OK. - Mefisto - 07-03-2010 Cytat:Podczas meczu inauguracyjnego nowy sezon baseballowy, chyba meczu inaugurującego :) poza tym kwiatki w moich reckach nadal stoją dodatkowo coś nie działa odnośnik do spisu recek w większości nowych tekstów - nexus - 20-03-2010 Literówki w zgonach Cytat:Obcy zbiża się w stronę Lambert no dobra, po Aliens, czy też jak kto woli po Alienach trzech odechciało mi się czytać :oops: - Dirk - 20-03-2010 Poprawione :) - Mefisto - 20-03-2010 nie czaję - Stanisław - 23-03-2010 Jako że to mój pierwszy wpis tutaj, witam serdecznie wszystkich użytkowników. :) Nie jestem pewien, czy piszę na odpowiednim wątku, jednakże czuję się z obowiązku wyprowadzić z błędu autora nowego artykułu "Czołówki Bondów", który pisze o zespole Duran Duran: "Albert Broccoli dał brytyjskiej grupie okazję do napisania swego największego hitu, z którego ekipa Simona LeBona jest pamiętana do dziś. I chyba tylko z niego." W pewne osłupienie wprowadziło mnie konkretnie to drugie zdanie. A tego to się nie zna?: Pierwszy utwór jest przez wielu (w tym autora niniejszego wpisu) uważany za jedną z absolutnie najlepszych piosenek lat 80. - Adi - 24-03-2010 Każdy fan każdego wykonawcy znajdzie coś, co dla niego jest absolutnie mega i must-know. Ja też pamiętam "Wild boys" i klipa stylizowanego na trzeciego Mad Maxa. Niemniej uważam, że utwór bondowski jest ich najbardziej znanym numerem i znakiem rozpoznawczym. Jako nie-fan, choć dobrze pamiętający new romantic, tym bardziej wybiórczo ich kojarzę, a bez bonda DD byłoby zapomnianą ciekawostką bez jednego sztandarowego hitu, granego wszystko-jedno-gdzie w ramach jakiegoś "80's weekend". Gdyby chodziło o np. Yazoo, to wstawiłbym "Don't go", choć wielcy fani od razu rzuciliby mi w twarz analogowym singlem "Happy people" i połowę zawartości "Upstairs at Eric's". - Jakuzzi - 24-03-2010 Stanisław napisał(a):W pewne osłupienie wprowadziło mnie konkretnie to drugie zdanie. A tego to się nie zna?: Mnie nawet dalekim echem te piosenki o uszy sie nie obily. - Snuffer - 24-03-2010 Hungry like a wolf? Nie żartuj. Tak znany utwór, pojawił się chociażby w Vice City albo The Shield (Dutch sobie podśpiewywał podglądany przez chłopaków ze Strike Team ;) ) - Stanisław - 24-03-2010 Adi napisał(a):Jako nie-fan, choć dobrze pamiętający new romantic, tym bardziej wybiórczo ich kojarzę, a bez bonda DD byłoby zapomnianą ciekawostką bez jednego sztandarowego hitu, granego wszystko-jedno-gdzie w ramach jakiegoś "80's weekend.No cóż, muszę wkleić tu tego linka: http://www.rockonthenet.com/archive/2006/vh180s.htm To utwór "Hungry Like The Wolf" (a nie piosenka z Bonda) znalazł się na 3. miejscu skompilowanego przez VH1 zestawienia najlepszych piosenek lat 80. Mozna by polemizować z poszczególnymi miejscami na tej liście, jednakże niewątpliwie obecność na niej takich a nie innych kawałków świadczy o ich popularności. Wystarczy bowiem spojrzeć, jakie utwory reprezentują Madonnę, Prince'a, Michaela Jacksona, U2, Guns N' Roses czy innych znanych - same największe hiciory. - piter87 - 24-03-2010 dodałbym jeszcze to: - Cassel - 28-03-2010 A ja dla odmiany raz coś pochwalę: impresję Deiny o "Parnassusie". Tekst jest bowiem zredagowany niemal wzorcowo â moim zdaniem (i to skromnym), rzecz jasna â i naprawdę nie widzę w nim niczego, co przyprawiałoby o choćby lekki zgrzyt zębów. Owszem, w trzech miejscach widać małe niedoróbki, ale są one tak nieznaczne (choć z interpunkcyjnego punktu widzenia raczej istotne), że nie ma potrzeby się nad tym rozwodzić. Ktokolwiek zajmował się tym tekstem, należą mu się duże brawa. Rzetelna robota, prawdziwa przyjemność czytania. <ok> - Bibliomisiek - 29-03-2010 Cytat:W dziale MUZYKA FILMOWA czekają na Was trzy nowe recenzje ścieżek dźwiękowych, z filmów: "The Hurt Locker", "Ninja Assassin" oraz "Daniel Bloom""Tulipany" powinny zastąpić "Daniela Blooma" :) - deina - 29-03-2010 dzięki Cass, a mógłbyś wskazać te interpunkcyjne niedoróbki? - Cassel - 29-03-2010 Proszę uprzejmie. Dwa razy brak przecinka zamykającego zdanie podrzędne rozpoczęte od 'który', po którym następuje 'i'. Pokazywał człowieka, którym zawsze chciałeś być, i pozwalał ci poczuć rycerzy, którzy chociaż raz w życiu nie staliby się złymi wilkami, i gwarancji Nie trzeba też przecinka przed powtórzonym spójnikiem 'że' (i że), bo w tym przypadku łączy on obiekty równorzędne składniowo (w przeciwieństwie do powyższych zdań). powtarzał sobie, że żadna z tych twarzy nie jest jego własną [] i że gdyby kiedyś zdołał uciec Często mam w tych kwestiach wątpliwości, ale obecnie tak to widzę. - deina - 29-03-2010 O ile w dwóch pierwszych przypadkach wypada mi się zgodzić, to w trzecim usunięcie przecinka zaburza rytm narracyjny: zdanie gramatycznie równorzędne pełni bowiem rolę zdania wplecionego, stąd przecinek. Dzięki w każdym razie:) - Cassel - 29-03-2010 No to proszę bardzo. Tekst będzie teraz jeszcze lepszy. ;) - majlo - 29-03-2010 A ja, jeśli to coś wniesie, zgodzę się jednak z Cassem. Tyle że, jak by nie było, to tylko (a może aż?:P) przecinek. - Stanisław - 30-03-2010 Cass napisał(a):Proszę uprzejmie.W dwóch pierwszych miejscach nie brak wcale przecinka (a przynajmniej nie jest tam wymagany wg mnie). Jeżeli po zdaniu podrzędnym następuje spójnik "i", nie wstawiamy na końcu tego zdania podrzędnego przecinka. - majlo - 30-03-2010 Rację ma Cass. Przecinki w tych dwóch miejscach są wymagane. :) |