![]() |
|
Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +---- Dział: GWIEZDNE WOJNY (https://forumkmf.pl/Forum-GWIEZDNE-WOJNY--56) +---- Wątek: Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas (/Thread-Star-Wars-Episode-II-Attack-of-the-Clones-2002-re%C5%BC-George-Lucas--1968) |
RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Mefisto - 07-01-2015 Serio? To Twój problem dnia? Dziewczyna wyjechała i prąd odłączyli czy co? RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Huntersky - 07-01-2015 Mefi po prostu nie poruchał w tym odcinku i musi się gdzieś rozładować
RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Mefisto - 07-01-2015 (07-01-2015, 23:27)Phil napisał(a): To forum dyskusyjne o filmach. co mam robić? szukać lekarstwa na raka? No nie wiem - ni z chuja, ni z gruchy wchodzisz do wątku o chujowym filmie i pierdolisz coś o księżniczce Who gives a fuck, gdyby była z kimś zaręczona? Film dalej ssie cyca.(07-01-2015, 23:29)Huntersky napisał(a): Mefi po prostu nie poruchał w tym odcinku i musi się gdzieś rozładować W tym tygodniu akurat ruchałem już, ale to prawda - po Whiplash mam ochotę napierdalać O, już wiem! Zacznę nauczać muzyki ]:>
RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Mierzwiak - 08-01-2015 Phil, czy mógłbyś nadać swojemu postowi jakiś szerszy kontekst? Np. wyobrażam sobie, że byłeś akurat w kuchni, na patelni dochodzi jajecznica, do herbatki wrzucasz cytrynę i nagle "Ha!". Lecisz do kompa napisać Tak sobie myślę, że lepiej byłoby, gdyby Amidala była z kimś zaręczona, a nie "ooo, jestem senetorem, senator nie może się wiązać" WTF? No i oczywiście wciąż powinna być królową po czym wracasz do kuchni ![]() RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Mefisto - 08-01-2015 (08-01-2015, 00:08)Mierzwiak napisał(a): Np. wyobrażam sobie, że byłeś akurat w kuchni, na patelni dochodzi jajecznica, do herbatki wrzucasz cytrynę i nagle "Ha!". Dokładnie ![]() Poza tym, jak wcześniej, co za różnica? To jest tak kurewsko marginalny wątek, że na Twoim miejscu wróciłbym jednak do kuchni, bo się przypala ![]() Cytat:Z ręką się nie liczy, nawet jeśli aktorka na koniec spojrzała Ci w oczy Tam aktorka zaraz - zwykła kurwa
RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Grievous - 08-01-2015 (08-01-2015, 00:30)Phil napisał(a): Chodzi o to (naprawdę to tłumaczę?), że motyw zakazanej miłości ze strony Amidali jest bez sensu, bo niewiązanie się senatorów jest głupie (Organa miał żonę!) Tu nie chodzi o Amidalę, a o Anakina, który nie może się z nikim wiązać bo jest Jedi. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - military - 08-01-2015 O stary, w tym filmie tyle rzeczy jest bardziej bez sensu niż motyw miłości Amidali, a ty chcesz naprawiać akurat ten wątek... To tak jakby ci odrąbali nogę i pstryknęli w ucho, a ty byś narzekał na pstryknięcie. Amidala to polityk wybierany w wyborach, romans z Jedi (czyli jakby z księdzem) jest tabu. Jestem w stanie to zrozumieć. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - OGPUEE - 08-01-2015 Widzę, że nie tylko ja zauważyłem tego babola o senatorskim celibacie. (08-01-2015, 05:40)Grievous napisał(a):(08-01-2015, 00:30)Phil napisał(a): Chodzi o to (naprawdę to tłumaczę?), że motyw zakazanej miłości ze strony Amidali jest bez sensu, bo niewiązanie się senatorów jest głupie (Organa miał żonę!) Akurat w scenie wyznania miłości był taki dialog od Amidali w stylu:"ooo, jestem senetorem, senator nie może się wiązać". Rozumiem celibat u Jedi, bo to jakby coś ala ksiądz i romans (a już na pewno z politykiem) to mocne niehalo. Ale celibat u demokratycznego senatora? Jak? Przy wyborach składa przysięgę, iż będzie cnotka-niewydymka? Przez ileś lat nie może ulżyć sobie seksualnie? A jak gostek jest po ślubie i potem po wyborach może zapomnieć m.i.n. o spłodzeniu potomka? A narastająca frustracja, chcica z tym związana? A jak któryś nie wytrzyma i potem jest afera...? Tyle jest tych pytań... PS. Zakładam, że military dał se spokój z powtórką Zemsty Shitow na dobre .
RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Grievous - 08-01-2015 Nie ma tam takiego dialogu. Padme jedynie stwierdza że ona jest senatorem, Anakin Jedi, i że nie może pozwolić by ten zrezygnował ze swojej przyszłości dla niej. Serio, film jest już do dupy bez dopierdolenia się do rzeczy których w nim nie ma. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - military - 08-01-2015 Ogpuee, na następne parę lat.
RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Bucho - 13-02-2015 heh
RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Juby - 25-11-2015
RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Gieferg - 05-12-2015 No, udało mi się w końcu zabrać za powtórkę. Pominąłem Epizod I, który oglądałem wcześniej w tym roku i który na dobrą sprawę i tak jest mało istotny. Dwójkę ogląda mi się nieźle, efekty się nawet tak bardzo nie postarzały, a przynajmniej tak sądziłem do momentu akcji na arenie od której nagle zaczeły nieco zasysac (kilka koszmarnych sklejek - np ujęcie z Dooku i stojącym obok Jango na tarasie nad areną), ale bitwa była już całkiem w porządku (choć też zdarzały się lewe ujęcia np jedno z Windu podchodzącym do żołnierzy), a i finałowe starcie z Dooku wciąż robi nienajgorsze wrażenie. Drażnią za to niesamowicie dialogi w scenach romansowych, niektóre sceny akcji też trochę niedomagają, ale fabularnie wypada to całkiem przyzwoicie i ogólnie jest ok. 6-7/10 - zobaczę jeszcze jak to wyjdzie w porównaniu z resztą. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Arahan - 05-12-2015 Nienajgorsze wrażenie? Machanie meczami ponad głową w ciemności tak Ci się podoba? Tam widać tylko ruchy nadgarstków. No i ten skaczący Yoda... RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Gieferg - 05-12-2015 Zdaje się, że napisałem jasno, ale spróbujmy jeszcze raz: Tak, podobają mi się te walki. Skaczący Yoda również. A machanie mieczami w ciemnościach to tylko krótki fragment całości i... też mi się podoba. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Danus - 05-12-2015 Krótki fragment całości powiadasz? Przecież prawie cała walka Anakina z Dooku tak wygląda. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - szopman - 07-01-2016 Dziś po raz pierwszy obejrzałem sceny usunięte z AotC (i z ANH) i o ile tych z Padme/Anakinem mi jakoś bardzo nie szkoda, to scena Obi-Wan/Windu bardzo na plus, szkoda, że nie znalazła się ostatecznie w filmie. Zwłaszcza, że prawie zawsze w PT Windu to taki k*tas. Scena w bibliotece też bardzo fajna, nie wiem dlaczego Lucas ją wyrzucił. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - simek - 07-01-2016 Obi-Wana w laboratorium też można było zostawić, wtedy do jego śledztwo miałoby więcej sensu, bo w filmie jest tak, że nawet się nad niczym nie zastanawia, tylko idzie do gościa, który w 5 sekund daje mu odpowiedź na tacy. Ogólnie to mógłby ktoś zmontować całą sagę z usuniętymi scenami, do 6 filmów to by się tego zebrało blisko godzina nowego materiału. Może czasami tempo by na tym straciło, no ale od tego są rozszerzone wersje żeby filmy miały trochę wolniejsze tempo. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Grievous - 07-01-2016 Ale po co przywracać scenę w laboratorium? Przecież w scenie z Dexem, Obi-Wan praktycznie ją streszcza. Byłaby to niepotrzebna powtórka. Z tego zestawu to chyba te dwie sceny dotyczące Dooku mogłyby pozostać. Z filmu ciężko wywnioskować cokolwiek sensownego o nim, a w nich nieco nakreślono jego idealistyczną naturę. Chociaż AotC to film spieprzony już u podstaw i jakich scen by tam nie dodać, to i tak ciężko cokolwiek w nim naprawić. Chociaż te wycięte sceny z Padme i Anakinem pokazują, że jednak mogło być gorzej. RE: Gwiezdne wojny: Atak Klonów - Lawrence - 07-01-2016 A co to jest "klimat SW"? Co się na niego składa, jak się on definiuje? Ze scen, to też nie jest tak, że sceny Obi-Wana i Mace Windu nie ma w filmie, tylko została przerobiona i dodany został Yoda, na swym latającym fotelu. Więcej scen z Dooku bym nie pogardził, ale większość raczej słusznie nie znalazła się w filmie. A w ogóle to ostatnio sobie odświeżam dobre sceny z poszczególnych części i można mówić o Ataku klonów co się chce, ale moim zdaniem to jest naprawdę dobra scena i też dobrze zagrana: |