![]() |
|
Batman Begins (2005) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24) +--- Wątek: Batman Begins (2005) (/Thread-Batman-Begins-2005--2050) |
RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Gal Anonim - 30-11-2012 Ledger miał być Waynem? http://www.slashfilm.com/trivia-christopher-nolan-met-with-heath-ledger-for-the-lead-role-in-batman-begins/ RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Corn - 30-11-2012 Heh - miałem taki sam pomysł przy okazji premiery TDK - Ledger na Wayne'a i Bale na Jokera. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Juby - 30-11-2012 Moja recenzja filmu z forum BatCave: ![]() Nieaktualny tekst... ale ocena nadal taka sama - 10/10 RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Monika - 29-12-2012 batwidmo. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - shamar - 09-02-2013 Ja p... Ilekroć Tusk Vision Network powtarza ten film nachodzi mnie myśl... "Why Nolan, why!"? Doskonały początek trylogii, która mogła być doskonała a póxniej coraz gorzej. Zmarnowany k... potencjał. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Huntersky - 09-02-2013 Dochodzę do takiego wniosku: z trylogii najlepszym filmem o Batmanie jest BB, a najlepszym filmem ogólnie TDK. Mam w głowie wymarzony scenariusz trzeciej cześci, znacznie zmodyfikowane TDKR, aż żal, że nic takiego nie powstało. :( RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - shamar - 09-02-2013 (09-02-2013, 01:15)Huntersky napisał(a): ...z trylogii najlepszym filmem o Batmanie jest BB, a najlepszym filmem ogólnie TDK. ... To mi nie gra. Bo dla mnie to 1 i ten sam film: BB. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Huntersky - 09-02-2013 TDK jest bardziej charakterysteczny, bardziej zapada w pamięć i ma dużo świetnych chwytów i motywów. Natomiast BATMAN w całej swej esencji najlepiej jest pokazany w BB. I chętnie bym taki obraz tej postaci zobaczył w TDKR, tylko zmęczony nieustanną walką, wyczerpany fizycznie i psychicznie, ale cały czas nieugięty dzięki obsesyjnej rządzy walki ze złem. Aż pojawia się Bane. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Huntersky - 09-02-2013 Ależ oczywiście! :) W mojej (naszej? :) ) wersji ostatnia walka zyskałaby na rozmachu, bo zobaczylibyśmy namiastkę Batfamily w akcji. Przywdziałbym Blake'a (byłego Marine, który po stracie oddziału w Afganistanie wstępuje do policji, oczywiście tej kwestii poświęciłbym maksymalnie 2-3 zdania) w prototypową zbroję z BB i razem z Catwoman wrzucił w wir akcji. Wszystko w nocy, ma się rozumieć. :) RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Huntersky - 09-02-2013 To pasuje chyba tylko w tej wersji Batmana: ![]() ;) RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Juby - 09-02-2013 (09-02-2013, 01:19)shamar napisał(a):(09-02-2013, 01:15)Huntersky napisał(a): ...z trylogii najlepszym filmem o Batmanie jest BB, a najlepszym filmem ogólnie TDK. ...
RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - shamar - 09-02-2013 (09-02-2013, 01:40)Huntersky napisał(a): Ależ oczywiście! :) W mojej (naszej? :) ) wersji ostatnia walka zyskałaby na rozmachu, bo zobaczylibyśmy namiastkę Batfamily w akcji. Przywdziałbym Blake'a (...) prototypową zbroję z BB i razem z Catwoman wrzucił w wir akcji. Wszystko w nocy, ma się rozumieć. :) Czyli tak czy inaczej chciałbyś większej rozpierduchy niż w TDK. Jak już wielokrotnie wspominałem wolałbym raczej powrót do stonowanego stylu BB. Wiem z 1. strony, że to trudne bo BB przez pół filmu jest o Wayne'ie więc automatycznie nie musi epatować nadmiarem wybuchów i postaci komiksowych. Z 2., że po "TDK" większa część motłochu aka widowni oczekiwała pewnie jeszcze większej rozpierduchy. A skoro TDK dobrze się sprzedał to Nolan i Saba poszli tą drogą miast w jakiś sposób wrócić do "minimalizmu" BB. No i po raz przedostani powtórzę, że idealnie widziałbym cz. 3 z Riddlerem tropiącym i prześladującym Wayna w scenerii brudnych ulic z BB. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Mierzwiak - 09-02-2013 shamar, ale zauważ jedną rzecz: TDK -> Incepcja -> TDKR Każdy z tych filmów jest większy, bardziej rozbuchany od poprzedniego. Widzę tu naturalny progres. Też chętnie zobaczyłbym powrót do minimalizmu BB, ale nie widzę nic złego w rozpierdusze. Problemem TDKR jest fabuła, a nie to, że są eksplozje i rozpierducha. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Huntersky - 09-02-2013 Owszem, chciałbym większej rozpierduchy w konkluzji epickiej trylogii kina akcji o komiksowym bohaterze, który okłada łokciami przestępców. Wisienka na szczycie tortu. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - shamar - 09-02-2013 (09-02-2013, 14:00)Mierzwiak napisał(a): shamar, ale zauważ jedną rzecz: No wiem, wiem. Tak se tylko gdybam o alternatywnej rzeczywistości ;) RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Snappik - 09-02-2013 (09-02-2013, 14:00)Mierzwiak napisał(a): Każdy z tych filmów jest większy, bardziej rozbuchany od poprzedniego. Widzę tu naturalny progres. Też chętnie zobaczyłbym powrót do minimalizmu BB, ale nie widzę nic złego w rozpierdusze. Problemem TDKR jest fabuła, a nie to, że są eksplozje i rozpierducha. Po ostatnim seansie TDKR mogę śmiało postawić pytanie - gdzie tam jest jakaś rozpierducha? Pomijając prolog i ostatnie 10 minut, w tym filmie NIC się nie dzieje. Nie ma dynamicznej akcji, sceny walk, pościgów i inne pierdolniki są ciasne, mało atrakcyjne, puste (ulice Gotham pod okupacją przypominają Saharę). Porównaj sobie pościg za Tumblerami oraz bombą z tym co zrobił Bay np. w ostatniej części TFów. Nolan na siłę ciska tym autentyzmem ile się da, a w rezultacie wychodzi mu film zupełnie pozbawiony wigoru. TDKR ratują pojedyncze ujęcia i ogólne koncepty na poszczególne akcje (samolot, Batman vs policja nocą). RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Mierzwiak - 09-02-2013 (09-02-2013, 18:19)Snappik napisał(a): Po ostatnim seansie TDKR mogę śmiało postawić pytanie - gdzie tam jest jakaś rozpierducha?Nie zrozumieliśmy się, albo niejasno napisałem - pisząc "rozpierducha" miałem na myśli skalę. Ten film jest po prostu OGROMNY, rozbuchany, gargantuiczny. A że w sumie mało się tam tak naprawdę dzieje? To prawda. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - shamar - 10-02-2013 (09-02-2013, 18:19)Snappik napisał(a): Po ostatnim seansie TDKR mogę śmiało postawić pytanie - gdzie tam jest jakaś rozpierducha? Pomijając prolog i ostatnie 10 minut, w tym filmie NIC się nie dzieje. To akurat inna sprawa, że środek się dłuży ale "skala rozjebu" jest na największym poziomie z dotychczasowych filmów - spacyfikowane miasto, zniszczone mosty, bomba neutronowa itp. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Proteus - 10-02-2013 Zgadzam się z tym, że TDK jest najlepszą i najwybitniejszą częścią serii, choć BB bardziej skupia się na Batmanie. Tylko nie do końca przekonany jestem, czy to wada i w sumie dziwi mnie dlaczego ciągle (również w przypadku filmów Burtona) Batmanowi we wszystkich ekranizacjach wypomina się czas ekranowy, jak żadnemu innemu superbohaterowi. Czy to kwestia tego, że jako jedyny ma tak dobrych przeciwników? Nigdy nie rozumiałem podejścia na zasadzie - "w Returns jest za dużo Pingwina i Catwoman a za mało Batmana, wersja z 89 była lepsza", albo marudzenia o czas ekranowy Gacka w TDK. To oczywiste, że opowieści z gatunku "Origins" będą bardziej skupiać się na głównym bohaterze, a sequele wprowadzają więcej wątków i postaci. Szczególnie adaptacje komiksowe podążają tym schematem, ale jakoś zazwyczaj to Batmanowi się to wypomina. W TDK przynajmniej za eskalacją konfliktu stał zajebisty, ogólny pomysł na film, poza tym nie było tu żadnych niekomiksowych wątków. Wszystkie postaci i motywy były bezpośrednio powiązane z Wayne'em, wpływały na jego decyzje i zachowanie, stanowiły część uniwersum DC, nie było tu żadnego balastu wyciągniętego z dupy. Ba, jakby się przyjrzeć, to nawet wątki społeczne z Rises zostały inspirowane opowieściami z komiksów (Bane zawsze był rewolucjonistą z popieprzonym ideolo, choć nie tak fajnym jak w filmie, Selina cierpiała na kompleks Robin Hooda, a Wayne'owi czasami wypominano pochodzenie, bogactwo i "szczeniackie zabawy bogacza w nocnego mściciela"). A co do kwestii rozpierduchy w Rises. Wprawdzie można skrytykować koślawość aranżacji niektórych scen akcji w TDKR i zgadzam się ze Snappikem w tym, że ten autentyzm czasami wchodzi Nolanowi w drogę, ale jednak w ogólnym rozrachunku "pieprznięcie" w TDKR wychodzi na plus. Rozmach o którym pisał Mierzwiak i ogólny obraz scen akcji, są w jakimś stopniu powiązanie i mimo wszystko czuć tutaj skalę i rozjeb. Do tego pojedyncze sceny akcji też są niczego sobie. Otwierająca sekwencja w powietrzu, Bane vs Batman 1, pościg nocą, akrobacje Bat-Podem. Oglądając film to wszystko się na siebie nakłada i mimo wszystko ogólną rozpierduchę i pieprznięcie czuć w pozytywnym sensie. RE: Batman Begins (reż. Christopher Nolan, 2005) - Mefisto - 11-02-2013 (09-02-2013, 18:27)Phil napisał(a): Zgadzam się z przedmówcą. Z jednym wyjątkiem - pościg Batman vs ludzie Bane'a vs policja jest cholernie epicki, wielki i dynamiczny. Eee tam - jedno ujęcie pasuje do tych słów, reszta dzieje się po ciemku, na średnich planach i jest na tyle pocięta, że to słowa na wiatr puszczone :) Ale oczywiście sekwencja jest fajna mimo to. |