Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams (/Thread-Star-Wars-Episode-VII-The-Force-Awakens-2015-re%C5%BC-J-J-Abrams--2932)



RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Mefisto - 28-11-2014

(28-11-2014, 20:32)Proteus napisał(a): Takie stylistycznie rozróżnienie pomiędzy Jedi a Sith.

ŻCK? Przeca odróżnia ich kolorystyka i to, na co mogą sobie pozwolić. Spokojniejsze cięcia? Przeca to właśnie nie jest europejska szermierka/średniowieczne greatsword, tu sobie nie możesz pozwolić na spokojniejsze cięcia i miarowe uderzenia.


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - military - 28-11-2014

A może nowe zagrożenie po Sithach to kosmiczni krzyżowcy z Ziemi, krzewiący w dalekich galaktykach jedyną słuszną wiarę?Uśmiech Dlatego miecz wygląda jak wygląda: on nie ma być praktyczny, to ma być krzyż którym wycina się w pień innowierców.


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Proteus - 28-11-2014

@ Mefisto

Chodzi jedynie o wizualne, stylistyczne skojarzenie z kimś, kto trzyma w łapach "Wielki Miecz" i jest generalnie mocniejszą, silniejszą, ale i wolniejszą, mniej zgrabną przeciwwagą dla skaczących w powietrzu, "lekkich" i "dobrych" Jedi. Kogoś kto przeciw akrobatyce Jedi, postawi "cięższy", bardziej miarowy styl, w którym każde cięcie się liczy, bez skaczących fiku-miku. Mówimy jedynie o stylistyce.

Bo sam pomysł mrocznego Sitha, który jest Gwiezdno Wojennym odpowiednikiem pieprzonego Kurgana, ścinającym ludzi jak drzewa za pomocą lightsaberowej wersji gigantycznego Claymora, nie jest zły. Ba, wręcz przeciwnie, to jest coś co stylistycznie bardzo pasuje do ideii Sithów i da się to jako-tako wytłumaczyć in-uniwerse (o czym już pisałem).

Pomysł jest spoko. Wykonanie już gorsze.


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Huntersky - 28-11-2014

Ktoś tam wspomniał, że jelec to tak naprawdę płomień wylotowy niestabilnego, przeładowanego miecza - i to byłoby najlepszą opcją.


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Gemini - 28-11-2014

To Kaczor wspominał, że to rury wydechowe. I ja to kupujęJęzyk


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Proteus - 28-11-2014

Może być. Najlepsze wytłumaczenie.

BTW. zauważyliście, że gogle, które nosi na głowie Daisy Raider, wyglądają jakby wycięła kawałek wizjera z klasycznego hełmu szturmowca i zrobiła z tego ochronę dla oczu przed piaskiem? Nice touch.


BTW2 - Profil Mierzwiaka pokazuje, że zalogował się mniej-więcej w okolicach premiery zajawki (tak, zerknąłem z ciekawości). Nie wytrzymał i przyszedł sprawdzić opinie Uśmiech

*macha ręką*
"Cześć Mierzwiak!"


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - unknown - 28-11-2014

Miecz jest kozacki i bezpieczny dla dłoni.
Przypierdolcie się do czegoś innego.

[Obrazek: B3jbq7_IgAAeIIo.jpg]


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - raven.second - 28-11-2014

Teza o rurach wydechowych chyba ma sens... po kolejnym obczajeniu zwiastuna zauważyłem, że jelec pojawia się po chwili, nie jednocześnie z głównym ostrzem. A skoro imperatora nie ma, to może jest to jakiś samouk i nie potrafi porządnie miecza zrobić, więc coś mu nie wyszło i wygląda to jak wygląda Duży uśmiech


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Mefisto - 28-11-2014

(28-11-2014, 20:50)Proteus napisał(a): Chodzi jedynie o wizualne, stylistyczne skojarzenie z kimś, kto trzyma w łapach "Wielki Miecz" i jest generalnie mocniejszą, silniejszą, ale i wolniejszą, mniej zgrabną przeciwwagą dla skaczących w powietrzu, "lekkich" i "dobrych" Jedi. Kogoś kto przeciw akrobatyce Jedi, postawi "cięższy", bardziej miarowy styl, w którym każde cięcie się liczy, bez skaczących fiku-miku. Mówimy jedynie o stylistyce.

Hmm, ale akurat tutaj zawsze każdy cios się liczył. Owszem, Lucas trochę popłynął w NT, pokazując skaczącego jak żabka Yodę i beznadziejnego Greviousa, ale już choćby pojedynek z Maulem jest perfekcyjny. Jest owszem widowiskowy i sprawia wrażenie zbyt - jak to ująłęś - lekkiego, ale tam nie ma zbędnych ciosów, czy silenie się na efekciarskość w momencie, kiedy masz wroga tuż obok siebie. W Starej, "wolniejszej" trylogii jest zresztą jeszcze lepiej.

No ale dobra, mieliśmy się przypierdolić do czegoś innego... hmm... ta laska - nie podoba mi się jej szminka.


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Proteus - 28-11-2014

(28-11-2014, 22:14)Mefisto napisał(a): Hmm, ale akurat tutaj zawsze każdy cios się liczył. Owszem, Lucas trochę popłynął w NT, pokazując skaczącego jak żabka Yodę i beznadziejnego Greviousa, ale już choćby pojedynek z Maulem jest perfekcyjny. Jest owszem widowiskowy i sprawia wrażenie zbyt - jak to ująłęś - lekkiego, ale tam nie ma zbędnych ciosów, czy silenie się na efekciarskość w momencie, kiedy masz wroga tuż obok siebie. W Starej, "wolniejszej" trylogii jest zresztą jeszcze lepiej.

Pełna zgoda co do pojedynku z PM. Tyle, że ja nie mówię, że wersja z Greatswordem, jest niby jakoś bardziej sensowna, albo że wszyscy Sith powinni walczyć w ten sposób. Nie, dla mnie po prostu to jest jeden z możliwych sposobów podejścia do Sithów, wizualny/stylistyczny motyw, który jednak bardzo pasuje do ideii "złego rycerza", i która można byłoby fabularnie uzasadnić na kilka sposobów, dlatego akurat pod tym względem będę jej bronić.

O tym, że walka z PM to ideał, a akrobacje Yody i innych kolesi z kolejnych epizodów, to niepotrzebne efekciarstwo, już w tym temacie wspominałem. Ale dyskutowaliśmy wtedy też o tym, że Jedi Jedi'owi (Jediemu? Oczko ) nierówny i że styli powinno być tyle co użytkowników. Sith z "ciężkim" mieczem mógłby fajnie urozmaicić filmy. Zwłaszcza, że jest to podejście, które stylistycznie ma sens.

A że sam miecz wygląda jak wygląda, to inna kwestia.





RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Gieferg - 28-11-2014

Szturmowcy w tealu, zawsze chciałem to zobaczyć!

Jest klimat Uśmiech


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Proteus - 28-11-2014

Z Twittera:

Cytat:The crossguards are meant to catch an enemy's sword and protect your hands — something this lightsaber would be unable to do unless it's made of some mythical ******** supermaterial that nobody's heard of because it's in a Star Wars book nobody's read. An enemy's energy blade would, in all likelihood, slice right through the base of the crossguard and end your lightsaber party pretty quickly.

A lightsaber crossguard is also really dangerous to the person holding it. Don't just take my word for it; The Washington Post weighed in on the issue after I called out the design on Twitter, and asked master bladesmith Kevin Cashen about it. "That would be very bad to have around your hand," Cashen tells the Post. "That hilt would just take you apart if you started to do a lot of complex spinning."

"You'd be in grave danger of searing yourself," Cashen says.

So after an argument about the lightsaber with The Verge's own Star Wars fanboy, Rich McCormick, I decided to take a break and get coffee next door. In the two minutes I stood in line, I came up with a better design.

[Obrazek: uRpvtBT.jpg]

[Obrazek: h0apj1w.jpg]

[Obrazek: K4MUAh1.jpg]


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - und3r - 28-11-2014

(28-11-2014, 22:14)Mefisto napisał(a): pojedynek z Maulem jest perfekcyjny. Jest owszem widowiskowy i sprawia wrażenie zbyt - jak to ująłęś - lekkiego, ale tam nie ma zbędnych ciosów, czy silenie się na efekciarskość w momencie, kiedy masz wroga tuż obok siebie.
W pojedynku z Maulem nie ma zbędnych ciosów? Silenia się na efekciarskość nie ma? W pojedynku z Maulem? Nie ma zbędnych ciosów? Wy tak na poważnie? Mówimy o tym pojedynku, w którym Maul walczy z dwoma skaczącymi wokół niego Jedi, tak? Tym samym, na temat którego powstało nawet kilka kompilacji z wypunktowaniem momentów, w których aktorzy/kaskader celowo cofa klingę miecza by przypadkiem nie trafić? Też lubię tę walkę, żeby nie było (głównie za klimat jaki wprowadza scena pierwszej prezentacji podwójnego miecza Maula), ale napisać o niej, że jest pozbawiona zbędnych ciosów? Dobry żart. Ta walka to koszmar prawdziwych szermierzyJęzyk


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Grievous - 28-11-2014

[Obrazek: f41vrb.jpg]

Po ochłonięciu stwierdzam że teaser jest zajebisty Język Do pełni szczęścia brakowało mi tylko ujęcia Luke'a z brodą i może jakiegoś ciekawszego monologu w tle.

Co do miecza, w EU było coś takiego:




RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Eman - 28-11-2014

UWAGA: materiał zawiera lokowanie produktu

[Obrazek: 10509767_809043205827260_312982160381737...aaf2d3a41e]


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Rodia - 28-11-2014

OCZEKUJĘ POWAŻNEJ TWARDEJ FANTASTYKI NAUKOWEJ PRZYPRAWIONEJ ROZMYŚLANIAMI EGZYSTENCJALNO-RELIGIJNYMI Uśmiech Uśmiech Uśmiech


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - slepy51 - 28-11-2014

Star Wars - przebudzenie gików Oczko Wesoła dyskusja, tak trzymać Uśmiech


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Kaczor - 29-11-2014

The power of Force compels you!
[Obrazek: vjhi1Y.jpg]


RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - Danus - 29-11-2014

Uwielbiam to forum. Jak nie szminka Catwoman, to kolory w zwiastunie JW, teraz wygląd miecza świetlnego. Zwiastun krótki, ale kozacki. Sprawił, że ze stanu "wyjebane mam na SW" przeszedłem na tryb "jaram się jak las".
Czekam.



RE: Gwiezdne Wojny epizod 7 - shamar - 29-11-2014

(29-11-2014, 00:29)Danus napisał(a): Sprawił, że ze stanu "wyjebane mam na SW" przeszedłem na tryb "jaram się jak las".

Ja miałem wyjebane na SW (całościowo) i... ciągle mam bo po klimatycznych artach liczyłem, że trejler będzie mroczny i klimatyczny. Że choć trochę mną ruszy (nawet mną, który ma... powtarzam się - wyjebane na SW całościowo)... tymczasem - trailer jest losowym zlepkiem ujęć.

Śmieszny murzyn i robocik dopełniają czarę obojętności.