Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe
Transformers: Revenge of the Fallen (2009) [temat spoilerowy] - Wersja do druku

+- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl)
+-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5)
+--- Dział: Film a komiks (https://forumkmf.pl/Forum-Film-a-komiks--24)
+---- Dział: TRANSFORMERS UNIVERSE (https://forumkmf.pl/Forum-TRANSFORMERS-UNIVERSE--68)
+---- Wątek: Transformers: Revenge of the Fallen (2009) [temat spoilerowy] (/Thread-Transformers-Revenge-of-the-Fallen-2009-temat-spoilerowy--1356)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21


- Danus - 27-06-2009

Ja też nic nie piłem, bo na premierę przyjechałem samochodem. Mimo to bawiłem się przednio i mam zamiar zaliczyć jeszcze raz wizytę w kinie. Choćby dla samej bitwy w lesie i finałowej. Mistrzostwo jaki są sceny akcji są tego warte.


- Mierzwiak - 27-06-2009

1) Zmarnowałem dwa darmowe bilety, czego bardzo żałuję.
2) Nie męczyłem się tak nawet na seansie potworka pt. AVPR (choćby dlatego że był o godzinę krótszy).
3) TF ROTF może poszczycić się najnudniejszymi scenami akcji jakie widziałem.
4) Po wyjściu z kina czułem że cofnąłem się w rozwoju umysłowym do etapu czteromiesięcznego płodu.
5) Po tym co zobaczyłem powinienem podnieść ocenę pierwszej części na jakieś 8/10, tak dobry, zgrabny, trzymający się kupy i logiczny to film w porównaniu z sequelem.

Tyle ode mnie, nie mam nic więcej do dodania. Pozdrawiam!


- Craven - 27-06-2009

Powtórzyłem sobie jedynkę, zgodnie z przewidywaniami wdeptała kontnuację w ziemię. Nie żeby sikającego robota dało się wybronić, ale poza tą sceną to świetne kino rozrywkowe. Zamiast jakiegoś robo-fu w krzakach mamy krótkie ale świetne starcie na autostradzie. Zamiast chaosu na kupie piesku mamy rozpiździaj na całego w środku miasta z krzyczącymi ludźmi i totalnym zamętem.

Dziw bierze, ale jeśli idzie o transformacje też przegrywają. Optimus w bazie jest ok, Devastator też jakoś tam daje radę. Ale to nic w porównaniu ze scenami w jedynce - pierwsza przemiana Optimusa i Bumblebee, helikopter w scenie otwierającej film, radiowóz z "żabiej perspektywy", transformacja w czasie jazdy po autostradzie - wszystko to było pokazane z pomysłem...

Z jednej strony nie mamy fabuły - no może minimalną - tzn jest kostka i wszyscy za nią biegają. Z drugiej mamy jakieś okropne bełty legendy, artefakty i inne bzdety....

Jedyne co przemawia totalnie za dwójką to muzyka. OST jest jakby powtórką z trzecich Piratów - to dopieszczony OST z jedynki.


- Danus - 27-06-2009

Mierzwiak napisał(a):TF ROTF może poszczycić się najnudniejszymi scenami akcji jakie widziałem.
Sceny w Szanghaju, walka w lesie nazywasz nudnymi? Trudno Ci dogodzić?
Cytat:Po tym co zobaczyłem powinienem podnieść ocenę pierwszej części na jakieś 8/10, tak dobry, zgrabny, trzymający się kupy i logiczny to film w porównaniu z sequelem.
Ja uważam przeciwnie. Dwójka jest filmem z sensowniejszą fabułą i logiczniejszym scenariuszem. Wszystko co tam się dzieje jest w jakiś sposób następstwem wcześniejszych wydarzeń, większość scen trzyma się kupy:
-walka w fabryce, walka w lesie, powód szukania starych transformerów, dlaczego leli się w Egipcie.
W jedynce jest dużo "smaczków fabularnych:
-gruby haker nic nie wnoszący do fabuły
-bezsens przeniesienia bitwy do centrum miasta
-blondynka haker nic nie wnosząca do fabuły i wiele innych.
Tu jakoś tak mi się wydawało bardzie logiczne. I rzecz najważniejsza do której wiele osób miało straszny żal do pierwszej części. Nie dało się odczuć prawdziwego zagrożenia w filmie-wiele się mówiło o inwazji, zagłada ludzkości jak zdobędą Allspark, takie straszne roboty a wystarczyło paru amerykańskich chłopców by to zagrożenie zlikwidować. W drugiej części już Bay dużo lepiej ukazał inwazję Deceptów na ziemię.
Można było odczuć jakiekolwiek napięcie towarzyszące zagrożeniu jakie niosły złe roboty.


- Craven - 27-06-2009

Szedłeś do kina na spójny film z fabułą, czy na film o wielkich robotach, które zżerają cały nasz piasek? Bo ja to drugie.


- Hitch - 27-06-2009

Czyli spojnosc i istnienie fabuly to teraz wada? :shock:


- Craven - 27-06-2009

A gdzie to napisałem?


- Danus - 27-06-2009

Craven napisał(a):Szedłeś do kina na spójny film z fabułą, czy na film o wielkich robotach, które zżerają cały nasz piasek?
Jak najbardziej na to drugie, co nie znaczy, że zaskoczyło mnie to iż fabuła jest bardziej widoczna i spójniejsza niż w jedynce.


- Craven - 27-06-2009

Cóż - imo w pierwszej części nie rzucała się w oczy i nie raziła. Tutaj natomiast jest zbyt IMO wydumana i infantylna. Nie wiem - może w komiksach też były maszyny do niszczenia gwiazd, prehistoryczne spotkanie ludzi z transformerami itd., ale nawet jeśli to w pierwszej części tego nie było, więc nie krzywiłem się pomiędzy efekciarskimi scenkami...


- desjudi - 28-06-2009

no dobra, coś ode mnie.


mniej recenzja, bardziej esej.


- Bucho - 28-06-2009

Swietny tekst! Des, to ile dales...7/10? 8)


- Mental - 28-06-2009

śmiem twierdzić, że tekst został napisany w niewłaściwym momencie:) bo czy naprawdę kino rozrywkowe sięgnęło dna? czy rok 2009, kiedy ukazały się dwa monumentalne pomniki ludzkiej głupoty (szeroko rozumianej) pod postacią terminator 4 i TFów 2 (których ubolewam ciągle nie widziałem) należy uznać za ukoronowanie epoki totalnego skretynienia i infantylizmu? czy nie lepiej byłoby wypuścić ów esej po premierze TFów 3? albo poczekać na TFy 4? albo wstrzymać się do premiery terminatora 5? bo z całym szacunkiem dla baya obawiam sie, że facet nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, zwłaszcza że bezguście i tępactwo współczesnej masowej klienteli multipleksów zdają się być nieskończone.


- desjudi - 28-06-2009

Idiokracja nadciąga. Teraz będzie częściej, szybciej, głośniej 8)

co do T4. przy dziele Baya dzieło Emsidżi poraża fabularnymi niuansami. Na pierwszy rzut oka oba filmy należą do tej samej grupy, niemniej odbiór obu filmów i wymagania stawiane widzom odróżniają je od siebie cholerrrnie mocno. Przy Transformersach 2 czułem się autentycznie ogłupiany. Na T4 łypię obecnie bardziej przyjaznym okiem.


- Mental - 28-06-2009

Cytat:Na T4 łypię obecnie bardziej przyjaznym okiem.

fajnie, ze potrzebowałeś do tego celu seansu TFów 2, bo jeśli o mnie chodzi, to nie zamierzam podnosić notowań filmu McG, katując się twórczością baya:) tak czy siak, wporzo tekst. z drugiej strony obawiam się, ze esej trafi w pustkę - transformersowy target może go nie pojąć:) gdybyś swoje myśli przelał na papier w postaci prymitywnych piktogramów...


- Negrin - 28-06-2009

Des, ukłony. To zadziwiające (choć może właśnie wcale nie), że obaj wróciliśmy z kina i zamiast recenzji przelaliśmy na klawiatury ogólne refleksje :) Przy czym Twoje są dwadzieścia razy głębsze od moich, ale wychodzimy od dokładnie tego samego punktu i... idziemy w inne strony. Zatem nie na zasadzie autoreklamy, ale na zasadzie dyskusji linkuję moją quasirecenzję TF2:

http://www.ofilmie.pl/recenzje/transformers-revenge-of-the-fallen/

Bo w sumie mój tekst to lustrzane odbicie Twojego. I obaj, uważam, mamy rację :)


- Danus - 28-06-2009

Mental napisał(a):z drugiej strony obawiam się, ze esej trafi w pustkę - transformersowy target może go nie pojąć:) gdybyś swoje myśli przelał na papier w postaci prymitywnych piktogramów...
A ty ten tekst pojąłeś?? Bo jak nie bardzo chętnie wyślę Ci go w postaci kolorowanki dla dzieci.


- Mental - 28-06-2009

danus, luzik bluzik:)


- Ronaldinho - 28-06-2009

Jakby się komuś chciało czytnąć to i moja opinia - http://fdb.pl/film/86139-transformers-zemsta-upadlych/temat/19117-bardzo-mieszane-uczucia

W skrócie:
+ Megan Fox i jej białe spodnie.
+ Całkiem dobrze aktorsko.
+ Świetne, dopracowane efekty.

- Pierwsza część była lepsza.
- Debilny, kałowo-rzygowy humor.
- Spieprzony rys fabularny, ogólnie prawie cały scenariusz.
- Chaos.
- Prócz lasu i Szanghaju, sceny akcji nie pociągały.
- Za dużo robotów.
- Spielbergowi się nie chciało tego pilnować tak jak przy jedynce.
- T-X.
- Początek.
- ...
- Właściwie to o wszystkim można napisać, że jest lepsze w jedynce.

Ocena: 5/10

Do kina pójdę jeszcze raz, bo po seansie jakoś mi się nie chciało wierzyć, że po według mnie świetnej jedynce (a teraz jeszcze urosła na wartości), tutaj wszystko jest gorsze, oprócz Megan. Za bardzo zabił mnie ten humor, to na drugim seansie nie będę na niego uwagi zwaracał.

------> Do Danusa.

Myślę, że chwilowo masz przysłonięte oczy faktem, że czekałeś na ten film od premiery pierwszej części. Trudno ci przyznać, że czymś czym emocjonowałeś się tysiące godzin, śledząc fora, każdy spot, zdjęcie, plotkę, jest po prostu bardzo zepsutym potencjałem. Jakbyś tak nie myślał, musiałbyś se teraz strzelić w łeb, z powodu zmarnowania tak dużej ilości czasu. Nie wierzę, żę możesz pisać, iż dwójka jest całościowo lepsza od jedynki, bo nie jest :)


- Danus - 28-06-2009

Ronaldinho napisał(a):Nie wierzę, żę możesz pisać, iż dwójka jest całościowo lepsza od jedynki, bo nie jest :)
To uwierz bo ja w to wierzę :razz:
Gdyby nie:
Ronaldinho napisał(a):Debilny, kałowo-rzygowy humor.
Ten film byłby świetny od początku do końca.
Pytanie dlaczego mój cytat został użyty w tym eseju Desa w takim kontekście?


- Mefisto - 28-06-2009

Hitch napisał(a):Czyli spojnosc i istnienie fabuly to teraz wada? :shock:

dude, pamiętaj, że rozmawiasz z fanboyami, a to jest równe waleniem głową w mur

aha, żeby nie było: argument o czystej, odmóżdżającej rozrywce, to dla mnie kretynizm tysiąclecia, obojętnie do jakiego filmu to podpiąć