![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
720
721
722
723
724
725
726
727
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 25-12-2020 Nawet nie wiedziałem. W takim razie wklejam opinię o Newskim do odpowiedniego wątku ;) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snappik - 25-12-2020 Rogue (Horda) - grupa najemników zesłanych do afrykańskiego buszu odbija w trakcie misji córkę pewnego gubernatora i trafia na porzuconą farmę, w której czyha krwiożerczy lew. Na domiar złego w pościg za oddziałem rusza lokalny watażka z zadaniem odzyskania dziewczyny. Pomysł w pytę, ale nie działa tu niestety wiele rzeczy. Do rewelacyjnego "Duch i Mrok" z Douglasem i Kilmerem nie ma w ogóle podjazdu, mimo że oba filmy dzielą ze sobą tematykę survivalu na afrykańskiej ziemi w otoczeniu dzikich zwierząt. Największy problem to chyba Megan Fox w roli głównej. Jest hot jak cholera (na marginesie - dopiero na IMDB wyczytałem że jest już matką 3 dzieci), ale jako dowódca oddziału wygląda zwyczajnie groteskowo. Po drugie sam oddział do banda leszczy jakich świat nie widział. Przez większość czasu zachowują się jak goście, którym pierwszy raz ktoś podarował broń. Po trzecie - spuszczę zasłonę milczenia nad reżyserią i budowaniem napięcia, które tu w zasadzie nie istnieje - większość scen akcji jest tu zrobiona absurdalnie źle (jak np. motyw z Enfieldem lub latarką) . O poziomie CGI lwa powinni zrobić osobny program bo to kompletny dramat i jakość rodem z PS3 - zwierzak porusza się jakby był zrobiony w 20 fpsach i z fatalnym cieniowaniem, co skutkuje dziwnym efektem "wklejenia" modelu w scenę. Widać to zwłaszcza w ostatniej scenie. Mały plus za tekst "Fuck you God, fuck you pussycat!" oraz małą inspirację Strażnikami Galaktyki. 2/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - marsgrey21 - 26-12-2020 Corpse Bride (2005) Co tu dużo mówić, taka lekka baśń od Tima Burtona, nic nadzwyczajnego, ale oglądając to, poczułem się trochę jak dzieciak, a w drugiej połowie nawet lekko zaangażowałem. Szczególnie podobały mi się niektóre sekwencje w lesie oraz z kościotrupami. Film trwa tylko nieco ponad godzinę, a że mam słabość do animacji poklatkowej i Tima Burtona to ode mnie 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 27-12-2020 Corpse Bride jest zajebisty - lekki, odjechany momentami, standardowo w "burtonowski" sposób przedstawia kolorowe zaświaty i szary świat realny. A do tego ma mega muzykę i piosenki autorstwa Elfmana. Dla mnie ciut za krótki, no i końcówka rozczarowuje (w sensie takim że liczyłem jednak na to, co się kroiło przez całą fabułę - a wyszło tak sztampowo - nie pasuje do bohatera to zakończenie). I wykonanie mistrzowskie bo animacja i kukiełki robią robotę. 8/10 Midnight Sky (r. George Cloney, 2020 - Netflix) Reklama w TV mocna, Goerge Cloney w post-apo filmie - normalnie skusiłem się. Błąd to nie był, ale seans nieciekawy. Jakby dwie historie toczące się równolegle i obie nijakie. Zaledwie dwie sceny konkretne, a reszta to snucie się. Ani to survival, ani post-apo i ta cała tajemniczość wydarzeń... ble. Wnętrza statku kosmicznego to jakieś odjechane kuriozum. Momentami CGI wali po oczach. 3/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - michax - 28-12-2020 A mnie Midnight Sky nawet się podobało, może dlatego, bo spodziewałem się filmu w stylu Ad Astra z Pittem, czy produkcji SF, w jakich wcześniej grywał Clooney, czyli Solaris i Grawitacji. Film jest krytykowany, że nuda i nic się nie dzieje i znowu dodane elementy filozoficzne do kolejnego SF, a mnie film kupił klimatem od pierwszych scen. Oprócz SF dostałem też kino zimowe, surwiwalowe, które ładnie się łączy z opowieścią o wracających do domu astronautów z podróży na nową Ziemię. Film urzekł mnie swoją empatią do bohaterów i świata, pięknymi zdjęciami i cudowną muzyką Desplata. .Świetnie wypadli George Clooney i Caoilinn Springall w rolach głównych. Pewnie że flm nie zaskakuje, np. to kim okazała się ostatecznie Iris pewnie nikogo nie zaskoczyło, ale nie żałuję seansu. Oczywiście są schematy typowe dla tego typu filmów z akcją w kosmosie, , ale później dostajemy jedną z najlepszych scen z kroplami krwi. Film wywołał we emocje, więc nie mogę go za bardzo skrytykować. Pewnie że nie jest idealny, ale ja lubię takie kino nakręcone w starym hollywoodzkim stylu. Ocena: 6+/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snappik - 29-12-2020 Midnight Sky - podzielam opinię Debryka, ale dodaję +1 do oceny za wiadomą scenę z krwią. Historie mało angażujące, a ich spięcie na koniec jest bardzo przewidywalne. Motyw, aby przez dłuższy czas traktować je osobno całkowicie chybiony, bo film traci na płynności i dramatyzmie. 4/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 29-12-2020 w Midnight Sky, jak pisałem, dwie równoległe historie rozwlekają całość - gdyby jeszcze ten statek kosmiczny był tak zrobiony jak baza w Moon, to wiarygodność podróży oraz odbiór wydarzeń tam serwowanych miałyby większy wpływ na mnie. Ale to co widzę to jakaś super odjechana villa mająca ze statkiem niewiele wspólnego. I tam film MOCNO traci. Wędrówka Augustina do nowej bazy jest spoko, jego walka o przetrwanie podobało mi się - ten "segment" się broni, ale film właśnie dostaje kopa przez druga historię. No, ale scena z krwią perełka sama w sobie. pełne zaskoczenie, niemały szok - i wykonanie zajebiste. podtrzymuję surową ocenę - 3/10 - może kolejny seans pozwoli na więcej. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 01-01-2021 Z okazji Sylwestra odświeżyłem sobie dwa zakurzone klasyki z lat 60. Afera Thomasa Crowna (1968) Fabularnie raczej nic zaskakującego - zawodowy złodziej i agentka FBI, która wpada na jego trop przy oficjalnym spotkaniu zakochują się w sobie. Fajne to i w starym stylu, jednak i tak trochę za mało tu się poświęca czasu dreszczykowi emocji. Przez dużą część czasu za to widzimy jak Steve McQueen spędza wolny czas typowo dla milionera - gra w golfa, gra w polo, lata szybowcem, zasuwa gokartem po plaży i romansuje z Faye Dunaway. O ile dobrze zapamiętałem - w filmie są tylko dwa napady, z czego ten drugi zostaje dosłownie streszczony w kilka sekund. Warto jednak i tak ten film obejrzeć. Przede wszystkim dla czarującego duetu McQueen-Dunaway, sekwencji napadu przedstawionego m.in. poprzez podział ekranu czy szczególnie za tą kozacką piosenkę Noela Harrisona, skomponowaną przez wielkiego Michela Legranda. Ten Oscar byl formalnością. 7/10 - remake McTiernana z Jamesem Bondem do nadrobienia. Przyjęcie (1968) Peter Sellers jako fajtłapowaty hinduski aktor, który przez przypadek trafia na przyjęcie dla VIP-ów i oczywiście wywraca całe party do góry nogami. Film ze swoim klimatem wręcz idealny na noc sylwestrową. Wiadomo - jest Sellers, jest impreza. Kilka gagów może i się dłuży, ale wciąż są takie sceny, które zawstydzają współczesne amerykańskie komedie - szczególnie ta, w której Sellers testuje te wszystkie guziki, albo scena obiadu i kurczak lądujący na sam szczyt pokaźnej peruki pewnej Pani ;) Aż z ciekawości sprawdziłem w necie czy jakiś SJW nie zdołał się oburzyć o ten brownface Sellersa. Nie zawiodłem się :) Uprzedzam, że jednak nie zgarnia całego show tylko dla siebie, bo na drugim planie przewija się Steve Franken w roli nawalonego kelnera. Do tego Claudine Longet, która jest jedną z najpiękniejszych kobiet jakie widziałem w kinie. Dziwiło mnie czemu mimo urody nie zrobiła większej kariery, a tu okazało się że w 1975 stała za niezłym skandalem, który byłby przyzwoitym materiałem na film. The Rolling Stones zadedykowało jej nawet z tego powodu piosenkę. 8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 01-01-2021 (10-12-2020, 18:04)Trailery Srailery napisał(a): Mieszanka kina wojennego z science-fiction/horrorem (?). Chloe Grace Moretz w roli pilota, który z tajemniczym ładunkiem trafia na pokład B-17. Misja nie będzie jednak łatwa. Sądząc po ostatniej scenie, oglądanie chyba też nie :)Obejrzałem na rozpoczęcie nowego roku i o panie, co to jest :D pierwsze pół godziny naprawdę fajne, sprytnie i ciekawie zrealizowane, może nawet i dość klaustrofobiczne bym powiedział. Wszystko dzieje się w tej małej bańce wiszącej pod bombowcem, cały czas obserwujemy Chloe, reszta jest tylko w słuchawkach jako dźwięk, a przysłuchiwanie się rozmowom załogi jest bardzo sympatyczne, ale potem jest tak ostry zjazd w dół, że aż mnie boli. I ta scena, gdzie wybuchający Zero wpycha z powrotem Chloe do bombowca wcale nie jest tak przegięta jak inna! Nie mam pojęcia, co to miał być za film. Mieszanka horroru i kina wojennego (weird world war?) jest chyba najlepszym określeniem, ale horroru jest tutaj mało za wyłączeniem wspomnianych trzydziestu minut, kina wojennego też, bo raptem kilka scen tylko jest, za to dramatu obyczajowego aż nadto, wszystko zaś rozbija się o kuriozalny wręcz motyw 5/10 za pierwsze pół godziny i finałową, śmieszną bitkę :) mocarnie się ten 2021 zaczyna, nie ma co. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mental - 01-01-2021 Ścigany - współcześnie ten film nie mógłby powstać w takiej formie. Za samą tematykę zostałby prawdopodobnie ocenzurowany na wszystkich social mediach. W dodatku nakręcili nawet scenę z Murzynem, który chce zabić białego i Tomme Lee Jones rozwala mu łeb, a potem mówi, że niczego nie żałuje. Kiedyś to było kino, dzisiaj nie ma kina. 10/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Cassel - 01-01-2021 Popierajcie swego szeryfa (1969) i Popierajcie swego rewolwerowca (1971), oba w reż. Burta Kennedy’ego, swoista niełącząca się z sobą fabularnie dylogia, za każdym razem w roli głównej James Garner, choć gra różne postacie, tak samo jak powtarzająca się gromadka aktorów. Nie każdemu musi się podobać taka specyficzna, błazeńsko-rubaszna stylistyka westernu komediowego, trochę taka wolna amerykanka, ale na swój sposób jest to zabawne, sympatyczne, lekkie i odprężające, ciągle coś się dzieje bez dłużyzn. W pierwszym filmie jest młody, brodaty Bruce Dern, a w obu poniekąd najciekawszą rolę ma arcybrzydal westernu Jack Elam, który zaskakująco solidnie radzi sobie w roli czysto komediowej. Daję dwa razy 6/10. I chętnie poczytałbym recki w filmorgowym dziale „W stronę zachodzącego słońca”. ;) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mefisto - 01-01-2021 Tak, lubię, ale musiałbym sobie odświeżyć. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - shamar - 01-01-2021 Nagi Lunch... Spodziewałem się czegoś w stylu "Existenz" a dostałem? Nie wiem co to było. Niby lubię tripowe filmy ale to, oglądając bez instrukcji, to jakiś bełkot 3/10 PS - SJ raport: : dziś ten film też by nie powstał bo pada tam.duzo zdań typu: homoseksualiści to podludzie, pedały, cioty itp RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - simek - 02-01-2021 Todo Sobre El Asado - świetny dokument o argentyńskiej miłości do wołowiny. Ma rzadką cechę w dokumentach, bo z jednej strony jest bardzo obiektywny, wypowiadają się osoby z różnych stron "barykady", a nie tylko te opiewające cudowność grillowania (rozwalił mnie jakiś antropolog, który grzmiał, że spotkania przy ogniu i mięsie to gejowski rytuał :D), ale z drugiej narrator ma określone poglądy i nie boi się ich wyrażać, często w fajny, dowcipny sposób jak wtedy, gdy wyśmiewa kogoś nie umiejącego grillować, na przykład grupkę hipisów :D Jedyny, spory minus za montaż, a raczej za jeden, znienawidzony przeze mnie zabieg polegający na przeciąganiu ujęcia bez żadnego uzasadnienia jak wtedy, gdy dwóch gości śpiewa piosenkę, kończą, nic nie mówią, nic nie robią, a reżyser postanowił, że warto abyśmy patrzyli na nich jeszcze z dobre 30 sekund, ja po 15 się wkurzyłem i zwyczajnie przewinąłem. Ale to drobnostka, film ogólnie jest znakomity, polecam 8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snappik - 02-01-2021 Night Hunter - Cavill, Tucci, Kingsley i Daddario szukają w niewielkim, zaśnieżonym, miasteczku pedofila, który wykorzystuje nieletnie dziewczyny. W ciągu ostatnich miesięcy uprowadzenia coraz częściej powtarzają się, a lokalna policja wydaje się bezradna. Kiedy w końcu udaje się złapać przestępcę na gorącym uczynku, sytuacja zaczyna się komplikować bo czarny charakter okazuje się niedorozwiniętym psycholem, który nie zamierza współpracować. Zadziwiające, że udało się debiutującemu reżyserowi skompletować taką obsadę do skądinąd telewizyjnego filmu - wszystko jest tu po prostu średnie w porywach, a scenariusz nie daje postaciom w ogóle się rozwinąć. Klimat jakiś jest (zwłaszcza, gdy Cavill robi wjazd na posesję przestępcy), ale nie wykorzystano zupełnie potencjału typowego wątku "przestępca z celi robi w konia cały komisariat". Ekscytacji niewiele, choć Brendan Fletcher w roli złola bardzo dobry i jedyny z całej obsady, który jest konkretny. Do momentu ujawnienia tajemnicy ogląda się to jak typowe kino do browara bez zobowiązań, ale zakończenie.. echh szkoda ;) 5/10 Greenland - kino katastroficzne z Gerardem Butlerem. Ale mało tu katastrofy samej w sobie, a więcej Butlera który walczy o przetrwanie rodziny. Film wszedł mi zaskakująco dobrze, bo nie jest to typowy Emmerich z rozwałką najważniejszych zabytków na świecie, w którym idiotyzmy nakręcają kolejne idiotyzmy. Całość przypomina nieco pierwszą godzinę War of the Worlds Spielberga, gdzie kataklizm jest gdzieś w tle, a dramat rodzinny jest na pierwszym miejscu. Film nie szasta również milionami ujęć wybuchów, za to bardzo dobrze "symuluje" zbliżający się koniec świata - ludzie dostają pierdolca, sklepy są okradane, a lotniska wojskowe szturmowane przez hordy spanikowanych mieszkańców. Ogólnie atmosfera nadchodzącego armageddonu z perspektywy głównego bohatera to największy plus. Ostatnie minuty mogliby wyciąć i całość zyskałaby mocno na emocjach. To jednak kolejny, solidny film od Rica Romana Waugh i pomijając sztampę w postaci Angel Has Fallen, staje się jednym z moich ulubionych wyrobnikow. 6+/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Mental - 03-01-2021 Świadek - ten film leciał kiedyś całe wieki temu na TVP2 w cyklu "Męskie kino nocne" albo "Mocne kino nocne", nie pamiętam. W każdym razie widziałem go za małolata i zaryzykowałem z powtórką po naprawdę długim czasie. Wątek kryminalny jest tu mocno pretekstowy. Inny reżyser (mniej poeta, a bardziej rzemieślnik-spec od dobrej sensacji w stylu Andrew Davisa) wycisnąłby więcej z samej historii, ale i tak oglądało się to bardzo dobrze. Film spokojnie broni się klimatem, muzyką i ogólnie nieśpiesznym, nieoczywistym podejściem do gatunku, w czym wielka zasługa Weira i jego niehollywoodzkiej wrażliwości. Niestety, jak się rzekło - brakuje pierdolnięcia i mocnego finału. 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 03-01-2021 ARQ (2016r.) Film o pętli czasowej - Netflix Na forum padł ten tytuł a mnie takie klimaty kręcą. Podszedłem do seansu z wielkim dystansem i raczej bez nadziei na dobre filmidło ale ARQ to bardzo dobre kino! Facet ma w domu maszynę, która zapętla czas po pewnym zdarzeniu. Przychodzą do tego domu źli i go ubijają. Gdy ginie, dzień się restartuje (tak w uproszczeniu bo pętla trwa 3h 14m zawsze - więc nawet jak zginie na starcie dnia to coś tam się dzieje bez niego). I to jest pierwszy myk, który nieco odróżnia tę produkcję od innych w tym temacie. Drugim jest coś zupełnie świeżego w tak wytartym schemacie i za to scenariusz ma duży plus. A poza tym gra tam Prawie Christian Bale - trzy razy sprawdzałem, czy to on. No, ale nie on a jak on :D Nie chcę spoilerować ale aż 3 myki dają rade bardzo dobrze i ogląda się mega przyjemnie. Dobra muzyka, sceneria skromna ale to post-apo i też daje radę. Momentami kapitalne zdjęcia ale film ma bardzo wysoki poziom realizacji i nie ma dłużyzn. Na minus aktorka z TFów - tam werwiała, ty wnerwia minimalnie ale sama jej obecność to ujma dla obrazu - choć przyznam że się stara. Po prostu jej nie lubię. 7/10 polecam bo warto to zobaczyć Species (Gatunek, 1995r.) Trzeba zacząć od tego, że oglądałem film na premierze mając 15 lat. Niedługo później wałkowałem VHS z wypożyczalni celem wzbogacenia wiedzy naukowej na temat drugiego gatunku. Zwłaszcza sceny z nie do końca ubraną Natashą zgłębiałem najbardziej. I jakieś 24 lata kompletnie nie widziałem tego filmu i jak się okazuje zapamiętałem go bardzo dobrze. I jako dobry film. I takim też jest. Słabymi punktami jest "montaż" ekipy - takie randomowe ludki bez podbudowy. Wnerwia mnie Madsen ponieważ jego postać/maniera kompletnie nie pasują do klimatu filmu. Natomiast cała reszta... no bomba! Przede wszystkim debiut pięknej Natashy Henstridge wypadł bardzo dobrze - jej Sil jest zagubiona, zdecydowana i... no, tego ma się czym pochwalić. W filmie jest erotyzm i nagość jednakże wynika to z faktu takiego, że jest to cześć fabuły. Fabuła trzyma się kupy i całość ładnie przechodzi na kolejne etapy. Ostatni akt podkręca tempo i wszystko gra oraz buczy. Cudo. Zdjęcia Bartkowiaka momentami pokazują pazur. No ale co trzeba pochwalić to efekty specjalne - oczywiście w dzisiejszych czasach wołałyby o pomstę do nieba tudzież o odezwę do Asylum, ale to był rok 1995 - wszystko raczkowało i producenci/wykonawcy bardzo dobrze użyli tego co mieli w rękawie. Sil i jej przemiany lub pewne "dodatki" spisują się świetnie i mają fajne cechy. Widać, że Giger się postarał. Powtórka po TAK długim czasie była przyjemnym doznaniem. Odstawiając sentyment na bok, spokojnie daję... ale największy hit to postać młodej Sil, którą gra... Michelle Williams 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 07-01-2021 Wolf of Snow Hollow (2020). Zaskakująco fajny film. Małe miasteczko i nagła fala dziwacznych, brutalnych mordów, mająca miejsca przy każdej kolejnej pełni księżyca, a wszystko jest obserwowane z perspektywy zastępcy szeryfa cierpiącego na alkoholizm. 7/10, bo czuję kurewski niedosyt i zakończenie trochę mnie zirytowało.
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - nawrocki - 07-01-2021 A wg mnie końcówka wlasnie bardzo dobrze wpisuje sie w klimat całego filmu, jego humor i specyfike. Mi też sie podobalo, ale oczekiwałem czegoś wiecej. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 08-01-2021 U-571 (reż. J. Mostov, 2000r) Film ma tyle wspólnego z faktami co horoskopy z nauką, ale reżyseria Mostova daje radę. Pal licho sprawy techniczne i cały plot - to po prostu film sensacyjny, który dzieje się w "realiach" II WŚ. I dobre to filmidło. Trzeba, rzecz jasna, zamknąć oczy na durnoty tam serwowane i delektować się wspaniałą grą aktorską, zdjęciami i dźwiękami. Mam wrażenie, że scenarzyści bardzo chcieli stworzyć sensacyjniaka z łodziami podwodnymi, ale że w tamtej dekadzie już mieli bardzo podobne obrazy a fabuł z Sovietami bez liku, że wmanwerwowali swoją historię na wody II WŚ właśnie. Bardzo mi się podobała sekwencja podejścia - napięcie tam dawkowane jest cudne i można się przejąć akcją. Potem to już wolna amerykanka i klisze znane z kina podwodnego (pojedynek na torpedy, walka z niszczycielem). Ale kolejna scena, z Me109 też trzyma w napięciu i jakieś pozytywne wrażenia zostawia. 6/10 - ocena tak wysoka ze względu na świetne zdjęcia, scenografię, efekty i grę aktorską. Krótkie Spięcie Oj, oj, oj... Powróciłem do tego filmu od czasu dziecięcego. Chyba oglądałem to jeszcze za komuny i coś tam pamiętałem. Np. pamiętałem sekwencję z szybkim czytaniem i to że Johny ma laser (i że nazywa się Johny 5). Powrót był bolesny. Film jest okropnie infantylny, sztampowy i ma beznadziejnych antagonistów. Sam Johny 5 oczywiście budzi sympatię, jest wykonany dobrze i większość scen z nim broni się doskonale, ale to jedyne plusy tej produkcji. Uśmiałem się ze dwa razy... Sentyment i magia dzieciństwa nie zadziałały w ogóle. Rozczarowanie. 4/10 - Wysoka nota za to, że wykonanie robota, animatronika oraz sceny z nim to majstersztyk. |