Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
The Hurt Locker (reż. Kathryn Bigelow) - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3)
+--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12)
+--- Wątek: The Hurt Locker (reż. Kathryn Bigelow) (/Thread-The-Hurt-Locker-re%C5%BC-Kathryn-Bigelow--1137)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15


- Mental - 06-01-2010

to, co się ostatnimi czasy wyprawia wokół najnowszego dzieła pani Bigelow, jest trochę... dziwne. zgoda - film jest świetny. ale kurde, żeby aż taki szum i wrzawa? nagle wszyscy krytycy przyznają najważniejsze nagrody w najważniejszych kategoriach, choć wcześniej nie potrafili dostrzec filmu nawet kątem oka? nie sądzicie, że coś jest mocno nie halo? ja rozumiem, że epoka geologiczna, kiedy to o główne trofea walczyły takie czady jak Chinatown i Godfather II już bezpowrotnie minęła, ale ludzie... co się kurna dzieje? czy naprawdę The Hurt Locker jest filmem aż tak zajebistym - no wiecie, aż tak, żeby zaraz wszystkich powalił na kolana? w takim razie Black Hawk Down powinien zostać uznany przez tych samych krytyków za arcydzieło kina wojennego, a mini-seria HBO Generation Kill za telewizyjne wydarzenie dekady i zgarnąć wszystkie Emmy świata. no bo co może sie równać z Generation Kill? bez kitu nic.


- Albertino - 06-01-2010

Ja też jestem zdziwiony bo film nie jest jakiś specjalnie lewacki, ani patetyczny. Dziwne to jakieś. Oglądałem "Hurt Lockera" niedawno pod wpływem tego hajpu. Dla mnie żadna rewelacja, ale fakt - Bigelow odwaliła kawał niezłej roboty jeśli chodzi o reżyserię. Gorzej moim zdaniem jeśli chodzi o scenariusz, a też dostał parę nominacji.


- Mental - 06-01-2010

akurat w przypadku amerykańskiej akademii nie epatowałbym lewactwem jako jednym z kryteriów przyznawania nagród. oskary to nie cannes. w przypadku oskarów zawsze jest duża szansa, że główną nagrodę zgarnie film o wybitnie nielewackim przekazie. na szybko: unforgiven, braveheart, no country for old men... również there will be blood, choć podejrzewam, że dla wielu upośledzonych dzieło andersona (które nawiasem średnio mi sie podobało) to raczej dowód na to, jacy kapitaliści są pojebani i okrutni (dla siebie i otoczenia).

anyway, nawałnica nominacji dla the hurt locker - pomimo mojego wielkiego uwielbienia dla filmu Bigelow - to imo lekkie kuriozum.


- Albertino - 06-01-2010

Owszem, są pojedyncze przypadki w zalewie innych, liczniejszych. To tylko potwierdza regułę :) Też byłem zdziwiony rokiem 2008, bo wtedy głównie dobre filmy walczyły o Oscary (No Country, There Will Be Blood itp.) i o dziwo wygrał rzeczywiście (imho) najwybitniejszy amerykański film jaki w danym roku powstał. Natomiast rok temu już wszystko wróciło do normy i na przykład "Synecdoche, New York" olali cieplutkim moczem, a rozpętało się jakieś piekiełko wokół tego całego Slumdoga. To był chyba jakiś spisek :lol: Tutaj może jest podobnie? W każdym razie Hurt Locker jest o niebo lepszy i ja mu nagród nie żałuję, tylko moim zdaniem też jest to lekka przesada.


- Mental - 06-01-2010

a ja coś czuje, że i tak wszystko co najważniejsze zgarnie Mann:) ale bym się cieszył - jak głupi:)


- Bucho - 06-01-2010

Nie zgarnie i to jest wlasnie problem. Hurt Locker, to film zwyczajnie dobry i tylko dobry, cala ta rozbiegana sraczka (nie tylko Oscary) mnie dziwi, dziwia mnie mega zachwyty nad filmem, ale to juz mniejsza. Co sadze o filmie, juz napisalem. W ubieglym roku przepadl gdzies Clint z Gran Torino, w tegorocznych Oscarach polegnie (bez nominacji) Public Enemies


- Albertino - 06-01-2010

chyba powinienem dołączyć do Akademii bo zarówno "Gran Torino" jak i "Public Enemies" to dla mnie słabizna :razz:


- Mental - 06-01-2010

pytanie, czy Mannowi zależy na Oskarach - wnioskując po filmach, jakie kręci (i jak kręci), to chyba raczej średnio. w sumie to samo tyczy się Bigelow - nigdy bym nie przypuszczał, że the hurt locker będzie kandydował do nagród w tylu kategoriach - i to takich ważnych.

czuje przez skórę spisek weteranów z Iraku, masonerii, nazi-feministek i związku zawodowego saperów:)

Albwertino napisał(a):chyba powinienem dołączyć do Akademii bo zarówno "Gran Torino" jak i "Public Enemies" to dla mnie słabizna :razz:

obok D9 i the International najlepsze filmy 2009 roku! reszta do domu - z wyjątkiem Avatara, ale ten wiadomo za co dostanie nagrody.


- Bucho - 06-01-2010

To nie o to chodzi Mental, czy sie nalezalo czy nie...Gran Torino zwyczajnie bije HL na glowe (nienawidze motywu sapera-pajaca) Public Enemies przynajmniej dociska HL do ziemi - to wystarczy. Bardziej pije do motywu...film o amerykanskiej armi i amerykanskich herosach (ciut wykoslawionych, ale to nie ich wina, to ta zla wojna!) powoduje orgazmy, a solidna gangsterka (najlepsza od wielu lat) zostaje olana siczkiem falistym, ehhh


- Mental - 06-01-2010

jeszcze nic nie wiadomo! niezbadane są wyroki akademii:) normalnie coś mi mówi (szept w prawym uchu), że Mann wygra - w kategorii najbardziej fragmentarycznie zmontowany film roku i najbardziej niewykorzystana postać roku (chodzi o Langa of koz):)


- Bucho - 06-01-2010

Kto wie, kto wie. Za rezyserie Bigelow powinna byc nominowana jak nic, Mann takze. Jesli chodzi o nominajce za najlepszy film...HL? Naprawde? To bylyby jakies jaja - zwlaszcza gdyby HL wygral.


- Craven - 06-01-2010

O ile podtrzymuję, że Hurt Locker zasługuje na docenienie reżyserii, montażu i zdjęć, to wkurza mnie perspektywa, że ta tandetna, nierealna historyjka, może skosić nagrody za najlepszy film. Im dłużej o nim myślę, tym bardziej irytuje mnie ten film.

Prolog zostawić reszta to kibla :P


- Bucho - 06-01-2010

Well said Craven, well said ;)


- simek - 06-01-2010

Poprawcie mnie jeżeli mówię coś nie tak, ale od paru lat jako tako śledzę te nagrody krytyków z różnych stanów i to chyba najlepszy prognostyk przed Oscarami, chyba nie było przypadku, żeby po tych nagrodach wyskoczył ktoś nienagradzany z paroma nominacjami.


- Albertino - 06-01-2010

Co do filmów, które wyskakiwały znikąd, to już się zdarzało, może nie często ale jednak. "Crash" wygrało nawet Oscara dla najlepszego filmu, a Stowarzyszenia krytyków tego filmu w ogóle nie nagradzały (widocznie mają jeszcze jakieś resztki rozumu). Przed Oscarami ten film nic znaczącego nie wygrał, a tu kilka Oscarów. Swoją drogą nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale ta żałosna, patetyczna, banalna, pretensjonalna i do bólu poprawna politycznie kupa to chyba najgorszy film jaki kiedykolwiek otrzymał Oscara. Przynajmniej z tego co widziałem, a widziałem "Piękny umysł":)

Btw. nie wierzę w nagrodę dla Rennera, na pewno wygra Bridges, bo nie ma Oscara. Akademia kieruje się inną logiką :) W zeszłym roku też woleli nagrodzić Kate Winslet za całokształt (i to moim zdaniem za tę gorszą rolę, bo lepsza była w "Revolutionary Road").


- Pitero - 06-01-2010

Albertino napisał(a):Btw. nie wierzę w nagrodę dla Rennera, na pewno wygra Bridges, bo nie ma Oscara.

Nie chcę robić offtopa, ale nie zgadzam się, Albertino. Z Oscarami jest różnie, taki Forest Whitaker dostał statuetke, a rywalizował z Peterem O'Toolem, dla którego była to wtedy siodma nominacja. Mówilo sie "dadza nagrodę O'Tooleowi, nigdy nie dostał Oskara, legenda kina, etc..", a i tak wygrał Whitaker.


- Albertino - 06-01-2010

Ja nie piszę, że to jest jakaś stała reguła, ale oni tak lubią. Zobaczymy, osobiście nie wierzę w Oscara dla Rennera, a sam też nie uważam żeby na niego zasługiwał, no ale sporo nagród już dostał, więc podjąłem ten temat.


- simek - 07-01-2010

Obejrzałem. Oscar za reżyserie jak bumcykcyk się należy bo to kapitalnie nakręcony film. Kilka miodnych, mocarnych scen/sekwencji/pojedyńczych ujęć(łuska w slow-motion rządzi, kojarzyła mi się z flarą z Aliena3), dobrze się to oglądało, jednak niezwykle irytowało mnie to co was tutaj. Myślałem, że przesadzacie i będzie super, a tutaj brak realizmu mnie niezwykle wkurzał.
Pare pytań: czy żołnierze amerykańscy mogą sobie pojechać jednym(!!!) humvee, w trójkę gdzieś wpizdu na pustynię, wziąć mnóstwo ładunków wybuchowych, a w razie zagrożenia nie liczyć na żadną pomoc? Co do łowców nagród to po pierwsze, czemu skoro wiedzieli, że us army jest do nich pozytywnie nastawiona, widzieli, że nadjeżdżają swoi to stali jak terroryści z pistoletami i narażali się na niebezpieczeństwo? Gdybym był nimi to spokojnie kombinowałbym przy oponie, przyjechali wojaki, siema siema, pojechaliby.
W ogóle w filmie nie czułem, że to armia. Chciałbym, żeby Bigelow zamieniła realia na coś fikcyjnego, dała bohaterom więcej uzasadnionej swobody, wtedy bym nie mógł się o nic czepiać.
Najlepszy film zeszłego roku to absolutnie nie jest, ale ucieszę się z Oscara.

Aha, to "wycie" skrzypiec podczas wyciągania sześciu bomb z ziemi to użycie kompozycji Greenwooda z There will be blood, czy po prostu taka perfidna zrzynka?
Sprawdziłem, że nie ma tego w napisach końcowych, więc "pożyczone". Ale kurde, tak perfidnie?


- Mierzwiak - 15-01-2010

Przeglądam najnowszy numer PSX Extreme i co widzę? Info o wydaniu Hurt Lockera na DVD. Dystrybucja: Kino Świat. Zaglądam na stronę i owszem, jest, dodatkowo pod "polskim" tytułem:

Bomb Squad

:)


- Albertino - 15-01-2010

O_o

btw. ktoś chyba podawał taki tytuł w temacie z polskimi tytułami, ale nie wiedziałem, że to serio - nie mam słów.