Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Harry Potter i Zakon Feniksa - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21)
+--- Wątek: Harry Potter i Zakon Feniksa (/Thread-Harry-Potter-i-Zakon-Feniksa--566)

Strony: 1 2 3 4 5


- demen - 30-07-2007

Cytat:Chodzi mi tutaj o to, że takie mega-hity, które wcale na to specjalnie nie zasługują bo nie są to rzeczy zazwyczaj jakieś wyjątkowe, reklama czyni cuda.
Możesz napisać na ten temat esej - Fenomen powieści harrego pottera. Jak myślisz na świecie rodzi się więcej ludzi wybitnych czy ludzi przeciętnych? I właśnie dlatego harry potter to "rzecz specjalnie nie wyjątkowa", wszyscy są w stanie zrozumieć tą powieść, mimo że nie jest to wybitna literatura która spowoduje że nasze szare komórki w kilka sekund napęcznieją od wiedzy jak gąbka od wody.

Cytat:Acha, przedstawienie własnej opinii to zatruwanie innym życia, milusie podejście. Czyli wszyscy są mądrzy, ja jestem idiotą. Niech Ci będzie. To wam się jakoś chyba wydaje, że to Wy macie monopol na wiedzę i pozjadaliście wszystkie rozumy.
Zatruwanie jeśli nic nie wnosisz swoimi wyssanymi z palca mądrościami. Proponuję założyć oddzielny temat o nazwie "Moje dygresje na temat współczesnej młodzieży i kultury masowej".


- military - 30-07-2007

Kelthak napisał(a):Dla mnie film, który jest słabo spójny z książką nie jest czymś dobrym.

Ale mącisz. :) Najpierw piszesz, że Lot nad kukułczym gniazdem jest super, ekstra, cool, a przecież on nie ma wiele wspólnego z książką - wycięto z niej bardzo dużo, jeszcze więcej pozmieniano. Potem pieszesz, że Harry jest zły, "bo jest słabo spójny z książką". Przedtem pisałeś, że książka jest zła. Teraz, że nic do niej nie masz. I że filmy są złe, bo nie są dla dzieci, a powinny być dla dzieci. Ale jak byłyby dla dzieci, to lasowałyby im mózgi.


- Kelthak - 30-07-2007

Książka nie jest zła, jest słaba. Chodzi mi o to, że otoczka jest zła.
Lot tak jak mówiłem oglądałem pierwszy dopiero po jakimś roku albo dwóch książkę przeczytałem więc może dlatego podoba mi się film.

military napisał(a):I że filmy są złe, bo nie są dla dzieci, a powinny być dla dzieci. Ale jak byłyby dla dzieci, to lasowałyby im mózgi.
Nie, ale wydaje mi się, że to jest nie najlepszy film dla dzieci a więc jako familijny też nie za bardzo.

Wyssanymi z palca mądrościami...ehh nic nie poradzę, że uważasz je za wyssane z palca. Nie są to jakieś mądrości tylko moje spostrzeżenia. No tak ale jak ktoś napisał, że jestem dziwakiem i paranoikiem to lepiej nie gadać ze mną. Co do tematu to nie byłby on głupi ale ja chyba bym się w nim nie udzielał bo po co skoro jestem paranoikiem.


- Yossa - 30-07-2007

Kelthak napisał(a):ja jestem idiotą.

Wreszcie się w czymś zgadzamy.

Kończ waść, wstydu oszczędź.


- Kelthak - 30-07-2007

No ok, ostatnio była pseudo-metafora. To teraz kolejna lekcja Polskiego: sarkazm.


- desjudi - 30-07-2007

Kelthak napisał(a):Książka nie jest zła, jest słaba. Chodzi mi o to, że otoczka jest zła.

może pierwsza część rzeczywiście jest słabsza, niemniej pozostałe to bardzo dobra literatura młodziezowa, tak samo pod względem fabularnym, jak i językowym. nic wybitnego, żaden to Proust bądź Mann, ale jakością góruje nad zdecydowaną wiekszością literatury o podobnym targecie (sugeruję sie opiniami znwców owej literatury).

poza tym otoczka wokół Pottera nie jest zła. mówiąc tak, dajesz dowód na niezrozumienie zjawiska jakim jest potteromania. nie zauważasz pozytywów tej manii?


- Glut - 30-07-2007

Podpisuje się pod postem Desjudiego. Nie znasz realiów i nie wiesz jak mało popularna wśród dzieci i młodzieży jest literatura. Chodzę do drugiej klasy Technikum, wliczając mnie są tu cztery osoby, które przeczytały kiedyś książkę dla przyjemności. Mój znajomy chodzi do LO i tam jest niewiele lepiej. No ale my jesteśmy zacofany wschód. :)

[EDIT]

Kelthak, wdziałeś może 'Dziękujemy za palenie'?


- Kelthak - 30-07-2007

Zauważam. Chwała Rowling za to i początkowej (bo później rzeczywiście nie potrzebowała ta książka reklamy) reklamie, że dzieci czytały w ogóle. Ale szkoda, że jak zauważam często była to pierwsza i ostatnia książka. Zauważyłem, że czasem osoby, które przeszły przez manię potterową zniechęcały się do nowych książek gdyż wydawały się im niezrozumiałe i więcej nie sięgają po książki poza HP. Gdyby to był początek przygody z literaturą a nie jedyny kontakt. Bo taki jednorazowy kontakt nic nie da.
Szkoda, że taka szansa na zachęcenie do literatury przechodzi koło nosa.
Książkę uważam za słabą (pisząc, że jest "do dupy" trochę przesadziłem) ale jeżeli miało to by zachęcić do książek innych niż HP to bym sam do niej zachęcał. Nie wiem, może się mylę ale zauważcie, że dawniej dzieci czytały właśnie Lema (przynajmniej wśród kręgów moich rodziców i brata) i czytają dalej książki. Teraz gdy dzieci czytają HP często na nim kończą...może to przez komputery, tv i filmy ale nie można wykluczyć zbyt prostej formy książki. Zbyt wiele rzeczy jest podane kawa na ławę.

Dlaczego mam nie znać realiów? Młodzież to młodzież - czyli osoby, u których nie zakończył się jeszcze rozwój psychiczny (czyli coś do 25 roku życia a więc jeszcze długo pobędę w tej kategorii). Przynajmniej tak uważam. Wiem jaka jest sytuacja z książkami wśród dzieci/młodzieży przynajmniej w moim kręgu. Nie znam chyba nikogo kto by czytał coś innego niż: fantastyka, s-f oraz kryminał i romans...osób, które w ogóle czyta znam dosyć dużo. Oczywiście dobrze, że czytają to bo chyba każdy zasłużył na dobrą rozrywkę, którą zapewniają takie właśnie gatunki. Chodzę jeszcze do LO może dlatego jest trochę lepiej bo większość klasy (no oczywiście jeżeli nie boi się przyznać do tego, że nie czyta xP) czyta. Szkoda jednak, że 3/4 klasy w podstawówce, gimnazjum i liceum chełpiło się tym, że nie czyta lektur. Przez takie coś inni też chcą się przyrównać do tych co tak się tym chwalą i nie obcują z czymś co może być naprawdę pasjonujące i kształcące zarazem. Dużo osób się wypowiadało, że czytało Harrego, Eragona a potem nic bo się ciężko czytało. Moim zdaniem działa to podobnie co nauka psa pływania. Miałem psa, który wchodził do wody po kolana i lubił tam siedzieć ale już dalej nie. Brat postanowił wskoczyć z nim do wody i gdy wylądował tam z nim to się okazało, że pies potrafi pływać...od tego czasu przestał się bać wody i chętnie pływał. Nie wiem czy to by się sprawdziło w przypadku książek gdyby dać najpierw coś trudnego i pomóc w przeczytaniu i zrozumieniu tej książki. Może by zachęciło to do sięgania po inne tego typu książki a do Harrego niech też sobie sięga jeżeli lubi ale żeby to nie był jedyny kontakt z literaturą.

Pozytywy są ale moim zdaniem jest też sporo negatywów.

Nie widziałem, a warto?


- Glut - 30-07-2007

Cytat:Zauważyłem, że czasem osoby, które przeszły przez manię potterową zniechęcały się do nowych książek gdyż wydawały się im niezrozumiałe i więcej nie sięgają po książki poza HP.

A jakbyś chciał, żeby każdy kto przeczyta HP rzucał się na powieści Dostojewskiego i filmy Tarkowskiego? Czasami ta przygoda poprowadzi do innych książek, czasami nie. I bardzo dobrze.

Cytat:Nie widziałem, a warto?

Warto, warto. Chciałem się doń odnieść w dyskusji ale teraz, stwierdzam ze było by to idiotyczne.


- Kelthak - 30-07-2007

No to dzisiaj sobie obejrzę skoro warto. Niestety jakoś ominął mnie ten film.

Chcieć to bym chciał ale to niemożliwe. W filmach o akurat Kieślowskiego by można np. Dekalog albo Podwójne Życie Weroniki. Ale możliwe by było przejście z HP na coś odrobinę trudniejszego (choć na razie o trudności tu by raczej nie było mowy) po prostu więcej różnych fantasy albo s-f najlepiej Pratchetta bo wydaje mi się, że do większości by trafiło ale równie dobrze jakiś kryminał np "Krytykę Zbrodniczego Rozumu" albo coś od Christie bądź Doyle'a po prostu żeby nabrać szacunku do czytania. Potem już samemu szukać czegoś dla siebie i starać się sięgać po coś trudniejszego. Ale traktowanie późniejszych pozycji z góry gorszych od HP jest trochę głupie a takie zachowania dostrzegam


- Glut - 31-07-2007

Cytat:najlepiej Pratchetta

Palnąłeś, książki Pratchetta to wydmuszki. Bardzo fajna, bardzo słodka, bardzo zabawna i bardzo-szybko-się-czytająca wata cukrowa. To że każda posiada jakieś banalne przesłanie nie czyni je lepszymi od cyklu HP, który w przyrównaniu do Świata Dysku jest niezrozumiały, dziwny, ponury i zmienny. Wolę Pratchetta od Rowling, ale tylko ze względu na połacie absurdalnego humoru. Terry jako przykład literatury ambitniejszej od Pottera nie sprawdza się ani trochę.


- Green_Eyes - 31-07-2007

Glut napisał(a):Podpisuje się pod postem Desjudiego. Nie znasz realiów i nie wiesz jak mało popularna wśród dzieci i młodzieży jest literatura. Chodzę do drugiej klasy Technikum, wliczając mnie są tu cztery osoby, które przeczytały kiedyś książkę dla przyjemności. Mój znajomy chodzi do LO i tam jest niewiele lepiej. No ale my jesteśmy zacofany wschód. :)

A ja podpisuje się pod postem Gluta. Chodziłam do LO, do klasy o pięknej idea ["Europa - wspólne dziedzictwo i przyszłość"]. Sama nazwa sugerowałaby, że młodzież do niej uczęszczająca powinna być choć odrobine lepiej zorientowana w literaturze, sztuce i historii. Nc bardziej mylnego. 50% klasy nie czytało lektur W OGÓLE [tylko opracowania], 30% co ciekawsze/ważniejsze, pozostali czytali większość lub wszystkie Nie wiem co było wynikiem takiego obrotu sprawy - może fakt, że mieliśmy mieć luzy z przedmiotów ścisłych [nie mieliśmy], może to że polskiego mieliśmy po 6 godzin tygodniowo i mimo to omawiania lektur [swoją drogą mieliśmy o 15 pozycji wiecej niz w przecietnej klasie] praktycznie nie bylo. I wstydem jest, że ludzie po takim profilu nie czytali Dostojewskiego, Conrada czy Gombrowicza. Bo i tacy się zdarzali.
Btw... te 20% czytało Pottera... Dlaczego to pisze?? Ponieważ twierdze [moge sie mylić, socjologiem nie jestem], że 90% dzieciaków, które wezmą do ręki Pottera i zafascynują się nim aż tak bardzo, że będą koczować na następny tom, na pewno weźmie w późniejszym wieku coś z wyższej półki. Dlatego, że przekona się, że czytanie jest fajne. Jeżeli nawet przekona się o tym czytając po to żeby mieć o czym z kumplami rozmawiać - who cares??
Osobiście przygode z ksiązką zaczynałam od niechlubnej pozycji "Saga o Ludziach Lodu". Ale tak mi się czytanie spodobało, że wkrótce potem sięgnełam po Sapkowskiego, Trylogie, Dicka, Hłaske itd Ale zapewniam Cie, że w przeciwieństwie do Twojego psa, jakby ktoś mnie na głębokie wody rzucił i kazał czytać od małego Kafke to nie wiem czy kiedykolwiek dla własnej przyjemności bym sięgneła po jakąkolwiek książke. Chodzi mi o to, że to pewnych rzeczy należy dojrzeć. Zwykła sprawa. Dziecko nie zrozumie moralnych dylematów Raskolnikowa. Więc jaki jest sens "męczenia" go??


Swoja drogą przeraził mnie Twój post:
Kelthak napisał(a):Czepiam się takich rzeczy jak Harry Potter, Epuls oraz Techno, używki (chodzi o narkotyki ale w głównej mierze alkohol oraz papierosy - nienawidzę zwyczaju polaków do picia wódki albo zwyczaju palenia papierosów (...) Takie rzeczy nie wnoszą nic dobrego do społeczeństwa a jedynie je niszczą. Tworzą system, który steruje społeczeństwem. Przez takie maniactwo i chore trendy ludzie są marionetkami w rękach koncernów tytoniowych/alkoholowych, pseudo-literatów, państwa, które wie jak w łatwy sposób wpłynąć na społeczeństwo aby ładnie zrobiło to co ono chce.
Pierwsza część Twojego postu - fajnie, że jest jeszcze młodzię która różnym używką mowi "NIE" ale już mniej fajnie, że tak strasznie je potępiasz. Wszystko jest dla ludzi - oczywiście w umiarze.
Kiedyś trafiłam na całkiem interesujacą zagadke[??]:
http://www.grzegomonia.com/dziwne/psychotesty,13.html
Tak z serii "nie wszystko złoto co się świeci". Może nic odkrywczego, ale fajna ciekawostka. ;)


PS Wracając do tematu: właśnie wróciła z Harrego... Nuuudny jest przeokropnie. Nawet walka na różdzki go nie ratuje...Strata czasu, pieniedzy i humoru :)


- Mental - 31-07-2007

to po co łazisz na takie filmy? :) ja przynajmniej jak ide szklana pułapkę to w określonym celu, dla kontrastu, ew. żeby się poznęcać :)


- Glut - 31-07-2007

http://youtube.com/watch?v=WrZZTFSHRn8

W ogóle cały ten temat nie ma sensu. Kelthak wciąż powtarza swoje zarzuty, kolejni forumowicze wciąż je odpierają za pomocą tych samych argumentów, i tak w kółko.

A mnie do czytania zachęcił drogi tato czytując mi za młodu książki Szklarskiego, polski Indiana Jones kurde :).


- desjudi - 31-07-2007

Kelthak napisał(a):Zauważyłem, że czasem osoby, które przeszły przez manię potterową zniechęcały się do nowych książek gdyż wydawały się im niezrozumiałe i więcej nie sięgają po książki poza HP.

ale czy jest to wina Rowling czy niedorozwoju polskiego systemu edukacji?


Cytat:Teraz gdy dzieci czytają HP często na nim kończą...może to przez komputery, tv i filmy ale nie można wykluczyć zbyt prostej formy książki. Zbyt wiele rzeczy jest podane kawa na ławę.

jakie czasy-takie książki, Don Kichocie.

Cytat:Szkoda jednak, że 3/4 klasy w podstawówce, gimnazjum i liceum chełpiło się tym, że nie czyta lektur.

Jest to wina niedoskonałej formy wychowania do życia ”z kulturąâ€, a nie wina Rowling. Fajnie, że zauważasz ułomność edukacji, ale przyczyn złego stanu rzeczy nie szukasz tam, gdzie trzeba. Znajomość realiów opierasz wyłącznie na własnym doświadczeniu, a to jest postawa odważna, lecz mało poważna. Potter to bardzo dobra lektura dla dzieciaków, którzy nie mieli wcześniej do czynienia z literaturą tego rodzaju, nawet jeśli jest ona prosta i niegodna stawiania obok noblistów. To jak z filmem – nie zaczynasz swojej przygody z kinem od Felliniego czy od śp. Bergmana, tylko od Teletubisiów, królika Bugsa, Rambo, Obcego i Terminatora. Niektórzy poprzestają tylko na tym, niektórzy sięgną od czasu do czasu po Tarkowskiego, a niektórzy tkwią wyłącznie w intelektualnym orgazmie. Odważysz się powiedzieć, kto z nich ma rację?


- Mental - 31-07-2007

Desjudi napisał(a):Niektórzy poprzestają tylko na tym

ciekawe którzy? :)


- desjudi - 31-07-2007

Chciałbyś!
No na pewno nie ty 8)
Kochasz krew, ale wiesz co to subtelność 8)


- Artemis - 31-07-2007

Kelthak - słyszałeś o kulcie cargo? ;)

Swoją drogą, musisz się nieźle bawić ;). Zastanawiałam się, dlaczego u Rowling nie ma wzorców moralnych, ale zaraz sobie przypomniałam, że przecież Lupin niechlujnie się ubiera, Fred i George są niebezpieczni dla otoczenia, Hermiona pyskuje ministrowi magii, Harry nosi okulary, a mój ulubiony bohater ma tłuste włosy. No i wszystko jasne ;).


- Kelthak - 31-07-2007

Słyszeć słyszałem ale za dużo o nim nie wiem, tylko ideologie. Nie interesowałem się tym kultem.

Tak...bawię się wspaniale jako paranoik i dziwak ;).

Artemis napisał(a):Harry nosi okulary
Ja też ;) Yupi.


- military - 31-07-2007

Ideologie kultu cargo? Eee...