![]() |
|
Harry Potter and the Deathly Hallows - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: Działy tematyczne (https://forumkmf.pl/Forum-Dzia%C5%82y-tematyczne--5) +--- Dział: Serie filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Serie-filmowe--21) +--- Wątek: Harry Potter and the Deathly Hallows (/Thread-Harry-Potter-and-the-Deathly-Hallows--1605) |
- Hollywood - 30-06-2010 Dwie sceny w trailerze zwróciły moją uwagę. Kiedy Nagini atakuje Harrego widać wyraźnie, że wszystko dzieje się w dziecięcym pokoju. To była jedna z najbardziej mrocznych scen w książce a tutaj wszystko jest jasne i kolorowe. Motyw z martwą staruszką pewnie też wywalą. Druga rzecz to to cholerne priori-incantatum, takie samo jak w Zakonie. Ja wiem, że to pewnie nie ma być p-i ale w takim razie dlaczego wygląda to identycznie jak w Czarze Ognia? - Lawrence - 30-06-2010 Ech "Harry Potter" Yatesa :roll: Te filmy za bardzo kojarzą mi się co do poziomu z Batmanami Schumachera. I niestety świetny Rickman i Fienes tego filmu nie uratują. A ten cały wątek miłosny jest tak w tych filmach prowadzony, że nie wiadomo czy się śmiać czy płakać. Artemis napisał(a):A James Potter z 17-letniego huja bardzo szybko staje się 20-letnim bohaterem. "Chuja" :wink: - jarod - 30-06-2010 Motyla noga :-) A w książce rzeczony watek miłosny (i w ogóle te całe nastoletnie amory) uważam również za bardzo nieudane. W ogóle Rowling nieźle idzie opisywanie dzieciaków, ale z przedstawieniem nastoletniej "burzy hormonów" ma często problemy. A to Harry w tomie piątym DRZE RYJA w co trzeciej linijce dialogowe, a to scenki przytulanek po kątach w tomie szóstym... - Khet - 30-06-2010 Cytat:A to Harry w tomie piątym DRZE RYJA w co trzeciej linijce dialogowe,A to akurat fakt, że jak się szybko przekartkuje Zakon, to w oczy rzuca się jedynie "Caps Lock" :mrgreen: W ogóle pomijam, że Harry przechodzi dorastanie z większymi humorami, niż taka Hermiona. - Rodia - 30-06-2010 No właśnie, Yatesowi zarzuca się, że on tak skupił się na tych młodzieżowych miłostkach w Księciu, a ja przypominam, że przecież to wszystko było w książce... - Bogdan - 30-06-2010 Tak przy okazji, widzieliście zdjęcia z planu podczas kręcenia epilogu? jeśli było, to sorry ;) - jarod - 30-06-2010 O, widzę, że Albus Severus jednak się pojawi w filmie:-) Jak ja nie cierpię tego epilogu :-) - Bartholomew - 30-06-2010 jarod napisał(a):Motyla noga :-) A w książce rzeczony watek miłosny (i w ogóle te całe nastoletnie amory) uważam również za bardzo nieudane. W ogóle Rowling nieźle idzie opisywanie dzieciaków, ale z przedstawieniem nastoletniej "burzy hormonów" ma często problemy. A to Harry w tomie piątym DRZE RYJA w co trzeciej linijce dialogowe, a to scenki przytulanek po kątach w tomie szóstym... ale to DARCIE RYJA jest calkiem uzasadnione. harry przez pol wakacji siedzi sam z mugolami dursleyami, od przyjaciol dostaje listy, z ktorych niewiele sie moze dowiedziec, wiec nie dziwne, ze wybuchl. zreszta ZF to bardziej ksiazka obyczajowa, dopiero pod koniec cos sie dzieje hollywood napisał(a):Dwie sceny w trailerze zwróciły moją uwagę. Kiedy Nagini atakuje Harrego widać wyraźnie, że wszystko dzieje się w dziecięcym pokoju. To była jedna z najbardziej mrocznych scen w książce a tutaj wszystko jest jasne i kolorowe. Motyw z martwą staruszką pewnie też wywalą. Druga rzecz to to cholerne priori-incantatum, takie samo jak w Zakonie. Ja wiem, że to pewnie nie ma być p-i ale w takim razie dlaczego wygląda to identycznie jak w Czarze Ognia? no niestaty na ten film pojda dzieci i bedzie trzeba zrezygnowac z nadmiaru "mrocznosci" jaka epatuje tom siodmy. dlatego sceny straszne pewnie maxymalnie oslodza. na dodatek przeciez to jest film 3D, wrazenia sie nasilaja a dzieci nie moga miec przeciez koszmarow nocnych po Halym Potteze. pewnie wywala i staruszke zombie. i tez mnie dziwi to priori incantatem, nie bylo takiej sceny do K***Y N***Y, tak samo jak i rozmowy sam na sam Harrego z Voldim. eh. - Lawrence - 30-06-2010 Rodia napisał(a):No właśnie, Yatesowi zarzuca się, że on tak skupił się na tych młodzieżowych miłostkach w Księciu, a ja przypominam, że przecież to wszystko było w książce... Było w książce, ale nie były to najmocniejsze strony książki. A Yates akurat najbardziej skoncentrował się na najgorszym wątku. Czego najlepszym przykładem jest "Książe Półkrwi". I znowu mamy zwiastun, który pokazuje mnie więcej cały film. Jak ja to lubię :roll: A scena z atakiem Nagini była świetna w książce. A tutaj z tego urywku wygląda jakby się działa w slepie Freda i George'a. Ta pstra kolorystyka. :???: Może przesadzam i mam przywidzenia, ale czy tylko mnie kolorystyka tego filmu kojarzy się ze "Zmierzchem"? :razz: - Bogdan - 30-06-2010 Wawrzyniec_85 napisał(a):A scena z atakiem Nagini była świetna w książce. A tutaj z tego urywku wygląda jakby się działa w slepie Freda i George'a. Ta pstra kolorystyka. Cały fragment w Dolinie Godryka jest świetny - noc, cmentarz, tajemnicza starsza kobieta o dziwnym zachowaniu, Harry i Hermiona w innych wcieleniach... Materiał na naprawdę fajną scenę, ale fakt, że dzieciarnia będzie na widowni itd. sprawi pewnie, że scena będzie rozgrywać się w dzień, groby Potterów będą na jakimś odosobnionym wzgórzu i porośnięte trawką, tajemniczej starszej kobiety wystąpi jakaś sympatyczna babcia itd. Z drugiej strony w Czarze sceny na cmentarzu nie były tragiczne, ale do dziś pamiętam artykuły w Fakcie i Super expressie - Czwarta część Pottera to prawdziwy horror! :lol: Jak tak myślę, to dobrze, że z Epilogu nie chcą zrobić trzeciej części Insygniów, żeby wydoić jeszcze więcej kasy. - Perfik - 30-06-2010 Zawiodłem się na całej serii filmów o "Harrym Potterze", a to dlatego że spodziewałem się, że Hermionie będą szybciej cycki rosły, a tu zdjęcia już zakończono, a ich jak nie było tak nie ma :( A tak bardziej serio to należę do tej niewielkiej chyba grupy osób, którym mniej lub bardziej, ale generalnie podobały się wszystkie części, a winę za spadek poziomu serii po "Czarze ognia" zrzuciłbym w dużej mierze na Michaela Goldenberga, który pisał scenariusz do części 5. Facet wraz z producentami wziął sobie chyba do serca narzekania krytyków, że filmy są zbyt wierne książkom i zaczęły się cięcia, które jak wiemy nie wyszły im dobrze. Potem niestety tą samą drogą poszedł Steve Kloves i teraz będzie miał (a właściwie już miał - albo i nie) ciężki orzech do zgryzienia. Właściwie czego by nie zrobił z wątkami które zignorowano w poprzednich filmach wyjdzie to albo źle albo śmiesznie. Może też całkowicie je olać (IMO najbardziej prawdopodobna wersja), co osoby które nie czytały książkek skwitują krótkim WTF? - Dexter - 01-07-2010 Dlaczego obsesyjnie Yates obcina Radcliffe'owi włosy? Nie chodzi mi tu już o zgodność z książką, ale w krótkich wygląda sztucznie i zwyczajnie głupio, aż psuje charakterystyczne dla serii świetne zdjęcia. Co do samego filmu, po obejrzeniu pierwszego płodu Yatesa obiecałem sobie, że nie dam mu/im więcej zarobić, więc Księcia Półkrwi sobie odpuściłem (i chyba dobrze...). Cuarón był za bardzo niezależny, więc rozumiem decyzję o zaprzestaniu z nim współpracy, ale czemu pałeczka nie mogła zostać przy Newellu? Co prawda Czara Ognia wybitną ekranizacją nie jest, jednakże pozostaje kawałkiem niezłego kina z przyjemnym klimatem. Zaległości pewnie w końcu kiedyś nadrobię, ale ciągnie mnie do nich głównie tylko ze względu na wielkiego Rickmana i resztę starszej obsady. Ciekawe też, jak Desplat poradzi sobie z muzyką i w jakim stopniu nawiąże do tematów Williamsa. Do kina jednak się nie wybieram. Za bardzo lubię książki. Pitero napisał(a):Artemis napisał(a):Snape jest najważniejszy. No tak, ale nie widać tego po nim, więc o co chodzi? ;) - Perfik - 01-07-2010 Znalazłem przegenialną stronę: http://pl.harrypotter.wikia.com/ Po 5 minutach czytania stwierdzam, że jest moderowana przez nastolatków. Oto kilka ciekawostek: # Kiedy znalazł się w Kwaterze Głównej, Hermiona z Ronem przywitali Harry'ego tak, jakby to był pogrzeb, podczas gdy w książce było to radosne powitanie. # Harry poznał Lunę w powozie do Hogwartu, a nie w pociągu. Harry i Luna podobali sie sobie, a tak naprawdę - jak ukazuje książka - niezbyt ją lubił. # Profesor Trelawney została wyrzucona pod koniec książki, a nie na początku filmu. # W filmie podczas bitwy przyjaciele są lekko zranieni, w książce są bardzo ranni :) Jest tego więcej polecam lekturę. - Bogdan - 03-07-2010 Pierwsze co mi się w oczy rzuciło, to sztuczność zniszczeń tej wieży po lewej. Ale niebo ma fajną kolorystykę. I w ogóle, Hogwart po tej bitwie był w aż takiej ruinie? ;p - Lawrence - 03-07-2010 To jest oryginalny plakat :???: Jak tak to niestety kiła i mogiła. Ja wiem, że bitwa o Hogwart to nie było tam jakaś zwykła potyczka, ale bez przesady po tym plakacie to można wręcz sądzić, że mieliśmy do czynienia z drugim Stalingradem, że tak się pozwolę wyrazić. - Khet - 03-07-2010 Cytat: po tym plakacie to można wręcz sądzić, że mieliśmy do czynienia z drugim Stalingradem, że tak się pozwolę wyrazić.Spodziewaliście się innego widoku po tym, co pokazano w ostatnich sekundach trailera? :P Plakaty do Pottera nigdy nie były specjalnie oryginalne (pomijając Więźnia Azkabanu), ale technicznie zawsze bez rzutu. Ten teaser-plakat jest taki jak trailer - niby ma być efektowny i "mroczny", a wyszedł taki sobie. Faktycznie, ta wieża po lewej wygląda jak żywcem wyjęta z którejś części klasycznych Worms. Byłoby super, gdyby zostawili nietknięty zamek i ograniczyli się do dymu i samej poświaty płomieni. - Azgaroth - 03-07-2010 Wawrzyniec_85 napisał(a):ale bez przesady po tym plakacie to można wręcz sądzić, że mieliśmy do czynienia z drugim Stalingradem, że tak się pozwolę wyrazić. A ja nie miałbym nic przeciwko temu gdyby podpakowali ostatnią bitwę i zrobili z niej epicką rozpierduche :) - jarod - 03-07-2010 Prawdopodobnie tak właśnie zrobią i to będzie jedyny powód, dla którego obejrzę ten film (a przynajmniej jego połówkę) w kinie. W Zakonie scena bitwy była, obok Imeldy Staunton, największą zaletą. Liczę na powtórkę z takich wrażeń wizualnych, chociaż bez Idziaka za kamerą może być trudniej. - Mierzwiak - 03-07-2010 Odbicie trąci totalną amatorką. - Mickey - 03-07-2010
|