Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22)
+--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77)



- Khet - 25-04-2008

No akurat pod względem prowadzenia akcji to odcinek rzeczywiście przypomina The Beginning of the End, chociaż ja uważam go za świetny i nie powiedziałbym, że nie wnosi nic nowego.


- Gal Anonim - 25-04-2008

Wnosi całkiem sporo.

SPOILERY


Ben potrafi przyzywać dym. Widmore i Ben muszą być jakoś powiązani (starzy kumple, czy cuś?) - może Wyspa dawniej odrzuciła Widmore'a, albo Ben się go pozbył? Oprócz tego dowiadujemy się, że Bernard zna alfabet morsa. :) A konretnie dowiadujemy się, że ktoś może nie żyć na wyspie, a żyć poza nią. Tutaj przypomina mi się teoria Vozzeka69, który mówil o tym, że rzekomo podstawiony wrak 815 to prawdziwy 815 - tak samo prawdziwy jak ten na Wyspie, tylko z innego czasu. No i martwa Alex. Fajne, bez pierdół - bach i już.

Nie był to super emocjonujący odcinek, ale oglądało mi się go bez znudzenia.


- Mierzwiak - 25-04-2008

Tyler Durden napisał(a):Mam nadzieję, że na dojście do chaty Jacoba nie będziemy musieli czekać dwa odcinki, bo naprawdę stracę cierpliwość do tego serialu...
Co by się nie działo w chatce i tak napiszesz że nic nie wnosi że coś tam bla bla bla. Na twoim miejscu zamiast, bez obrazy, ględzić od nie pamiętam już jak dawna i narzekać po prostu przestałbym oglądać.

- Scena z dymkiem mocna, oczywiście nie pokazali co Ben robił w tym tajemniczym pokoju 8)
- Śmierć Alex szokująca i nagła, nie spodziewałem się tego.

Odcinek tradycyjnie na wysokim poziomie.


- Khet - 25-04-2008

Tak btw - wyniki oglądalności 4x09 są już znacznie lepsze niż 4x07 i 08 :)


- Predator895 - 26-04-2008

Scena rekrutacji Sayida śmieszna i naiwna :P reszta jako tako trzyma sie kupy choć balansuje na pograniczu zdrowego rozsądku :P


- Indroman - 26-04-2008

Przeciez cały serial balansuje na granicy rozsądku :)

4x09 - kapitalny i jeden z najlepszych w historii serialu odcinków (a widziałem wszystkie, niektóre wielokrotnie).

SPOJLERY
Kilka po prostu roz.....cych scen. Motyw z Sayidem faktycznie trochę naciągany, ale pamiętajmy, że Ben ma talent do wykorzystywania ludzkich słabości. Wystarczy mu kilka słów by człowiek zrobił to co on chce by zrobił i scena rekrutacji potwierdza tylko siłę Linusa.

Ciekawie zapowiada się także deklaracja Bena w kwestii Penelope Widmore. Sama rozmowa z Charlesem także mocna - Widmore twierdzi, że Ben wszystko co posiada odebrał jemu... ciekawe, co tak na prawdę łączy tych dwóch Panów.


Cytat: A konretnie dowiadujemy się, że ktoś może nie żyć na wyspie, a żyć poza nią.


No ja mam tutaj akurat zupełnie inne zdanie. Z ostatnio pokazanych odcinków wynika, że wyspa powoduje jakieś zawirowania czasowe. Wydaje mi się, że lekarz na statku żyje dlatego, że do jego śmierci tam jeszcze nie doszło. Rakieta testowa wykręciła "dziwny czas" po wystrzeleniu ze statku... nie zdziwiłbym się gdyby chodziło także o to, że wiadomości wysyłane alfabetem morse'a lawirują w czasie :P

SPOJLEROS FINITO


- Hitch - 27-04-2008

SPOJLERY

Odcinek calkiem ciekawy, ale razila mnie strasznie jedna rzecz: Ben robiacy za ultra-komando-assasina. To bylo po prostu... smieszne.


- Khet - 27-04-2008

Hitch napisał(a):SPOJLERY

Ben robiacy za ultra-komando-assasina.

Że co? :P


- Hitch - 27-04-2008

SPOJLERY
Ze Ben rozbrajajacy dwoch mudżahedinów (przy czym rzucajacy one linera prosto z kina akcji), Ben dzialajacy niczym zly (i gruby) brat Jasona Bourne'a. Ben...


- Gal Anonim - 27-04-2008

Obezwładnił jednego i zastrzelił drugiego. Rewelacyjne to było, ale jak już zdąrzyliśmy sie przekonać Hitcha śmieszą rózne dziwne rzeczy. ;)

Więc jednak MÓWISZ po angielsku? *ŁUP!* Świetne. :) Choć liczyłem, że go zastrzeli.

Poza tym Ben gruby? Puh-lease.


- Tyler Durden - 29-04-2008

Mierzwiak napisał(a):Co by się nie działo w chatce i tak napiszesz że nic nie wnosi że coś tam bla bla bla. Na twoim miejscu zamiast, bez obrazy, ględzić od nie pamiętam już jak dawna i narzekać po prostu przestałbym oglądać.
Nieprawda, jak działo się coś wartego uwagi, emocjonującego bądź zwyczajnie dobrze rozegranego, to potrafiłem docenić i żadne tam "od nie pamiętam jak dawna", bo prawie się nie wypowiadam w tym wątku. Czwarty sezon generalnie lepiej zaczął od poprzedniego pod względem ogólnego poziomu odcinków, ale w tym ostatnim niczego walącego o glebę nie było. Nowe sekrety i "szokujące" rewelacje były z gatunku takich, na które reaguję słowem: "aha, a więc to tak". Takie rzeczy mogłyby mnie zafascynować na etapie drugiego sezonu, względnie w pierwszej połowie trzeciego...

Mierzwiak napisał(a):- Śmierć Alex szokująca i nagła, nie spodziewałem się tego.
Czy ja wiem, od dosyć wczesnego etapu negocjacji miałem wrażenie, że to się tak właśnie zakończy.


- Guzeppe - 29-04-2008

Zaskakujące to by było, gdyby zamiast jednego zakładnika mieli dwóch i jednego rozwalili bez zbędnego gadania na dzień dobry, zeby zrobić wrażenie na tych w domku. A tak gadali i gadali. Nie zrobiło to na mnie większego wrażenia.


- Jakuzzi - 02-05-2008

Hitch napisał(a):Odcinek calkiem ciekawy, ale razila mnie strasznie jedna rzecz: Ben robiacy za ultra-komando-assasina. To bylo po prostu... smieszne.

Nie tak smieszne jak scena ataku najemnikow. Dawno mnie tak nie rozsmieszyla scena, ktora rozsmieszyc nie miala.

Sawyer idzie po Claire. Po drodze spotyka jednego z zagubionych, niosacego bodajze drewno na opal. Dziwne, mysle sobie. Do tej pory nie eksponowano innych zagubionych 'ekipy Locke'a' niz stara i znana juz grupke kilku osob. No i koles nagle zostaje zastrzelony, pada na ziemie. Aha, mysle sobie, wiec taki byl cel jego pojawienia sie. Wszystko byloby ok, ale nagle pojawia sie druga nieznajoma osoba, patrzy na trupa, krzyczy co sie stalo i oczywiscie dostaje kulke, pada na ziemie. Troche juz parskam smiechem, jednak nie tak glosno jak za chwile, bo oto pojawia sie trzecia osoba, ktora krzyczy co sie stalo, oczywiscie dostaje kulke i pada na ziemie. Czy to jakies Hot Shots czy inna komedia z grupy ZAZ-owych, do cholery? ;)

Nie koniec na tym. Sawyer, ktory po serii trzech kolejnych trupow chyba poczul co sie swieci :), sciska mocniej gnata, biegnie i chowa sie za... stary, drewniany stolik bez kilku desek. Stad ostrzeliwuje przeciwnikow, ktorzy, o tym nie wspomnialem, napieprzaja z prawdopodobnie niczego sobie karabinow. Sawyer chyba domyslil sie, ze stary, drewniany stolik bez kilku desek nie jest najlepsza oslona, dlatego przebiega kilka metrow i chowa sie za... bialym, drewnianym plotkiem. Finalnie kieruje sie w strone domku, ktory zostaje potraktowany z bazooki. Pokracznie zmontowana eksplozja wienczy te jedna z najdurniejszych scen w historii Lost.


- Gal Anonim - 02-05-2008

Kurcze, zgadzam się. Jak pojawił się ten pierwszy koleś to pomyślałem: "A to kto?" i dostał kulkę, wtedy pomyślałem: "Reshirt!". :)


- Oconnel - 02-05-2008

4x10 - Nudy. Zapychacz :) rozczarowanie :)


- Khet - 02-05-2008

4x10
Dziwny i dosyć...taki sobie. Spodziewałem się więcej, zwłaszcza po zakończeniu.


- Hitch - 02-05-2008

Coz, dziesiaty odcinek czwartego sezonu, jest po prostu slaby. Do wielkiego finalu zostalo juz na prawde bardzo malo epizodow, a tworcy zamiast chocby sprobowac wyjasnic przynajmniej jedna zagadke, zanosza sie z zamiarem pokazania widzom wala, co wcale mnie nie zdziwi.
Nigdy sie nie dowiemy skad Black Rock znalazla sie w srodku dzungli, ani kogo przedstawia wielka stopa ;)
Sam epizod nie wnosi niczego ciekawego do fabuly, z wyjatkiem paru swietnych, klimatycznych momentow z Hurleyem, Milesem czy Claire, ale jest tego jakies 5 minut na 40 projekcji.
Cieniutko.


- koronex1989 - 02-05-2008

No niestety ale 10 odcinek nie jest nawet w połowie dobry jak poprzedni,a na wyjaśnienie choćby jednej zagadki dotyczącej wyspy to ja już w tym sezonie nie licze.
I mam coraz gorsze przeczucia dotyczące końcówki sezonu.Finał prawdopodobnie skupi sie na wojnie ludzi z frachtowca i na tym jak 6 rozbitków opuści wyspe a fakty na temat wyspy zejdą na dalszy plan


- Jakuzzi - 02-05-2008

Niech mi ktos powie tylko na szybko - bo nie sledze newsow lostowych ani tematu - ile jeszcze sezonow tego serialu jest w planie? Wiadomo?


- Khet - 02-05-2008

Dwa sezony.

Wracając do odcinka - bardzo dziwi mnie niemal całkowity brak jakichkolwiek "rewelacji", przecież w poprzednim wyglądało jak by starali sie nadrobić brak dwóch epizodów a tu tutaj jakieś to nijakie było.
Trochę też dziwne jest to, że Jack sie całkowicie stoczył tylko dlatego, że znowu zobaczył swojego ojca (coś nowego!)

Mam nadzieję, że kolejny odcinek nadrobi wszystko z nawiązką :)