![]() |
|
Sucker Punch (reż. Zack Snyder) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: Sucker Punch (reż. Zack Snyder) (/Thread-Sucker-Punch-re%C5%BC-Zack-Snyder--1920) |
- nawrocki - 16-02-2011 No, jakoś nie sądzę, by zgarniali przypadkowych nołnejmów z ulicy. - Gal Anonim - 16-02-2011 Mierzwiak napisał(a):No nie wiem. Widziałem zwiastun i myślę, że lepiej poczekaś jeszcze na jakieś filmiki z gameplayu za nim będziemy się martwić jakością. W ogóle jakie "Sucker Punch" ma mieć wymagania sprzętowe? No chyba, że wychodzi na Xboksa 360 to nieważne...Craven napisał(a):bezpretensjonalnego eye-candyMoże to nie jest bezpretensjonalne eye candy tylko nieoglądalny gniot? - Albertino - 16-02-2011 nawrocki napisał(a):No, jakoś nie sądzę, by zgarniali przypadkowych nołnejmów z ulicy. http://en.wikipedia.org/wiki/Test_screening - Perfik - 16-02-2011 Przypomina mi się, jak kiedyś czytałem o starszej pani, która po pokazie testowym filmu Siedem, powiedziała, że osobę, która go nakręciła powinno się rozstrzelać... Historia zna wiele przypadków przemontowywania czy dodawania szczęśliwego zakończenia do filmów po porażkach na pokazach testowych. O tym, że rzadko wpływa to pozytywnie na jego jakość nie muszę chyba wspominać? Nie żebym oczekiwał, że Sucker Punch będzie wielkim filmem, ale w przypadku tak specyficznego obrazu, pokaz testowy mija się z celem. - Gieferg - 16-02-2011 Cytat:Historia zna wiele przypadków przemontowywania czy dodawania szczęśliwego zakończenia do filmów po porażkach na pokazach testowych vide: First Blood. Ale w tym przypadku akurat dobrze się stało. - Albertino - 16-02-2011 np. Chinatown na pokazach testowych nie miało muzyki (co się widowni nie spodobało), dzięki czemu otrzymaliśmy napisany na ostatnią chwilę rewelacyjny score Jerry'ego Goldsmitha. Cuda się zdarzają :) W przypadku tego dziełka na coś takiego bym nie liczył i reakcje w ogóle mnie nie dziwią:) - Craven - 17-02-2011 Mierzwiak napisał(a):Może to nie jest bezpretensjonalne eye candy tylko nieoglądalny gniot?Jest takie ryzyko. Jestem ciekawy, jak wyglądały działania QT po tym jak Bastardów źle przyjęto w Cannes. - Albertino - 17-02-2011 Zmiany jakieś diametralne nie były. Przemontował trochę film, parę ujęć dodał (wersja kinowa jest dłuższa o minutę). Tutaj więcej: http://theplaylist.blogspot.com/2009/08/inglourious-basterds-cannes-cut-vs.html - Craven - 17-02-2011 Danke! - Craven - 23-02-2011 Music Video Prawie nie ma nowych scenek ale i tak muszę zmienić gacie. - Mefisto - 23-02-2011 Mniam! Coraz bardziej mi się podoba :D - Craven - 28-02-2011 http://collider.com/sucker-punch-retro-posters/77647/
- Danus - 28-02-2011 Wszystkie plakaty z Sucker Punch są w pytkę ,ale tylko dzięki tym kobitkom. Reszta trąci myszką:) - Bucho - 01-03-2011 No raczej dobrze, ze "traci myszka". - Mierzwiak - 01-03-2011 Danus jak zwykle myśli anusem. Tfu, penisem :P Plakaty gówniane, ale książkę wydali fajną: http://parkablogs.com/content/book-review-sucker-punch-art-of-film - nawrocki - 25-03-2011 Właśnie wróciłem z kina. Zackuś wreszcie dał upust swojej wyobraźni, przelewając wszelkie fantastyczne pomysły do scenariusza. Tak powstal "Sucker Punch". Nie ma tu za dużo do opisywania. Główna bohaterka, Baby Doll (w tej roli rzeczywiście śliczna jak laleczka Emily Browning) trafia do szpitala psychiatrycznego za sprawą swojego wrednego ojczyma. A wszystko to w slo-mo, ze "Sweet Dreams" w tle. A kilka minut później zaczyna się już jazda bez trzymanki. Baby Doll ucieka to świata wyobraźni, w której jest miejsce na wszystko: czterometrowych samurajów, nazi-zombie, zamek z zamieszkującym go smokiem i armia robotów. Wszystko to na CGI tle (swoją drogą, świetnie zrobionym, cały film wygląda jak komiks, coś na modłę Sin City, tyle, że bardziej kolorowe), ze wszechobcenym slo-mo (chociaż też nie ma go przesadnie dużo) i pięknymi, zgrabnymi dziewczynami, walączącymi wszelkimi dostępnymi broniami: kataną, karabinem maszynowym, rewolwerem, działkiem pokładowym itp. Oczywiście, z ekranu w wielu miejscach wylewa się kicz, ale to już chyba znak rozpoznawczy Snydera, począwszy od jego pierwszego filmu. Chociaż muszę przyznać, że w kilku scenach nieco z kiczowatością przesadził i to w tą złą stronę. Dlatego film chwilami wygląda, jak robiony pod kategorię R, by za chwilę zejść do poziomu PG. Jeszcze jedno. Podczas seansu miałem dziwne, ale nieodparte wrażenie, ze film jest pocięty. Brakuje zamknięcia niektórych wątków, poszczególne sceny urywają się nagle, co sprawia, iż film traci nieco na jakości, a przyjemność z oglądania opada. Modlę się, by na Blu-Ray wyszła jakaś wersja reżyserska, co z pewnością będzie miało miejsce. Pomimo wad, jest to niezobowiązująca zabawa która nie oferuje nic poza rozrywką. Rozrywką, która nadaje się w sam raz na dwugodzinny seans, podczas którego nie będziecie zerkać na zegarek. Rozrywką na najwżyszym poziomie. Dzięki, Zack. 7/10 - Anonymous - 25-03-2011 Widziałem taki średni :oops: :razz: - nawrocki - 25-03-2011 Bardzo wartościowa opinia. Krótka, zawarta w jedynym zdaniu...ale,ale, zaraz, to nawet nie jest zdanie! - Craven - 25-03-2011 Trudno mi ocenić. Oczekiwałem więcej, a dostałem "tylko" tyle ile obiecali w trailerze. Nie mam jeszcze uporządkowanej opinii, ale zdecydowanie można powiedzieć niemało dobrego i złego o tym filmie. Od nergazmów z samurajami o czerwonych ślepiach z minigunami i wyrzutniami rakiet vs. dziewczynki w mini, po złe aktorstwo, łopatologię i kulawą narrację. - Akaki - 26-03-2011 Jestem bardzo rozczarowany. I zaskoczony. W dużym skrócie (bo piszę na iMac-u do którego jeszcze nie przywykłem), kompletnie niepotrzebyn jest wątek planu "burdelowego". Ten rzeczywisty i rozpiździelniczy w zupełności by wystarczyły. No i nie kpuję tego po prostu jakoś. Myślałem że będę reagował jak na Expendables, a reagowałem głównie facepalmem. Film powstał tylko po to by ukazać scenki fantasy-steampunk jebudu, a szczerze mówiąc lepiej by to spinała historyjka o podróżach w czasie. W takim na przykład Scocie Pilgrimie, jak mi o podpowiada dziewoja, każda walka popychała fabułę do przodu, coś sobą reprezentowała. Tu - niebardzo... Reasumując, sensei był świetny, chcę osobnego filmu w klimatach steampunkowej I Wojny Światowej, babydoll gra jedną miną. Daleko temu do 300, oj daleko. |