![]() |
|
Krótko o polskich filmach - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy polskie (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-polskie--13) +--- Wątek: Krótko o polskich filmach (/Thread-Kr%C3%B3tko-o-polskich-filmach--4004) |
RE: Krótko o polskich filmach - PropJoe - 19-11-2024 Doktorze, tak. Chodzi o "zaślubiny po śmierci". Nie chciałem wprost, nawet w spoilerach i wyszło najwyraźniej pokracznie, ale też wyszedłem z założenia, że sam rytuał to jest już znany ze zwiastuna i opisu fabuły, ale może nie jest. simek, Dorociński wymawia chyba rzeczywiście inaczej niż aktor grający teścia, który jest Chińczykiem? Jeśli nie to wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby pozwolił na taką fuszerkę na planie. Wydaje mi się, że różnica jest zamierzona. Dorociński wymawia też imię córki inaczej niż jej dziadek. :D Rzeczywiście ten orientalizm jest co najwyżej błyskotką. Zagłębiają się w obcą kulturę bardzo płytko. Nie ma nic ciekawego o zderzeniu kultur. Tak, jakby Matuszyńśki, czy tam scenarzysta, przeczytał gdzieś w tym rytuale, wymyślił sobie, że go przeniesie na polski grunt, ale miał pomysłu jak i po co. RE: Krótko o polskich filmach - Dr Strangelove - 19-11-2024 No ja pierwszy raz słyszę o takiej ceremonii jeśli mam być szczery, a zwiastuna chyba nawet nie widziałem, więc musiałem przeprowadzić małe śledztwo. Teraz już wszystko jasne :) (19-11-2024, 12:23)simek napisał(a): Tak, na tym polega minghun, że rodzice kogoś zmarłego za młodu szukają mu partnera do położenia obok w grobie, bo uważają, że jak ktoś umrze samotnie, to w zaświatach też mu źle będzie. Oczywiście obecnie jest to źródło wszelkiej patologii jaką każdy może sobie wyobrazić :DA konkretnie? Bo mnie to zaintrygowało. Bogacze mordują fajnych ludzi dla swoich zmarłych dzieci czy coś w ten deseń? RE: Krótko o polskich filmach - simek - 19-11-2024 Raczej coś w stylu, że biedni wolą sprzedać ciało (a w skrajnych przypadkach i zamordować) swoje dzieci, bo właśnie zwłoki bywają więcej warte niż wydanie żywej córki za mąż (w Chinach rodzina pana młodego niejako wykupuje kobietę od jej rodziny). Albo klasyka, czyli kradzież zwłok z kostnicy albo wręcz ich wykopywanie tuż po pogrzebie. RE: Krótko o polskich filmach - PropJoe - 19-11-2024 O kurde, to grubo. Myślałem, ze nawet w Chinach to jest już jakiś przebrzmiały, zapomniany rytuał. RE: Krótko o polskich filmach - simek - 19-11-2024 Bo chyba jest, nie pamiętam już czy on był bardziej popularnych w przeszłości, no ale wiesz jak to w Chinach: ponad miliard osób, więc nawet jeśli 1 promil praktykuje jakiś pojebany zwyczaj, to gazety mają o czym pisać. Dodaj do tego skrajną biedę na jakichś zadupiach w głębi kraju, to nic dziwnego, że ludzie podejmują różne ekstremalne decyzje. RE: Krótko o polskich filmach - Dr Strangelove - 19-11-2024 (19-11-2024, 12:37)simek napisał(a): Raczej coś w stylu, że biedni wolą sprzedać ciało (a w skrajnych przypadkach i zamordować) swoje dzieci, bo właśnie zwłoki bywają więcej warte niż wydanie żywej córki za mąż (w Chinach rodzina pana młodego niejako wykupuje kobietę od jej rodziny). Albo klasyka, czyli kradzież zwłok z kostnicy albo wręcz ich wykopywanie tuż po pogrzebie.Czyli w sumie trafiłem :D Dzikusy. RE: Krótko o polskich filmach - Mefisto - 19-11-2024 (19-11-2024, 12:00)PropJoe napisał(a): 5-6/10 Nom zupełnie się nie spodziewał, zupełnie :D RE: Krótko o polskich filmach - PropJoe - 19-11-2024 Czego? Że to będzie film maks na 5-6? No tak. RE: Krótko o polskich filmach - Mefisto - 19-11-2024 Nie, że będzie znowu zawód, którego bez popity lepiej nie oglądać. Tyle się pisze, że polskie kino ewoluowało w ostatnich dekadach, ale ja po samych zwiastunach twierdzę, że nie tylko nie ewoluowało, ale jest regres chyba gorszy niż na zachodzie, gdy porównamy to do naszych klasyków. RE: Krótko o polskich filmach - PropJoe - 19-11-2024 No, czyli się zgadza. Ja owszem od Matuszyńskiego oczekiwałem więcej, więc niby zawód, ale po tym konkretnym filmie, szczególnie od czasu zwiastuna, oczekiwałem może i nawet mniej niż dostałem. Mało oglądam polskiego kina, ale jeśli Matuszyński jest jedną z jego największych nadziei to rzeczywiście nie ma co zbierać. Warsztat ma. I tyle. RE: Krótko o polskich filmach - shamar - 19-11-2024 (19-11-2024, 12:20)Dr Strangelove napisał(a): To ta córka umarła i oni szukają dla niej narzeczonego w postaci trupa? Bo trochę to zawile napisane :) To polska wersja "Gnijącej panny młodej". RE: Krótko o polskich filmach - Dr Strangelove - 21-11-2024 Sami Swoi: The Begining - 2024 Próbowałem to obejrzeć z ciekawości ale dałem radę wytrzymać ze 20 minut. Zupełnie nieśmieszna "Cepelia" zrobiona na odwal się, jadąca na schemacie i autopilocie. Może później jest lepiej ale jakoś w to nie wierzę. RE: Krótko o polskich filmach - shamar - 21-11-2024 Ile ten film kosztował i ile wtopił? U nas ciągle nie podają? RE: Krótko o polskich filmach - Corn - 21-11-2024 U nas filmy zarabiają więcej kiedy nie zarabiają, bo opierają się na dotacjach z PISFu, które trzeba zwracać w razie gdy film jest hitem. System jest tak skonstruowany, że w Polsce zarabia się na filmie przed wypuszczeniem go do kin, a potem ewentualnie wklepuje się straty w koszta RE: Krótko o polskich filmach - shamar - 21-11-2024 Właśnie to mnie zastanawialo. Co z dotacją jeśli film wtopi. Panstwo patologiczne. RE: Krótko o polskich filmach - simek - 21-11-2024 Jakby trzeba było oddawać w razie strat, to nie byłaby to dotacja :) RE: Krótko o polskich filmach - OGPUEE - 06-12-2024 Dawid i elfy - mój maraton trwa i na Mikołajki polski film z Mikołajem. Realizacja na światowym poziomie. Gdyby nie polskie realia, to można byłoby to brać za zagraniczną produkcja, do której dograli polski dubbing. Nareszcie nie ma co się wstydzić. A propo mimo, że czerpie z tego popkulturowego wizerunku Santa Clausa i jego elfów to duży plus, że twórcy nie wstydzą się polskich korzeni i ten zachodni widz pozna polskie zwyczaje. Gdy akcja dzieje w Tatrach, to widzimy kolędników w strojów turoni i innych aniołków. I w filmie śpiewane są "Przybieżeli do Betlejem" i "Oj, Maluśki, Maluśki". I wspomina się zwyczaj mówiących zwierząt. I podczas pierwszej wigilii widać figurkę Matki Boskiej. Plus zaskakująco warsztat Mikołaja nie znajduje się na Biegunie Północnym (czy nawet w Laponii), a w niesprecyzowanej "Krainie Mikołaja". Oczywiście, skoro to Netflix to jest doza PC, bo w warsztacie jest przez chwileńkę diversity, a rolę białego opłatka odgrywa czekoladowy batonik. Pozwolono na bardziej doroślejszy ton, bo święty Mikołaj pali cygara. W kadrze. I nie ma w związku jakiejś antytytoniowej pogadanki (a Miki może se pozwolić, bo praktycznie jest nieśmiertelny). Zresztą film mimo bycia kinem familijnym nie ukrywa się z ukazywaniem tytoniu, bo jakaś epizodyczna prezeska wynajmowania mikołajów pali peta. W USA nie do pomyślenia. I przemycono nieco podtekstów zrozumiałych dla dorosłych - jak dziadek życzy krowie, by dogadała się z buhajem, albo Miki wspomina jak raz w średniowieczu został oskarżony o sypianie z córką jakiegos feudała. Żak w roli Świętego (gdyby nie jego głos, to nigdy nie poznał) mniej ho-ho-howaty i bardziej zgryźliwy, co jest zrozumiałe bo przez lata miał okazję i być bardziej cyniczny. Albert dość wkurwiający i niekiedy przygłupi, który nie ogarnia że swoją magią nie wprowadza radości tylko na odwrót (sytuacja z ciężarówką, nawet ojciec Dawida tryskający bożonarodzeniowym duchem traktuje go z dystansem i ma zrozumiałe reakcje). Dobrze, że raz robi użytek z magii, gdy podczas jasełek młody staje się obiektem żartów z powodu stroju na inne święto. Sam młody wydaje się za stary na usilną wiarę w Mikołaja i całą resztę. Do gry aktorskiej nie mam się specjalnie przyczepić. Aktor wcielający w Dawida najlepszym aktorem nie jest. I w sumie z jukebox muzyki wolałbym by zamiast anglojęzycznych popowo-świątecznych kawałków dali jakieś polskie, bo trochę tych mamy. I znowu film zbyt długi i tempo w połowie siada. I dochodzą te obowiązkowe w tego typu kinie smuty. Nie wróżę mu statusu instant classic, ale może się nadać do bożonarodzeniowego seansu. 6/10 RE: Krótko o polskich filmach - simek - 13-12-2024 Nieobliczalna czyli polskie Big Little Lies ;) kapitalny film do puszczania na studiach producenckich i analizowania jak pomimo przyzwoitego pomysłu wyjściowego da się zrobić prawie wszystko źle :p Co ciekawe, nic tutaj nie jest tragiczne, nie ma żadnych ewidentnie żenujących scen, więc człowiek to sobie ogląda i z każdą minutą narasta pytanie czy ja na chwilę zasnąłem, czy może cała ta fabuła nie ma zbytnio sensu? Niezbyt wiemy czemu bohaterowie robią to, co robią, wątki są wprowadzane i urywane bez rozwinięcia, aktorzy grają fatalnie, albo co najwyżej średnio, no ogólnie nic się tutaj nie klei. Poziom filmowej telenoweli, tylko z większym budżetem. 3/10 Tyle dobrze, że Wieniawa pokazała cycki, ale ja nie mogę pojąć po cholerę jej w ogóle ta kariera aktorska i występy w takich szmirach. RE: Krótko o polskich filmach - Scheckley - 16-01-2025 I jak tam się podoba najnowszy Sienkiewicz? RE: Krótko o polskich filmach - OGPUEE - 16-01-2025 O tej scenie już dawno słyszałem :). Podaj ktoś torrenta, choć pewnie nie będę miał odwagi i ochoty. |