![]() |
|
LOST (ABC, 2004-2010) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Seriale (https://forumkmf.pl/Forum-Seriale--22) +--- Wątek: LOST (ABC, 2004-2010) (/Thread-LOST-ABC-2004-2010--77) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
|
- koronex1989 - 09-05-2008 Odcinki dotyczące Locka(no może poza jednym wyjątkiem) zawsze stały na wysokim poziomie i w tym wypadku nie było inaczej.Retrospekcje w tym odcinku są w sumie nietypowe bo ukazują róże okresy jego życia a pojawienie sie w nich dwóch znanych już nam z Losta osób wywołało u mnie mały szok.No i klimat tego odcinka jest według mnie zbliżony do 1 sezonu.No i w końcu pokazali co sie dzieje na frachtowcu - Indroman - 10-05-2008 SPOJLERY Jeśli chodzi o retrospekcje Locke'a to dwie rzeczy zerwały mi czapę: - przedmioty przyniesione przez doktorka na spotkanie. Był wśród nich komiks należący zdaje się do Walta... czyżby więc doktorek od wielu, wielu lat szukał cudownego dzieciaka, którym - jak podejrzewam - jest właśnie syn Michaela? - rysunek młodego Locke'a zawieszony na ścianie. Jest na nim czarny dym powalający człowieka. Doktorka ewidentnie zjeżyło na widok tej ryciny. Z samej wizyty w chacie Jacoba natomiast nic nie wywnioskowałem. Póki co ten wątek wciąż jest dla mnie bez sensownych powiązań z całą historią. Nadal jedyne co wiemy to fakt, że Jacob jest "kimś ważnym" i na tym trop się urywa. Końcowy tekst Locke'a za to faktycznie przedniej marki. KONIEC SPOILERORIES GARNIER PARIS - BezcelowyAlbatros - 10-05-2008 SPOJLERY Odcinek świetny! Jednak coś mi tu nie gra. Nie jestem aż takim zagorzałym oglądaczem tego serialu, więc powiedzcie mi, czy to naprawdę ten koleś, który był prawdziwym Sawyerem jest ojcem Locke'a? Trochę wydaje mi się to nieprawdopodobne, bo babcia :) Locke'a mówi do jego matki, coś w stylu "przecież on jest dwa razy starszy od ciebie", więc zakładając, że mamuśka Johna ma w 1956 roku (data retrospekcji określona na podstawie okładki komiksu, będącego jedną z opcji jakie małemu Johnowi prezentuje Richard) jakieś 20 lat (może mniej), to wychodziłoby, że ojciec Locke'a ma w tym roku jakieś 40 przynajmniej a wówczas na podczas spotkania na Wyspie (w 03x13 "The Man From Tallahassee") powinien mieć prawie 90 lat. Wybaczcie, ale on mi na dziewięćdziesięciolatka nie wyglądał. Góra 60 bym mu dał :) I nie wydaje się Wam, że babcia Locke'a znała Richarda? Ten lekki jego lekki uśmieszek i skinienie głową, hm? Kwestia doktorka to dla mnie lekkie zaskoczenie, mimo wszystko. Obstawiałem, że ci z frachtowca (w 03x12) ściemniali, co do faktycznego stanu jego zdrowia, a tu proszę: kolejny raz zawirowania czasowe. Wracając do retrospekcji Johna - genialne! Choć z pierwszego flashbacka niewiele zrozumiałem a najmniej z tego, o co chodziło z tym wyborem? Kurde, ale dziwny ten serial! ;) - Mierzwiak - 10-05-2008 BezcelowyAlbatros napisał(a):babcia :) Locke'a mówi do jego matki, coś w stylu "przecież on jest dwa razy starszy od ciebie"Nie należy chyba traktować tego aż tak dosłownie, a dziewczyna miała może z 16-17 lat. Indroman napisał(a):Był wśród nich komiks należący zdaje się do Walta...Nie. Walt miał komiks należący do Hurleya ("Green Lantern/Flash: Faster Friends #1"), a ten który przyniósł Alpert to "Mystery Tales". Swoją drogą jego okładka to jeden wielki smaczek:
- koronex1989 - 11-05-2008 Spoiler Mnie najbardziej interesuje wątek Claire.Czy ona rzeczywiście nie żyje? Raczej tak skoro spotkała się ze swoim ojcem i wygląda na szczęśliwą, dla mnie to chyba aluzja do przejścia na drugą stronę.He wychodzi na to że Claire zmarła w trakcie napadu żołnierzy na baraki - BezcelowyAlbatros - 11-05-2008 SPOJLER Wcale nie taki głupi pomysł! Od tego czasu przebywała z nimi jako duch? A może raczej odniosła jakieś obrażenie i dopiero później zmarła, w trakcie snu? - koronex1989 - 11-05-2008 Spoiler No nie wiem ale coś sie musiało z nią stać w trakcie strzelaniny w Barakach.Nie bez powodu obserwował ją cały czas Miles(gość kontaktujący sie z duchami) więc coś jest na rzeczy.Obawiam się że już w tym sezonie Claire nie zobaczymy. A ostatnie słowa Locka:Musimy przesunąć wyspę.Może to przesunięcie odbyło sie wcześniej??Może to przez to Czarna Skała znalazła sie w środku wyspy? - BezcelowyAlbatros - 11-05-2008 koronex1989 napisał(a):Spoiler Kiedy wspomniałeś o Milesie, to też dotarło do mnie, że coś musi w tym być. On albo wiedział, że Claire jest już na granicy życia i śmierci, albo... nie wiem co :) Sądzę, że gdyby nie czuł co się świeci to by nie pozwolił jej odejść z jakimś facetem do dżungli, mimo przytyków ze strony Sawyera. Jeśli ta domniemana śmierć Claire okaże się prawdą, to wygląda na to, że dziewucha miała najmniej efektowne zejście ze wszystkich, co są już po tamtej stronie :) Przyznam szczerze, że bardzo by mi się to podobało, bo tkwi w tym jakaś poezja. - koronex1989 - 11-05-2008 Dosłownie przed chwilą skończyłem odsłuchiwać soundtrack z 3 sezonu Losta.Wrażenia?? Jak najbardziej pozytywne!!Soundtrack stawiam na równi z tym z sezonu 1 o 2 nie warto wspominać bo był średni.Jedynym minusem przynajmniej dla mnie jest zbyt duża ilość utworów na 2 części.Większość z nich jest krótkich więc spokojnie możne je było usunąć.Ale mimo to polecam,całość liczy aż 67 utworów! - Khet - 11-05-2008 Nie do końca podzielam zdanie o soundtracku ;) Owszem, kilka utworów jest świetnych, ale jakieś 50% kawałków jest niemal identycznych i w gruncie rzeczy kompilacja obeszłaby się bez nich. - koronex1989 - 11-05-2008 Ja mam tylko zarzut do tych krótkich utworów, których według mnie nie powinno być.Wydają się po prostu niepotrzebne.A najlepsze utwory to te związane z postacią Charliego i Jacka z finału sezonu z części 2.Z pierwszej świetne była muzyka dotycząca postaci Eko - Gal Anonim - 11-05-2008 Właśnie wczoraj u Vozzeka przeczytałem o teorii, jakoby Claire zginęła w wybuchu, w barakach, a teraz Wyspa posługiwała się nią do... Cholera wie czego. Ewentualnie Wyspa uratowała jej życie w barakach (vide Michael i jego próby samobójcze), bo w końcu Claire MUSI wychować Aarona. - BezcelowyAlbatros - 12-05-2008 Dla mnie, od kiedy przeczytałem posta koronexa1989, Claire jest już martwa. Ludzie, ona przeszła już na inny (świat?) poziom świadomości. Czy widzieliście w niej jakikolwiek cień troski o Aarona? Ten delikatny, pobłażliwy a jednocześnie jakby wszystkowiedzący uśmieszek, jakim obdarzyła Locke'a. Ona wie już tak wiele, że wszystkie ziemskie troski są już poza nią. Ergo, ona nie żyje. Podobnie, jak Christian, co jest chyba faktem niepodważalnym? - Mierzwiak - 12-05-2008 To że Christian nie żyje jest faktem niepodważalnym od pierwszego odcinka serialu. Pytanie brzmi dlaczego ktoś/coś/wyspa? przyjmuje jego postać. - BezcelowyAlbatros - 12-05-2008 Mierzwiak napisał(a):To że Christian nie żyje jest faktem niepodważalnym od pierwszego odcinka serialu. Pytanie brzmi dlaczego ktoś/coś/wyspa? przyjmuje jego postać. Ja bym zbyt wielkiego znaczenia temu, że w ostatnich epizodach Wyspa manifestuje się pod postacią Christiana nie przypisywał. Ostatecznie przyjmowała już różne postaci i zawsze w zależności od tego, jak chciała na danego bohatera wpłynąć. Tak więc, w tej chwili nie wiązałbym postaci Christiana z Lockiem, ale jednak z Claire. To, że przebywała właśnie z nim (czyli manifestacją Wyspy) w chatce Jakuba, może tłumaczyć taką a nie inną postać. Słusznie, moim zdaniem, zauważył koronex1989, że spotkanie (i pojednanie) Claire z ojcem może nawiązaniem do śmierci, czyli przejścia na drugą stronę (do domu Ojca?). - Mierzwiak - 12-05-2008 Kiedy Hurley zajrzał do chatki Jacoba, też siedział tam Christian. Nie sądzę by nie miało to znaczenia. - Gal Anonim - 12-05-2008 Twórcy powiedzieli, że Christian nie jest martwy "martwy" w taki sposob jak to rozumiemy. Może to efekt zmiany czasu? Wg tego co pisał Vozzek Christian jest tutaj w ciuchach, ktore powinien mieć w trumnie. Gdyby był zwyczajną manifestacją opartą na wspomnieniach zagubionych to pewnie mógłby być inaczej ubrany. Wydaje mi się, że Christian jest czymś więcej niż to, czym był choćby Yemi, zwłaszcza, że z trumny zniknęło jego ciało. Mozliwe, że tak jak Wyspa ocala innych ludzi (vide Michael), tak ożywiła Christiana, który też musi spełnić swój cel. Mierzwiak napisał(a):Kiedy Hurley zajrzał do chatki Jacoba, też siedział tam Christian. Nie sądzę by nie miało to znaczenia.Także to on kazał Vincentowi obudzić Jacka (kłaniają się mobisody) po rozbiciu się samolotu, na plaży. - Mierzwiak - 12-05-2008 Crov napisał(a):Także to on kazał Vincentowi obudzić Jacka (kłaniają się mobisody) po rozbiciu się samolotu, na plaży.Na wikipedii piszą by odszukał, nie obudził. To by się zgadzało, bo Vincent nie obudził Jacka w pierwszym odcinku. - Gal Anonim - 12-05-2008 Prawda. Pomyłka. - Spirit - 14-05-2008 A kim do jasnej był ten czarny który rozmawiał z Lockiem przed windą????? |