Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Paszczak - 06-08-2018

Kubrick najwyraźniej też uważał że przepiękna, bo się z nią ożenił.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 07-08-2018

Wolf - z początku nudnawy. Z czasem dałem się ponieść klimatowi i wiarygodnej przemianie Nicholsona w wilka (np. subtelnie znikająca łysina i siwizna). Gorzej było, gdy Nicholson pojawiał się w charakteryzacji, gdzie wyglądał jak wilkołak z pierwszej serii "Scooby-Doo". Jednak gdy film dalej leciał, zrozumiałem dlaczego taki zabieg i przy tym co zaprezentowali w finale kupiłem całkowicie. Chyba najlepsze podejście do mitu wilkołaka w realiach współczesnych. 7/10

Przyrodniczy nitpick - jedną z wilczych supermocy Nicholsona jest wyostrzony zmysł wzroku. Psowate mają raczej kiepski wzrok i jeszcze z ograniczoną paletą barw :).


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 12-08-2018

Lemoniadowy Joe (1964)

Lekko zakurzony klasyk czeskiej komedii. Jako parodia westernu naprawdę dobrze się spisuje - od czasu do czasu jakiś żart nie do końca wychodzi (chociażby telegrafista czytający telegram), ale też wiele razy się zaśmiałem. Brooks z pewnością się inspirował później Lipsky'm Jeszcze lepiej spisuje się jako filmowy eksperyment - twórcy podkoloryzowali czarno-białą taśmę na różne kolory w zależności od nastroju - najczęściej kadry są pożółkłe, innym razem niebieskie, jeszcze innym zielone itd. Jest to według mnie naprawdę znakomity pomysł na stworzenie klimatu

Tytułowy protagonista jest w prawdzie nijaki, ale widać że jest on tak napisany umyślnie. Twórcy nieźle bawią się oklepanym wizerunkiem prawego kowboja o złotym sercu, jeszcze wciskając mu w usta co drugą scenę zachwalanie lemoniady, niczym w reklamie xD Najlepszy jest jednak główny czarny charakter, czyli rewolwerowiec Hogo Fogo. Ogólnie sam zamysł na antagonistę będącym mistrzem kamuflażu i iluzjonistą w jednym naprawdę mnie kupuje. Jest też tu dużo numerów śpiewnych i akurat ten fakt mi naprawdę wyjątkowo nie przeszkadza, bo piosenki są tu bombowe ("Whisky, to je moje gusto" najlepsze). Bardzo mi się podobał też montaż, a pojedynek na rewolwery z "murzynem" to jeden z najciekawszych jakie widziałem w kinie ;)

7/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 15-08-2018

Książę Egiptu - film z czasów gdy Dreamworks robił animacje 2D i potrafił robić nieco odmiennie od Disneya i tworząc własny styl. Niby film jest animowanym musicalem dla całej rodziny, ale jednocześnie jest niesamowicie dorosły i poważny w wymowie. Humoru tu mało, zero jakichś sidekicków czy comic-reliefów (najbliżej tej kategorii są może dwaj kapłani, ale są OK i dobrze zbalansowani), a piosenki są mało musicalowe tj. nie takie jak przyzwyczaił nas Disney i jego ówczesni nieudolni plagiatorzy. Idealny pod tym względem film! 

I jest dość brutalny. Pierwsza scena to mamy wyzyskiwanych niewolników chłostanych okrutnie batem (wszystko w kadrze), a zaraz potem rzeź niemowląt (to akurat poza kadrem), do której wielokrotnie nawiązują. Z kolei podczas sceny plag postacie są pokryte wrzodami. Chyba najbardziej szokująca jest scena gdy
Dużym plusem jest to, że wygląd wszystkich postaci został realistycznie odzworowany, bo to żadne hollywoodzkie białasy, tylko ciemnowłosi Semici/Koptowie z charakterystycznymi rysami o ciemnej karnacji (zresztą nie zapominajmy, że akcja dzieje na wiecznie gorących terenach pustynnych). Z kolei dzisiaj film dostałby inne punkty za progresywność, bo na początku filmu padłemu z wycieńczenia Hebraczyjkowi pomaga wstać postać o wyraźnych afrykańskim wyglądzie ;).

Zresztą... mam wrażenie, że twórcy sporo czerpali wiedzy egiptologicznej i np. Ramzes ma dość osobliwą czaszkę. Czyżby jakaś subtelna wskazówka do tego, że faraoni wchodzili w kazirodcze związki? I ładnie nawiązanie do oryginału, dlaczego faraon był niewzruszony na kolejne plagi egipskie - w Biblii każdy cud Mojżesza jest kontrowany podobnym cudem od nadwornych magów. Podoba mi się pokazanie, że egipska magia to nic innego jak sztuczki iluzjonistyczne. 

O animacji i wyglądzie nie będę pisać, bo to będą banalne peany. No, jedynie wspomnę, że CGI nadal trzyma się świetnie (czego nie można powiedzieć o innych animkach z tego okresu - vide "Anastazja" Blutha).  

Soundtrack też w dechę - o piosenkach już napomknąłem (powiem, że wpadają w ucho), utwór przy krzewie gorejącym - o mój Boże...  

Przy okazji zauważyłem, że jeden  z niewielu filmów animowanym dla dzieci, główna postać męska gdzie ma pełną brodę.

Film niestety ma swoje wady, np. humor choć nie boli, ale to najsłabszy jego element, a niektóre projekty postaci nie pasują (dwójka kapłanów, którzy się urwali z innej bajki), tak samo dla mnie zwierzeta są pokazane tu zbyt karykaturalnie w stosunku do w miarę realistycznie rysowanych postaci ludzkich, ale w ogólnym rozrachunku nie są to rażące wady. 

Oczywiście oglądałem w polskim dubbingu. I pieprzę to, że oryginał ma gwiazdorską obsadę - polski dubbing jest świetny. Co jest świetne w nim, to to, że w dużej większości nie ma tej kreskówkowej nadekspresji, a aktorzy brzmią jakby grali tam na żywo. No, ale w końcu za dubbing odpowiadała Iza Fallewiczowa, reżyserka jednego z najlepszych polskich dubbingów fabularnych ("Ja, Klaudiusz"). Marcin Kudełka odegrał swój najlepszy dubbingowy występ, Borkowski wypada dobrze, a i reszta obsady jest dobrana perfekcyjnie. Chociaż tu też jest parę fuck-upów, bo w piosence o plagach egipskich chórki mają słabe audio, bo nie jestem w stanie zrozumieć, co tam śpiewają. No i momentami jednak przebija się ta typowa dubbingowa nadekspresja. Ale tu też całościowo wypada bardzo dobrze.

9/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 17-08-2018

Do szpiku kości (2010)

Pierwsza większa rola w karierze Jennifer Lawrence, która zarazem była trampoliną do sławy. Przyzam, że spodziewałem się po prostu przyzwoitego thrillera z cyklu "obejrzeć i zapomnieć", ale dostałem jednak coś znacznie więcej. To naprawdę świetne i angażujące kino. Nie zdziwiłbym się jakby McDonaugh tworząc "Trzy billboardy" inspirował się tym filmem.

Otóż zacznę od tego, że sama historia jest naprawdę wiarygodna i byłem naprawdę ciekawy jak potoczy się to śledztwo, kibicowałem bohaterce w powiedzeniu się go. Ogólnie postacie są tu ciekawie napisane i mam wrażenie, że większość obecnych ma tu coś od siebie do zaoferowania. Podoba mi się sama postać Ree - po prostu kupuję postać nastolatki utrzymującej całą rodzinę i gotową na własną rękę znaleźć ojca. Twarda i kumata dziewczyna radząca sobie lepiej samodzielnie w życiu jak niejeden 17-latek, pełna dylematów, ale starająca się robić to co słuszne i najkorzystniejsze dla najbliższych, obdarzona także siostrzaną troską. Moim zdaniem to jest właśnie najlepsza rola w karierze Lawrence - stonowana i wiarygodna kreacja, zagrana bez cienia szarżu, a do tego pełna wspaniałej gry twarzą (scena na jeziorze). Jak dla mnie to właśnie za ten film najbardziej zasłużyła na Oscara. Drugim najlepszym aktorem w filmie jest John Hawkes jako jej wuj. Pozornie sprawia on wrażenie typowego "Pana Groźnego", z którym lepiej nie gadać, ale z czasem widać w nim cechy ludzkie. Okazuje się człowiekiem, któremu zależy na rodzinie, realizuje swoją motywację niezdecydowany ze względu na okoliczności, ale robi to, bo czuje że powinien. Nawet ci wspólnicy ojca, którzy są gotowi zabić za wstykanie nosa w nieswoje sprawy trochę sprawiają wrażenie ludzi wrażliwych na sytuację Ree, choć powiem że ten przywódca szajki jakiś niezauważalny.

Na uwagę zasługują też zdjęcia, które świetnie oddają ten zimny klimat takiego zadupia u stóp gór, także w scenach nocnych czuć tu dobrą robotę. Duże pochwały dla Dickona Hinchliffe'a za tą pracę - nominacja do Oscara powinna być. Podoba mi się też pokazanie typowego życia takiej ubogiej, leśnej rodziny, szczególnie to polowanie na wiewiórki i zjadanie ich nie wiem czemu, ale nawet mi imponowało :D

Na sam koniec dodam, że strasznie mnie zdziwiła średnia na Filmwebie. Jestem zdania, że 6,6 to naprawdę niesłusznie zaniżona ocena i film wyraźnie zasługuje na więcej uwagi. Chyba jeden z najbardziej niedocenionych tytułów dekady, na jakie trafiłem wciągu tych 8 lat.

8/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snuffer - 20-08-2018

First Reformed - faktycznie swietny scenariusz, technicznie tez jest bardzo dobrze - zmiana kadrowania wychodzi filmowi na plus, zbiera on jakas energie przez to w centrum sceny, zawsze sciaga tam wzrok. 

Jedna z najlepszych rol Hawke'a, to bez watpienia. Bardzo podobalo mi sie tez zakonczenie (ktore zinterpretowalem chyba inaczej niz harlequinade i krismeister) i fajny myk, ktory zastosowal rezyser - zamienia nas troche w ekstremistow, kaze kibicowac takim postawom i ich wyczekiwac. Dopiero zakonczenie przynosi pewne otrzezwienie i przemyslenie. 
Technicznie rewelacja, szczegolnie muzyka ktora wprowadza nieprzyjemny senny klimat. Aha, zwiastuny prawie w ogole nie zdradzily filmu, czad.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 30-08-2018

Raw (Grave) Mięso.

[Obrazek: 0*IYmUCqWVK9jS1u6n.jpg]

To ten film o kanibalizmie, na którym ponoć mdleli czy rzygali. Czy rzygali mdlejąc.
Ani to specjalnie szokujące, ani poruszające. Za to idiotyczne. A zwierzęta w tym filmie to... ludzie. Spocona, zaćpana, zarzygana, zachlana kopulująca hołota.

3/10


-----------------------------------------------------------


To już jest koniec (2013) - This Is The End

[Obrazek: 5231_mini.jpg]

Rogen gra Rogena, Franco Franco, Hill Hilla, Rihanna Rihannę. To mogła być przeciętna, znośna komedyjka SF ale... żałosne żarty faliczne, głównie, Franco (znowu! Czy ten gość to jakiś zakamuflowany gej?) dopełniły czarę.
Aczkolwiek jest jeden dobry dowcipas z Watson ;)

4/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 31-08-2018

W sumie tylko dla camea (jeśli w tym filmie można mówić o cameo) Watson warto obejrzeć. Ogólnie film sprawdza się chyba tylko na pijackich imprezach, gdy jest potrzeba żeby coś śmiesznego i wulgarnego leciało w tle.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 31-08-2018

To któryś już z kolei film tego duetu, który jest zmarnowaną szansą. Często przez nadmiar gównianych dowcipów. Mogliby zamiast 3ch zrobić jeden ale z jakimś nadzorem. Z kimś kto by ogarniał te całe zestawy pomysłów, wydające się być wrzucane na odp. się, bez zastanowienia.

Co im się udało? Chyba tylko "Sausage Party"


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - ugh - 01-09-2018

Skyscraper (2018) - Nie wiem co mają w sobie takiego filmy z The Rockiem, ale mogą one zwierać w sobie totalnie beznadziejny scenariusz, oklepane postaci i być do bólu schematyczne (tak jak w tym przypadku), a i tak ogląda się je bezboleśnie, a seans mija wręcz przyjemnie. Nie wiem, który aktor kina akcji ostatnio prezentował taką charyzmę i na którego tak dobrze się patrzyło. Może Bruce Willis w najlepszych czasach (Mela nie liczę, bo on nigdy nie był typowym aktorem kina akcji). Film totalnie należy do Johnsona i wiem, że jeśli kiedyś pojawi się z nim soczysta, krwawa eRka, w której będzie łamał kości i odcinał głowy, to najprawdopodobniej dostanie ode mnie 10/10. No ale musimy chyba jeszcze poczekać, aż Dwayne definitywnie porzuci pomysł o polityce. Poza nim, Drapacz Chmur ma jeszcze dwa atuty. Mimo wszystko świetny pomysł wyjściowy: mogli tylko się nie pierdzielić i stworzyć wieżowiec nie przewyższający Burj Khalifa o 1/3, tylko powiedzmy dwa, trzy razy. Jak się bawić to na całego. Motyw z ogniem „goniącym” bohaterów na coraz wyższe piętra też super. No i trzeci atut to zaskakująco dobre CGI. Nie wali plastikiem po oczach i dużą robotę robi fakt, że większość akcji dzieje się po zmroku. Jeśli ktoś nie lubi wysokości, to po tym filmie nie będzie jej lubił jeszcze bardziej. Na upartego można jeszcze wymienić Neve jako fajnego MILF-a do schrupania. Ale tak jak wspominałem, reszta leży i kwiczy. Dlatego daję ocenę 6/10, a Dwayne’a będę od tej pory oglądał we wszystkim w czym się pojawia. Może nawet przez pół filmu jeść hamburgera.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - f.lamer - 02-09-2018

ja z kolei kompletnie nie rozumiem tego ubóstwienia okazywanego rockowi oraz zachwytami nad nim przesłaniającymi realną ocenę filmu w którym występuje.
a sam skyscraper musiałem wziąć na dwa razy, bo za pierwszym razem usnąłem


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - ugh - 03-09-2018

Ja też nie rozumiałem, dopóki nie zdałem sobie sprawy, że oceniam znacznie wyżej niż powinienem każdy koszmarek, w którym on się pojawia. Prawdopodobnie nigdy nie nazwę go dobrym aktorem, ale gość ma coś takiego, co sprawia że dobrze się go ogląda. Może dlatego jest najlepiej zarabiającym aktorem na świecie (Clooney'a i jego biznesu nie liczę). Z utęsknieniem będę czekał na jakąś eRkę z nim. Fala zajebistości zaleje sale kinowe.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mierzwiak - 04-09-2018

Ouija: Origin of Evil

Jeszcze jeden horror o tym samym i z tymi samymi głupimi motywami i scenami.
Duch(y) bawi się w ściąganie kołdry ze śpiącej dziewczyny (po co?) po czym gdy ta się przebudziła stoi w miejscu i się patrzy. Czemu od razu nie zrobił tego co w (okropnym) finale? Stał tak dalej do rana, już nic nie próbował robić? Czemu?

Film cierpi też na syndrom Annabelle: tytułową grę, tak jak tam lalkę, można całkowicie wyciąć ze scenariusza i nic by się w nim nie zmieniło. No ale marketing rządzi się swoimi prawami.

Całość ratuje obsada i dwa pierwsze akty które mimo irytujących głupot są zwyczajnie niezłe, dobrze nakręcone i mają odpowiednio spokojne tempo. We wspomnianym finale, poprzedzonym wyjaśnieniem tego co dzieje się w domu (co oczywiście nie ma żadnego związku z Ouiją), film pada na pysk i już się nie podnosi, za to debilnym ostatnim ujęciem, które przeczy temu co stało się kilka minut wcześniej, zostaje jeszcze dodatkowo dobity.

PS. Stare logo Universalu, znaczki w prawym górnym rogu sygnalizujące zmianę rolki w projektorze i drobny, charakterystyczny przeskok na granicy rolek - miłe akcenty, tylko jak się ma do nich twarz dziewczynki deformowana przez kiepskie, współczesne CGI?

Mimo wszystko 4/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Krismeister - 07-09-2018

"Revenge" (2017) - Spodziewałem się jakiejś łagodnej popierdółki, i cholernie miło się zaskoczyłem. Film ocieka żywymi kolorami, a w finale dominuje czerwień, jest jej mnóstwo. Ogromne plusy za kadry, kolorystykę, noir bijący z ekranu, brutalność i za nieodwracanie kamery w mocnych momentach, a jest ich naprawdę wiele. Główna postać zagrana fenomenalnie. Na początku nie można oderwać od niej wzroku, a później staje się taką ekstremalną Larą Croft. Świetnie zagrała ból, gniew, strach, ale i uwodzicielsko sprawiła się świetnie. Rozwaliła mnie blizna po browarze, jeśli to była prawdziwa marka, to udany product placement XD 9/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snuffer - 07-09-2018

Motyw z tatuazem puszkowym jest absolutnie wybitny, szczegolnie ze cala scena to festiwal zmylek i do konca nie wiadomo co sie wlasciwie stalo :D


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Szaman - 08-09-2018

Prince Of Darkness (1987)

Jeden ze słabszych Carpenterów. Losy bohaterów, mimo, że bardzo szybko rozdzielone są pogrążone w chaosie, ich walka o przetrwanie z demoniczną siłą nie ma żadnego klimatu w dobrze oświetlonych lokacjach Kościoła w środku miasta, a dodatkowo w ich usta włożono mocno toporne dialogi. Finałowa charakteryzacja, pulsująca muzyka i Donald Pleasance jak zwykle poważnie podchodzący do durnowatej fabułki to jedyne rzeczy warte tutaj większej uwagi.

Ale lubię Johna, niech ma naciągane 4/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - f.lamer - 10-09-2018

Jeszcze dalej niż Północ (2008)

zostało mi to kiedyś polecone jako przykład tych najlepszych francuskich komedii. niestety sam seans to lekki zawód. ani to specjalnie śmieszne, ani odkrywcze, ani wzruszające. w zasadzie to takie "u pana boga za piecem" po francusku. średniak


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snappik - 16-09-2018

Bad Samaritan - dość zaskakujący miejscami thriller od faceta, który wysmażył nam Geostorm ;) Zaskakujący bo nie ma tu ani katastrof globalnych, ani spadających meteorytów, ani biegających Godzilli, ani inwazji kosmitów. To film o 2 gościach, którzy są tzw. "carboys" przy restauracjach - odprowadzają wóz klienta na parking gdy ten wchodzi na dłuższą posiadówę z rodziną. Sęk w tym, że zamiast na parking goście w między czasie jeżdżą po domach klientów i dokonują drobnych kradzieży. Pomysł intrygujący i fajny, niestety dość szybko eksploatowany na rzecz właściwej intrygi w którą zamieszana jest przywiązana do krzesła dziewczyna, znaleziona w posiadłości pewnego tajemniczego biznesmena. Sprawa szybko skręca w znane rejony, a David Tennant w roli złola udowadnia że świetnie się czuje jako psychol - swoją drogą ktoś kiedyś wrzucił propozycję że mógłby zagrać Riddlera w trylogii Nolana. I byłby to świetny wybór. Sam film ma dobre  momenty (motyw ze znalezieniem dziewczyny jest całkiem spoko) jak i trochę żenujących wtrętów, w tym pizdowatego głównego bohatera (który chodzi z miną jakby miał się za chwilę rozpłakać). Taki przeciętniak do obejrzenia, gdy nie ma nic lepszego pod ręką.

5/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Ash_9001 - 16-09-2018

BlacKkKlansman (2018)

Ta historia jest tak dziwna, że musi być prawdziwa :) Początek jest perfekcyjny, idealnie wejście w historię, bez zbędnego wyjaśniania wszystkiego jak na tacy. I od początku widać, że Lee ma coś do powiedzenia tym filmem. Zrobił ten film z dużą werwą, idealnie miesza humor z dramatem. Widać, że miał wizję i trzymał się jej od początku do końca. Aktorów też trzeba pochwalić bo dostali trudny materiał i chyba nie mogli być do końca pewni co z tego wyjdzie i czy w ogóle wyjdzie. Washington wypadł bardzo dobrze, Driver wręcz świetnie (a za nim nie przepadam). Drugi plan jest idealny, wszyscy zaufali, że są w dobrych rękach i dali z siebie wszystko. Ale najbardziej lubię ten film za to, że Lee się tutaj nie czai. Mógł zrobić film bardziej bezpieczny, taki żeby nikogo nie urazić. Ale nie, to jest mocny, bardzo krytyczny głos wobec tego co się dzieje. I to jest największy plus tego filmu.

9/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 16-09-2018

(16-09-2018, 20:08)Ash_9001 napisał(a): Ale nie, to jest mocny, bardzo krytyczny głos wobec tego co się dzieje.


Wobec czego? I co się niby dzieje?