![]() |
|
King Kong (1933/1976/2005) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: King Kong (1933/1976/2005) (/Thread-King-Kong-1933-1976-2005--370) |
- Yossa - 06-10-2007 Chodziło mi o fragment przed wejściem na statek. To było ile... 15 minut? - Anonymous - 06-10-2007 A chyba że tak :P Dla mnie ten film ma trzy wyraźne częsci, stąd ta pomyłka. - Indroman - 08-10-2007 No i obejrzałem King Konga spod ręki Jacksona. Poniżej przedstawiam listę rzeczy, za które jestem wdzięczny reżyserowi: - Jackson nie zapowiedział jak dotąd zrobienia z KK trylogii. - Tylko trzy godziny. Reżyser wyraźnie się powstrzymywał. Po obejrzeniu końcówki ROTK można było mieć słuszne obawy, że facet będzie chciał rozwijać wątpliwy talent do ekstremalnego wydłużania. Tego jednak nie zrobił za co serdecznie dziękuję. - Nie upchnięto więcej kreatur. Mając studio specjalizujące się w efektach paszkwilowo - ruszanych, aż się prosiło o toksyczne kwiaty, krwiożercze ryby nad brzegiem morza i inne. Z drugiej strony sam bym nie wpadł na te pijawki (czy co to tam było...) - Nie byłem na tym w kinie - kilkanaście złotych w kieszeniu, a zasługa Jacksona w tym taka, że kinem tego Pana się nie podniecałem nigdy więc do głowy nawet mi nie przyszło. - Dziękuję także za nawiązania do tytułu - chwilami faktycznie jest o King Kongu, choć większość seansu na to nie wskazuje. Resztę napisał Mental, więc powtarzał nie będę. King Kong 2005 - 2/10 - Anonymous - 08-10-2007 Cytat:- Tylko trzy godziny. Reżyser wyraźnie się powstrzymywał. Po obejrzeniu końcówki ROTK można było mieć słuszne obawy, że facet będzie chciał rozwijać wątpliwy talent do ekstremalnego wydłużania. Tego jednak nie zrobił za co serdecznie dziękuję. Dont worry, od czego jest wersja rozszerzona :lol: Cytat:krwiożercze rybyJackson o tym pomyślał :twisted: W wersji rozszerzonej znajduje się miedzy innymi 5 minutowa sekwencja na rzece w której występują krwiożercze ryby, w towrazystwie wszelakiej maści zmutowanych krabów i innego wodnego tałatajstwa, jest też wkurzony triceratops który rozrzuca całą ekipę na wszystkei strony dowalając im pyskiem i rogami, ale wszyscy potem wstają i idą dalej, nikt nie ucierpiał... no i jest jeszc ze strusiowate coś w rodzaju moa, jedyny stworek zrobiony nie w CGI tylko kukła, ale to pewnie dlatego że jest zdychający i się nie bardzo rusza. Są też fatalnie wyglądające sceny podwodne (poziom sztuczności wyższy nawet niż ta krótka scena na początku Powrotu Króla, za to czas trwania kilka razy dłuższy) Nie polecam. - Dr_Bakier - 08-10-2007 Gieferg, możesz napisać coś więcej o tej edycji DVD? Bo w Polsce widziałem tylko dwie edycje płytek z Kongiem, 1 i 2 dyskową (zresztą obie opisane w dziale DVD) i żadna z nich nie ma usuniętch scen o których piszesz. - Mierzwiak - 08-10-2007 Gieferg nie bawi się w pirackie dvd jak sam napisał, tylko w pirackie dvdripy a to różnica. Jak chcesz szczegółowych informacji na temat tej edycji zajrzyj tutaj >>KLIK<<. PS. Gieferg, stawiam mój kostium goryla że wrzucanie na Konga skończyłbyś na jednym poście gdyby nie to że zamieściłem zdjęcie mojego dvd z tym filmem. Nie zaprzeczaj. Tylko nie zauważyłeś jeszcze że w ogóle mnie to nie interesuje i nie zamierzam poświęcić ani sekundy na obronę tego filmu? - Anonymous - 08-10-2007 Tutaj info o tym wydaniu: http://www.dvdactive.com/reviews/dvd/king-kong-deluxe-extended-edition.html Dodatkowe sceny obecne w wersji rozszerzonej (ta z rzeką, z triceratopsem i kilka innych) jeszcze dwa dni temu mozna było znaleźć na You Tube: http://www.google.pl/search?hl=pl&q=you+tube+king+kong+extended&lr= Niestety własnie je usunięto, a chciałem dac do nich linki w tym temacie. - Mierzwiak - 08-10-2007 Pozdrawiam Hitcha 8) Dlaczego? Bo tak. - simek - 08-10-2007 Ja to chyba za mało takich efektownych filmów oglądam, albo zbyt mało czasu poświęcam na odprężające rozpierdolenie czegoś dużego na ekranie komputera, bo mi się King Kong troche podobał. To znaczy pierwsza godzina, czy ile tam zajęło im przypłynięcie na wyspę to nudy i ileśtam minut od powrotu do NY też nudy.... kurde, w sumie to wszystko w tym filmie oprócz Konga naparzającego kogo się da jest nudne. Ale własnie, Kong naparzający wszystko co się da... Ja oglądałem to wszystko z wypiekami na twarzy i gorąco dopingowałem goryla, żeby wszystkim wpierdolił. Cóż mogę poradzić na to, że w średnim filmie są takie fajne sceny walki?? Obejrzeć filmy z lepszymi? Pewnie tak zrobię. Aha i jeszcze gdyby Kong nie musiał się przejmować tą laską i rzucać nią jak piłką to film byłby lepszy. - Glut - 08-10-2007 Film oglądany przezemnie w kinie dostaje z 3-4 punkty za dużo. Byłem na Kongu w kinie. Byłem w kinie również na Słoniu pary innych DKFeach. Na Kongu, co nie zdarzyło mi się nigdy, prawie zasnąłem. Jaki z tego wniosek? ... Kong jest nudny. :) Cytat:Aha i jeszcze gdyby Kong nie musiał się przejmować tą laską i rzucać nią jak piłką to film byłby lepszy. Bez jaj. ;) - Mental - 08-10-2007 Kong byłby lepszy, gdyby chciał wydymać blondyne :) wyobrażacie sobie to gigantyczne goryle prącie na cały kadr? :) - Dr_Bakier - 08-10-2007 Dzięki za info o rozszerzonej wersji. Dodam tylko że na Kongu się nie nudziłem, 3 godziny w kinie szybko zleciały i nadmiar stworów też mi specjalnie nie przeszkadzał. Jedyny nudny fragment...IMO nie ma takiego i chętnie bym łyknął wersje rozszerzoną. Dla kontrastu: solidnie wynudziłem się przy LOTRach i dłuższe wersje tych filmów Jacksona po prostu mnie przerażają :D - Mierzwiak - 08-10-2007 Mental napisał(a):wyobrażacie sobie to gigantyczne goryle prącie na cały kadr? :)Jakoś nie bardzo... mógłbyś opisać? :twisted: - Wawrzyniec - 18-11-2007 Największa męka, jeśli o oglądanie Konga ad. 2005 chodzi, to pierwsza godzina filmu. Kurna, jak film może się rozkręcać przez godzinę? Nie obraziłbym się, gdyby drogę do wyspy umilał pasażerom parowca oddział pterodaktyli strzegących nieba przed intruzami, ale z braku laku decydującymi się na "strzelenie" sobie metalowego czegoś "unoszącego się na wodzie dokładnie tak, jak nie robiłaby tego kula do kręgli". Na szczęście w końcu na wyspę blondyna & friends docierają i w sumie film zaczyna mi się podobać. Walka Konga z trzema T-Rexami, sceny w NY, gdzie goryl, nie wiadomo dlaczego, roznosi wszystko, co do niego strzela (głupi jakiś, czy co?) itd. są okej. Zgadzam się, że nie raz wygląda to sztucznie, ale spokojnie potrafię przymknąć na to oko, bo obraz ma to "coś". Po prostu przyjemnie się to ogląda. Chociaż ta pierwsza godzina... - Anonymous - 18-11-2007 Cytat:Na szczęście w końcu na wyspę blondyna & friends docierają i w sumie film zaczyna mi się podobać. A mi przestaje. Powinno się wyciąć całą tą wyspę z wyjątkiem kilku scen z Ann i Kongiem i jednej walki z T-Rexem (ten krótki pojedynek na końcu) no i oczywiście pojmanie Konga. A potem już NY, ale również skrócony tak żeby cały film się zmieścił w 2 godzinach. Nadal byłby wtedy filmem zupełnie niepotrzebnym, z średnimi efektami specjalnymi, ale przynajmniej nie byłby takim gównem, jakim jest teraz. - Artemis - 18-11-2007 a ja jestem dziwna i mi te 3 godziny blyskawicznie zlecialy ;p - Anonymous - 18-11-2007 Co w tym dziwnego? Jak się śpi to czas szybko zlatuje ;) - Joe Chip - 26-12-2010 Oglądałem to już dawno lecz do dziś wiem, że to jest zwyczajnie zły remake. Peterek zbłaźnił się tworząc to inflantylne, przepełnione kretyńskimi scenami, przy których nawet przegięcia z nowego Indiany wydają się tak nie razić, widowisko co zamiast hołdem być dla klasyka z roku 33' stał się jego karykaturą. Plus to komputerowy goryl ale co z tego jak dziadostwo, że ło Jezus. Bez wątpienia najgorszy film Piotrka. - nawrocki - 28-12-2010 A widziałeś "Nostalgię anioła"? To ZDECYDOWANIE najgorszy film Piotrka :) - patyczak - 28-12-2010 Mnie się "King Kong" bardzo podobał. W kinie świetnie się bawiłem. Zarzut mogę mieć tylko do CGI - za scenę z uciekającymi dinozaurami. |