Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Filmowe ciekawostki - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+---- Dział: Wpadki i ciekawostki filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Wpadki-i-ciekawostki-filmowe--18)
+---- Wątek: Filmowe ciekawostki (/Thread-Filmowe-ciekawostki--30)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14


- Adi - 23-01-2006

nie w Paryżu tylko w Londynie. "Martwe" członki to po prostu sztuczne elementy animatroniczne Ricka Bakera. Czasami łączono je z aktorem przy pomocy montażu, a czasami za pomocą starej jak świat techniki "człowieka w dziurze", czyli głowa albo tułów należały do Naughtona, a reszta była poruszana od spodu przez sztab animatorów. Genialna scena, rozegrana do wesołej pioseneczki z radia - tylko Landis mógł wpaść na tak karkołomne połączenie Uśmiech


- military - 23-01-2006

Tak samo jak tylko Landis mógł wpaść na pomysł nakręcenia innej karkołomnej sceny. Która stała się największą wpadką w historii, bo przez głupotę Landisa śmigłowiec na planie zgilotynował Vica Morrowa i poszatkował grające w filmie azjatyckie dzieci. Co to za film? Spielbergowe "Niesamowite opowieści".


- Karol - 23-01-2006

I tu się mylisz. To "Strefa Mroku" (Twilight Zone). Oglądałem ją na początku stycznia (dzięki Adi) a później czytałem trochę o tej strasznej katastrofie na planie. Strasznie przykra sprawa Smutny


- Adi - 23-01-2006

błąd - to "Twilight Zone The Movie" segment numer 1, a nie serial TV "Amazing Stosies"


- military - 24-01-2006

Racja, w ogóle to zdaje się że "Amazing stories" inspirowało się Strefą? I czy nie było też pełnometrażowych, kilkusegmentowych "Niesamowitych opowieści"? No ale w sumie nieważne - kiedy natknąłem się jakiś rok temu na wzmiankę o tym wypadku, odnalazłem sporo treściwych stron o nim, i od tamtej pory zupełnie nie trawię Landisa, bo wiem na jak głupie niebezpieczeństwo naraża(ł) aktorów (podobno to nie był pierwszy raz). W dodatku jego zachowanie po śmierci Morrowa, chęć wypromowania tym filmu (nawet na pogrzebie, kiedy studio chciało przerwać produkcję, Landis wspomniał że Morrow cieszyłby się, gdyby mogli dokończyć film...) wydają się... No po prostu brak mi na to słów.


- Dusqmad - 28-01-2006

Efekt nienaturalnego chodu Sadako w japońskim "The Ring" został uzyskany poprzez nakręcenie Rie Inou idącej do tyłu i puszczenie nagrania od tyłu.


- Lennon - 29-01-2006

Ciekawostka dotyczy filmu AMERICAN PIE. Wśród widzów oglądających Jim'a i Nadię w internecie jest facet z małpką, a wraz z nim rockowy zespoł Blink 182.


- Kakapo - 29-01-2006

Trafiłeś!


- Lennon - 29-01-2006

Bardzo mi miło. Cieszę się, że udało mi się coś ciekawego zauważyć Uśmiech


- Adi - 29-01-2006

Lennon napisał(a):Jim'a

co tu robi ten apostrof?


- Lennon - 30-01-2006

Ja ten apostrof tam postawiłem i jak się domyślam to pewnie błąd. Niestety nigdy nie uczyłem się języka angielskiego.


- Kakapo - 30-01-2006

Lennon napisał(a):Ja ten apostrof tam postawiłem i jak się domyślam to pewnie błąd. Niestety nigdy nie uczyłem się języka angielskiego.
To nie ma nic wspólnego z językiem angielskim, ponieważ my odmieniamy te nazwiska po polsku - apostrofu po spółgłosce nie stawie się i tyle.
No ej, jak to wygląda?
Chuck'a Norris'a
Pisze się:
Chucka Norrisa
Apostrof stawiamy np. po "e", kiedy "e" występuje po spółgłosce (nie recytuję teraz formułki, ale chyba się zagadza). Więc: Freddiego Highmore'a, nie Freddie'ego Highmora Oczko

A Adi jest naszym klubowym strażnikiem ortografii, ze szczegolnym akcentem położonym na apostrofy Oczko


- Adi - 30-01-2006

Krótko - apostrof stawiamy przy odmianie wyrazów, zakończonych samogłoską bezdźwięczną, czyli taką której nie słychać przy wymawianiu, np George - George'a.


- Mefisto - 30-01-2006

to tyle na dziś - za tydzień zdania podrzędnie złożone Oczko


- deina - 30-01-2006

nie ma czegoś takiego jak samogłoska bezdźwięczna, AdiOczko to o czym mówisz, to samogłoska niema.


- Landers - 30-01-2006

Proponuję założyć nowy dział a co najmniej topic.


- Dusqmad - 30-01-2006

Pam Grier w pewnym momencie filmu "Duchy Marsa" wykrzykuje zdanie "Who goes there?". Jest to tytuł opowiadania które zainspirowało Carpentera do nakręcenia "The Thing".


- military - 30-01-2006

Czy to znaczy, że jeśli w jakimkolwiek filmie Carpentera padnie to zdanie, to zawsze będzie ono świadomym hołdem dla The Thing?Uśmiech


- Adi - 30-01-2006

jeszcze tylko raz o apostrofach w tym miejscu Uśmiech

deina napisał(a):nie ma czegoś takiego jak samogłoska bezdźwięczna, AdiOczko to o czym mówisz, to samogłoska niema.

kurde, i dopiero teraz mi to mówisz? Po tylu dyskusjach w sieci i na żywo, kiedy zawsze używałem przy Tobie błędnej nazwy, dopiero teraz mnie poprawiasz? Duży uśmiech


- deina - 31-01-2006

a jakos dopiero teraz mnie uderzyloOczko