Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Spider-Man: Brand New Day (2026) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+---- Dział: MARVEL CINEMATIC UNIVERSE (MCU) (https://forumkmf.pl/Forum-MARVEL-CINEMATIC-UNIVERSE-MCU--54)
+---- Wątek: Spider-Man: Brand New Day (2026) (/Thread-Spider-Man-Brand-New-Day-2026--6668)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - slepy51 - 17-06-2026




RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Gieferg - 17-06-2026

Jest tam coś ciekawego? Bo czuję znudzenie na samą myśl o włączeniu tego zwiastuna :P


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Snappik - 17-06-2026

No Way Home jakie było takie było, ale miało na tyle satysfakcjonująca konkluzję, że czuło się sens tej historii (czyt. bohater coś stracił, aby ktoś mógł żyć). Tutaj widać czysty skok na kasę, wracamy do punktu 0 i doprawiamy współpracą z Punisherem i Hulkiem. Ile można?

Holland wygląda już na 30-latka który musi grać studenciaka. Nie jest to duża wada, ale rysy twarzy już zdradzają że mógłby studiować ale po 3-4 kiblach.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - slepy51 - 17-06-2026

Gieferg napisał(a):Jest tam coś ciekawego?

Nie.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - shamar - 18-06-2026

(17-06-2026, 21:58)Snappik napisał(a): ... wracamy do punktu 0

Dlatego sram na te filmy już od lat. Ale to nie tak, że TERAZ to się stało.
Nie znam się na komiksach specjalnie ale czy wielkim SZOKIEM i przełomowym momentem nie było UBICIE Supermana, te kilkadziesiąt lat temu?
Tylko co z tego kiedy każdy wiedział, że przecież WRÓCI.

Ale ta masówka w filmach Marvela (choć Supa też ubijali ze 2 razy w DC) jest żenująca.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - OGPUEE - 18-06-2026

Było:


I to właśnie Śmierć Supermana zabiła śmierć w komiksach superbohaterskich, gdyż wcześniej jak ktoś umierał, to na stałe. I jak był powrót do zmarłych, to dopiero po wielu latach, a nie po pół roku.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - shamar - 18-06-2026

Czyli znowu DC górą.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - OGPUEE - 18-06-2026

Niekonieniecznie. Śmierć Kapitana Ameryki też była odnotowana w niusach. I nawet w tych polskich:


Więc remis.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Gieferg - 18-06-2026

Przemęczyłem ten nowy zwiastun i dalej nie bardzo wiem o czym to ma być. Jeden wielki ziew.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Rozgdz - 18-06-2026

Ja mam duże wrażenie wtórności. Np Banner/Hulk dość ewidentnie robi za Connorsa/Lizarda.
A nie można było dać po prostu Lizarda?


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - kordian_slowackiego - 18-06-2026

Lizard był już jeden film wcześniej więc oczywistym powinno być że nie będą tak szybko wprowadzać kolejnego wariantu tej samej postaci! ?


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Rozgdz - 18-06-2026

Jest to jakiś argument. W sumie Dr Octopus który tez był nauczycielem/mentorem też by moment wcześniej..


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Spoilerowo - 20-06-2026

(17-06-2026, 21:58)Snappik napisał(a): Tutaj widać czysty skok na kasę, wracamy do punktu 0 i doprawiamy współpracą z Punisherem i Hulkiem. Ile można?

no niby wersja jest taka, że fani się domagali przyziemnego i ulicznego klimatu Pajączka co ma sobie proste sprawy do załatwiania na swoim podwórko w Nowym Jorku, oczywiście sukces kasowy NWH pchnął studio do kręcenia 4 części ale właśnie Holland miał postawić warunek, że dosyć bujania się z Avengersowym klimacie

jak wyszło? co dostaniemy? oczywiście Hulka i Punishera w pakiecie, plus młodą Jean Grey wymiksowane z kilkoma złoczyńcami

deserem jest mutacja Petera i pewnie walka Hulka z Men-Spiderem


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - slepy51 - 30-06-2026



LOL


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - slepy51 - 16-07-2026




RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Gieferg - 20-07-2026

Giacchino zrobił najgorszą muzykę do kinowych Spider-manów ever z kulawym i nijakim motywem przewodnim i widac że będzie wałkował to samo do usranej.
Szkoda, że go gdzieś po drodze nie wymienili.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Pelivaron - 21-07-2026




RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - marsgrey21 - 22-07-2026

https://x.com/OocTobeyM/status/2079851574604513711/video/1

Fajgi w 2016, po co nam origin story, chuj z origin story.

Bracia Russo 2026: Nasz Peter nie zawinił przy śmierci wujka Bena, bo to by było zbyt mroczne.

Fajgi 2026: 3 filmy z Hollandem to w zasadzie odpowiednik pierwszego aktu w Spider-Manie Riamiego z 2002.


RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Spoilerowo - 27-07-2026

ludzie nagrzani na film




RE: Spider-Man: Brand New Day (2026) - Paszczak - 29-07-2026

Film jest... okej? Ewidentnie to najlepszy Spider-Man z Hollandem, głównie dlatego że w przeciwieństwie do poprzedników przypomina Spider-Mana. Nie ma kombinezonu Iron Boya, nie ma pierdolnika z Multi-Kulti-Wersum, jest Nowy Jork, bardzo lokalne zagrożenie, obyłym się co prawda bez genialnej i wyciągającej z dupy gadżety AI która na kilometr śmierdzi Friday od Starka, ale cóż począć.
O dziwo najlepiej działa część obyczajowo-osobista. To znaczy o dziwo w wersji z Hollandem, bo teoretycznie to jeden z filarów Pajęczaka. Nie wiem co to mówi o związku Toma i Zżędaji, ale kiedy na ekranie nie są już razem wreszcie czuć jakieś emocje, słodko-gorzką melancholię i świadomość zaprzepaszczonych żyć.
Drugi pozytyw to w sumie "tajemniczy" antagonista, naprawdę byłem zaskoczony że
Żarty żartami, ale postać wypada zupełnie nieźle, a moc jest zgrabnie wykorzystana (obowiązkowy cytat z Fallen). No i miło że choć raz nie mamy syndromu wiadomego hollywoodzkiego ludobójstwa. Gorzej że jak już nie raz w Marvelu Fajgi nie wie czy chce przedstawić biedną ofiarę systemu/okoliczności czy też skończonego psychopatę... a raczej chce jedno i drugie na raz. Nie jest tu tak źle jak z Flagsmasherką, ale i tak przypomniał mi się dialog z Nice Guys:
- Nie jesteś morderczynią!
- Właśnie powiedziała że zabiła dwie osoby.
Z gorszych rzeczy, występy gościnne. Najlepiej wypada o dziwo Hujk, po raz pierwszy od dawna miałem poczucie że na ekranie faktycznie jest zielony a nie po prostu Rafalala.
I to tyle pozytywów. Jelena przesiadująca w saunie (wbrew temu co myślą Amerykanie to nijak nie kwalifikuje się na banię) i mędząca o leszych i ziemniakach oczywiście do wywalenia, ale to nic w porównaniu z Punysherem. Bernthal do reszty przeszedł transformację we własną parodię. To jego zdecydowanie najgorszy występ w tej roli, a złych miał w końcu wiele. Frank robi za comic reliefa, każdy przeciwnik praktycznie wyciera nim podłogę, a w co drugiej scenie albo pochrząkuje albo ryczy jak niedojebany pawian.
Zależnie od nastroju 6-7 na 10.
Aha, motyw dalszej mutacji wybitnie na pół gwizdka.