Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Shogun (1980 & 2024) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: Shogun (1980 & 2024) (/Thread-Shogun-1980-2024--4968)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Shogun (1980 & 2024) - marsgrey21 - 01-03-2024

(01-03-2024, 14:06)al_jarid napisał(a):
(01-03-2024, 12:30)marsgrey21 napisał(a): Amerykanie nawet własnego języka nie rozumieją i potrzebują napisów, oglądam czasami reakcje filmów na YT z nudów i nawet typowo amerykańskie filmy oglądają z napisami.

Nie winię. W wielu polskich filmach polskie napisy też bardzo by się przydały.

Oglądam dużo po angielsku i jednak jest spora różnica pomiędzy polskim i angielskim udźwiękowieniem, skoro taki baran jak rozumie co mówią, to nie wyobrażam sobie jak rodowity cowboy, nie może zrozumieć, ale kto wie, może masz rację, dostrzegłem jednak, że ten trend pojawił się nagle odkąd zagraniczne filmy typu Parasite stały się popularne.


RE: Shogun (1980 & 2024) - shamar - 03-03-2024

Pierwszy odcinek spoko ale z tymi zachwytami to odpływacie. Przede wszystkim rzuca się w oczy cyfrowość (momentami wali to green screenem strasznie). Po 2 nowy Blackthorne nie ma za grosz charyzmy i prezencji Chamberlaina.
Co do Mariko, w tej widzę ciągle kobietę z "Monarch". O wiele lepsza byłaby ta aktorka grająca gejszę.


RE: Shogun (1980 & 2024) - raven.second - 03-03-2024

Cytat:nowy Blackthorne nie ma za grosz charyzmy i prezencji Chamberlaina
Jak pisałem, poprzedniego Szoguna widziałem przypadkiem, więc porównania żadnego nie mam, mi pasuje, zwłaszcza w drugim odcinku.

Cytat:Co do Mariko, w tej widzę ciągle kobietę z "Monarch".
Faktycznie, to ona! Skądś ją kojarzyłem :)


RE: Shogun (1980 & 2024) - michax - 03-03-2024

Uważam że specjalnie wzięli do roli Blackthorne'a aktora, który bardziej przypomina Toma Hardy'ego, że to inna postać w tej wersji. A czy Chamberlain miał kiedykolwiek (w domyśle jak był młody) charyzmę? No i czy to był/jest dobry aktor? Bo ja bym się z tym kłócił.

W Szogunie zjadł go aktorsko Mifune i Rhys Davies, jedyna dobra scena z nim to lekcji tańca. Znam go z Tożsamości Bourne'a i Kopalni Króla Salomona, w którym dużo lepiej wypadła Sharon Stone. A jeszcze była seria Lestera o Muszkieterach. No i serial Ptaki ciernistych krzewów, tylko jakoś zawsze zapominam, że Chamberlain tam grał, kojarzę ten serial z Bryanem Brownem, mimo tego że to Chamberlain gral główną rolę. Moim zdaniem Chamberlain to zawsze była taka bieda wersja Rogera Moore'a, czyli wygląd i urok osobisty (nie charyzma), tylko że Moore był też dobrym aktorem.

Dla mnie to taki aktor jak choćby David Duchovny, który nigdy nie był za dobrym aktorem dramatycznym (co innego komediowym), ale miał to szczęście albo dobrego agenta, że zagrał w dwoch kultowych serialach (TP i XF) i w popularnym serialu Californication, a że w tym ostatnim wypadl dobrze, to dlatego że tak naprawdę zagrał samego siebie. David jest też pisarzem i scenarzystą, dużo lepszym niż aktorem i przyznał się chyba za premiery drugiego filmu XF, że ma problemy z seksem, była afera z tego powodu. Zauważyliście że często jego role jakoś tak łączą się z erotyką/seksem? Przecież jego rola w TP była taka mocno erotyczna, biło od Denise seksem, wiadomy serial Czerwony Pantofelek, no i Hank, zagral w thrillerze erotycznym z Mimi Rogers.

Dziwne że nie wpadł nikt na to, żeby wystąpił gościnnie w Sex Education jako jeden z pacjentów Gillian Anderson, byłoby to zabawne na poziomie meta. Został też piosenkarzem - kiepskim.

No i oczywiście Fox Mulder - fan pornosów. Jest też pełno bloopersów z XF, w ktorych Gillian, Mitch Pileggi i David bardzo jadą z humorem mocno erotycznym, zwłaszcza Duchovny i Skinner odstawiali sucharowe akcje na planie np jak Mulder uprawia seks ze Skinnerem, gdyby wypuścili bloopersy z XF na dvd to musieli by z kategorią +18. Trafiła się na planie XF trójka aktorów z mocno podobnym i świńskim poczuciem humoru.

Oczywiście jak się postarał David to potrafił dobrze zagrać dramatycznie, były takie odcinki w Archiwum X, ale musiało bardzo mu zależeć, często to były odcinki które sam pisał i gdy okrzepł w roli Muldera. Teraz mało kto o tym pamięta, ale on przecież w pierwszej serii to było straszne drewno. Pamiętam nawet jak w Secret Servive recenzowali odcinki XF i gdy po sezonach 4, 5 powtarzała TVP 1 i 2 serię, to zauważyli jaka jest różnica w aktorstwie Davida, choć też żeby być sprawiedliwym to Anderson nie była lepsza w 1 serii (oprócz takich wyjątków jak Beyond the Sea z 1 serii), ale usprawiedliwię ją tym, że dla niej to w sumie był debiut, uczyła się w XF aktorstwa, dla niej to była 9letnia szkoła aktorstwa, a Duchovny kilka rol za sobą przecież już miał. W sumie nawet nie wiem kiedy z tematu Chamberlaina przeszedłem do tematu Duchovnego i seksu:D


RE: Shogun (1980 & 2024) - Bucho - 03-03-2024

(01-03-2024, 13:56)Scheckley napisał(a): Może Blacthorne też będzie pod koniec serialu tylko w nim mówił:

Nigdy nie przestanie smieszyc.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Debryk - 03-03-2024

do Cosmo nie mam zastrzeżeń. Widać chęć twórców do zrobienia zrównoważonej roli, zagubionego gościa w nowym świecie. To oczywiście inny image niż Chamberlaina, ale on jakoś specjalnie nie pasował. Jego charyzma to głupie kozaczenie w sytuacji, w której raczej jest się skazanym na pastwę "dzikusów". Cosmo ze swoją rolą i podejściem do Blackthorne'a pasuje mnie bardziej i jest bardziej przyziemny a przez to realny.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Rozgdz - 06-03-2024

Moje krótkie wrażenia po trzecim odcinku - YEAH BABY ^^

A Anna Sawai gra naprawdę dużo lepiej niż w "Monarch". Nie wiem jaka jest tego przyczyna, ale jestem pod wrażeniem.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Scheckley - 06-03-2024

Cosmo Jarvis bardzo spoko, ale nie mogę uwierzyć ja dobrze go ucharakteryzowali:

[Obrazek: shogun-103-blackthorne-2.jpg?quality=75&strip=all]

a tutaj w realu:

[Obrazek: cosmo-jarvis-at-the-premiere-of-shogun-h...size=980:*]


RE: Shogun (1980 & 2024) - zdzichon - 06-03-2024

To jest ten typ z Calm with horses. Kuuuurde, wiedziałem że już tą twarz gdzieś widziałem, ale nie mogłem skojarzyć. Potrafi wyglądać bardzo różnie, zwłasza z brodą/włosami i bez. Łysy i ogolony ma takie trochę pierwotne rysy ;)


RE: Shogun (1980 & 2024) - Dr Strangelove - 11-03-2024

https://www.levelman.com/where-black-people-fx-shogun

No i jak? Są tam jakieś Murzyny? Bo podobno Murzyni założyli Japonię.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Bucho - 11-03-2024

We wuz Shoguns n shieeeet.

Zreszta...

https://www.facebook.com/share/p/MwScjvSHoUuwiy8v/

:)


RE: Shogun (1980 & 2024) - OGPUEE - 11-03-2024

(11-03-2024, 09:49)Dr Strangelove napisał(a): https://www.levelman.com/where-black-people-fx-shogun

No i jak? Są tam jakieś Murzyny? Bo podobno Murzyni założyli Japonię.

Nie wiedziałem, że Ajnowie byli czarni :P.

Swoją drogą to niezłe. Nowego Shoguna chwali się za oddanie realiów epoki Edo, zwiększono nacisk na perspektywę Japończyków (nie-białych w końcu), a Europejczycy nie przemawiają tylko angielski. Nie jest nie realistyczny, bo ni ma Murzynów, którzy zasiedlaja Japonie tłumniej niż Amerykę i Europę.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Paszczak - 11-03-2024

W drugim odcinku była scena w więzieniu. Więzienie bez czarnych z definicji wygląda nierealistycznie.


RE: Shogun (1980 & 2024) - raven.second - 12-03-2024

Najnowszy odcinek dużo lepszy niż poprzedni. Gdyby nie retrospekcje (krótkie migawki raptem, albo wywalić w cholerę, albo poświęcić im trochę więcej czasu) byłoby perfekcyjnie. Kupa fajnych scenek (kolacja, armaty, ogrodnik, wymiana podarków w postaci broni i tak dalej), a całość zwieńczona masakrą której się nie spodziewałem, krótko - jest dobrze.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Capt. Nascimento - 16-03-2024

Ależ dobry jest ten serial, czuję się jak przy pierwszych sezonach GOT. Odcinki 2 i 4 to absolutne perełki - scenę jak tańszy Tom Hardy wyjaśnia politykę świata Toranadze oglądałem chyba z 10 razy. Zakończenie odcinka 4 to już typowo klimat tych krwawych momentów GOT.

Aktorsko Sanada jest oczywiście najlepszy. I tak jak uważam Toshiro Mifune za najlepszego azjatyckiego aktora w historii, tak Toranaga w wydaniu Sanady podoba mi się jeszcze bardziej.
Większość drugiego planu jest lepsza niż w wersji z 1980 - Mariko, Yabu i Ishido to już w ogóle o dwie poprzeczki wyżej.
W oryginale chyba tylko kapitan, zakonnicy i oczywiście Rodrigues byli lepsi.
Cosmo Jarvis aktorsko słabszy od Chamberlaina, ale na pewno jest dużo lepszy od tego drugiego dyskontowego Toma Hardy'ego, czyli Logana Marshala-Greena.

Poza tym zdecydowanie bardziej podoba mi się pokazanie strony japońskiej, a nie obserwowanie wszystkiego z boku oczami Blackthorne'a, z narratorem wyjaśniającym czystą ekspozycją politykę i plany Toranagi. Plus zagęszczenie intrygi politycznej, z ukazaniem całej rady regentów, wspomnieniem umierającego Taiko i tak dalej.

I last but not least - soundtrack Atticusa Rossa jest doskonały, chyba podoba mi się na równi z soundtrackiem do drugiej Diuny.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Debryk - 16-03-2024

Shogun to jakiś kosmos. Aż nie pasuje do czasów, w których powstał. Wygląda przepięknie, ma doskonałe tempo, grę aktorską, muzykę, suspens i ogólnie to tip top. Coś wspaniałego!
Czwarty odcinek masakruje końcówką. Dosłownie :D


RE: Shogun (1980 & 2024) - shamar - 16-03-2024

Ja wlasciwie nie ogladam seriali a po zachwytach nad tym rozumiem, że tak denne są pozostale


RE: Shogun (1980 & 2024) - Scheckley - 16-03-2024

czyli nowego Szoguna obejrzałeś?


RE: Shogun (1980 & 2024) - shamar - 16-03-2024

Czyli pierwsze 3 odcinki. Jest dobry ale widzę tu zachwyty jakby to było jakieś arcydzielo.


RE: Shogun (1980 & 2024) - Corn - 17-03-2024

Czy jest na świecie jakiś film lub serial, który uznajesz za arcydzieło?