Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Filmowe marzenia - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Filmowe marzenia (/Thread-Filmowe-marzenia--2930)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


RE: Filmowe marzenia - Lawrence - 13-11-2012

Pewnie wyjdę na niezłego c**ja i des się na mnie obrazi, ale naprawdę nie chciałbym, aby jego marzenie się spełniło. Nie dość, że "Gwiezdne wojny bardziej realistyczne" to brzmi jak jakiś oksymoron to w ogóle wizja desa byłaby swoistym zabiciem mojego dzieciństwa, początku mojej fascynacji kina i jego magii w tej najczystszej postaci. Cały urok i magia tej serii polega na tym, że to inny świat, który pozwala nam uciekać od szarzyzny realnego świata. Brrrr... Na samą myśl o czymś takim przechodzą mnie dreszcze :)

Zaś co do marzeń, to moim marzeniem jest przede wszystkim samemu kręcić filmy. Więc jak myślę o jakimś filmie to nie "Oj, chciałbym aby Christopher Nolan to nakręcił" tylko egoistycznie myślę o sobie.

Nie będę oryginalny, gdyż marzy mi się albo serial, albo film na podstawie "Fallouta 2", jak i też taki dobry "Wiedźmin".
Z adaptacji gier, marzy mi się nowy "Prince of Persia", ale na podstawie gry z 2008 roku z piękną Eliką. :)

Po za tym marzy mi się nakręcenia filmu na podstawie własnego pomysłu, dziejącego się w kilku Wenecjach (światy równoległe i takie tam, "Wenecja w Wenecji") z Evą Green w roli głównej.

Z seriali marzy mi się po pierwsze historia wzlotu i upadku IV RP naturalnie z okresem Smoleńskim. W ogóle kiedyś myślałem, że fajnie byłoby nakręcić historię o Agencie Tomku z Michałem Milowiczem w roli głównej.

Inny serial to historia Amerykanina Johna Matcha, który wbrew swojemu ojcu, amatorskiemu graczu i miłośnikowi Futbolu Amerykańskiego, zostaje piłkarzem i trafia do Bundesligii. Marzy mi się dobry serial o Bundeslidze, gdyż to moja ulubiona liga.

Wiadomo też, że jako miłośnik Dicka też chętnie bym coś jego zaadaptował.

To taka część moich filmowych i egoistycznych marzeń :)


RE: Filmowe marzenia - nawrocki - 13-11-2012

Cytat:Wiadomo też, że jako miłośnik Dicka też chętnie bym coś jego zaadaptował.
Jak już przy wymarzonych ekranizacjach powieści jesteśmy, marzy mi się wysokobudżetowa adaptacja "Rozgwiazdy" Petera Wattsa. Z porządnym reżyserem i umiejącym odpowiednio poustawiać klocki fabularne scenarzystą, to mógłby być nowy klasyk s-f. No i przede wszystkim, gdyby jakimś cudem udało by się oddać klimat tej książki, mielibyśmy do czynienia z najbardziej klaustrofobicznym filmem ever.


RE: Filmowe marzenia - patyczak - 13-11-2012

Dobra ta "Rozgwiazda"? "Ślepowidzeniem" jestem zachwycony, więc jeżeli ta książka trzyma podobny poziom, to chętnie sięgnę.


RE: Filmowe marzenia - The Vujek - 13-11-2012

(13-11-2012, 20:33)nawrocki napisał(a): gdyby jakimś cudem udało by się oddać klimat tej książki, mielibyśmy do czynienia z najbardziej klaustrofobicznym filmem ever.

Bardziej od "Pogrzebanego"? :O



RE: Filmowe marzenia - Albertino - 13-11-2012

"Pogrzebany" jest denny, a nie klaustrofobiczny. Potwierdzam powyższe z "Rozgwiazdą".


RE: Filmowe marzenia - Hitch - 13-11-2012

Nieprawda. To świetny film, z jednym zupełnie niepotrzebnym efekciarskim momentem.


RE: Filmowe marzenia - nawrocki - 14-11-2012

(13-11-2012, 20:39)patyczak napisał(a): Dobra ta "Rozgwiazda"? "Ślepowidzeniem" jestem zachwycony, więc jeżeli ta książka trzyma podobny poziom, to chętnie sięgnę.
Z tą książką jest właśnie taki problem, że lepiej zapoznać się z nią przed Ślepowidzeniem właśnie, bo w obu powieściach jest wiele podobnych wątków (chociaż ostatecznie zmierzają w innych kierunkach), i widać, że ta pierwsza to debiut, a Ślepowidzenie to już dojrzała powieść i rozwinięcie pewnych ideii i pomysłów, zawartych w Rozgwieździe. Co jednak nie zmienia faktu, że chociaż słabsza, to wciąż trzyma cholernie wysoki poziom i jak wspomniałem, ma nieziemski, przytłaczjący klimat.


No i jest łatwiejsza do przełożenia na kinowy ekran, niż takie Ślepowidzenie, gdzie trzeba by wiele rzeczy pominąć/uprościć, pisząc scenariusz.


RE: Filmowe marzenia - Gal Anonim - 14-11-2012

(13-11-2012, 20:47)Albertino napisał(a): "Pogrzebany" jest denny, a nie klaustrofobiczny.
TWOJA MAMA MÓWIŁA CO INNEGO!!

A nie, zaraz... Ech, chyba nie rozumiem tego żartu.




RE: Filmowe marzenia - Gemini - 19-11-2012

Na kwejku znalazłem taką fotkę i wpadłem na zajebiaszczy film. Jezus w czasach współczesnych...
Taki ktoś jak Renegat - mściciel na harley'u, albo jak Gienek Loska. Wysoki, długie włosy, broda, podkoszulek, jeansy, tatuaże, papieros w zębach.
Gość jeździ po ameryce wystylizowany na Jezusa i mówi, że jest mesjaszem i że jest źle. Naoglądał się za dużo zła i trzeba coś z tym zrobić. Rzyga już tym wszystkim co widzi - wszechobecnym brudem, demoralizacją, bezprawiem na ulicach, prostytucją, a po ostatnich wyborach także upadkiem białej ameryki (lol).

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQcTs5dEHQvT_IwsBqA5xe...tVVch-rpeH]

Mówi "Tak dalej być nie może. Weźcie się ludzie obarnijcie!" jego nawoływania odnoszą jednak niewielki skutek. Owszem, powstaje grupa idąca za jego słowem, ale większość go olewa - tak jak olali go dwa tysie lat temu. Mało tego, im więcej nawija o bezprawiu tym chętniej biorą go najpierw za dziwaka, a nastębnie za heretyka. Mochery z USA (takie typki jak pani Carmody z Mgły Darabonta) postanawiają wymierzyć mu sprawiedliwość, tak aby więcej nie bluźnił, no i w końcu dopinają swego. Zabijają go w jakiś nieludzki, niegodny sposób.
A na koniec koleś zmartwychwstaje. Okazuje się, że jednak był Jezusem, który pojawił się w takiej postaci, po to tylko aby być bardziej przyswajalnym w odbiorze, bo wiedział, że inne czasy nastały, więc inaczej trzeba podejść do ludzi. Ale ludzie po raz drugi woleli go zaciukać i dalej z różańcem w ręku czekać na przyjście Zbawcy.


RE: Filmowe marzenia - simek - 20-11-2012

Niezłe, niezłe, tylko sprawdzi się wyłącznie w wypadku, gdy koleś będzie rzeczywiście synem boga, żeby nie wyszły pod koniec jakieś smuty w stylu "może nie był prawdziwym mesjaszem, ale Jezusa trzeba dostrzegać w każdym z nas" :P A tak w ogóle, to nikt w całej historii kina nie nakręcił filmu o ponownym przyjściu Jezusa? Nie chce mi się wierzyć.


RE: Filmowe marzenia - nawrocki - 20-11-2012

Cytat: A tak w ogóle, to nikt w całej historii kina nie nakręcił filmu o ponownym przyjściu Jezusa?
O ile pamiętam, któryś z odcinków Family Guy o tym opowiadał.


RE: Filmowe marzenia - Corn - 20-11-2012

Był taki film Joshua, ale nie mówił wprost - poza tym to komedio-dramat.


RE: Filmowe marzenia - The Vujek - 20-11-2012

To dość popularny pomysł. Tzn. nie widziałem jeszcze takiego filmu, ale ktoś coś takiego kiedyś wystawiał w szkolnym przedstawieniu.


RE: Filmowe marzenia - kwasibor - 20-11-2012

Jest jeszcze wyprodukowany prosto na VHS"The Judas Project" z 1990.

Aby nie off-topować. Moje filmowe marzenia:

-serial o szlaku bojowym I Dywizji Pancernej generała Maczka, od lądowania w Normandii przez wyzwolenie Bredy, do rozwiązania jednostki w 1947 roku. Ostatni odcinek pokazywać by miał życie Polaków w okupowanym przez nich Haren .

- kolejny serial: tym razem o upadku I Rzeczypospolitej, który pokazywałby nie tylko kulisy Sejmu Czteroletniego, insurekcji kościuszkowskiej i ostatnich dwóch rozbiorów, ale taż takie wydarzenia jak afera Dogrumowej czy kryzys bankowy w 1793.

Jak widać marzą mi się wysokobudżetowe seriale historyczne. Najlepiej gdyby produkowało je HBO, ale raczej nie będą zainteresowani tematem.


RE: Filmowe marzenia - mariusz - 22-11-2012

Mnie się marzy widowisko historyczne o I wojnie punickiej, w wyniku której Rzymianie zdobyli Sycylię, której niektóre tereny należały wcześniej do Kartaginy. Można by np. pokazać dwie bitwy morskie (pod Tyndaris i koło przylądka Eknomos) oraz dwie następne bitwy, jakie miały już miejsce w Afryce Północnej, podczas których użyto słoni bojowych. Ważną rolę w tych bitwach pełnił konsul Marek Atyliusz Regulus i to on mógłby być głównym bohaterem filmu.


RE: Filmowe marzenia - Celestyn - 22-11-2012

Już ktoś to wspominał - Wiedźmin jako serial HBO. Marzy mi się to od czasu sukcesu GoT.

Za to ostatnio się zastanawiałem co Tarantino miał na myśli, kiedy stwierdził że "Bękarty wojny" i "Django" to dwie części pewnego rodzaju trylogii. Przyszło mi do głowy, że chodziło mu o filmy kostiumowe i w sumie chciałbym zobaczyć jakiś jego film, który dzieje się w średniowieczu albo czasach rzymskich. Chociaż jak się tak zastanowić, to Wiedźmin w jego wykonaniu też byłby interesujący.

Oprócz tego chciałbym przeczytać zapowiedź jakiegoś komiksowego filmu, w której nie padną słowa "mroczny, bardziej realistyczny, nolanowski".


RE: Filmowe marzenia - Strummer - 23-11-2012

(22-11-2012, 20:31)Celestyn napisał(a): Oprócz tego chciałbym przeczytać zapowiedź jakiegoś komiksowego filmu, w której nie padną słowa "mroczny, bardziej realistyczny, nolanowski".
Dostałeś przecież "Avengers".




RE: Filmowe marzenia - Celestyn - 23-11-2012

Widzisz, zdarzyłem już o nim zapomnieć, bo wszystkie solowe sequele Marvela są zapowiadane z użyciem tych słów albo ich wariacji. Ale to aktualnie głębszy problem w Hollywood, bo przecież niedawno zapowiedziano ostrzejsze remaki "Sabriny" i "Krótkiego spięcia".

Mroczność i realizm są fajne, ale bez przesady.

Tak nawiasem mówiąc, to chciałbym obejrzeć Fantastyczną Czwórkę zrobioną jako porządny film familijny.


RE: Filmowe marzenia - Mefisto - 23-11-2012

Ostrzejszy remake Sabriny? WTF? Znaczy co, będzie fryzjerką czy jak? :)


RE: Filmowe marzenia - Sephiroth - 04-12-2012

Marzy mi się porządna ekranizacja całej sagi Wiedźmina, porządnej znaczy: coś na styl serialu Gra o tron. W tym wypadku musieliby zabrać się za to amerykanie. Kilka dobrych ekranizacji gier, choć z ekranizacjami jest ciężko, tych dobrych można wyliczyć na placach jednej ręki i to takiej gdzie 2 palce co najmniej zostały amputowane. Ale zaliczyłbym tutaj Metal Gear Solid, produkcja była kiedyś przygotowywana ale jakoś 'zdechło" i nic o tych przygotowaniach nie słychać.