Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Avatar (2009) reż. James Cameron - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+---- Dział: Filmy Jamesa Camerona (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-Jamesa-Camerona--87)
+---- Wątek: Avatar (2009) reż. James Cameron (/Thread-Avatar-2009-re%C5%BC-James-Cameron--1056)



- Craven - 23-07-2009

Albertino napisał(a):O tym to akurat było wiadomo od paru lat.

Plus nie jest to jakaś nowa praktyka.


Albertino napisał(a):Yee-haw, zauważcie, że dzięki zabawkom wiemy już jak będzie wyglądała część bohaterów. Akurat niefortunnie na zdjęciu Sigourney odbija się światło ;p

Czy ktoś się orientuje - czy Marvel robił kiedykolwiek figurki Profesora X (EDIT: widzę, że Mierzwiak mi odpowiedział...)? Jakoś tak zastanawiam się, kto będzie chciał kupić figurkę kolesia na wózku? Awkward...


- Mierzwiak - 23-07-2009

Craven napisał(a):czy Marvel robił kiedykolwiek figurki Profesora X?
: )


- Albertino - 23-07-2009

ok, tutaj avatarową Weaver widać troszkę lepiej: http://www.jamescamerononline.com/grace2.png

a tutaj takie sobie amatorskie wideło z tym co pokazywaliśmy już na zdjęciach:

Jak widać sporo zwierzątek na Pandorze będzie miało po sześć kończyn...


Edit: I jeszcze tutaj więcej i trochę bardziej szczegółowych fotek przedstawiających zabawki: http://www.aintitcool.com/node/41782


Edit 2: Mam złe wieści dla fanów behind the scenes i temu podobnych:

Cytat:Meanwhile over at USA Today, Cameron fired back when asked if he was going to reveal the secrets of how Avatar was made on the Blu-ray Disc and DVD releases. "You're not going to find 'behind the scenes' extras on the DVD," Cameron said. "I think the movies aren't the big, wonderful mysteries they used to be. I don't want to see some guy in a black leotard and dots showing me how he made himself look like an animal." The man has a point, though I think a Cameron commentary track to discuss the 3D technology would be much appreciated.


[ Dodano: Pią Lip 24, 2009 01:10 ]
Nikt tu nie siedzi? Właśnie się zakończył pokaz, ruch na forum IMDB w ciągu pięciu minut trzy razy większy niż w ciągu całego dnia. Wszyscy tylko czekają jak dzieci na choć jedno zdjęcie, które mogłoby wycieknąć Oczko Aż mnie samemu udzieliła się ta atmosfera. Póki co nic nie ma, ale jest sporo komentarzy - dodam, że same entuzjastyczne.

A taki znalazłem komentarz na blogu prowadzonym na żywo przez jakiegoś gościa:

Cytat:This is like no other movie you have ever seen. It's ambitious, and entirely original, full of digital effects, flawless executed, in an entirely imaginative world.
The plot (and here are the spoilers) Humans come to the distant planet of Pandora, a jungle planet filled with both beauty and death. the other humanoids on the planet are indigenous people, savages, honestly, but they're 10 feet tall, and blue.
The humans, to fight the Navi, create a way of "becoming" one, inhabitng the body of a blue, tall guy.
The movie seems to surround a soldier transforming into a Navi, first in the physical world, by inhabitng a body, and later, emotionally/spiritually transforming through his relationship with one of the natives.
It's, as you can tell, an ambitious story. The clips I saw were are follows:
1) Jake, the human, having his mind put into the tall, Navi body.
2) Jake "trying out" his new, super-powers in the lab.
3) Jake enters the deadly jungle, and notices a lot of the beauty there. Jake meets Neytiri, a beautiful native. Neytiri tells Jake he is "like a baby" after she saves him from marauding creatures in the jungle.
4) The final scene we see was the most interesting. Jake has seemingly been taken into the Navi tribe and ha been tasked with taming a flying, dragon-like creature. They battle, but eventually, Jake tames his pet, then leaps off a cliff and flies.
As for how it is, honestly, it's hard to say... but it is like everythin Cameron has ever done: Fully and totally committed. it's obvious Cameron has not compromised anything here. This is so utterly and completely his vision. And that kind of committment is the source of all great art.
This movie touches on big themes: War. Nature. Righteousness. Justice. It's a big, big movie in all ways, but, again like all Cameron movies, the small moments are there, the details are in place.

Overall, I'm enthralled here. A fan just thanked James Cameron for making a movie that is entirely original, not based on anything and not a remake. I heartily concur. Big ups for the effort, Cameron.
A fan asked: where did you get the idea for this flick? Cameron says he came up with it years before, when he was the CEO of Digital Domain (a special effects company). Obviously, back then, it couldn't be done. But the technology has come far enough that Cameron was able to do it.
Oh, forgot to tell you: Sigorney Weaver is here with other members of the Avatar cast.
Weaver confirms that everything in the movie has come out of James Cameron's head.

A tutaj inny komentarz:

Cytat:Just finished watching a full 25 minutes and holy *beep* it was phenomenal, just amazing. It does indeed look like nothing you've ever seen, it is groundbreaking, it looks incredible. Every single second in this looked real. And most of it was a completely CGI created universe that does not at all look CGI. It is truly amazing!

3:56PM - Sigourney Weaver: "This is the movie you've been waiting for." Describing her character in the movie:

1000 foot tall trees, mountains, creatures, some beautiful, some terrifying. Grace loves Pandora with all its heart and hopes to protect the Na'vi from "industrial Earth." And to do this, they project their consciousness into their Avatars, which are living, breathing biological bodies which resemble the Na'vi.

3:58PM - Just brought out Zoe Saldana as well plays the primary lead character named… well I don't know how to spell her name. Her character is the "most physically demanding role" she's ever done. I want her to be a female action character at least equal to the others in Jim's movies. She hates the humans and what they're doing in their world but finds herself completely fascinated by Jake.

Co prawda wiedziłem o tym wcześniej, ale może ktoś inny nie wiedział:

Cytat:A USC linguist spent two years creating a new language for the Avatar characters to speak!

I chyba wreszcie coś dostaniemy. Podobno 21 sierpnia ma być pokazywany w IMAXie 14-minutowy fragment filmu (for free!). Podobno słowa samego Camerona, czyli (chyba?) oficjalne. I właśnie nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale tego samego dnia ma również chyba pojawić się ZWIASTUN.

A i jeszcze jedno. Oficjalna strona zaczęła żyć! Ten film ma wreszcie kampanię promocyjną Uśmiech Here we go:
http://www.avatarmovie.com/
W tle muzyka z filmu? No i przez chwilę śmiga nam... Neytiri?


- Craven - 24-07-2009

Najciekawsze IMO linki, bo dość wyważone albo wręcz sceptyczne:

http://www.aintitcool.com/node/41793

http://chud.com/articles/articles/20234/1/COMIC-CON-09-DEVIN-SEES-AVATAR/Page1.html

http://www.slashfilm.com/2009/07/23/comic-con-video-blog-thoughts-on-24-minutes-of-james-camerons-avatar/ - filmik z trzema kolesiami polecam. Pomijając przepychankę w trakcie, to gadają bardzo ciekawie - sam fakt, że mówią przez 15 minut o pokazie 15-minutowym IMO bardzo dobrze świadczy o tym co pokazano.

EDIT: Tak to wygląda ewidentnie jak Zoe Saldana w wersji Na'vi Uśmiech 21go ma być i trailer i Avatar day, ale domyślam się, że "wybrane kina IMAX" nie obejmuje zadupia Europy, tylko pewnie w stanach w kilku kinach to puszczą...


- Snappik - 24-07-2009

Na tym filmiku z kolesiami podoba mi się stwierdzenie, że film wygląda tak jakby Cameron wybrał się na planetę obcych i tam nakręcił cały materiał. Czekamy na zwiastun dla plebsu!


- Craven - 24-07-2009

http://craven.polter.pl/ - próba syntezy tych opinii. Tzn tych bardziej wyważonych.

Filmik z kolesiami najciekawszy, podobało mi się jak się zachwycali dopieszczeniem ogólnym (język obcych itd), no i że Pandora jest kręcona z ręki co potęguje realizm.

Bardzo miodnie zapowiada się też pierwsza scena z awatarem wśród ludzi w laboratorium - to co kolo mówił, że z jednej strony wygląda realistycznie, a z drugiej mózg podpowiada, że coś takiego jest niemożliwe :-)

Ogólnie potwierdza się, że nie można się spodziewać, że to będzie jak wprowadzenie koloru do kina.


- Anonymous - 24-07-2009

A wspominali coś o akcji jakiejś (nie, nie sensacyjnej), czy tylko będziemy się zachywcać widokami? Bo ja lubię jak film ma scenariusz. Uśmiech


- Snappik - 24-07-2009

Ale że co? Jak niby nie ma w filmie akcji to scenariusz jest be?


- Craven - 24-07-2009

nie od dziś wiadomo, że Avatar ma fabułę, wiadomo nawet jaką. Jakby komuś się chciało poskładać trochę literek to by wiedział, że kawał fabuły pokazano w tych 20 minutach, podobnie jak scenę akcji - z tym nosorożcowatym i z psowatymi. A w Amsterdamie glimpsa finałowej bitwy pokazali.


- Anonymous - 24-07-2009

Craven napisał(a):nie od dziś wiadomo, że Avatar ma fabułę, wiadomo nawet jaką. Jakby komuś się chciało poskładać trochę literek to by wiedział, że kawał fabuły pokazano w tych 20 minutach, podobnie jak scenę akcji

Oj trochę żartowałem, nie musisz się od razu jeżyć. Po prostu obawą mnie napełnia fakt, że widzowie tego fragmentu jarają się głównie widokami. Zazwyczaj po pokazach jakiegoś filmu (bądź fragmentów) to uwaga jest skupiona na czym innym. Ale ok, nie zmienia to faktu że to jeden z najbardziej wyczekiwanych przeze mnie filmów w tym roku.

Snappik napisał(a):Ale że co? Jak niby nie ma w filmie akcji to scenariusz jest be?

Zadałeś sobie trud przeczytania tego co napisałem? Bo nie napisałem tego co sugerujesz.


- Snappik - 24-07-2009

Ty nie możesz zrozumieć, że Cameron pokazuje ledwie wycinek swojego dzieła i że na jaranie się fabułą (która notabene jest już całkiem znana, ale jeszcze nie wiadomo jak to się wszystko zazębi) jest zdecydowanie za wcześnie. Jakby ktoś Ci pokazał odpowiednie fragmenty z EIII w stylu walki na miecze, bitwe kosmiczna i jakieś tam efekciarskie blubry to też byś zapytał "czy ten film ma scenariusz?".


- Anonymous - 24-07-2009

Snappik napisał(a):Ty nie możesz zrozumieć, że Cameron pokazuje ledwie wycinek swojego dzieła i że na jaranie się fabułą (która notabene jest już całkiem znana, ale jeszcze nie wiadomo jak to się wszystko zazębi) jest zdecydowanie za wcześnie.

Może i racja, ale jednak liczyłbym przynajmniej na jakis uwagi typu "ale kurczę tam jedna fajna scena była". Ok, może Cameron pokazał tylko jakieś neutralne ujęcia, zobaczymy.

Snappik napisał(a):Jakby ktoś Ci pokazał odpowiednie fragmenty z EIII w stylu walki na miecze, bitwe kosmiczna i jakieś tam efekciarskie blubry to też byś zapytał "czy ten film ma scenariusz?".

Właśnie o to mo chodziło. Gdyby mi pokazali to co NAJLEPSZE w tym filmie, to bym piał z zachwytu jakie to cudne sceny pokazali, w których się tyle DZIEJE. Wspomnienie o scenariuszu było trchę żartobliwe. Ja wierzę, że Cameron nie odwala fabularnej popeliny, ale trochę się boję że jego cała para pójdzie w gwizdek, czyli efekty wizualne.


- Craven - 24-07-2009

Solo napisał(a):Oj trochę żartowałem, nie musisz się od razu jeżyć.
Bo jesteś jak zacięta płyta. Jedziesz ciągle tym samym. Po pokazie w Amsterdamie jojczyłeś tak samo.


Solo napisał(a):Może i racja, ale jednak liczyłbym przynajmniej na jakis uwagi typu "ale kurczę tam jedna fajna scena była". Ok, może Cameron pokazał tylko jakieś neutralne ujęcia, zobaczymy.

"Zadałeś sobie trud przeczytania tego co napisałem?" że tak zacytuję jednego forumowicza. Bo zachwyty są, najczęściej sceną, w której Jake budzi się jako awatar.


- Anonymous - 24-07-2009

Craven napisał(a):Bo jesteś jak zacięta płyta. Jedziesz ciągle tym samym. Po pokazie w Amsterdamie jojczyłeś tak samo.

No trochę jestem, wybacz mi. Lubię trochę stopować ogólne zachwyty, bo z praktyki wiem że rozbuchane oczekiwania lubią mocno rozczarować. Sceptycyzm w sytuacji tego filmu jest wskazany w rozsądnych ilościach.


- Craven - 24-07-2009

Solo napisał(a):No trochę jestem, wybacz mi. Lubię trochę stopować ogólne zachwyty, bo z praktyki wiem że rozbuchane oczekiwania lubią mocno rozczarować. Sceptycyzm w sytuacji tego filmu jest wskazany w rozsądnych ilościach.

Ale Ty nie stopujesz zachwytów, tylko się ośmieszasz.


- Anonymous - 24-07-2009

No cóż, tak wyglądają rozmowy z tobą niestety... Nie wiem skąd ta agresja, ale proponuję baranka z rana w ścianę, powinien ci pomóc. Uśmiech


- Snappik - 24-07-2009

Solo napisał(a):Właśnie o to mo chodziło. Gdyby mi pokazali to co NAJLEPSZE w tym filmie, to bym piał z zachwytu jakie to cudne sceny pokazali, w których się tyle DZIEJE. Wspomnienie o scenariuszu było trchę żartobliwe. Ja wierzę, że Cameron nie odwala fabularnej popeliny, ale trochę się boję że jego cała para pójdzie w gwizdek, czyli efekty wizualne.

Zacznijmy od tego, nie wiesz jak wygląda ten film i ciężko Ci ocenić te sceny, które pokazał Cameron na Comic Con. Po drugie Cameron wciąż trzyma parę asów w rękawie jak choćby finałową sekwencję bitwy, która jak mniemam zerwie kask wszystkim bez wyjątku.

Po trzecie - najchłodniejsza opinia w tych tekstach i materiałach, które zapodał Craven mówi o tym, że Cameron jedynie "wyciska maks z obecnej technologii". Jeżeli to prawda to już jest zajebiście.


- Craven - 24-07-2009

To nie agresja, tylko uczulenie na trolle.


- Anonymous - 24-07-2009

Craven napisał(a):To nie agresja, tylko uczulenie na trolle.

Pierwszy raz jednak nie pomógł?
Weź teraz dłuższy rozbieg. Uśmiech


- Albertino - 24-07-2009

Solo napisał(a):Może i racja, ale jednak liczyłbym przynajmniej na jakis uwagi typu "ale kurczę tam jedna fajna scena była". Ok, może Cameron pokazał tylko jakieś neutralne ujęcia, zobaczymy.

Może spróbuj jeszcze raz przeczytać pierwszą wypowiedź, którą zapodałem w moim poście. Facet opisuje wszystkie cztery sceny, które im pokazali i powiedzmy, że właśnie pisze coś w stylu 'ale kurcze tam cztery fajne sceny były'.