![]() |
|
Grand Theft Auto (seria) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Film a gry komputerowe (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-gry-komputerowe--27) +--- Wątek: Grand Theft Auto (seria) (/Thread-Grand-Theft-Auto-seria--2644) |
RE: Grand Theft Auto - Mental - 22-09-2013 A ja ciało wpadnie do basenu, to widać krew na powierzchni wody? RE: Grand Theft Auto - simek - 22-09-2013 Policja włazi na chatę jak do siebie i to nawet przy dwóch gwiazdkach. Na samym początku gry próbowałem, czy jak wejdę do siebie i się przebiorę to coś da, gliniarz poszedł za mną i zastrzelił mnie we własnej sypialni. Nie wiem co by było jakby zaplanować obronę i strzelać w niebieskich przy wejściach do chałpy. Pewnie w multi to będzie możliwe - piękna sprawa jakby dało się zabarykadować w 10 chłopa uzbrojonych po żeby i wybijać policję, a potem, żeby jedenasty przyleciał wojskowym helikopterem i ewakuował ekipę na drugi koniec mapy :) RE: Grand Theft Auto - Mental - 22-09-2013 Cytat:Policja włazi na chatę jak do siebie i to nawet przy dwóch gwiazdkach To ty wejdź na komisariat. W Vice City można było wejść na komisariat i przedstawić swoje argumenty w bardziej dosadnej formie. GTA5 też oferuje takie możliwości w manifestowaniu obywatelskiego nieposłuszeństwa? ;) RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 22-09-2013 (22-09-2013, 14:57)Mental napisał(a): A ja ciało wpadnie do basenu, to widać krew na powierzchni wody?Zastrzelony gostek który wpadł twarzą do rzeki zostawił piękny, czerwony strumyczek krwi. W kwestii wnętrz budynków, w trybie free roam oczywiście, brakuje mi jedynie dużej galerii handlowej. Ze dwa, trzy supermarkety też by się przydały, z ludźmi pałętającymi się między półkami, z kolejkami przy kasach. Natomiast w ogóle nie brakuje mi izb przyjęć z IV ani fast foodów, tylko hot dogi mogłyby nadawać się do kupowania. Jedna rzecz mnie wczoraj znokautowała: Miazga :) W ogóle wspominaliście o tych przesadnych skutkach palenia trawy, a nie sądzicie, że Rockstar naśmiewa się też z filmowych klisz? Przecież w filmach ludzie po trawce też mają zazwyczaj totalne odjazdy, poza tym Franklin poczęstowany na ulicy przez tego samego gostka co Michael nie odczuł żadnych efektów :) W ogóle czy tylko ja zauważyłem, że właśnie przez tych trzech tak różnych od siebie bohaterów V sprawia wrażenie trzech gier w jednej? Wątek Michaela to coś najbardziej świeżego, oryginalnego, dorosłego (ale bez kija w tyłku) w tej serii. Franklin to bardzo klasyczna postać, typowo w stylu GTA i jego wątek to właśnie takie klasyczne GTA (choć nie wskazuję tego jako wady oczywiście), natomiast w przypadku Trevora to połączenie jednego i drugiego, z tymże charyzma, przerysowanie i szaleństwo jego samego do tej pory zarezerwowane były wyłącznie dla postaci drugoplanowych w tej serii. Jeszcze jedno odnoście Trevora: RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 22-09-2013 Tak, checkpointów jest sporo i są bardzo mądrze rozmieszczone. RE: Grand Theft Auto - simek - 22-09-2013 Checkpointy są spoko zrobione, do tego nie mam żadnych zarzutów, ale czasami gra nie lubi jak coś robię - przejechałem jeden zakręt na ręcznym w misji z holowaniem - misja przegrana, bo ta lasia się przestraszyła, pierwszy lot Trevorem - misja przegrana, bo oddaliłem się troszke za daleko od kompana, ćwiczę jogę i puściłem na sekundę grzybki - misja przegrana, musi się coś wczytać i muszę powtarzać ćwiczenie. Ogólnie za mało swobody jest zostawione przy wykonywaniu misji jak dla mnie. RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 22-09-2013 Mnie w ogóle do szału doprowadza niezaliczanie misji z jakichś błahych powodów, na przykład w misji z Trevorem w dokach przejechałem debila który wszedł mi pod koła. Pewnie myślał o wypłacie :P Wspominaliście o arcydziele kinematografii w reżyserii Emanuelle'a Pasorelli. Wow, po prostu wow :) RE: Grand Theft Auto - Khet - 22-09-2013 Z innej beczki: czy tylko ja mam takie problemy z opanowaniem śmigłowców? W szkole latania tkwię na razie na drugiej lekcji związanej z helikopterami (przelot na czas), a każda misja związana z korzystaniem z tych maszyn to potencjalna katastrofa. W sumie po paru godzinach idzie mi w miarę dobrze, ale czasem wystarczy że za bardzo zarzuci mną na bok i już tracę sterowność na dobrą minutę, a lądowanie czasem zajmuje mi więcej, niż sam przelot z A do B :). RE: Grand Theft Auto - Hitch - 22-09-2013 Gdzie się podziewają helikoptery kupione online? Na zakupionym lądowisku piszą, że tam można takiego śmigłowca sobie posadzić, ale za cholerę nie wiem, dokąd mi go dostarczają. Drugiego z kolei kupić nie można, bo pojawia się komunikat, że odblokowałem taką maszynę już. What the fuck? RE: Grand Theft Auto - Mierzwiak - 22-09-2013 (22-09-2013, 19:51)Khet napisał(a): Z innej beczki: czy tylko ja mam takie problemy z opanowaniem śmigłowców? W szkole latania tkwię na razie na drugiej lekcji związanej z helikopterami (przelot na czas), a każda misja związana z korzystaniem z tych maszyn to potencjalna katastrofa. W sumie po paru godzinach idzie mi w miarę dobrze, ale czasem wystarczy że za bardzo zarzuci mną na bok i już tracę sterowność na dobrą minutę, a lądowanie czasem zajmuje mi więcej, niż sam przelot z A do B :).Śmigłowcami lata się beznadziejnie, choć z czasem idzie mi lepiej. Cały sekret to odpowiednie zgranie lewej gałki z L2 ORAZ R2 i skręcanie niemal wyłącznie za pomocą L1/R1. Lekcje z helikopterami zaliczyłem tylko na brąz. Za to samolotami lata się bardzo fajnie. RE: Grand Theft Auto - Huntersky - 22-09-2013 Khet napisał(a):Z innej beczki: czy tylko ja mam takie problemy z opanowaniem śmigłowców?Też miałem na początku, teraz już sie trochę wyrobiłem i kręcę nawet niezłe czasy w szkole. Ale fakt, model latania jest nieco zmodyfikowany, a helikoptery gwałtownie reagują na każdy podmuch wiatru i najmniejszy manewr. L1 i R1 praktycznie nie używam, wystarczy odpowiednie manewrowanie gałeczką lewą i wznoszeniem. Po misji z dostarczaniem wszystkich samochodów na lawecie: RE: Grand Theft Auto - MOLQ - 22-09-2013 http://www.wykop.pl/link/1661509/kilka-mitow-ze-swiata-gta-v/ RE: Grand Theft Auto - BezcelowyAlbatros - 22-09-2013 Moim zdaniem wszystkimi maszynami lata się bardzo spoko i każdy rodzaj w dobry sposób oddaje specyfikę sterowania danym wehikułem. Trzeba tylko dobrze wyczuć dany sprzęt - obie misje śmigłowcami w szkółce uważałem, po kilku próbach, wręcz za niemożliwe do ukończenia w wyznaczonym czasie, ale szybko okazało się, to ja robię źle. Swoją drogą, w przeciwieństwie, do tego, co napisał Mierzwiak, wydaje mi się, że właśnie w przypadku helikopterów warto skoncentrować się na pilotażu gałką a sterów używać do ewentualnej, niewielkiej korekcji. I dziób w obu misjach - zaliczyłem obie na srebro - prawie przez cały czas, do oporu w przód. Podobnie z ostatnim kursem nad miastem - żyletka i lot do góry nogami, po kilku próbach banalnie proste. Na początku za wcześnie, to jest w zbyt dużej odległości od checkpointa rozpoczynałem figurę i maszyna była trudna do opanowania. Kiedy zacząłem robić wychył dokładnie tuż przed punktem wychodziło za każdym razem niemal perfekcyjnie. W ogóle latanie jest bez porównania dużo prostsze, a tym, którym jest ciężko, radzę przypomnieć sobie szkółkę latania imienia agenta Toreno z San Andreas, gdzie minięcie checkopointu o włas kończyło się niezaliczeniem misji. Pominąwszy fakt, że jedynym sprzętem latającym, który przyjemnie się obsługiwało, był jetpack. Jeszcze odnośnie latania - fajnie, że pogoda ma tak wpływ na maszyny w powietrzu. Celem pochwalenia się dodam, że ukończyłem lekcję z półbeczką na srebro, w trakcie burzy i to niedoświadczonym w lataniu Franklinem :P Z innej półbeczki - warto wyskoczyć z członkami rodziny, lub na przykład z jednym z pozostałych bohaterów na wypad do miasta. Bardzo fajne dialogi i pogłębienie rysu postaci się zyskuje. Nie wiem, czy ma to jakiś sensowny wpływ na relacje (świetnie byłoby, na przykład zmienić nastawienie jakiejś osoby w ten sposób, np. spróbować naprawić napięte stosunki z Amandą ;), ale dialogi w trakcie tych spotkań koszą obiekty. Nie wiem, czy ktoś z Was wybrał się już na popijawę z... Amandą. Narąbana robi się naprawdę urocza :) Swoją drogą, jest to pierwszy sandboks, w którym nie odczuwam kompletnie dysonansu pomiędzy tym, co bohaterowie robią poza misjami, a fabułą. Trochę dzięki scenkom po przełączeniu się między nimi i faktem, że poszczególne misje dopasowano tak, by współgrały z charakterami postaci, ale przede wszystkim dlatego, że nie ma tu jakiegoś głównego celu do wykonania (jeśli nie liczyć chęci wzbogacenia się ponad wszelką miarę). Żadnej rodziny do ratowania, żadnego wroga, na którym szuka się pomsty, ot bohaterowie po prostu żyją z dnia na dzień i robią masę zwariowanych rzeczy. Przed GTAV często mówiło się, że nie da się zrobić spójnej fabuły w sandboksie, a tu proszę - ja nie znajduję żadnej nieścisłości pomiędzy tym, co się robi poza obrębem misji. Na wszystko jest po prostu czas i miejsce. RE: Grand Theft Auto - Red - 22-09-2013 @Huntersky - może trzeba zabrać to autko do tuningu i będą unikalne ulepszenia? Co do latania, faktycznie przyjemniej lata mi się samolotami niż śmigłowcami - nie ma to jak dwupłatowiec na tle zachodzącego słońca. W ogóle system świetlny miażdży mi mózg, co chwila mam moment z cyklu "Łał, co za widoki":D. Braciak skończył misje z głównego wątku, mam w związku z tym pytanie - Z innych rzeczy dopiero dzisiaj zacząłem polowania, całkiem sprytnie to obmyślili - wabik w postaci gwizdka plus chodzenie po zawietrznej, żeby nie spłoszyć zwierzaków. Aha, fabularnie jest to moje ulubione (po VC) GTA, pomysł z trójką bohaterów był strzałem w dziesiątkę:). RE: Grand Theft Auto - Huntersky - 23-09-2013 Ni wuja, jedyne co dałem radę zrobić u Xzibita to wzmocnić pancerz i poprawić kolor. RE: Grand Theft Auto - Red - 23-09-2013 To lipa, trzeba czekać na kody w takim razie:p. Słit focia z pustyni: ![]() :D RE: Grand Theft Auto - Proteus - 23-09-2013 Piątki jeszcze nie liznąłem bo jako late comer do gier Rockstara, chciałem wpierw przejść IV wraz z dodatkami. Unikałem też oglądania materiałów promocyjnych za wyjątkiem trailerów, i dopiero dziś ogarnąłem kilka gejmpleji na necie. Nie napiszę niczego co nie było już wspomniane w tym temacie, ale k-urwa, ogrom tej gry jest prawie onieśmielający. Walory produkcyjne przyprawiają o opad szczęki. Naszła mnie podobna myśl jak przy TLOU, że patrząc na to jak wykreowane jest miasto i środowisko w tej grze, aż trudno uwierzyć, że w grach kiedykolwiek istniał taki problem jak powtarzalność lokacji czy recykling assetów. RE: Grand Theft Auto - Gal Anonim - 23-09-2013 Nie grales w czwórke w ogole? Zagraj, albo chociaż w DLC, jak nie masz dużo czasu (bo podstawowa IV jest jednak długa bardzo - co ja cenie akurat*). Zwłaszcza, że bohater THE LOST AND DAMNED pojawia się w V. *R* w ogole ma u mnie mega szacun przy IV, bo zrobili podstawkę, w której było multum rzeczy do roboty, a potem wydali dwa DLC, które w kontekście innych wspołczesnych gier spokojnie mogłybyć pełnoprawnymi osobnymi grami. Chyba tylko CDPROJEKT RED podchodzi rownie z szacunkiem do swoich odbiorców. RE: Grand Theft Auto - Proteus - 23-09-2013 Do tej pory nie grałem wcale. Kupiłem miesiąc temu The Complete Collection i jestem mniej więcej w 3/4 głównego wątku podstawki. Przejdę czwórkę, zrobię sobie przerwę na inne, zaległe tytuły (żeby nie mieć przesytu GTA), a potem sięgnę po V na spokojnie, gdy cały ten pierdzielnik się uspokoi. Bo na początku podchodziłem do IV "na szybko", chcąc odfajkować główny wątek i przejść do dodatków, zamiast wsiąkać powoli w ten świat, tak jak miał przy okazji Red Dead Redemption. Tak więc od teraz się nie śpieszę. Może premiera V na PC będzie dobrą okazja by podejść do tego tytułu. Chociaż muszę przyznać, że oglądając te gejmpleje z piątki, miałem kilka momentów, w których chciałem rzucić to wszystko w cholerę i pobiec do Empiku. RE: Grand Theft Auto - Gal Anonim - 23-09-2013 IMO GTA IV i DLC są tak dobre, że szkoda byłoby ją przeskakiwać (choćby dialogowo - oglądam przerywniki i słucham dialogów z przyjemnością). A zagranie w nią po V mogłoby poskutkować lekkim niesmakiem, bo nie mam wątpliwosci, że w kontraście do kontynuacji mechanika będzie znacznie bardziej toporna. No i fajnie przeszywają się ścieżki wszystkich trzech bohaterów - podstawki i DLC - co jest definitywnym przedsmakiem Piątki. :) |