Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Sergio Leone (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Sergio-Leone--83)
+---- Wątek: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) (/Thread-Once-Upon-A-Time-In-America-re%C5%BC-Sergio-Leone--2632)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Doppelganger - 14-09-2021

Na Netflixie pojawiła się wersja 3h 50 min.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Bucho - 06-09-2022

(20-07-2020, 10:56)Corn napisał(a):
Cytat:To jest film na poziomie Ojca Chrzestnego, a może nawet lepszy.
Bitch please Duży uśmiech

Ojciec Chrzestny to film, który wpłynął na rzeczywistość. To film, który wymyślił, że mafie mają swojego consigliere (fikcyjna postać, której prawdziwe mafie nigdy nie miały), po którym organizacje faktycznie stwierdziły, że ktoś taki musi być. Na drugim biegunie jest za to ładnie nakręcona wydmuszka ze scenami które walą widza łopatą (użycie Yesterday jako najbardziej żenujący motyw zmiany czasu w filmie), który ma problem z tempem i akcentami i w którym ciężko złapać sympatie do jakiejkolwiek postaci. Zaryzykuję stwierdzenie ze i OUATiA pamiętają tylko filmożercy tacy jak my, a o Ojcu pamiętają wszyscy, nawet Ci, którzy go nigdy nie widzieli Oczko


Mniejsze znaczenie w popkulturze nie powoduje od razu, ze OUATiA jest gorsze od Godfathera. Ten film mial po prostu pecha trafic pod noz studia/producentow i polegl w BO. Nie sadze, ze gdyby tak sie nie stalo to film bylby od razu marka ja miare Ojca Chrzestnego, bo na sukces tego drugiego wplynelo kilka roznych czynnikow, ale bankowo bylby to film bardziej wryty w ludzka swiadomosc. Dla mnie Film Leone jest akurat oczko wyzej od filmow Coppoli, tzn. oba maja 10/10, ale to film grubcia chcialbym miec w swoim portfolio jako rezyserowany przeze mnie Uśmiech



(01-01-2017, 17:04)Capt. Nascimento napisał(a): To już kwestia gustu - taka jest konwencja spaghetti westernu i znak rozpoznawczy Sergio Leone. To tak, jakby się czepiać Bollywoodu, że jest przesadnie dramatycznie i tyle śpiewają. Uśmiech

Byla mowa o OUATiA, a nie Westernach Uśmiech Tu akurat tez sie nie zgodze sie, ze to konwencja SW, bo te istnialy jeszcze przed Leone. To akurat konwencja grubcia, ktory po prostu mial spabosc do opery i tworzyl swoje wlasne - filmowe, melodramatyczne i rozbuchuchane.

Byl czas, ze mialem OUATiA w ulubionych, potem zaczela mi przeszkadzac ta cala melancholia oraz melodramat, ale ostatnio znow obejrzalem i zakochalem sie na nowo. Ogolnie nadrabiam wlasnie Leone oraz rozne włoskie klasyki - wspaniala sprawa.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Doppelganger - 22-09-2022

Kolejny seans, tym razem z kobitą ktora widziala go po raz pierwszy.

Widzę w filmie tylko jeden błąd: scena gwałtu kręcona w studio. Szofer gwałtownie hamuje, ale pasażerowie nie lecą bezwładnie do przodu. Tylko tyle.

Utwierdziłem się w przekonaniu że akcja konczy sie w roku 1933 a cała reszta to "opium-dream" Noodlesa ktory nie daje sobie rady z winą. (dlatego też pamięta Deborę jaka chciał ją zawsze pamiętać - młodą, bez zmarszczek podczas gdy wszyscy inni się starzeją w tym filmie).

Brak słów na ten film, po raz kolejny.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Bibliomisiek - 22-09-2022

Mnie też najbardziej pasowałaby interpretacja "opium dream" u Chinoli, tylko w takim razie skąd to cholerne "Yesterday"? Chyba że palił 35 lat... Nie wiem, pogodziłem sie już dawno z tym, że ten film to łamigłowka bez rozwiązania.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Doppelganger - 22-09-2022

Najlepsze filmy wcale nie musza byc wyjasniane, niech zostana tajemnica na zawsze.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Bucho - 22-09-2022

Dla mnie jedna z najwiekszych tragedii kina jest fakt, ze nie istnieje juz oryginalna, szesciogodzinna wersja od mistrza Leone. Ostatnio ogladajac wylapywalem nawet momenty, ktore bankowo zostaly wyciete. Mowimy o dwoch godzinach materialu - wiecej mlodzienczen lobuzerki, wiecej polityki w latach 30., a potem wiecej finalu. Jak dla mnie arcydzielo, dzisiaj juz nikt nie nakreci filmu, ktory wygladalby tak realistycznie i namacalnie. Dzis, zeby nakrecic taki film i zeby wygladal tak jak dzielo Wlocha to musialby miec chyba budzet Avatara.

Ostatnio probowal Scorsese w Gangach, ale mimo wlozonej kasy i genialnego oka to czuc bylo studio i atrapy. OUATiA, Heaven's Gate, ten sam poziom przywiazania uwagi do szczegolow, do "malowania" obrazem.

Ogolnie mam wielka slabosc do kina lat 70/80, ktore mozna podpiac pod "epic", a u Leone dochodzi ta cala otoczka operowa i ja wymiekam przy jego filmach i rozplywam sie w zachwycie.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - simek - 23-09-2022

(22-09-2022, 19:02)Doppelganger napisał(a): Utwierdziłem się w przekonaniu że akcja konczy sie w roku 1933 a cała reszta to "opium-dream" Noodlesa ktory nie daje sobie rady z winą.
Jak zazwyczaj jestem bardzo niechętny interpretacjom, że fragment filmu jest snem, tak w OUATIA mamy zbyt wiele tropów na to wskazujących, aby odrzucać takie spojrzenie. Ogólnie głównym motywem filmu jest poczucie winy, więc taka interpretacja, że Noodles siedzi, kopci i rozpamiętuje ma mnóstwo sensu. 


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Bibliomisiek - 23-09-2022

I na dzień dobry wymyśla "Yesterday"?


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - simek - 23-09-2022

Jak to wymyśla?


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Bucho - 23-09-2022

Dla mnie sprawa bez znaczenia. Rezyser celowo zabawil sie niedopowiedzenie i jak ktos chce widziec narkotykowe omamy to spoko, ja wole wersje bez "udziwnien".


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Doppelganger - 04-10-2022



Nieśmiało przypominam, że kadr z 1:50 to prawdopodobnie najlepsze ujęcia w historii kina.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Derelict Machine - 16-08-2023

Od strony wizualnej i realizacyjnej to ten film na pewno jest arcydziełem. Potężne zdjęcia oraz sposób, w jaki ukazany jest Nowy Jork, zarówno w latach 60, jak i na przełomie 20 i 30 to po prostu uczta dla oczu.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Remator - 16-08-2023

Widziałem wersje 3 godziny 49 minut i 4 godziny 11 minut. Obie posiadam w kolekcji na dvd. Za każdym razem, gdy oglądam, robi dobre wrażenie zarówno obraz, jak i dźwięk. Z wersjami Dawno temu w Ameryce to ciekawa sprawa. Pierwsza wersja miała między 8 a 10 godzin potem była 6-godzinna ta, którą najwięcej zna. Była też wersja na Amerykę trwająca trochę ponad 2 godziny. Sam Leone, gdy wersja 6-godzinna nie dostała zielonego światła, chciał by film trwał w granicach 4 godzin 22 minut (jeśli dobrze pamiętam). Krążą legendy, że w domu Leone w rodzinnym archiwum leżą taśmy do wersji 8-10-godzinnej :-)


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Corn - 16-08-2023

Dla mnie ten film to była męka, więc jeśłi jest gdzie wersja 8 czy 10 godzinna to na pewno czeka na mnie w piekle


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Mefisto - 16-08-2023

Nie ma czegoś takiego jak wersja 8-10 godzinna. To jest co najwyżej materiał wyjściowy, najczęściej nieskładny i przed obróbką. Nawet ta 6godzinna jest obecnie niczym więcej jak legendą, bo taśm nie ma - najdłuższa wersja jaką odkopano (4,11) wygląda mocno tak sobie w dodanych scenach, bo są one z trzeciego źródła.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - shamar - 16-08-2023

Lepsze takie niz żadne.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Remator - 17-08-2023

(16-08-2023, 18:58)Mefisto napisał(a): Nie ma czegoś takiego jak wersja 8-10 godzinna. To jest co najwyżej materiał wyjściowy, najczęściej nieskładny i przed obróbką. Nawet ta 6godzinna jest obecnie niczym więcej jak legendą, bo taśm nie ma - najdłuższa wersja jaką odkopano (4,11) wygląda mocno tak sobie w dodanych scenach, bo są one z trzeciego źródła.

Racja. Źle się wyraziłem odnośnie tych długich wersji. Dziękuję za poprawę. Mimo to spotkałem się kiedyś z wypowiedzią krytyka, który liczy na ujawnienie wersji 8-10 godzinnej, ale to chyba jego prywatna fantazja, marzenie :-)


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Bucho - 28-11-2023

(16-08-2023, 18:58)Mefisto napisał(a): Nie ma czegoś takiego jak wersja 8-10 godzinna. To jest co najwyżej materiał wyjściowy, najczęściej nieskładny i przed obróbką. Nawet ta 6godzinna jest obecnie niczym więcej jak legendą, bo taśm nie ma - najdłuższa wersja jaką odkopano (4,11) wygląda mocno tak sobie w dodanych scenach, bo są one z trzeciego źródła.



Scenariusz do wgladu, wlasnie sie zaczytuje, mozna sobie wyobrazic, jak wygladalby ten film, w szesciogodzinnej wersji, ktora oryginalnie wymarzyl sobie Leone.

https://www.scriptslug.com/script/once-upon-a-time-in-america-1984


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - shamar - 28-11-2023

(16-08-2023, 18:58)Mefisto napisał(a): ...wygląda mocno tak sobie w dodanych scenach, bo są one z trzeciego źródła.


I co z tego?
Każdy Miłośnik Filmu powinien mieć wyjebane na jakość a powinno zadowalać go samo to, że może zobaczyć coś zaginionego.
K.., chyba tylko ja oglądam tu workprinty w naprawdę podłej jakości, przypominające najgorsze kopie z VHSów (w sumie wlasnie nimi są) i mam w dupie, że jakość jest często podła. Ważniejsza jest wartość poznawcze niż jakościowa.


RE: Once Upon A Time In America (reż. Sergio Leone) - Bibliomisiek - 28-11-2023

(28-11-2023, 03:33)Bucho napisał(a): Scenariusz do wgladu, wlasnie sie zaczytuje, mozna sobie wyobrazic, jak wygladalby ten film, w szesciogodzinnej wersji, ktora oryginalnie wymarzyl sobie Leone.

https://www.scriptslug.com/script/once-upon-a-time-in-america-1984

Gdzieś na czytniku mam książkę, na której jest oparty - za 100 lat przeczytam to porównam.