Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Efekty specjalne a film - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Muzyka filmowa, F/X, zdjęcia (https://forumkmf.pl/Forum-Muzyka-filmowa-F-X-zdj%C4%99cia--16)
+--- Wątek: Efekty specjalne a film (/Thread-Efekty-specjalne-a-film--717)

Strony: 1 2 3 4 5 6


- military - 06-10-2007

Great Gonzo napisał(a):Nikt, ale to nikt mi nie wmówi, że punktem wyjścia dla T2 było: "opowiedzmy dobrą historię", a gdzieś tam później,przypadkiem ktoś rzucił hasełko "hej, oprawny ją w efekty i wybuchy na widok których ludziom szczeny poopadają".

Pomijasz istotną kwestię: T2 to sequel, a ten rządzi się innymi prawami. T1 NA PEWNO powstał jako "opowiedzenie ciekawej historii", efekty to tutaj ósmy plan. T2 powstało z założeniem "opowiedzmy podobną świetną historię - bo to już umiemy - ale wzbogaćmy ją o świetne wizualia - bo tylko na tym zyska". TFy zaś powstawały jako "zrobimy efekty specjalne, lalalala, jestem Mayckel Bey! bździum bździum".


- Mierzwiak - 06-10-2007

No dobra, załóżmy że powstanie TFów i T2 zaczyna się w tym samym miejscu - pokażmy olśniewające efekty specjalne. Ale już dalej oba filmy idą dwiema zupełnie różnymi drogami. Cameron pisze świetny scenariusz, z prostą, ale porywającą fabułą, ma wyraziste postaci, dobre dialogi, przemyślane sceny.
Scenarzyści TF też mają prostą fabułę, ale idą w innym kierunku - wypełniają film obojętnymi, płaskimi postaciami, sikaniem, nigga-robotami itd itp.

Założenie może być to samo, ale efekt końcowy krańcowo różny. Cameron uzasadnił istnienie tych wszystkich scen akcji i efektów, twórcy TF owszem, ale nie pozwolili się nimi cieszyć i ich podziwiać. Bo co mnie obchodzą te roboty i jakieś nastolatki? Nie czuję emocji, nie czuję że losy ludzi są w ich rękach. W T2 jest dramat, widmo przyszłości. Tylko nie mówcie mi, że TF to lżejsze kino i domagam się nie wiadomo czego.

Jeśli mam być szczery, nie mogę doczekać się TF2 - aż tak bardzo jestem ciekaw czy da się zrobić coś gorszego.


- Great Gonzo - 06-10-2007

@military Masz rację, ale to jedynie zmienia "zróbmy wystrzałowy efekciarski film" na "zróbmy wystrzałowo-efekciarski upgrade dobremu filmowi".
@Mierzwiak : dokładnie o to chodzi: chęć popisania się efektami nie usprawiedliwia totalnego debilizmu reszty. A ja naprawdę potrafię podejść do filmu na lekko i przymykać oko na wiele rzeczy. W tym wypadku po prostu nie da rady.


- Danus - 07-10-2007

Ja uwazam ze takie filmy jak Transformers sa potrzebne bo chociaz jest to film ktory opiera sie wylacznie na efektach specjalnych wedlug niektorych z was to jednak jest to swietna rozrywka. Po to kino zostalo stworzone. By dac ludziom rozrywke a ta film daje jak najbardziej. Racja sa dziury w scenariuszu i nielogicznosci fabularne ale to wszystko przyslania nam swietnie poprowadzona akcja ktora wciaga od pierwszych minut i nie pozwala sie nudzic. A jesli kogos z was ten fim wynudzil to znaczy ze jestescie sztywnymi snobami co by tylko ogladali ambitna kino Bergmana albo Almodovara(mam nadzieje ze dobze napisalem) Film spelnia swoja role w 100 procentach. Ma byc swietna rozrywka dla widza i taka wlasnie jest.


- military - 07-10-2007

Danus1986 napisał(a):A jesli kogos z was ten fim wynudzil to znaczy ze jestescie sztywnymi snobami co by tylko ogladali ambitna kino Bergmana albo Almodovara(mam nadzieje ze dobze napisalem)

Dobże napisałeś. A nawet dopsze, śfietnie, fspaniale. Znakomicie mnie tu zdiagnozowałeś. A teraz wracam do masturbowania się przy mojej wielkiej kolekcji filmów Bergmana.


- Jakuzzi - 07-10-2007

Danus1986 napisał(a):Po to kino zostalo stworzone. By dac ludziom rozrywke a ta film daje jak najbardziej.

Dzieki za wyjasnienie.


Danus1986 napisał(a):A jesli kogos z was ten fim wynudzil to znaczy ze jestescie sztywnymi snobami co by tylko ogladali ambitna kino Bergmana albo Almodovara(mam nadzieje ze dobze napisalem)

Zawsze uwazalem, ze to argument rodem z forum onetu...


- Glut - 07-10-2007

Cytat:to znaczy ze jestescie sztywnymi snobami co by tylko ogladali ambitna kino Bergmana albo Almodovara

Aha.

Cytat:Ma byc swietna rozrywka dla widza i taka wlasnie jest.

Zdefiniuj widza.


- Danus - 07-10-2007

Z wami nie ma dyskusji jesli chodzi o ten film. Wiec nie bede kontynuowal tej dyskusji. Na szczescie jestescie mniejszoscia. Wiekszosci ludziom na swiecie film sie bardzo spodobal. Wystarczy zobaczyc ocene na imdb i ogolne recenzje na stronach o tematyce filmowej. Na ogol sa to recenzje pochlebne co dobze swiadczy o filmie


- Glut - 07-10-2007

Z tobą nie ma dyskusji. Piszesz że jak ktoś nie lubi transformersów to jest gópi i w ogóle ptaki na niego srajom. I lubi kino europejskie.

Ja się chyba nie mieszczę w definicji widza? Humor mnie żenował a sceny nie zapierały tchu w piersiach. Chyba jestem głupim snobem. Idę oglądać Bergmana? Nie idę bo nie mam żadnych jego filmów. Lubię rozrywkę, ale rozrywkę na poziomie. Dla mnie TF są poniżej prywatnego progu, poniżej którego to kino rozrywkowe być nie może. Masz inny próg. Inne zdanie. Ale nie wmawiaj mi że jest jakimś fanatykiem.

A argument o imdb proszę sobie wsadzić. ;)


- D'mooN - 07-10-2007

Dlaczego wciąż dajecie się łapać na tak marne prowokacje? Ludzie, litości...


- Glut - 07-10-2007

A wiesz jak fajnie jest móc napisać posta o tak nieskazitelnie właściwej treści? :)


- Danus - 07-10-2007

Zacytuj ktoras moja wypowiedz w ktorej pisze ze ludziom ktrym film sie nie podobal to idioci


- Glut - 07-10-2007

Cytat:A jesli kogos z was ten fim wynudzil to znaczy ze jestescie sztywnymi snobami

Imo. dosyć jednoznaczne stwierdzenie.


- Mierzwiak - 07-10-2007

Danus1986 napisał(a):Na szczescie jestescie mniejszoscia. Wiekszosci ludziom na swiecie film sie bardzo spodobal.
A skąd masz kolego takie dokładne dane? Przeprowadziłeś ankietę wśród wszystkich którzy widzieli ten film? Proponuję też popracować nad poprawną polszczyzną, rozmawianie z analfabetą nie należy do najprzyjemniejszych zajęć.

A tak w ogóle co ma do tego bycie w mniejszości/albo większości? Nie rozumiem, prowadzimy tu jakąś wojnę że aż takie znaczenie ma liczebność armii poszczególnych stron? Niestety tacy jak ty nie poprawiają reputacji tej "większości" której film się nie podoba, a potem dziwią się tacy że wyzywa się ich od idiotów...

Cytat:Wystarczy zobaczyc ocene na imdb i ogolne recenzje na stronach o tematyce filmowej. Na ogol sa to recenzje pochlebne co dobze swiadczy o filmie
To nie świadczy O NICZYM.

M jak miłość ogląda 11 milionów ludzi, i tych 11 milionów jest tym gównem wniebowziętych. Czy to znaczy że to dobry serial?


- Adi - 07-10-2007

Koniec. KURWA JEGO MAĆ. Rozpętaliście dyskusję o tym, że źle pojęte efekty i widowiskowość zabijają kino. Wporzo. Ze "Transformers" są do dupy, bo stanowią definicję tego zbrodniczego trendu. Wporzo. Ale nie pozwolę obrażać ani mnie ("Na onet wchodza osoby, ktorym podobaly sie Transformery"), ani nikogo innego. Ten temat doszedł do granicy przegięcia pały. Łajacie onet, sadząc onetowe argumenty na oponentów. Czytam Wasze wpisy na wielu tematach od dawna, ale mam wrażenie, jakby Was kompletnie pokurwiło, i to w dodatku z "Transformers" w tle. Gdybym nie wiedział, pomyślałbym, że interpretujecie "INLAND EMPIRE", gdzie nie wiadomo o co chodzi i każdy może mieć rację.

Jeśli chcecie się nadal obrzucać błotem, wystarczy jeden post. Tylko jeden, po którym zlikwiduję ten temat. I nie interesują mnie wyjaśnienia, dlaczego "Transformers" to chujnia nad chujnie, i że każdy miłośnik tego tytułu to onetowy idiota, który podpisuje się pod tym, żeby kino zamienić w tryskającą efektami choinkę. PIERDOLĘ tego typu dyskusję. Szkoda, że muszę zniżyc się do Waszego poziomu, żeby zapobiec gównianej wymianie zdań ludziom, którzy do tej pory byli filarami forum KMF. Jeśli nadal Was to bawi, piszcie szybciej, niż ja będę Wasze posty i całe tematy kasował.

W sobotę obraziliście mnie, wypominając mi od onetowców. Jestem WKURWIONY, choć pewnie Was to gówno obchodzi. Ale Wasza nienawiść wobec filmu, składającego się z samych efektów, nie pozwoliła na przyjęcie do wiadomości opinii kolejnych forumowiczów. Pierdolicie ich tak samo jak mnie. Nieładnie.

Niniejszym zostawiam Was z forum F/X, do którego będę się wtrącał tylko w chwilach wyższej konieczności. Takiej jak ta.


- romeck - 07-10-2007

Adi, chodź rozpiździmy to wszystko, co? Będzie weselej - też mam kiepski dzień dzisiaj.


- MOLQ - 07-10-2007

Ale cisza...


- Adi - 07-10-2007

W sobotę miałem ochotę na masowy, wirtualny mord. Gdyby na tym forum od początku wpisywali się idioci, nie miałbym wątpliwości ani żalu. Ale zabolały mnie gówniarskie wpisy ludzi, którzy do tej pory byli partnerami w dyskusji. Wystarczył jeden, znienawidzony przez nich, kompletnie nie wart tej rozkurwilogii film, żeby wyszły z nich onetowe mendy, które mogą obrażać tych, którzy dobrze się bawili na "Transformers".

I żeby było jasne - nie uważam moich oponentów za mendy. Oni się tylko tak zachowywali, obrażając ludzi, którym ostatni film Baya przypadl do gustu w jakimkolwiek stopniu.

Wiesz co, Romeck? W takich chwilach jak ta, mam ochotę pierdolnąć tym wszystkim. Ale za bardzo kocham filmy i za bardzo kocham wgłębianie się w ich trzewia, które potem opisuję w F/X. Mogę nawet olać ciepłym moczem ten dział na forum, jeśli forumowicze sobie tego życzą, poprzez nazywanie mnie onetowcem. Dział F/X na stronie będzie się rozwijał, a czy będzie to miało swoje odzwierciedlenie na forum F/X, to już zależy od forumowiczów.


- romeck - 07-10-2007

Kurde, Adi, nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał Cię tutaj obrazić, a jeśli ktoś taki jest, to niech się odezwie, a osobiście wyjmę temu komuś wyrostek robaczkowy przez nos.

Myślę, że powkurwiaj się jeszcze trochę, a potem zapomnij o sprawie, bo chyba nie jest tego warta. ;)

A na forum jesteś potrzebny i tyle.

Czy ktoś ma na tyle odwagi (i głupoty) aby się ze mną nie zgodzić?


- D'mooN - 07-10-2007

Romeck, a jeśli ktoś ma ten wyrostek już usunięty?;)