Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25)
+--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172 173 174 175 176 177 178 179 180 181 182 183 184 185 186 187 188 189 190 191 192 193 194 195 196 197 198 199 200 201 202 203 204 205 206 207 208 209 210 211 212 213 214 215 216 217 218 219 220 221 222 223 224 225 226 227 228 229 230 231 232 233 234 235 236 237 238 239 240 241 242 243 244 245 246 247 248 249 250 251 252 253 254 255 256 257 258 259 260 261 262 263 264 265 266 267 268 269 270 271 272 273 274 275 276 277 278 279 280 281 282 283 284 285 286 287 288 289 290 291 292 293 294 295 296 297 298 299 300 301 302 303 304 305 306 307 308 309 310 311 312 313 314 315 316 317 318 319 320 321 322 323 324 325 326 327 328 329 330 331 332 333 334 335 336 337 338 339 340 341 342 343 344 345 346 347 348 349 350 351 352 353 354 355 356 357 358 359 360 361 362 363 364 365 366 367 368 369 370 371 372 373 374 375 376 377 378 379 380 381 382 383 384 385 386 387 388 389 390 391 392 393 394 395 396 397 398 399 400 401 402 403 404 405 406 407 408 409 410 411 412 413 414 415 416 417 418 419 420 421 422 423 424 425 426 427 428 429 430 431 432 433 434 435 436 437 438 439 440 441 442 443 444 445 446 447 448 449 450 451 452 453 454 455 456 457 458 459 460 461 462 463 464 465 466 467 468 469 470 471 472 473 474 475 476 477 478 479 480 481 482 483 484 485 486 487 488 489 490 491 492 493 494 495 496 497 498 499 500 501 502 503 504 505 506 507 508 509 510 511 512 513 514 515 516 517 518 519 520 521 522 523 524 525 526 527 528 529 530 531 532 533 534 535 536 537 538 539 540 541 542 543 544 545 546 547 548 549 550 551 552 553 554 555 556 557 558 559 560 561 562 563 564 565 566 567 568 569 570 571 572 573 574 575 576 577 578 579 580 581 582 583 584 585 586 587 588 589 590 591 592 593 594 595 596 597 598 599 600 601 602 603 604 605 606 607 608 609 610 611 612 613 614 615 616 617 618 619 620 621 622 623 624 625 626 627 628 629 630 631 632 633 634 635 636 637 638 639 640 641 642 643 644 645 646 647 648 649 650 651 652 653 654 655 656 657 658 659 660 661 662 663 664 665 666 667 668 669 670 671 672 673 674 675 676 677 678 679 680 681 682 683 684 685 686 687 688 689 690 691 692 693 694 695 696 697 698 699 700 701 702 703 704 705 706 707 708 709 710 711 712 713 714 715 716 717 718 719


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Gal Anonim - 14-11-2018

(14-11-2018, 01:16)Paszczak napisał(a): Co do długości, pierwotnie był dłuższy, ale reżyser musiał go przyciąć po marudnych pierwszych pokazach.
Musiał, w sensie - podobno o to poprosił. Bo wersja, która została wyświetlona została skończona ledwie 48 godzin przed pokazem i reżyser nie miał nawet czasu jej dorzeźbić. Dopiero podczas pokazu, bodajże, w Toronto, zobaczył mankamenty filmu, poprosił producentów o czas na dodatkowy montaż i wyleciało z 20 minut.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - patyczak - 14-11-2018

Outlaw King


Zacnie to wygląda, scenografia, zdjęcia, kostiumy i przede wszystkim bitwy - wszystko to może się podobać. Tylko mam wrażenie, że cała fabuła była tylko pretekstem, żeby nakręcić ładne średniowieczne kadry i trochę poucinanych kończyn, bo prócz tego film nie ma dużo więcej do zaoferowania. Historia jest standardowa i niczym nie zaskakuje. Najgorsze, że wydaje się małym wycinkiem większej opowieści, i to jeszcze mocno pociętym, potraktowanym po łebkach. Największym problemem jest zaś główny bohater. Robert Bruce w "Braveheart" był w miarę skomplikowaną, niejednoznaczną postacią, a tutaj mamy szlachetnego, jednowymiarowego, zaskakująco nowoczesnego (podejście do kobiet) i nudnego króla, któremu w ogóle nie chce się kibicować, a śledzenie jego losów nie przysparza większych emocji. Niby kogoś tam morduje w kościele, ale ten czyn wcale nie rzuca cienia na jego nijaki charakter. Charyzmy nie ma za grosz i nie mam pojęcia czemu ci wszyscy ludzie za nim poszli. Ja bym nie poszedł.

Naciągane 6/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Bradesinarus - 16-11-2018

Będę z wami w stu procentach szczery. Niespecjalnie przepadam za produkcjami, których tematyką jest dojrzewanie. Po prostu nie czuję abym był ich targetem. Czasem przyjemnie jest się rozczarować.
"Gorzka siedemnastka" autorstwa debiutującej na fotelu reżysera Kelly Fremon to wielki mały film. Podobnie jak to miało miejsce w przypadku rewelacyjnego "Lady Bird" czy niemal równie dobrego "Ja, Earl i umierająca dziewczyna" dostałem kawał kapitalnego kina. Sympatyczne dzieło dające do myślenia, urzekające nastrojem, oddziałujące na emocje a przede wszystkim rewelacyjnie zagrane. Nie będę tu wspominał o charyzmie prezentowanej przez Woody'ego Harelsona, który kradnie show za każdym razem jak pojawia się na ekranie, gdyż mam wrażenie, iż wielokrotnie udowodnił, że jest rewelacyjnym aktorem. Chcę za to zwrócić uwagę na Hailee Steinfeld, która jest w tym filmie wielka i aż szkoda, że jej kreacja nie została specjalnie doceniona.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mental - 16-11-2018

Outlaw King

"Ironclad" bardziej mi się podobał, choć rola kobieca w "Królu" bez porównania lepsza.

Wady:

- Ciężko ogląda się film o średniowiecznych szkockich góralach, gdy w pamięci ciągle żywy jest "Braveheart". Ciężko ogląda się biografię Roberta the Bruce'a, gdy człowiek widział wybitną interpretację tej postaci w wykonaniu jakże niedocenianego znakomitego szkockiego aktora Angusa Macfadyena. W ogóle ciężko jest dzisiaj oceniać jakikolwiek film w kontekście roku 1995 (przypominam: najlepszy rok w historii kina).

- Brak szkockiej muzy, która chwyta za serce i wyciska łzy z oczu.

- Główny bohater taki dobrotliwy i miły na twarzy, że ani przez moment nie uwierzył, że to stojący na czele buntu król-zabijaka.

- Kilka innych rzeczy.

6/10 na kredyt.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Szaman - 18-11-2018

Cam (2018)

Młoda i całkiem atrakcyjna dziewczyna zarabia na życie zbierając tokeny w jakimś show roomie, sex roomie czy jak tam się nazywa ta internetowa przyjemność. Wkrótce odkrywa, że ma sobowtórkę która przejęła jej kanał. Ciężko przebrnąć przez pierwsze minuty pokazujące krzykliwy i plastikowy świat erotycznych uciech internetu, ale przyznam bez bicia pejczykiem, że nawet wciągnęło mnie śledztwo prowadzone przez naszą gwiazdę prawie-porno. Niestety bełkotliwe zakończenie okazuje się kompletną stratą czasu widza.

4/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 20-11-2018

Absolute power - ale to było dobre, czysta radocha z oglądania thrillera. Dodatkowo na korzyść zadziałał fakt, że o fabule nie wiedziałem nic, a w pierwszej części filmu to dosyć ważne, żeby nie wiedzieć kto jest kochankiem. W ogóle początkowe zapętlanie się intrygi w tym filmie to małe cudeńko, bo mamy kolejno:
niestety dalsza część filmu trochę odstaje poziomem od genialnego początku, bo liczyłem na bardziej skrupulatne śledztwo (pyszna była scena w której Ed Harris i jego partnerka próbują rozkminić cóż do cholery stało się w tym pokoju - powinno być takich więcej), a dostaliśmy Clinta, który się właściwie podłożył i wątpliwą postać jego córki-prokurator, która z niewiadomych powodów działa przeciwko ojcu i nie robi żadnego problemu z tego, że była przynętą podczas próbu zabójstwa - to wszystko się niezbyt klei, ale sama puenta znakomita i pięknie podsumowuje cały film. Gorąco polecam jeśli kto jeszcze nie widział. Mocne 8/10.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 21-11-2018

The Gate - Goonies w wersji horroru SF. Albo Stranger Things faktycznie powstałe w latach 80. Trochę wychodzi naprzeciw kliszom z lat 80., bo to poboczny (a nie główny) dzieciak jest półsierotą i pewne postacie kreowane na ofiary bestii nie giną. Glen gdy poznaje symptomy otwarcia tytułowych wrót, od razu chce zadzwonić do nieobecnych rodzicow i wszystko im powiedzieć (a przeszkadza mu w tym jego siora z gatunku bitchy-bitch sister). CO do łamania klisz w postaciach dziecięcych - kumpel głównego bohatera to krzyżówka kujona z metalowcem. Bardzo nastrojowa muzyczka, szczególnie w minimalistycznym intrze. Kumpel głównego bohatera to połączenia kujona z jakimś rocekersem. Postacie dzieci i nastolatków są w porządku, wydają się naturalne. Film dobrze buduje napięcie i klimat - np. gdy pierwszy raz pojawia sie dym z dziury słychać takie dziwne pojękiwania i panuje creepy klimat. Efekty potworków też bardzo dobre. Finał trochę nudnawy i zrobiony na siłę.

7-8/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 24-11-2018

Lost World (1925) - pierwszy monster-movie na świecie z pierwsyzm rozwalaniem miasta przez gigantycznego potwora. Ramota co prawda, ale zajmująca i ciekawa. Challenger jest dokładnie taki jak w książce - furiat o aparycji żula. Jest sporo żenuy, np. blackface, nieobecny wątek w książce kobiety (myślicie, że odgórne wsadzanie bab do obsady to dopiero teraz się odbywa? wrong), która ogranicza do robienia przerażonych min i z tego wynikający nudny trójkąt miłosny (plus maślane oczy do niej robi koleś, który mółby być jej ojcem). Ale sporo funu - klimat przygody, idealnie odzworowany z oryginału Challenger (furiat o aparycji wiejskiego popa), klimat niemego kina no i przede wszystkim poklatkowe dinozaury, które są najfajniejszym elementem. Oczywiste, że prawie 100-letnie efekty się zestarzały, ale jak na swoją epokę robią wrażenie. 
7/10

Das Boot - jedno napiszę - 10/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 25-11-2018

Funny Face - oglądałem w mega dobrym humorze i towarzystwie, więc to pewnie trochę podbija ocenę, ale film jest cudowny :) Kupiłem konwencję w 100% od pierwszej sceny - to rozśpiewane, tańczące towarzystwo, sposób w jakim mówi postać pani Prescott to coś pięknego. Oczywiście trzeba mieć tolerancję na stare musicale i czasami przeciągnięte do granic możliwości sceny taneczne (zwłaszcza Fred Astaire pod balkonem Jo), ale niektóre z nich to czyste złoto, ta z obrazka poniżej ma u mnie 10/10
[Obrazek: SENpe6d.jpg]cudowna choreografia, praca kamery, a Audrey Hepburn nigdy nie była piękniejsza niż w niej.
Kocham, 9/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Norton - 27-11-2018

Polecony przez Paszczaka The House of the Devil.

Horror stylizowany na lata 80-te, położony przez durne zachowanie głównej bohaterki, żenujący ostatni akt i banalny epilog. Kiedy ma budować napięcie, to lekko przynudza, kiedy ma straszyć - ponosi klęskę. Plusy? Prócz udanego hołdu ku czci ejtis - wiarygodnie zagrana (chociaż głupia) protagonistka i jak zawsze dobry Tom Noonan.

4/10. Paszczak rekomendował jeszcze Under The Shadow (ktoś tam wspominał również o The Innkeepers spod ręki gościa od House of Devil, ale na ten straciłem ochotę) - myślę, że to będzie lepszy film.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Indroman - 27-11-2018

Nothing to Hide [NETFLIX] - Grupa starych przyjaciół spotyka się przy stole na imprezce. W pewnym momencie pada propozycja zabawy, podczas której wszyscy mają położyć swoje telefony na środku stołu. Wszelkie połączenia przychodzące oraz wiadomości mają być od tej chwili jawne.





Prosty pomysł, który można położyć od ręki idąc w kierunku głupkowatej komedii lub skręcając w rejony stuprocentowego dramatu. Moim zdaniem twórcy wybrnęli jednak znakomicie dając powody do śmiechu, zadumy, ale i łapania się za głowę. To po prostu bardzo zgrabny i świetnie zagrany film zostawiający przy okazji odrobinę niepokoju w głowie. Zwracam przy tym uwagę na piękną muzykę na otwarciu. Aż przyleciałem z drugiego pokoju, gdy zaczęła rozbrzmiewać z głośników w salonie. I tak już zostałem do końca seansu...

PS. Okazuje się, że to "remake" włoskiego filmu z 2016 pt. "Perfect Strangers" w Polsce pod tytułem "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie". Nie widziałem, ale z chęcią nadrobię nawet jeśli oba filmy są identyczne pod względem fabularnym.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Pelivaron - 27-11-2018

Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie to jeden z najlepszych filmów 2016 roku. Nowej wersji jeszcze nie widziałem, ale nadrobię :)


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 27-11-2018

(27-11-2018, 01:56)Norton napisał(a): 4/10. Paszczak rekomendował jeszcze Under The Shadow (ktoś tam wspominał również o The Innkeepers spod ręki gościa od House of Devil, ale na ten straciłem ochotę) - myślę, że to będzie lepszy film.
Obczaj sobie tegoroczny "Possum" z Seanem Harrisem, znakomita rzecz.


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Szaman - 01-12-2018

Sorry To Bother You (2018)

Kolejny film w którym łechtająca krytyków metafora jest ważniejsza niż samo dzieło. Mamy więc korporacyjny wyzysk i bohatera który wspinając się po szczeblach kariery dosłownie przestaje gadać jak czarny z nizin społecznych, a zaczyna porozumiewać się czystym, starannie zaakcentowanym głosem białasa. METAFORA! Jakby tej subtelności było mało, w trzecim akcie nasz bohater odkrywa, że...

Może za 20 lat będzie miał swoich wyznawców, ale mnie zupełnie nie ruszył. Miejscami przypominał mi "Windykatorów" Alexa Coxa, ale to chyba zbyt daleko idące skojarzenie. Ostatecznie miałem wrażenie niewykorzystanego potencjału, zarówno pod względem tematyki, jak i dynamicznej formy która pojawia się i znika tak jakby zabrakło budżetu.

5/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Badus - 01-12-2018

Ghost Stories (2017)

Zajmujący się zawodowo poskramianiem wszelkiej maści szarlatanów naukowiec dostaje od swojego zaginionego idola trzy sprawy nadnaturalne, których sam nie zdołał rozwikłać.
Bardzo przyjemnie zmontowane filmidełko, na pewno nie można mu odmówić dość posępnego, angielskiego klimatu. Każda kolejna historyjka jest unikatowa i coraz bardziej rzutuje na poczytalność głównego bohatera. Być może puenta filmu nie jest popisem oryginalności w kinematografii, ale całkiem ładnie spina wszystkie wątki. 
Poprawny straszak.

EDYTA:

Big Trouble in Little China

Czas nie obszedł się aż tak łaskawie, lepiej zapamiętałem ten film za gówniaka. Niby kino lekkie, ale jakieś takie jakby miejscami wymuszone. Niby akcja od początku wartka, ale zdecydowanie dużo bardziej mi się podoba od momentu finalnej eskpady do Siedziby Złego. Strasznie słabują postaci kobiece, irytują wręcz swoim damsel in distress.
Klimat wciąga dupą, coś naprawdę super - ciasne uliczki, kanały, chiński blichtr etc. Na plus oczywiście uroczy w swojej prostocie Jack Burton, chłopek-roztropek wrzucony zupełnie nie w swoją bajkę oraz przerysowany Zły.

No i mullet Russela >>> mullet Gibsona, sorry ;)


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Predator895 - 05-12-2018

[Obrazek: MV5BNTA3NjU3OTM2MV5BMl5BanBnXkFtZTgwNjQ2...00_AL_.jpg]

The Christmas Chronicles - wszystko tu zagrało :
 - znakomity Kurt w roli stworzonej dla niego, musiał tylko odpowiednio i z wigorem się do niej postarzeć,
-  80 % filmu to scenariusz wręcz doskonały - świetnie zagrany przez Dziadka Russela dzięki któremu sekwencja w Wigilijnej knajpie , pościg policyjny i przesłuchanie na komisariacie to perełki dzięki którym sikałem ze śmiechu z bananem na ryju który już nie opuszczał mnie do końca seansu,
- pomysłowo pokazany dom Świętego Mikołaja i jego pomocnicy śmiechowe Elfy :D
- na plus też spektakularna sekwencja lotu saniami nad miastem, może przesadzam ale na wielkim ekranie wyglądało to naprawdę imponująco. Dla takich sekwencji warto zainwestować w domowy projektor,
- brak jakiejkolwiek nudy czy przestoju odkąd pojawia się Kurt film nie daje nam odpocząć w pozytywnym tego słowa znaczeniu

Dla mnie to Kevin Sam w Domu współczesnych Świąt i na pewno trafi na listę co rocznych grudniowych seansów. Fajnie ze Kurt nie zamula na starość i tli jeszcze swoją gwiazdę dobierając odpowiednie role do swojego wieku, nie ośmieszając się przy tym tylko dalej kopię dupę. 9/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - patyczak - 05-12-2018

The Christmas Chronicles - sympatyczne, ale banalne i miejscami głupie. Na święta polecam. Kurt gra świetnie, dzieciakom też nic specjalnie nie zarzucam. Pierwsza połowa jest fajna, ale później jest tu tyle umowności, że głowa mała - np. reakcje ludzi na te wszystkie świąteczne cuda (koncert!). Te elfy wyglądają strasznie - i pod względem projektu i jakości wykonania. W ogóle efekty bywają mocno toporne, ale to jakoś tam wybaczam.

6/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Dr Strangelove - 05-12-2018

(27-11-2018, 11:32)Pelivaron napisał(a): Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie to jeden z najlepszych filmów 2016 roku. Nowej wersji jeszcze nie widziałem, ale nadrobię :)
No więc potwierdzam.
Zbierałem się, żeby obejrzeć i w końcu się udało.
Jeden z najlepszych filmów ostatnich lat, w sumie bez żadnych słabości. Prosty, ale oryginalny koncept, gra aktorska bez jednej nuty fałszu, ani za długi ani za krótki. Po świetna obyczajówka z idealnie wyważonymi proporcjami "zabawności" i "powagi".
Spokojnie 9/10 i w przyszłości z przyjemnością powrócę.

PS. Trzeba lepiej zabezpieczyć telefon przed żoną :D


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 06-12-2018

War of the Gargantuas - to ten monster movies, w którym zakochani są m.in. Brad Pitt, Nicolas Cage, Tim Burton (plus jego córka), Quentin Tarantino (i czerpał z niego inspirację tworząc bitkę Panny Młodej i Elle Driver w Kill Billu) i jak widzę w USA cieszy się wielkim kultem (jeden odcinek Scooby-Doo złożył mu hołd).
O czym to? Dwa przerośnięte sasquatche (jeden dobry, drugi zły)powstałe z materiału genetycznego stwora Frankensteina walczą ze sobą z powodu różnic ideologicznych. Wszystko by wytwórnia od Godzilli. 

I w sumie? Faktycznie rozumiem, skąd to uwielbienie, bo to dość niezły film. Ma dobre tempo, fabuła jakaś nienajgorsza, bardzo dużo scen z potworami (tego co tygryski lubią najbardziej) w dodatku pamiętnymi. Plusem kostiumów potworów jest to, że są bardziej w stronę King Konga z 1976 roku niż 100-kilogramowego kostiumu Godzilli o ograniczonej widoczności, przez co aktor jest mobilniejszy i maska odsłaniająca oczy pozwala na większą grę aktorską. Przez co potwory wydają się bardziej... ludzkie. Przez to potwory mają jakiś rodzaj osobowości. 
Sanda (ten dobry) to taki usański lewak. Wegetarianin i pacyfista, wychowany w dobrym domu nie, ratuje opressed Gairę (tego złego) przez wojskiem słusznie chcącym go ubić. I jak to robi, tylko droga pokojową (nawet nie niszczy czołgów!) i jest jak do rany przyłóż dla Gairy. Ale gdy dowiaduje się, że Gaira ma nieco inne poglądy nt. ludzi to pierwszy chce mu wpierdolić :). Ale potem chce się z nim pogodzić. Jednak Gaira wciąż się na niego gniewa.

Miło zobaczyć wojskowych w monster movie, którzy zachowują się bardzo profesjonalnie i w dyskusjach z bohaterami posługują się słusznymi uwagami.  I bardzo odświeżające jest to, gdy armia faktycznie rani potwora i jest w stanie go zabić. 
Cudownie beznamiętny jest tu Russ Tamblyn grający tu za karę  (nawet producent miał go za wrzód na dupie :)). Oglądałem w oryginalnej wersji językowej czyli japońskiego, więc Tamblyna dubbinguje nieudolnie jakiś seiyu, ale potem idzie się przyzwyczaić.

Świetne efekty specjalne. Połączenie aktorów w rolach wielkich potworów z ludzkimi wypada bardzo dobrze i nie czuć jakiejś taniochy. Makiety są wykonane profesjonalne i nie widać sznurków :). OK, momentami widać niebieskie linie, ale jak na tamte czasy to jest bardzo dobrze.
8/10


RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mierzwiak - 06-12-2018

(06-12-2018, 21:31)OGPUEE napisał(a): Quentin Tarantino (i czerpał z niego inspirację tworząc bitkę Panny Młodej i Elle Driver w Kill Billu)
(...)
Dwa przerośnięte sasquatche (jeden dobry, drugi zły)powstałe z materiału genetycznego stwora Frankensteina walczą ze sobą z powodu różnic ideologicznych.
[Obrazek: giphy.gif]