![]() |
|
The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Filmy zagraniczne (https://forumkmf.pl/Forum-Filmy-zagraniczne--12) +--- Wątek: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) (/Thread-The-Last-Stand-re%C5%BC-Kim-Jee-Woon--2695) |
RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Mefisto - 27-01-2013 I rest my case. RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - slepy51 - 28-01-2013 Byłem, widziałem, bardzo dobrze się bawiłem! Arnold wraca i to jest sprawa najważniejsza. Wiadomo, były jeszcze mniejsze role w obu częściach "Expendables", ale tutaj on gra pierwsze skrzypce i nie ma do pomocy innych kult twardzieli. Jest sam i musi sobie radzić z całym złem, które trafia na redneckowe zadupie do jego miasteczka. Niby pomagają mu młoda lasia, jej chłopak, gruby zastepca i pajac z "Jackassów" (plus momentami inni mieszkańcy), ale to Arni robi największą rozpierduchę - w końcu lata doświadczeń za nim i wie, jak się takimi sprawami zajmować. Dobra, prosto z mostu - filmik to żadna rewelacja czy arcydzielo, ale jak najbardziej udany powrót Arnolda po latach - to po prostu dobry akcyjniak w starym stylu, z prostą fabułą, jasnym podziałem na zlych i dobrych itp. Rzeczy najważniejsze - są fajne pościgi, sporo się strzelają, krew tryska na lewo i prawo, ale nie jest to w zaden sposób tryskanie przesadzone, efekciarstwa nie uświadczyłem (na upartego moze jedna akcja z samochodem zlego i odziałem S.W.A.T.), wszystko skręcone po bożemu, bez udziwnień i żadnych slo-mo pierdół, ot, stary dobry action Arni. Ze strony złych wiadomo, najlepszy Peter Stormare (naprawdę niezła rola), główny zły raczej średnio na jeża, ale Arnold mu za bardzo pocwaniakowac nie da - siła, pompa i te sprawy, wiadomo. Akcyjka na poziomie, poczatkowo rozwija się raczej powoli, poznajemy głównych ludków, padają pierwsze trupy - klasyka i kanon. Później tez jak w podręczniku - akcja zaczyna nabierać rozmachu, by w końcówce dać to na co fani tego typu kina czekają. Do wad zaliczyć można oczywiście wszystko powyższe ;) ale to jeśli ktoś tego typu kina nie lubi. Z bardziej przyziemnych rzeczy - razi w oczy troche użycie green screena w końcowej bitce, ale można to przeboleć. Przydałoby się tez napisać Arniemu jakieś lepsze one-linery, bo te tutaj wypadają różnie, choć i kilka dobrych się znajdzie. Wkurwia tez pajac Knokxville, ale za dużo go nie ma a i jego postać w sumie całkiem sympatyczna - ot taki dobroduszny pojeb, fan broni i strzelania. I to tyle. Reszta jak pisałem trzyma dobry poziom, kaskaderka jest, pościgi są, strzelaniny jak najbardziej są - szczerze powiem, że brakowało mi trochę takich bezpretensjonalnych filmików w kinach. R-ka absolutnie niewymuszona, reżyser się nią nie podnieca i dobrze - tam gdzie są ofiary jest i krew, tam gdzie są emocje, padają bluzgi - proste, jak w życiu. Podsumowując - dobry, skrojony w oldskulowym stylu film z Arnim, który na pewno warto zobaczyć. Mniej więcej na coś takiego się nastawiałem, jakichś większych oczekiwań nie miałem no bo i czego tu oczekiwać - każdy wie jak, gdzie i o czym to będzie ;) Mozna było tę zupę przesolić, do czego na szczęście nie doszło, pan reżyser wszystkie składniki wymieszał jak dobry kucharz i wyszła bardzo smaczna zupa z trupa :) Arnold żyje i ma się dobrze, czekem na kolejne filmiki z jego udziałem, a "The Last Stand" jak najbardziej polecam. Bałem się, że będę musiał Arnoldowi powiedzieć - "You fucked up my day off", ale się obeszlo ;) Aha - na sali oprócz mnie dwie osoby, ale godzina 15:30 i poniedziałek. Ogólnie jednak w UK film hitem raczej nie będzie, choć chciałbym się mylić. W sumie na "Jaws" tez były oprócz mnie dwie osoby ;) RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Mental - 28-01-2013 Cytat: ot taki dobroduszny pojeb, fan broni i strzelania. Rola w sam raz dla mnie. Nawet na castingu byłem, ale wybrali Knokxville'a :( RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Gal Anonim - 29-01-2013 Whoa, przez moment pomyślałem, że Mental to jest Johnny Knoxville. To by tyle wyjaśniało! RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Hannibal - 18-02-2013 Chciałem właśnie sprawdzić kiedy dokładnie jest polska premiera, pamiętałem że w marcu, wchodzę więc na filmweb, a tu data premiery zniknęła. http://www.filmweb.pl/film/Likwidator-2013-603082/discussion/Premiera+Filmu+Likwidator+Odwo%C5%82ana+!!!!!!!!!!!!!,2139291 Trzymajcie mnie... RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Mental - 18-02-2013 Ja ciągle nie wiem, kiedy u nas w Ameryce premiera "Dead Man Down", a co dopiero "The Last Stand". RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Gieferg - 18-02-2013 Pewnie wyjdzie za rok-półtora, tak jak to było z 30 Days of Night, wszyscy zainteresowani już dawno widzieli a tu nagle zapowiedziano polską premierę :P Last Stand zrobił klapę na miarę Dredda, ja się ciesze, że przynajmniej tego ostatniego mieliśmy okazję zobaczyć u nas w kinach (krótko bo krótko ale jednak). RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Hitch - 05-04-2013 http://www.the-editing-room.com/the-last-stand.html Cytat:FADE IN: :) RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Mental - 05-04-2013 Akcja toczy się w Arizonie? Zajebiście. Love this state. :) Na pierwszej stronie pisałem, że areną zmagań będzie Karolina Południowa. RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - soldamn - 24-04-2013 Zawsze mam problem z takim kinem. Zastanawiam sie, czy to jest az tak cyniczna satyra, czy jednak ten film jest rzeczywiscie tak glupi. Bo filmu z tak absurdalna fabula nie widzialem od czasu Battleship. I jesli liczycie na cos w stylu commando, czyli starego dobrego Arniego, to sobie odpusccie. to raczej poziom jego ostatnich produkcji przed pojsciem w polityke. Do tego z niesmiesznymi zartami rodem z mtv. Najbardziej w oczy kole niski budzet. Sluzby specjalne w tym filmie to w porywach 10 osob (FBI scigajace najniebezpieczniejszego przestepce na swiecie ma w porywach 3 samochody i 1 helikopter). Siedziba agentow wyglada jak jakies call center w Polsce. Przydupasow bossa tez jest w porywach z 10. Efekty specjalne niesamowicie sztuczne. Zarty niesmieszne, do tego blizej im do mtv badz baya niz do lat 80. Fabula absurdalna niesamowicie. Do tego aktorzy graja jakby im sie nie chcialo. Arnie wyglada jakby zapomnial jak sie mowi po ang, Whitaker jakby gral za kare. Generalnie ogladajac to mozna sobie zadac jedno wielkie: WTF. Co nie znaczy ze oglada sie zle, to dosc bezproblemowa rozrywka niskich lotow. RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Szaman - 26-04-2013 W zasadzie mogę podpisać się pod opinią powyżej. Głupawa komedia (?) sensacyjna, która jednak jednocześnie posiada zbyt wiele wątków tzw dramatycznych i zbyt mało werwy, aby przełknąć bez oporu motywy pochodzące gdzieś z pogranicza Bonda z Moorem i fantastyki. Całość jest tak mało angażująca i przewidywalna jak rola Knoxville'a, dodatkowo chyba tylko w "Herkulesie w Nowym Jorku" widziałem gorszego Arnolda. Jestem świadomy jego aktorskich ograniczeń, ale tutaj Arnie gra i mówi tak, jakby obejrzał wszystkie poświęcone mu odcinki "Nostalgii Critica" po czym postanowił je przebić. 4/10 RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Mental - 27-04-2013 Cytat:FBI scigajace najniebezpieczniejszego przestepce na swiecie ma w porywach 3 samochody i 1 helikopter Oraz super wyszkolonych agentuf! :) RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - military - 27-04-2013 Świetny film, doskonała zabawa, dokładnie to, czym powinien być. Brutalny, rzucający fuckami, wesoły ale nie głupawy, R-rated z prawdziwymi rozbryzgami krwi (no, zazwyczaj), totalnie pro-gun, promujący amerykańskie wartości.:) Początek wprawdzie nie jest najlepszy, ale druga połowa jest znakomita. Rozrywka w starym stylu, ale nie siląca się na udawanie starych filmów. Arnold wcale niezły! W kategorii filmów akcji klasy B o szeryfach walczących z gangami: 9/10. RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Mental - 28-04-2013 Pobyt w Kalifornii wyrobił złe nawyki u Arnolda - osoby powyżej 21 roku życia mogą w Arizonie nosić dowolną broń bez zezwolenia, zarówno w sposób ukryty, jak i na widoku. Dlatego pytanie o pozwolenie, które zadał Konoxville'owi, było nie na miejscu i w złym guście ;) Biedak musiał potem kwitów na siebie szukać. No chyba że Arnold to taki szeryf psychopata jak w "Unforgiven", który przy wjeździe do miasteczka konfiskuje przyjezdnym broń na czas pobytu, a coming out zrobi dopiero w drugiej części. W każdym razie wiecie, co z takimi szkiełami robić - na mój koszt :) Film jako całość głupawy, ale fajny. 7/10 RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Hitch - 28-04-2013 Cytat:Ale wiecie, co z takimi robić - na mój koszt :) Przyślę ci kiedyś rachunek ;) RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Juby - 05-06-2013 Obejrzałem w poniedziałek i mam mieszane odczucia. Przez większość czasu dobrze się bawiłem (dużo akcji, trochę humoru, eRka), ale zbyt dużo rzeczy jest tu do dupy, aby film ocenić pozytywnie. Knoxville chyba nigdy tak mnie nie irytował jak tutaj, Arnolda jest dość mało (i po latach zapomniał już jak się "gra", bo jego rola nawet jak na niego jest słabiutka), komputerowe iskry i krew zamiast prawdziwych, no i niebywale głupia fabuła przysłoniły mi prawie wszystkie fajne sceny. Jest to bardzo średni powrót Arnolda na duży ekran w roli pierwszoplanowej, jeden ze słabszych filmów w jego karierze. Z oceną waham się między 4-5/10 (może powtórka to rozstrzygnie, bo pewnie kiedyś do filmu jeszcze wrócę). RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Gieferg - 08-06-2013 Film fajniejszy niż myślałem, że będzie, Knoxville mniej wkurzający niż myślałem że będzie, strzelanina w mieście mimo ewidentnego CGI jest zdecydowanie najlepszym fragmentem filmu, nocna akcja nawet wzbudzała jakieś emocje, no i samochody też fajne. Ot przyjemny akcyjniak z jajem, pewnie kiedyś do niego wrócę. 7/10 RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Martinipl - 11-06-2013 Do akcji na ranczu, czyli strzelaniny przy moście jest znośnie. Potem film osiąga dno, że można zobaczyć gaz łupkowy... Fabuła cały czas przywodzi mi na myśl "Atak na posterunek", nawet wszystko tutaj jest zrobione podobnie jesli chodzi i gore i "element zaskoczenia". Ale to inna bajka. Tak jak napisalem, do shootoutu przy moście wygląda to spoko. Kupiłem patent, dość efekciarski, odbicia bad guya: wiadomo, skoro to taki big fucking boss, to i trzeba zrobić sprawę nietuzinkowo. Ale facepalm miałem, że gość ucieka samochodem, bo wiadmo, rajdowiec w aucie ma największe szanse i wysyłają TYLKO jeden pierniczony helikopter aby go szukać a jak już go znajdują, to facet jest przygotowany (dobra, patent z NV jest niegłupi). Budowa mostu też nieglupia, usprawiedliwia ucieczkę samochodem, ale kurde... SAMOCHODEM?! Żodyn, ŻODYN policyjant nie wpadł na to aby rozłożyć kolczatki tu i ówdzie, choć to standardowa procedura u nich podczas blokad. Okej. Dalej. Po akcji z blokadą, kiedy taranują policję i zabijają niemalże wszystkich całe STANY byłyby postawione na nogi. Co drugi film made in USA cierpi na tę dolegliwość - to chyba powinno znaleźć się w"paradzie banału", ale w XXI wieku wszystko dzieje się lajtowo. Gdy już liczyłem, że jatka przy moście będzie zaczynem dobrego filmu, po masakrze z udziałem kilkunastu strzelców wyposażonych w broń automatyczną jest czas na pogawędkę na komisariacie. Wiadomo, kawa przy stresie ważna rzecz, trzeba też koniecznie powspominać. Serio? Ja bym w ciągu 3 minut zrobił z tego budynku twierdzę, tak na wszelki wypadek, gdyby chociż jeden z tych fagasów zechciał pojechać za mną i mnie uciszyć. Acha, i z braku szpitala trupa zostawia się... a nie ważne, trupy kolegów mogą leżeć gdzie popadnie - trzeba pogadać. Ciąg głupot scenariuszowych przekracza wszelkie normy. Do tego dochodzi efekciarstwo ala Bay - pościg an autostradzie i wyeliminowanie swat - myślałem że udzerzenie Bonda w barierę mostu by zahamować motór to szczy debilizmu, a tu proszę, można śmiało zatrzymać ciężarókę ważącą bodajże 5 i pół tony przy prędkości (ile tam było? 120mph?) i jest to całkiem rozsądne wyjście! Dalej. Kuloodporne pojazdy to rzecz normalna, ale człowiek, który przeżył strzał z LAW'a to chyba terminator (a nie, on by padł). Suche teksty, onlinery, gadki gdzie nie trzeba, nawet jest czas na pocalunek pomiędzy zabijaniem ludzi, laska amatorka strzela ze snajperki lepiej niż wynajęci przez bad guya komandosi. A, szkoda słów na ten film... 1/10 (za akcję na schodach i na autobusie). RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Mental - 02-09-2013 Na animal attack najlepsze recki w internecie! Niestety nie jest oldskulowo. Jest 'czadersko' jak przystało na kino XXI wieku dla ciot. Kolorowe wypasione, tuningowane bryki i pościgi w stylu 'Szybkich i Wściekłych', obsada zebrana z grupy frajerów i niedojebów aby tylko trafić do szerszego targetu i komediowe zagrania rodem ze slapstickowych filmików. -- Critters Dla mnie TLS to mega zwód pod każdym względem. Wczoraj obejrzałem to coś po raz drugi, bo uwielbiam klimaty środkowego i dalekiego zachodu w USA ze szczególnym wskazaniem na Dolinę Słońca w Arizonie. Niestety - nawet obrazki nie ratują tego zakalaca. Na dobitkę pytanie Arnolda o pozwolenie na broń - to mnie ostatecznie dobiło :) RE: The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) - Martinipl - 16-10-2013 wywołam wojnę, ale żeby temu filmowi wystawić 7/10 to trzeba mięc spore braki albo dużo alko we krwi podczas seansu. |