![]() |
|
Friends (NBC, 1994-2004) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: Friends (NBC, 1994-2004) (/Thread-Friends-NBC-1994-2004--105) |
- Hitch - 03-05-2008 Ostatnio zdobylem wszystkie 10 sezonow i wciagnelo mnie jak cholera. Jestem w polowie czwartego seoznu i nie moge sie od tego oderwac :) - picek - 03-05-2008 obejrzeć 10 sezonów za 1 razem.. ale masz fajnie :) - Gal Anonim - 03-05-2008 Ja tak niedawno zrobiłem, ale lepiej bo w wersji uncut. :) I jak się okazało w niektórych odcinkach jest nawet 3-4 minuty więcej materiału. :) Tee-hee-hee. :) - Czarodziejka - 25-09-2008 "Przyjaciół" po prostu kocham, i znam prawie na pamięć wszystkie odcinki:P Nie wiem czy to powód do dumy ale ja tam się z tego cieszę, co do plotek na temat filmu to ja z kolei słyszałam, że mieli nakręcić po prostu jeden odcinek, taki już po wyprowadzce Monici i Chandlera, ale później nic dalej nie było mi wiadome.. :/ A co do "Joye'ya" to wydaje mi się, że próba powtórki sukcesu "Przyjaciół" z góry była skazana na porażkę.. Z tym, że nawet widziałam pierwszą serię cicho licząc na to że pojawi się ktoś ze "starej paczki" ale poza wymieniem kilku imion nic się takiego nie trafiło.. :cry: - Mierzwiak - 26-09-2008 Joey byłby dobry, gdyby za pisanie tego serialu wzięli się ludzie na poziomie scenarzystów Przyjaciół. Niestety Joey jak dla mnie w ogóle nie był zabawny. Ja z kolei cieszę się że plotki o ewentualnym filmie zostały zdementowane; wyjątkowo durny pomysł, jestem przeciwnikiem czegoś takiego. O ile w formie filmu można kontynuować tradycyjne seriale, tak sitcomy? Serio, czy jest głupszy pomysł? - Azgaroth - 26-09-2008 Mierzwiak wszystko zależy od sposobu realizacji. Alf też jest sitcomem, a jakoś nie przeszkadzało to w zrobieniu filmu pełnometrażowego ;) - Tyler Durden - 26-09-2008 Mierzwiak napisał(a):Joey byłby dobry, gdyby za pisanie tego serialu wzięli się ludzie na poziomie scenarzystów Przyjaciół. Niestety Joey jak dla mnie w ogóle nie był zabawny.Kiedy właśnie cały numer w tym, że takowi się wzięli. Za reżyserię i scenariusz odpowiadały osoby tworzące "Przyjaciół". To pokazuje jak ważny jest trafny casting. "Friendsâ to wspólny sukces grupy ludzi wzajemnie się inspirujących do dalszej owocnej pracy i gdy kilkoro z nich zabrakło, całość się posypała niczym domek z kart. Gdy się zastanowić, to właściwie poziom âThat 70s showâ również poleciał na pysk z chwilą odejścia części obsady aktorskiej, więc najwyraźniej coś w tej wzajemnej alchemii potrzebnej dla budowania klimatu serialu musi być. - Mierzwiak - 26-09-2008 O tym nie wiedziałem, nie chciało mi się zajrzeć na IMDb :P Skoro tak to faktycznie coś w tym musi być. Druga sprawa, że poza Joeyem który w oderwaniu od reszty Friendsów już tak fajny nie jest, w tym serialu nie stwierdziłem obecności ani jednej sympatycznej postaci. Zero. - Tyler Durden - 26-09-2008 No jasne, wszakże szóstka "Przyjaciół" składała się z równoważących się odmiennych osobowości, a w "Joey" praktycznie każdy był głupkiem. Co prawda sąsiadka i siostrzeniec mieli spełniać rolę tych sprytniejszych w ekipie, ale raczej średnio im się to udawało. Zabrakło prawdziwej różnorodności charakterów, no i sensownych pomysłów na poszczególne odcinki... :) - Snappik - 26-09-2008 Przede wszystkim Joey w Friends jest najgłupszy z całej ferajny, a Joey w "Joey" jest najnormalniejszy z rodziny. No i kto mógł przebić osobowością i luzem Chandlera? Nikt. - Czarodziejka - 26-09-2008 Snappik: Chandlera nikt nie przebije, z tym się całkowicie zgadzam:) Przed obejrzeniem Joey'a zastanawiałam się czy scenarzyści będą chcieli na nowych bohaterów "przerzucić" cechy charakteru i zachowania znane widzom właśnie z Przyjaciół, chociaż nie wiem czy to by nie była już przesada.. - Mefisto - 27-09-2008 Joey nie był najgłupszy (za to Phoebs czasem i owszem) - on po prostu wolniej "łapał" i miał odmienne życiowe potrzeby niż reszta :) Nie mówiąc juz o tym, że czasem to on potrafił najlepiej wybrnąć z danej sytuacji lub ją spuentować :) - Czarodziejka - 30-09-2008 A zresztą mi się nawet coś kojarzy, że Joey na samym początku właśnie był całkiem ogarnięty, dopiero w pewnym momencie zaczął "wolniej łapać", albo to tylko moje wrażenie.. - Arahan - 08-12-2008 Ostatnio oglądam "The Best of Friends", czyli najlepsze odcinki z każdego sezonu i powiem Wam ... ten serial to, że się tak wyrażę rozpierdalator ;) Kocham tych bohaterów (Joey rządzi !), te absurdalne akcje i teksty :D Kawał porządnej rozrywki :D Tak czarodziejka Joey dopiero od 5-6 sezonu zaczął głupieć ... ale i tak go uwielbiam :D Lista gościnnych występów imponująca : http://pl.wikipedia.org/wiki/Przyjaciele - Snuffer - 29-09-2009 Ha - zgadzam się. Ja zaczynam 5 sezon i jestem sam zaskoczony ile Friends dostarczają mi radości. Jeden odcinek i uśmiech na pół godziny. Nie ma co dodawać, wiele tutaj opisano, ja tylko dopisuję się do grona fanów. - Mush Room - 30-09-2009 Seinfield to fantastyczny serial o niczym, nie wiem co ma wspólnego z Przyjaciółmi :) Arrested Development też jest świetny, ale to nie sitcom. Polecam It's always sunny in Philadelphia - błagam, niech ktoś to wreszcie obejrzy :) A Cheers jest w porządku, ale bez rewelacji. Co do Przyjaciół to.. ech, stare czasy. Uwielbiałem niegdyś ten serial, ba, nadal jest w porządku, ale jednak kiedyś wydawał mi się lepszy. Niemniej ma parę złotych momentów. - Albertino - 30-09-2009 Nie rozumiem fenomenu tego serialu. Stolcowy humor, do tego jeszcze sitcom. Naprawdę nie rozumiem, próbowałem wiele razy, bo serial ten często gościł w naszej TV, i za każdym razem dochodziłem do tych samych wniosków - mnie to ani trochę nie bawi. - Bucho - 30-09-2009 Friends i "stolcowy" humor? Mowimy o tym samym serialu? - Gal Anonim - 30-09-2009 Kaman. Albertino oglądał w naszej TV. W naszej TV, gdzie lektor dodawal żarty o Kaczyńskim czy Czterech Pancernych. Równie dobrze mógł dodać żart o stolcu. - Bucho - 30-09-2009 Powaznie? Tego nie wiedzialem...w takim razie gratuluje naszej TV "poczucia humoru" ;) |