Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 23-05-2018

The Shooting (1966) - zapomniany western, gdzie w głównych rolach pojawili się kultowiec Warren Oates (uwielbiam gościa i właśnie nadrabiam filmy z nim) i młody Jack Nicholson. To dość enigmatyczna, niemal kafkowska, prosta w założeniach, ale intrygująca historia, w trzecim akcie skręcająca nieco w klimaty, w których póżniej obracał się chociażby Jodorowsky w swoim "El Topo". I chociaż fabuła jest dość łatwa do przewidzenia (zwłaszcza, że idiotyczny polski tytuł sporo sugeruje), to jej przebieg, aktorstwo i dziwny, lekko odrealniony nastrój całości robią całą robotę.

[Obrazek: image-w856.jpg?1484374505]

[Obrazek: 6a00d8345295c269e201bb0922d959970d-800wi]


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bibliomisiek - 23-05-2018

Za szczeniaka "The Shooting" zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Obadaj też drugi western Hellmana z Nicholsonem z tego samego roku - "Ride in the Whirlwind"; co prawda bez Oatesa ale pokrewny w klimacie (choć The Shooting lepszy). I też uwielbiam Oatesa, fantastyczny aktor, jak zresztą chyba wszyscy z załogi Peckinpaha - tworzyli świetny duet z Benem Johnsonem w "Dzikiej bandzie", ale rola życia to oczywiście Bennie z "Alfreda Garcii".


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 23-05-2018

Cytat:Obadaj też drugi western Hellmana z Nicholsonem z tego samego roku - "Ride in the Whirlwind"; co prawda bez Oatesa ale pokrewny w klimacie (choć The Shooting lepszy).
Na pewno sprawdzę, a ze swojej strony polecam też inny obrazek Hellmana z Oatesem w roli głównej - "Cockfighter", czyli osadzony w redneckich klimatach dramat (chociaż jest sporo czarnego humoru) o walkach kogutów. Warren daje tam niezły popis, mimo że jego postać praktycznie przez cały film nie wypowiada żadnego słowa.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Krismeister - 25-05-2018

[Obrazek: ingrid-goes-west1.jpg?w=1000&h=563&crop=1]

"Ingrid Goes West" - O istnieniu tego filmu dowiedziałem się dzisiaj i z braku laku go obejrzałem. Film opowiada o tytułowej Ingrid (Aubrey Plaza), która w wyniku samotności szuka szczęścia i ratunku na Instagramie i znajduje tam profil znanej Taylor (Lizzie Olsen) i postanawia ją po prostu stalkować. Pierwsza połowa to przyjemna, lekka komedia, ale później zaczyna się solidny dramat, gdzie sami nie wiemy do końca co jest nie tak z główną bohaterką. Aubrey rewelacyjna pierwszoplanowa rola, a jej postać czasami odwala taki cringe, że oglądało się to ze skrzywieniem twarzy, jednak nadal chciałem jej kibicować. Lizzie za to czysty naturalizm, przyjemnie się na nią patrzy. Ogólnie film jest bardzo gorzki, ale gorąco polecam. Ode mnie 8.5/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bibliomisiek - 25-05-2018

(23-05-2018, 23:55)nawrocki napisał(a):
Cytat:Obadaj też drugi western Hellmana z Nicholsonem z tego samego roku - "Ride in the Whirlwind"; co prawda bez Oatesa ale pokrewny w klimacie (choć The Shooting lepszy).
Na pewno sprawdzę, a ze swojej strony polecam też inny obrazek Hellmana z Oatesem w roli głównej - "Cockfighter", czyli osadzony w redneckich klimatach dramat (chociaż jest sporo czarnego humoru) o walkach kogutów. Warren daje tam niezły popis, mimo że jego postać praktycznie przez cały film nie wypowiada żadnego słowa.

A dzięki. Za to wczoraj na TVP Kulturze było In the "Heat of the Night" ("W upalną noc") - dzisiaj jakoś po 23.  leci powtórka.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Quay - 26-05-2018

(18-05-2018, 18:13)shamar napisał(a): A Ghost Story" (2017)  

Wyłączyłem jak przez 5 minut jadła ciasto (na jednym ujęciu)


3/10

Och, to przez tę perspektywę postrzegania czasu przez ducha. Raz mamy 5 minut jedzenia ciasta, drugi czas błyskawicznie przemijają całe lata. Są też podróże w przeszłość, jeszcze raz w przyszłość. Duchowy bezczas wypełniony niewysłowionym smutkiem. Piękny film. (Tak jak ta piosenka: https://nagrobki.bandcamp.com/track/nekropolo-2017

The Monster (2016)
Razem z "The final girls" idealny horror na Dzień Matki :). Podoba mi się prostota scenariusza, podoba mi się świetnie ukazana więź między matką a córką (więź trudna, bo problem alkoholowy, nieodpowiedzialność młodej matki i te sprawy), podoba mi się aktorstwo (na szczególne uznanie zasługuje dziewczynka, bo zagrała fantastycznie - skąd oni biorą do tych filmów takie zdolne dzieci?), podoba mi się potwór, przypominający trochę niedźwiedzia, a trochę Obcego. Jest strasznie i wzruszająco, są emocje, jest kawał dobrego survivalu, jest klimat (ciemności, las, odludzie, lejący jak z cebra deszcz). Jedyne, co mi zgrzytnęło, to końcowy pomysł

Mimo to 8/10, jeden z lepszych kameralnych horrorów ostatnich lat.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snuffer - 26-05-2018

Quay, przybijam piateczke za Nagrobki.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Ash_9001 - 31-05-2018

Thoroughbreds (2018)

Trailer filmu jest trochę zwodniczy bo pokazuje film z jakąś dawką energii a finalny produkt jest jednak całkiem inny. Narracja filmu jest bardzo powolna. Ale za to widz ma czas żeby podziwiać wysmakowane kadry. Aktorsko jest przyzwoicie. Oglądając miałem poczucie, że to takie 6/10 ale końcówka podciągnęła do 7/10.

Unsane (2018)

Soderbergh robi czasem filmy tylko po to żeby podładować swoje kreatywne baterie. Nie przykłada wtedy za dużo wagi do historii, bardziej skupia się na formie i po prostu sobie eksperymentuje. Takim filmem jest Unsane. A, że ja lubię te eksperymenty Soderbergha to film mi się podobał :) Początek jest najlepszy, gdy nie wiadomo czy główna bohaterka naprawdę oszalała czy co? Potem robi się schematycznie ale zupełnie mi to nie przeszkadzało bo już się wkręciłem w historie. 8/10.

Anon (2018)

Smętny film. Forma ładna ale historia mało wciągająca. Zagrane zupełnie bez polotu. Takie filmowe RODO, po jakimś czasie masz dość tej całej gadki o prywatności w sieci ;) 5/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 01-06-2018

It's Alive! (1974) - klasyczny, b-klasowy horror od Larry'ego Cohena. Absurdalny punkt wyjścia - zmutowany nowordek tuż po urodzeniu staje się morderczym monstrum - nie przysłania ambicji, które stoją za tym filmem. Pod płaszczykiem tandety reżyser przemyca tutaj sporo przemyśleń na temat strachu przed rodzicielstwem, słusznością aborcji, wpływie, jaki dziecko ma na karierę i życie osobiste, a także o tym, gdzie kończy się granica miłości bezwarunkowej i jak w społeczeństwie odnajdują się rodzice zwyrodniałych jednostek.

Warto też wspomnieć, że to pierwszy głośny film, przy którym pracował Rick Baker, a za muzykę (świetną!) odpowiadał nadworny kompozytor Hitchcocka, Bernard Herrmann.



RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - michax - 02-06-2018

The 12th Man (2017) - Norwegia, 1943 rok. Grupa członków norweskiego ruchu oporu w czasie misji u wybrzeży Norwegii zostaje złapana przez Niemców. Udaje się uciec jednemu z nich. Jedyną szansą Jana Baalsruda by przeżyć jest dotrzeć do Szwecji, a to oznacza walkę z ostrą zimą. Na dodatek ściga go Kurt Stage, który za wszelką cenę chce go dorwać. Świetny Thomas Gullestad w roli Jana Baalsruda i równie dobry Jonathan Rhys Meyers w roli oficera SS. Jak dla mnie jest to rewelacyjne połączenie kina wojennego z kinem surwiwalowym. “The 12th Man” przypominał mi trochę “Zjawę” z Di Caprio, tylko że akcja dzieje się w czasie II wojny światowej. Niesamowita historia oparta na faktach i czasami trudno uwierzyć w to co przeżył Jan, tego chyba nawet Rosjanie by nie przeżyli. Pewnie podkoloryzowano niektóre fakty, ale i tak historia trzyma w napięciu. A przy scenie z palcami to wymiękłem co mi się raczej nie zdarza.
Ocena: 9/10.

The Scythian (2018) - Koniec XI wieku. Lutobor to jeden z najbardziej zaufanych żołnierzy księcia Olega. W czasie napaści na osadę Lutobora zostaje porwana jego żona i syn. Lutobor jeśli chce uratować swoją rodzinę ma zabić swojego pana. Nie jest to kino historyczne, choć pojawiają się postacie, które rzeczywiście istniały jak książę Oleg, tylko dobre kino przygodowe z elementami fantasy. Świetnie zdjęcia i muzyka tworzą niesamowity klimat jaki uwielbiam. Jest to połączenie klimatów z “Wikingów” i “Gry o tron” tylko o wiele bardziej krwawo i brutalnie. Widać inspirację zachodnim kinem np. “Mad Maxem”, ale film ma swój niepodrabialny klimat kina przygodowo-historycznego z Rosji. Trochę ogląda się jak dobre filmy Jerzego Hoffmana, ale bardziej brutalne. Ocena: 7+/10.

The Tale (2018) - znakomity film HBO oparty na osobistych wspomnieniach reżyserki i scenarzystki filmu, Jennifer Fox. Znakomicie w główną rolę wcieliła się Laura Dern, w ogóle nie szarżuje, ale równie dobra jest w roli 13letniej Jennifer, Isabelle Nélisse. Oprócz tego świetnie wypadli Elizabeth Debicki i Jason Ritter. A na drugim planie Frances Conroy, Ellen Burstyn, i w epizodzie John Heard znany z roli ojca Kevina w “Home Alone”. Film porusza trudny i ciężki temat, ale zaskoczyło mnie jak zrealizowany i zagrany jest subtelnie. Wiadome mocniejsze są pokazane bez przekraczania pewnych granic, tylko delikatnie ( na końcu filmu jest informacja, że w tych scenach Nelisse zastąpiła dorosła dublerka).

Spodziewałem się ciężkiego seansu, dołującego po którym będę chciał się pochlastać, ale film ma dość lekki ton, choć nie wiem czy to odpowiednie słowo. Może ujmę to tak, że gdybym przed seansem nie wiedział jakiego tematu dotyczy to przez długi czas seansu myślałbym, że to film o przyjaźni dwójki dorosłych ludzi z dziewczynką do których przyjeżdża na naukę jazdy na koniu. Ja stary tetryk złapałem się na tym, że Jason Ritter budził we mnie tak dużą sympatię, że polubiłem początkowo Billa. Brawa dla Rittera za zagranie pedofila, który nie jest przerysowaną i komiksową postacią. Jest to też film o wyparciu przeszłości przez Jennifer co świetnie pokazano poprzez rozmowy dorosłej Jennifer z 13letnią Jenny. Ocena: 8/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Martinipl - 02-06-2018

(01-06-2018, 14:41)nawrocki napisał(a): It's Alive! (1974) - klasyczny, b-klasowy horror od Larry'ego Cohena.

Na VHSie katowałem wszystkie części i serio, za małolata bardzo mi się ten film podobał. Powrót do cz. I rok temu był wielkim rozczarowaniem :/

Revenge - Film zemsty. Babka wraca zza światów i morduje swoich oprawców. Ależ to, cholera, było słabe! Nieźle zagrane, jest przemoc, flaki i krew. Ale to było tak nudne i durne, łomatko! Zastanawiałem się kilka dni, dlaczego - i wydumałem, że film nie zahacza o żadne nadnaturalne sprawy poza tym, że dziołcha zmartwychwstaje i to ustala poziom niemożliwości na level maksimum. I wszystko, co później się dzieje jest złe.

3/10  (bo dobrze zagrała dziewczyna, ładne zdjęcia ostatnia walka).


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - ugh - 04-06-2018

Love, Simon (2018) - LOL. Ktoś jeszcze ma potrzebę kręcenia filmów o trudach coming-outu? W 2018 roku? W poprawnej politycznie do zarzygania Hameryce? SERIO? Przecież wiadomo, że lobby i środowiska gejowskie są tam potężne i obecnie bardziej prześladowaną grupą są heteroseksualni, biali mężczyźni :-) . Słyszałem, że to film na podstawie książki i jeżeli w niej akcja toczy się w okolicach 2001 to jeszcze zrozumiem. No ale film został przeniesiony do obecnych czasów i ja nie kumam dlaczego główny bohater miał takie problemy z przyznaniem się do swojej orientacji. Tym bardziej, że
. Poza tym mamy do czynienia z młodzieżą żywcem wyciągniętą z polskich seriali, lub produkcji disney'owskich. Grzecznie rozmawiają, grzecznie się kłócą, nawet grzecznie piją alkohol. 100 minut obcowania z licealną młodzieżą i pada tylko JEDNO przekleństwo. No trochę nierealne :-). Tak samo jak dyrektor szkoły żywcem wyciągnięty z kreskówki i na maksa niepasujący do świata przedstawionego w filmie. Lecz pomimo narzekań dam 6/10 bo główny bohater sympatyczny no i wkręciłem się w rozwiązywanie zagadki, kto jest panem Blue (mimo, iż jej rozwiązanie lekko mnie rozczarowało). No i za Cristiano Ronaldo jako idola amerykańskiego nastolatka zawsze plus. Fajnie, że w filmie grali w piłkę nożną a nie w te ich gówniane dyscypliny :-)


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - f.lamer - 05-06-2018

wieczór gier (2018) - jeśli szukacie lekkiej komedii pomyłek w której żarty nie będą wywoływać uczucia zażenowania, to game night jest świetną opcją.
takie skrzyżowanie "nagiej broni" i "gry" finchera zagrane przez niezłą zbieraninę aktorów często znanych z seriali.
polecam


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 09-06-2018

Thoroughbreds (2017) - ładny realizacyjnie thriller psychologiczny, który mimo, że od początku stara się iść w niekonwencjonalnym kierunku, ostatecznie jakby macha na to ręką i rezygnuje z zaskoczenia na rzecz przewidywalności. Warto jednak zobaczyć dla świetnych ról Olivii Cooke i Anyi Taylor-Joy. No i to też ostatni występ Antona Yelchina, którego pamięci dedykowany jest film.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 09-06-2018

Siedzi człowiek kurując się po wyrwanym zębie (i sesji) i ogląda te rzeczy w TV.

Smocze Wzgórze: Magiczna Kostka - film z okresu, kiedy animacja 2D w kinach umierała śmiercią naturalną. Chociaż... mam wrażenie, że to produkcja telewizyjna, a nasi chciwi dystrybutorzy takie rzeczy ściągają do kin. O rany. Nie wiem od czego tu zacząć. Od wydłużonej fabuły, która starczy najwyżej na krótki odcinek "Gumisiów", od kiepskich połączeń CGI z tradycyjną kreską, od kiepskiej animacji, dających się zapomnieć bohaterach, czy segmentów muzycznych nadających się najwyżej na kanał muzyczny, a wstawionych tutaj byle dobić do tych 90 minut. Projekty postaci ujdą. Dubbing polski jest za to udany i w miarę to się ogląda. Szczerze nie polecam i nie radziłbym puszczać dzieciom.

Stuart Malutki 2 - film to raczej nie moja bajka, ale jest dość sympatyczna. CGI Stuarta wygląda zaskakująco znośnie, zwłaszcza, że reszta z okresu to jakieś abominacje (aktorski "Scooby-Doo" chociażby). Ogromnym plusem jest ładne przełamanie "liar reveal"
I serio - sokołowi dajecie imię Falcon :)? A i tak film powinien mieć uznanie najbardziej za piosenkę Celine Dion.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Quay - 10-06-2018

(26-05-2018, 12:48)Snuffer napisał(a): Quay, przybijam piateczke za Nagrobki.

Piąteczka.

Aus dem nichts / In the fade (2017)
Prosty scenariusz, satysfakcjonujące zakończenie, doskonała gra aktorów (Diane Kruger!), emocjonalna miazga. Film przede wszystkim o radzeniu sobie z traumą i żałobą (genialnie zagrane przez Kruger), a także kino zemsty, ale inne niż w typowych produkcjach tego rodzaju. Emocje trzymają na krawędzi fotela - dawno tak niczego nie pragnęłam jak śmierci tych skurwiałych nazioli i przez to był moment pod koniec, kiedy obawiałam się, że
Mocny i dołujący film o miłości, śmierci, szukaniu sprawiedliwości. Ocena 10/10 to czysta formalność.

Elle (2016) - francuski film. Tak że ten: dewiacje seksualne, gwałt jako fetysz, kłamstwa i zdrady - wszystko na porządku dziennym, traktowane przez bohaterów (zwłaszcza główną bohaterkę - niewątpliwie bardzo ciekawą konstrukcję psychiczną ma ta kobieta) jako no big deal. Jedyną "normalną" stroną tego filmu jest śledztwo Michelle w sprawie gwałciciela, którego tożsamość, nie chwalęcy się, wytypowałam bezbłędnie dość szybko. Film bardzo mnie wciągnął - ale nie wiem właściwie, czy dlatego, że był taki dobry, czy po prostu chciałam zrozumieć, co tu się, kuźwa, odjaniepawla. :) 8/10, ale naprawdę, French is strange.

Poza nowym ciekawym kinem europejskim moje puste życie wypełnia obecnie STREFA MROKU - lecę z 1. sezonem z lat 60. i na razie stwierdzam, że jest to rzecz wyśmienita. Nie wiem właściwie, czemu tego dotąd nie oglądałam. Każda nowelka to mała perełka, a najfajniejsze jest wychwytywanie tropów wykorzystanych później przez kino czy pisarzy horrorów (np. Stephena Kinga), zaczerpniętych właśnie z "The twilight zone". Jak skończę, to może nawet temat o tym założę, jeśli jeszcze nie ma.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bibliomisiek - 11-06-2018

Elle nie dlatego jest dziwna że francuska, tylko dlatego że to Verhoeven (Turkish Delight, Flesh+Blood czy Czarna księga też są dość, hm, niesztampowe :)


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Paszczak - 22-06-2018

Hostiles - wielkie meh. Zaczyna się nawet nieźle, a Bale jest intensywny jak trzeba, ale film szybko i gwałtownie stacza się na dno. Cały motyw pogodzenia z niegdysiejszym wrogiem jest naciągany jak cholera. Zimnokrwisty killer który masakrował czerwonych pod Wounded Knee po dekadach nienawiści w spektakularnie krótkim czasie nawraca się na miłość i ekumenizm. Jest to tak niewiarygodne, że scenarzysta sam wykopuje pod sobą dołek: w jednej z późniejszych scen świeżo świętoszkowaty Bale nie jest nawet w stanie odpowiedzieć na zarzuty żądnego indiańskiej krwi Bena Fostera, który w założeniu miał być morderczym świrem, ale którego stanowisko jest znacznie lepiej uzasadnione. W efekcie najbardziej ze wszystkich postaci sympatyzowałem z nim, bo przynajmniej przypominał prawdziwą istotę ludzką.
Przy okazji, dostajemy tu podlizywanie się dwóm mniejszościom w cenie jednej. Całkiem znikąd dostajemy scenę z ciężko rannym czarnym kapralem, któremu Bale ze łzami w oczach kadzi jakim to jest super zajebistym żołnierzem i służba z nim była zaszczytem że ho ho. Czy coś w filmie uzasadnia tą scenę? Nie. Czy służy ona czemuś? Oczywiście. Przecież Hollywood powinno stale przypominać Afroamerykanom, że są narodem wybranym.
Ostatnie sceny to już w ogóle koszmar, tonacja skacze ze skrajności w skrajność, od taniego pseudo-nihilizmu po Hollywoodzką cukierkowość.
4/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 22-06-2018

W pełni się zgadzam. Po świetnym "Out of the Furnace" sądziłem, że współpraca Bale-Cooper po raz kolejny wypali i dostaniemy następny dobry film, no ale niestety.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Predator895 - 22-06-2018

The 12th Man Dramatyczny survival oparty na faktach to zawsze było moje kino a tutaj na dodatek nieustanna walka o przetrwanie jest dodatkowo podkręcona przez czynnik ludzki. Tak więc tym razem zmagania się z odmrożonymi, odstrzelonymi palcami, zimną słoną Norweską wodą o temperaturze 0, lawinami, gangreną, majakami spotęgowane są nieodpuszczającą nazistowską nagonką. Film jest fenomenalnie sfotografowany i zrealizowany. Kilkukrotnie przecierałem oczy ze zdumienia jak piękne i śmiercionośnie zarazem ukazane są tu krajobrazy śnieżnej Norwegii. Kupę hajsu wpompowaną w tę produkcję zauważa się tu w każdym ujęciu. Wszystko po mundury, statki, samoloty, plenery stoją tu na wysokich obrotach czuć ból, zimno, beznadzieję a przede wszystkim walkę ludzkiego ducha. Absolutne WoW 9/10