Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56)
+---- Wątek: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard (/Thread-Solo-A-Star-Wars-Story-2018-re%C5%BC-Ron-Howard--4434)



RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Mierzwiak - 18-05-2018

Fuj.

---

https://io9.gizmodo.com/lando-calrissian-is-pansexual-1826116231

Znowu progresywność Disneya ma miejsce tylko w wywiadach a nie w samym filmie?


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - al_jarid - 18-05-2018

(17-05-2018, 19:39)Mierzwiak napisał(a): Wahałem się czy wkleić tutaj czy w temacie "najładniejsze aktorki" <3

Z taką fryzurą akurat nawet Helena Trojańska byłaby brzydulą.


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Szaman - 18-05-2018

Przyznam, że pięknie udało się im manewrować kampanią, teraz media nie mówią już o tym czy Aiden porwał się z motyką na Słońce i brał lekcje aktorstwa, tylko podniecają się Lando i snują plany spin-offa. Niby przewidywalny banał w obecnych klimatach fanatyzmu rasowego w Hollywood, ale takie rzeczy trzeba umieć.


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - zombie_sidekick - 18-05-2018

Właśnie wyszedłem z seansu. Ludzie swietnie reagowali, a w kolejce do wyjścia słyszałem nawet, ze to najlepsze GW od Disneya.

Tymczasem sam mam stosunek mocno ambiwalentny. To bezbolesna, ale zupełnie pozbawiona emocji produkcja. Wszystkie zwroty akcji do przewidzenia, mało scen wywołuje szybsze bicie serca. Ale może to dlatego, ze wczesniej ogóle nie czułem hajpu i całość obejrzałem poniekąd na chłodno.


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Proteus - 18-05-2018

(18-05-2018, 00:26)Mierzwiak napisał(a): Znowu progresywność Disneya ma miejsce tylko w wywiadach a nie w samym filmie?


W filmie ponoć jest jakiś robot bohater, który ma nahalne, ideolo ciągoty? Koisz coś wspominał w recce.

Cytat: Muszę jednak wspomnieć o tym, że sadze nie udało się wkurzyć widzów miśkami na Endorze, R2-D2 z zapalniczką, a nawet robocikiem pomykającym po piasku na łożysku kulkowym. Uda się to zapewne przy pomocy robota L3, który marzy w tym filmie o dwóch rzeczach: równouprawnieniu i związanej z tym krwawej rewolucji. Disney zapędził się srogo w dostarczaniu fan-serwisu, ale łopatologiczny i płytki zeitgeist to już nowy poziom żenady.



A info o Lando jako Pan Labiryncie, akurat ujdzie. Koleś zawsze sprawiał wrażenie kogoś, kto rucha wszystko co mu się pod rękę nawinie Oczko


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - simek - 18-05-2018

Hehe, dokładnie, akurat Lando świetnie pasuje na kogoś takiego Uśmiech


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Dr Strangelove - 18-05-2018

Cytat: Uda się to zapewne przy pomocy robota L3, który marzy w tym filmie o dwóch rzeczach: równouprawnieniu i związanej z tym krwawej rewolucji.
To akurat byłby genialny motyw Uśmiech


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Szaman - 18-05-2018

Co oni tak uczepili się tego panseksualizmu: Deadpool, Spider-Man Garfielda, teraz Lando, a w sumie tylko ten pierwszy wali do jednorożca. Definicja jest dość kłopotliwa, bo zakłada biseksualnego fetyszystę który musi zapewniać o braku pociagu do dzieci, trupów i zwierząt. Idealny materiał do łączenia z tym przygodowej superprodukcji.


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Lawrence - 18-05-2018

W sumie to teraz utwór 11. z oficjalnego soundtracku do "Solo"  pt. "Lando's Closet" nabiera zupełnie nowego znaczenia.


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - zombie_sidekick - 18-05-2018

Ludzie, tego panseksualizmu nawet w filmach nie widać. Ot, Lando się czubi, ale lubi ze swoim robotem Uśmiech


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Szaman - 18-05-2018

No domyślałem się, że w Chinach byłoby z tym ciężko Uśmiech


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Arahan - 18-05-2018

Siennica z hatak.pl daje 5/10.
A jest koleś, który spuszcza się na dźwięk SW.


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Mierzwiak - 18-05-2018

(18-05-2018, 15:07)Szaman napisał(a): Co oni tak uczepili się tego panseksualizmu
Znak czasów. Kiedyś mówiliby że jest bi, no ale jest 3847382 płci więc potrzeba szerszego pojęcia. All inclusive Uśmiech

No ale action rom coma o Deadpoolu i Colossusie to bym obejrzał Uśmiech


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - shamar - 18-05-2018

(18-05-2018, 16:18)Arahan napisał(a): Siennica z hatak.pl daje 5/10.
A jest koleś, który spuszcza się na dźwięk SW.


To oznacza, że to dobry film bo TLJ dał chyba 8/10


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Krismeister - 18-05-2018

Jaka jest różnica między biseksualizmem, a panseksualizmem? Serio pytam.


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Mierzwiak - 18-05-2018

Google? Uśmiech


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - f.lamer - 18-05-2018

mierzwiak dwa posty wyżej dobrze wyjaśnił


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - SonnyCrockett - 18-05-2018

Biseksualizm (z greki βι bi = oboje, dwa oraz z łac. sexualis = płciowy), czyli jest to ograniczony do tylko dwóch płci pogląd na to kogo chcesz bzykać. A skoro jest ograniczony no to niedobry. Panseksualizm to pogląd że rajcować może wszystko więc jest politycznie poprawniejszy. Uśmiech


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Krismeister - 18-05-2018

No właśnie nie do końca zrozumiałem, osoba panseksualna ma pociąg do obu płci i bez różnicy, czy trans czy nie? Z jednej strony piszą, że jest tu też pociąg do zwierząt i martwych, a z drugiej temu zaprzeczają, pedofilii również.


RE: Solo: A Star Wars Story (2018) reż. Ron Howard - Mierzwiak - 18-05-2018

What?

Cytat:Pansexuality, or omnisexuality,[1] is the sexual, romantic or emotional attraction towards people regardless of their sex or gender identity. (...) although the term's literal meaning can be interpreted as 'attracted to everything,' people who identify as pansexual do not usually include paraphilias, such as bestiality, pedophilia, and necrophilia, in their definition" and that they "stress that the term pansexuality describes only consensual adult sexual behaviors.