Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Mad Max (1979-2024) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Mad Max (1979-2024) (/Thread-Mad-Max-1979-2024--197)



RE: Mad Max - Pelivaron - 27-05-2015

(26-05-2015, 23:50)MOLQ napisał(a): Self/less mial tak zle dobrana czcionke napisow, ze nie moglem tego ogarnac, Agentka dno, Goracego poscigu nie bylo, na Duchu sie usmialem i na Naznaczonym tez, w sumie chyba cala sala miala beke.

Za mną siedziała dwójka - strzelam - gimnazjalistów (nie będę pisał gimbusów, bo gimbus to raczej kwestia mentalności, a nie znam ich), pewnie powinni mieć sprawdzane dowodziki :P Jeden z nich jednak ubolewał, że nie może nigdzie dostać książek, których akcja osadzona jest w świecie Warcrafta. Podobno białe kruki. Nie wiem, nie sprawdzałem.

Wracając do zwiastunów. Po zwiastunie Gorącego pościgu (u mnie pewnie z tego względu, że byłem w Heliosie, a tam w ramach Kina Kobiet to grają) i Agentki podniecali się i dosyć głośnie piszczeli, że "to będzie bekowa komedia". A przy Naznaczonym lekki jęk i "tego bankowo nie obejrzę bo się posram ze strachu".

Dobra, i na tym kończę OT bo wbije Juby i zacznie się rzucać jak to ma w zwyczaju XD


RE: Mad Max - SonnyCrockett - 27-05-2015

Przed Avengersami dali trailer "Gorącego pościgu" który skomentowałem krótkim "Co za gówno" i po chwili jakaś lasia do chłopaka głośnym szeptem "wcale że nie, pójdziemy na to". ;)


RE: Mad Max - MOLQ - 27-05-2015

Zapomnialem jeszcze o Magic Mike XXL, zapalmy swieczke dla naszych braci :)


RE: Mad Max - Pelivaron - 27-05-2015

Nie wiem czy ktoś wrzucał - kilka informacji na temat gitarzysty.


RE: Mad Max - Indroman - 28-05-2015

Obejrzane. Liczyłem, że po seansie nie wyjdę z kina o własnych siłach z powodu szoku. Aż takiego pierd...nięcia nie było, ale i tak jest wyjątkowo dobrze. To przede wszystkim cholernie spójny film. Koncepcyjnie, estetycznie i realizacyjnie nowy Mad Max jest znakomicie przemyślany i wykreowany. Ilość detali świata przedstawionego w przeliczeniu na metr taśmy filmowej jest imponujący, dizajn pojazdów urywa łeb podobnie jak wymyślne bronie i metody prowadzenia walki. Gdy do akcji weszły auta z kolesiami gibającymi się na tyczkach (w filmie jakoś to nazwali, ale zapomniałem jak) to doprawdy szczękę zbierałem z podłogi. Rewelacja.

Niestety pierwszy plan wydaje się być zbyt suchy. Hardy i Theron są... I to wszystko co można o nich powiedzieć. Zdecydowanie ciekawiej wypada Wieczny Joe, Nux i zajebisty gitarzysta, który jest chyba najciekawszą postacią z całego filmu. Złapałem się też na tym, że od rudej nie mogłem oderwać wzroku.

To zdecydowanie film do wielokrotnego użytku. Szybkie tempo nie pozwala wchłonąć wszystkich szczegółów za pierwszym razem. Osobiście chciałbym jak najszybciej powtórzyć seans dla kolczastych aut Myszołowów. Nie zdążyłem ich ogarnąć, bo pierwsze sceny akcji przeczołgały się po mnie zanim się zorientowałem.

Mocne 7 z tendencją na 8/10

PS. Czy tylko mi Hardy jako dawca z kagańcem przypominał Gerarda Butlera? :)


RE: Mad Max - Mierzwiak - 28-05-2015

(28-05-2015, 10:40)Indroman napisał(a): w przeliczeniu na metr taśmy filmowej
W czasach gdy ze świecą szukać kin z projektorami analogowymi, a największe produkcje (tak jak Mad Max) kręcone są kamerami cyfrowymi, to określenie nie ma zbyt wiele sensu. A szkoda, bo je uwielbiam. Smuteczek :(


RE: Mad Max - simek - 28-05-2015

Można mówić "w przeliczeniu na megabajt danych o obrazie" ;)


RE: Mad Max - Craven - 28-05-2015

Na Amazonie furorę robi srebrny spray do dekorowania jedzenia:

http://www.amazon.com/dp/B005KTVG86/ref=tsm_1_fb_lk

Pytania i komentarze wymiatają:



RE: Mad Max - Arahan - 29-05-2015

Ponad 230 dużych baniek na koncie Maxa, z tego około 100 z USA. Ciekawe jak ostatecznie wyjdzie? Oby jak najlepiej, a zaznamy spokoju w Valhalli! :D

Boże jakie to jest dobre, jak bardzo chcę zobaczyć ten film jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze raz. Mieć z nim dzieci i zestarzeć się ;)




RE: Mad Max - Mental - 29-05-2015

Puszczają jeszcze Maxa w IMAKSIE?


RE: Mad Max - Mierzwiak - 29-05-2015

Musieliby najpierw w ogóle go tam grać :)


RE: Mad Max - Huntersky - 29-05-2015

Pomijam wszelkie wychwalanie akcji i przywiązania do szczegółów, bo to jest oczywiste. Podobało mi się, że Max był faktycznie Mad, opętanym poczuciem winy brutalem i gburem, który połowę kwestii mruczy pod nosem, a nie wygłasza. Z pozostałych rzeczy:
+ sutki Zoe Kravitz
+ gitarzysta, chyba się przestroję do C
+ bracia Heckler i Koch ;)
+ wszystkie przyspieszenia i dziwne przejścia w montażu, Miller mógł zrobić ten film schludnie i czysto, ale te zabiegi dodają całości charakteru i swoistego stylu

O reszcie już każdy napisał, więc 9/10 i idę jeszcze raz. ;)


RE: Mad Max - desjudi - 29-05-2015

Piwon o religijnych konotacjach i feministycznym smrodku.

I to zdjęcie :)
[Obrazek: film.org.pl_fury-road-belt.jpg]


RE: Mad Max - Juby - 30-05-2015

Mad Max: Fury Road - VFX Before & After

Robi wrażenie. Dużo niezauważalnego CGI.


RE: Mad Max - Kubeusz - 30-05-2015

Tak się własnie powinno używać CGI, a nie pokój 2x2x2 i robimy cały film w komputerze. Co do samego Maxa - boli mnie że nie mam go jak obejrzeć w kinie, trailery znam na pamięć a jestem zmuszony czegać aż będzie dostępny w innych źródłach :( A do MUSI być taki piękny film.


RE: Mad Max - leMur - 30-05-2015

Cytat:Hipokryzja wylewająca się z opinii o tym filmie jest wręcz fascynująca. Gravity i Avatar jechane były/są za zbyt proste fabuły i przerost formy nad treścią, a dzisiaj masowy spust nad filmem Millera, bo przecież fabuła i postaci (a nawet dialogi!) nie mają znaczenia, bo liczy się spektakl.

To bardzo proste: "Mad Max" to prosty, czytelny i świetnie napisany scenariusz, a "Gravity" i "Avatar" to proste i słabe skrypty :) Bo chyba nie muszę mówić, że to, czy scenariusz jest dobry, czy nie, nie zależy od skomplikowania intrygi?

W "Mad Maksie" wszystko jest dokładnie na swoim miejscu: bohaterów jest trzech-czterech i mają czytelne motywacje - to wystarcza. Historia jest zwarta i rozwija się w czasie scen akcji, a nie pomiędzy nimi.

Film nie popełnia błędu choćby fatalnie napisanych drugich "Avengersów". Daje nam jedynie te informacje, których potrzebujemy. Pokazuje spójny świat i zamkniętą historię, nie wrzucając miliona niepotrzebnych postaci i bełkotliwej ekspozycji w stylu: a teraz Tony Stark stanie przed kamerą i wyjaśni widzom, co zrobi i dlaczego.

"Mad Max: Fury Road" to jeden z najlepiej napisanych sensacyjnych skryptów ostatnich lat.
 


RE: Mad Max - Mierzwiak - 30-05-2015

(30-05-2015, 13:03)leMur napisał(a): To bardzo proste: "Mad Max" to prosty, czytelny i świetnie napisany scenariusz, a "Gravity" i "Avatar" to proste i słabe skrypty :) Bo chyba nie muszę mówić, że to, czy scenariusz jest dobry, czy nie, nie zależy od skomplikowania intrygi?
A gdzie ja napisałem, że stopień skomplikowania intrygi świadczy o jakości skryptu?

Cytat:W "Mad Maksie" wszystko jest dokładnie na swoim miejscu: bohaterów jest trzech-czterech i mają czytelne motywacje - to wystarcza. Historia jest zwarta i rozwija się w czasie scen akcji, a nie pomiędzy nimi.
Rozwijanie historii w czasie scen akcji to żadna reguła, chodzi o to, by sceny akcji popychały fabułę do przodu i masz to i w Avatarze, i w Gravity, zresztą w filmie Camerona akurat typowa akcja jest dopiero w trzecim akcie.

W Avatarze i Gravity coś jest nie na swoim miejscu? Motywacje postaci nie są czytelne?

Avatar jest klasyczną historią, ale już Gravity znacznie bliżej do Mad Maxa. Oba obrazy to filmy oparte na prostym koncepcie w zasadzie nieustającego przemieszczania się bohaterki/bohaterów, bo i w obu filmach chodzi o ucieczkę i ratowanie własnej skóry. Nie znajdziesz drugiego tak podobnego w ostatnich latach do Mad Maxa filmu jak Gravity.

Cytat:Film nie popełnia błędu choćby fatalnie napisanych drugich "Avengersów". Daje nam jedynie te informacje, których potrzebujemy. Pokazuje spójny świat i zamkniętą historię, nie wrzucając miliona niepotrzebnych postaci i bełkotliwej ekspozycji
Sugerujesz, że Age of Ultron, który jest częścią ogromnej całości, kontynuuje losy postaci i fabuły/wątki ośmiu filmów (Hulka nie liczę) plus dzieli motywy i świat z dziewiątym (Strażnicy galaktyki) powinien być zamkniętą historią z ograniczoną do minimum fabułą i liczbą postaci? Bo jeśli nie, to jaki sens ma ten przykład?


RE: Mad Max - Mierzwiak - 30-05-2015

Pełny artykuł o efektach specjalnych w MM:FR, z którego internety ukradły zalinkowane przez Jubego obrazki przed i po:

http://www.fxguide.com/featured/a-graphic-tale-the-visual-effects-of-mad-max-fury-road/

Jest potwierdzenie tego, co w sumie da się zauważyć: ujęcia nocne kręcono w pełnym słońcu :)


RE: Mad Max - Gal Anonim - 30-05-2015

(23-05-2015, 13:22)'Craven' napisał(a):
(23-05-2015, 04:34)'Motoduf' napisał(a): PS. Zastanawia mnie jedna rzecz, a mianowicie chronologia:

Też mi to zazgrzytało, bo świat ewidentnie wygląda jakby był już "poukładany" a nie tuż po apokalipsie. Więc jak dla mnie to jest trochę wymuszone powiązanie z poprzednimi filmami. Max mógł być po prostu kolesiem znikąd, bez wnikania w jego przeszłość.

 

Czy tylko ja myslalem o tym, ze kolejne czesci "Maksa" po jedynce mogą byc po prostu kolejnymi stadiami szaleństwa Maksa, który widzi świat coraz bardziej szalony, fantazyjny i odrealniony? :) Oczywiscie nic tego nie potwierdza, ale to bardzo urocza interpretacja, dziekuje, wiem. 

Jezeli chodzi o chronologie - nie przejmowalbym sie tym. Jak dla mnie Max już nawet w dwójce jest takim duchem pustyni, który przemierzać świat. Jest takim Człowiekiem Znikąd, którego historie znamy, ale mało mówi, mało chce, nie wiadomo dokąd zmierza, ani skąd przychodzi. Równie dobrze Max rzeczywiscie mógłby być tym dzieciakiem z bumerangiem z dwójki, albo jakimkolwiek innym dzieciakiem, którego Mel Gibson spotkał na swej drodze. Tytułem dla honorowego wędrowca pustynnych bezdroży. Pasowałoby to zresztą do mitologii tego dziwacznego, fantastycznego świata.

Nie zwracam sobie tym glowy, ale chce Mela Gibsona zobaczyc w sequelu.

I choc Hardy mi sie podoba w tej roli, w ogole go lubie, to kurde, o ile ten film byłby jeszcze ciekawszy, gdybyśmy widzieli w roli głównej takiego 50-60 letniego Maksa? Takiego dziadka, który przeżył wiele i musi walczyć w takim hardkorowym pościgu? Oczywiscie nie moglby sobie tak skakać jak Hardy, ale ciekaw jestem jakby to wyglądało. Chcialbym, chciałbym.

 


RE: Mad Max - zombie001 - 30-05-2015

Zaburzenia w chronologii (choć ta w tej serii zawsze była mało istotna) w Mad Max: FR, to pewnie w większym stopniu wina tego, że pomysł pierwotnie był opracowywany pod Gibsona - czyli starego Maxa. Z nim wszystko by się zgadzało: poukładany postapokaliptyczny świat, czy też wiek Furiosy itd. :)


A Gibson rzeczywiście mógłby zagrać w "Wasteland". Jakiś czarny charakter, albo nawet coś niewielkiego...