![]() |
|
Gry - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Gry (/Thread-Gry--95) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
|
- hops - 20-10-2006 A ja wkleję tutaj moją recenzję "Psychonauts", którą napisałem jakoś ostatnio, przy okazji starania się o posadkę recenzenta gdzieśtam :P Chce się komuś czytać? "Od urodzenia posiadasz specjalny dar, ale ludzie na Twój widok przeklinają? Boi się ciebie własna matka, a ojciec patrzy ze wstydem w oczach? Przyjedź na letni obóz dla psioników i udowodnij wszystkim, na co cię stać! W domu, twoja czyni Cię samotnikiem, wyrzutkiem, cyrkowym dziwolągiem, ale w naszym dojo, naszym mentalnym dojo zrobimy z ciebie bohatera!" Mózg, najważniejszy ludzki organ, centrum sterowania całego organizmu, odpowiedzialny za niemal wszystkie procesy w nim zachodzące, nasz organiczny komputer oraz projektor myśli i snów. Ten składający się około tysiąca kilometrów włókien synaptycznych, ważący średnio półtora kilograma stosik marzeń, od wieków stanowi obiekt badań neurologów, psychologów i psychiatrów. Rzadko kiedy za sprawy związane z mózgiem biorą się ludzie postronni. Jeszcze nigdy natomiast mózg nie był jednym z głównych bohaterów gry komputerowej. Teraz jednak, za sprawą Tima Schafera, twórcy niezapomnianej, jedynej w swoim rodzaju przygodówki âGrim Fandangoâ, mózg stał się polem bitwy, ostateczną bronią, lub jak kto woli, wielopoziomowym platformerem z elementami przygodowymi. Bohaterem âPsychonautsâ jest pewny siebie młodzian imieniem Razputin, dla przyjaciół Raz, który odnalazłszy w sobie mentalne zdolności ucieka z będącego dla niego domem cyrku, by zapisać się na obóz w Whispering Rock bez wiedzy rodziców. Tamże, młode, obdarowane przez naturę parapsychicznymi mocami istotki szkolone są w zawodzie psychonauty, czyli po naszemu, psycho-nurka, do którego zadań należy m.in. ratowanie ludzkiej psychiki przed przeróżnymi zmartwieniami. Jednak wydarzenia na obozie przyjmują nieoczekiwany obrót, gdy coponiektórym uczestnikom zaczyna brakować⌠mózgów. Ktoś pod osłoną nocy wykrada zgromadzonym na obozie milusińskim to, bez czego nie mogą normalnie funkcjonować. Pytanie tylko, kto? Zadaniem głównego bohatera, a zarazem gracza będzie więc nie tylko znalezienie zagubionych szarych komórek, ale także odpowiedzi. I nie tylko. Głównym, a przez większą część gry w zasadzie jedynym zadaniem gracza w âPsychonautsâ jest znajdowanie, a raczej zbieranie â wytworów wyobraźni (dwuwymiarowych strachów pałętających się na wszystkich niemal poziomach), psionicznych kart pomagających w rozwoju postaci, fioletowych piórek stanowiących podstawową walutę, czy pajęczyn, często blokujących dostęp do niektórych lokacji. Są też i tzw. âchallenge markersâ, dzięki którym rośnie ranga sterowanej przez nas postaci, a wraz z nią jej umiejętności przez co zyskuje ona możliwość stosowania coraz to różniejszych parapsychicznych mocy (takich jak np. telekineza, pyrokineza, niewidzialność), dzięki którym możemy dalej zbierać i zbierać. Wydawałoby się więc, że z biegiem czasu żmudne odnajdywanie kolejnych kolorowych przedmiotów zacznie nudzić, ale nawet tak banalnie skonstruowana akcja ani na moment nie siada. Otóż oprócz tak niskiego poziomu skomplikowania fabuły, mimo uderzającej po oczach banalności, âPsychonautsâ ma do zaoferowania coś jeszcze â świetnie nakreślone postacie, doskonałe dialogi oraz humor w wielu odcieniach czerni. To nie wszystko - wygląd skonstruowanych z niesamowitym pietyzmem, fantazją i wizjonerstwem lokacji i plenerów, krótko mówiąc miażdży. Z każdym kolejnym poziomem do którego się udajemy (a każdy z poziomów osadzony jest w umyśle innej postaci â wymóg zawodu psycho-nurka) nasz podziw, a przede wszystkim poziom zaskoczenia rośnie. Wyobraźnia Tima Schafera nie ma chyba żadnych granic â to po prostu trzeba zobaczyć. Wymagania sprzętowe nie są jednak zatrważające â grać można już na komputerze wyposażonym zaledwie w 1Ghz procesor, 256MB pamięć i 64MB kartę graficzną. Wszystko pięknie nam śmiga, a i grafika nie kuleje. Jednak by w pełni docenić geniusz Schafera i zespołu grafików z Double Fine Productions, należy grać w âPsychonautsâ na komputerach przynajmniej dwa razy silniejszych. W zamian otrzymamy trzynaście najpiękniejszych wizualnie poziomów jakie kiedykolwiek stworzono na potrzeby gry platformowej. Trzy z nich osadzone są w normalnym świecie, w obozie Whispering Rock, a także jego okolicach. Natomiast pozostałych dziesięć, w świecie snów, marzeń i urojeń, czyli w umysłach poszczególnych bohaterów gry. Każdy z poziomów po prostu powala rozmachem i pomysłowością, każdy jest inaczej przemyślany i zorganizowany, każdy stanowi prawdziwe wyzwanie dla gracza. âPsychonautsâ nie nudzi. âPsychonautsâ powala. Sama gra jest niestety konsolową konwersją, pierwotnie wydaną na XBOXa i PlayStation 2. I o ile grafika i płynność animacji są momentami zdecydowanie lepsze niż na wspomnianych maszynkach do grania, tak sterowanie woła o pomstę do nieba. Bywają poziomy, na których trzeba się nieźle nagimnastykować by dotrzeć do określonego celu (setki drabin, trapezów, tyczek, lin, trampolin, ścian do wspinaczek itp. skutecznie nam to utrudniają), co wraz z dość duża ilością klawiszy jak na platformer (duża ilość parapsychicznych mocy = dużo wciskania i klikania) oraz źle ustawiającą się momentami kamerą, może prowadzić do lekkich frustracji. Wiele razy łapałem się na tym, że podenerwowany uderzałem pięścią w blat biurka â z szacunku jednak dla stanowiska pracy postanowiłem zainwestować kilkadziesiąt złotówek w pada i moje poirytowanie skończyło się jak ręką odjął. Granie w âPsychonautsâ bez klawiatury to czysta przyjemność, zwłaszcza, jeśli posiadamy kontroler o podobnej ergonomii co pad od PlayStation. Kamera przestaje uciekać, gdyż ku naszemu zaskoczeniu zyskujemy nad nią znacznie większą kontrolę. Ponadto poprawia się nasze wyczucie, a przede wszystkim nie musimy wykonywać skomplikowanych manewrów wciskając kombinacje klawiszowe na niewygodnej klawiaturze. Prawdę mówiąc, do takich gier jak ta producenci powinni dołączać odpowiednie kontrolery by nie zabijać przyjemności płynących z grania. Na zakończenie, warto podkreślić, że âPsychonautsâ to gra wyjątkowa. Ba! Jedyna w swoim rodzaju. Urzekająca. Magiczna. Zabawna. Tim Schafer po raz kolejny udowodnił, że tworzenie gier to coś na czym się naprawdę zna. To jego pasja. Pasja, którą dzieli się z nami. W 1998 roku âGrim Fandangoâ zostało uznane za grę roku. âPsychonautsâ jako platformer raczej tego sukcesu nie powtórzy, ale na pewno przejdzie do annałów jako jedna z najlepszych gier w swojej kategorii wagowej w historii. Gorąco polecam! 9,5/10 - Karol - 21-10-2006 Ja to chcę! :shock: BTW, seria 'Monkey Island' i 'Grim Fandango' to jedne z moich ulubionych gier - nie wiem, czemu tak długo zwlekałem z 'Psychonauts'! Uwielbiam ten humor, te genialne dialogi, klimat, muzykę, fantastyczny dubbing... eh ;). - hops - 21-10-2006 Przeczytałeś moje wypociny? :) No to jak mówiłem, zostaw mi na privie adres, a w przyszłym tygodniu sobie pograsz :) - Karol - 21-10-2006 Tak, przeczytałem. Przyjęli cię? I gdzie właściwie chciałeś się dostać? :) Wysłałem przez PM. Dzięki! Czekam, czekam :). - hops - 21-10-2006 Nadal czekam na ostateczną odpowiedź, także pochwalę się, jak już mnie oficjalnie nie przyjmą ;) Płytka poleci w poniedziałek. Czy tam pojedzie. Czy tam na piechotę pójdzie. Wszystko zależy od widzimisie Poczty Polskiej niestety ;) - kałuża - 11-11-2006 CArbon czyli ostatnia odsłona z pod znaku NFS, moja recepta na nudne jesienne wieczory. Ciekawe co bedzie za rok NFS Calcium ??? - Great Gonzo - 26-11-2006 Właśnie po dłuższym okresie w nic nie grania przeszedłem sobie F.E.A.R. Co prawda gierka S.T.R.A.C.H.U. nie wywołała ale trochę emocji dostarczyła, a przede wszystkim sprawdziła się jako strzelanka. - Anonymous - 27-11-2006 odkąd miałem na czym grać grałem najwięc ej w: - Commodore64 - Dizzy 8) - Amiga (wciąż ją mam :mrgreen: ) - Mortal Kombat 1&2, Sensible World Of Soccer, Gunship 2000, Worms i pare innych (np Cannon Fodder) :lol: - PSX (też wciąż mam) - Soul Blade, Tekken 2&3, Tenchu 1&2, Gran Turismo a przede wszystkim Final Fantasy VII - a odkąd mam kompa a mam go dwa lata, grałem na nim tylko w Heroes of Might & Magic 3, Battle of MiddleEarth i (chyba najwięcej) Alien Vs Predator 2 na sieci (i mnie kusi żeby sobie jeszcze w to pograć :] bo gra jest świetna ) i to w zasadzie wszystko. Już mnie niezbyt ciągną gry komputerowe :? - apone - 01-12-2006 Gry strategiczne z serii Europa Universalis- uwielbiam. A zwłaszcza Hearts of Iron 1 & 2. Polecam wszystkim którzy chcieliby pisać własną, alternatywną historię. Szczegółowo dopracowane jednostki, możliwość rozwoju swojego państwa i prowadzenie polityki zagranicznej umożliwiają ekspansję praktycznie na cały świat. Czasem zdarzają się drobne przekłamania (zawsze można zainstalować patcha), jednak nie psuje to zabawy z grą, która jest po prostu arcygenialna. - Hitch - 01-12-2006 A tu małe conieco dla fanów Maxa Payne'a i zarazem rozczarowanych grą Enter the Matrix i Path of Neo ;) http://maxpayne.levels4you.com/cdc/trw_matrix/ - military - 02-12-2006 A ja chciałem zemulować sobie Alien Resurrection z PSX na PC, bo mi w konsoli czytnik pada, ale na PC często mi się robi tak, że mimo że jakiś przełącznik nacisnę, to się drzwi nie otwierają. I się blokuję. Ktoś wie czego to wina i jak to obejść? - Hitch - 02-12-2006 Cóż jedyne co moge doradzić to emulator ePSXe. Sam emuluje nim tylko Tekken 3 raz na dwa lata i działa, wiec o jakis skomplikowanych sprzetowych niewiadomoco sie nie wypowiem ;) - Dr_Bakier - 02-12-2006 najlepszy byłby emu z obsługą PSXowej myszki bo na dualu to cięzko pograć w AR , oj cieżko. epsxe ma taką możliwość? - Hitch - 02-12-2006 A nie wiem nie wiem. Nie tykalem tego dwa lata ;) trzeba sprawdzic na necie w FAQ czy cus. - military - 03-12-2006 Na ePSXe zacina się w 1 misji (ale się nawet nauczyłem na klawiaturze grać!:) ), na PSXeven w 3 misji... - apone - 12-12-2006 A teraz poużalam się troszkę nad czymś co mnie niezmiernie wku... denerwuje. Mianowicie poszedłem pewnego sobotniego popołudnia do Media Markt z zamiarem przekopania wszystkich płyt dvd w poszukiwaniu tej jednej, godnej zakupu (btw nie wiedziałem nawet, że trylogia Indiany Jonesa potaniała do 150 zł). Traf chciał, że zawędrowałem również w okolice półek z grami komputerowymi. I co tam zobaczyłem? "Reservoir dogs". Własnym oczom nie wierzyłem póki nie dotknąłem tego czegoś. Powiedzcie mi, po jaką cholerę mam wiedzieć co tak naprawdę się wydarzyło podczas napadu na jubilera, skoro cały film opierał się na tym, że dokładnie nie wiadomo co tam się stało? (Tak wiem, jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze). A tagline owej gry już kompletnie zbił mnie z tropu: "Wciel się w psychopatę lub profesjonalistę" (mamo ratuj...). Przecież to istny gwałt na fabule filmu. I czego możemy się jeszcze spodziewać po idiotycznych adaptacjach "Ojca chrzestnego" i "Człowieka z blizną" na komputery i konsole? "Goodfellas" ? Czy może "Dawno temu w Ameryce", czyli co robił Noodles w trakcie 35 lat swojej nieobecności? Najgorsze jest to, że twórcy gier wywęszyli tu żyłę złota i nic nie zapowiada tego, aby zaprzestali tych bezeceństw... A może to po prostu moje urojenia? Poprze mnie ktoś? - Mental - 12-12-2006 Z zasady jest tak: gry na podstawie filmów są równie denne, jak filmy na podstawie gier. Wiem, bo gram sporo i sporo oglądam. - Dr_Bakier - 12-12-2006 Gra nie wyjaśnia tak wiele. Jest moment gdy ginie Eddi Bunker, jest porwanie gliniarza i wyjazd po frytki Mr Blonda :twisted: . Nie wiem o co te pretensje, nie chcesz to nie grasz. Robią gre - ok, ale przyznasz że sam film to troche za mało żeby oprzyć na tym nawet głupią strzelankę. Musieli dodać coś od siebie (niektóre dialogi mogłyby się znaleźć w filmie, są naprawde niezłe). A tak wogóle to wyszła gierka bardzo średnia, ma zaledwie kilka fajnych patentów i mnóstwo błędów. Za to zaletą jest soundtrack, podczas etapów jeżdżonych (kiepskich) słychać kazdy utwór z filmu. No i jeszcze ta bezsensowna brutalność (zgadnijcie co z zakładnikiem robi Blond). Mnie jakoś dziwnie wciagnęło pokazanie historii każdego z gangsterów osobno i chyba o to chodziło. - apone - 12-12-2006 Cytat:Nie wiem o co te pretensje, nie chcesz to nie grasz. Tego typu gry burzą według mnie całą fabułę filmu, misternie układaną przez scenarzystów. Mr Blond po napadzie zdążył kupić frytki i colę, ba! nawet zabrać ze sobą gliniarza jako zakładnika. W filmie czuję pewien podziw dla niego, tym bardziej, że zastanawiam się jakim cudem on to zrobił, w grze podali mi wszystko jak na tacy. Ale masz rację- nie chcę to nie gram, mogę jedynie wyrazić swój negatywny stosunek do tego typu projektów (czyli m.in. dalszych losów Tony'ego Montany w grze "Scarface"). - Mental - 12-12-2006 Wieść gminna niesie, że Michael Mann osobiście nadzoruje produkcję "Gorączki" na konsole i PC. Sflaczałem po usłyszeniu tej nowiny. |